Gdybym mogla byc facetem

11.06.04, 23:50
Awantury o nieopuszczanie deski i okupacje lazienki... kompletny brak
wyrozumialosci dla zakupow takich, jak nowy, przefantastyczny gadzet
elektroniczny i zupelnie powalajaca szminka Estee Lauder...
Tak mi sie wydaje, ze czasem empatia nie wystarcza - mimo najlepszych checi.
Wszystkie te bezsensowne, bo wynikajace z niemozliwosci porozumienia,
klotnie, problemy i rozstania. Mam wrazenie, ze w porozumieniu plci pomoglaby
znacznie mozliwosc zamienienia w osobe plci przeciwnej.

Gdybyscie mogli zamienic sie w kobiete i gdybyscie mogly zamienic sie w
faceta - na, powiedzmy, tydzien, to co byscie robili?

I dlaczego.

zet.
    • caorle Re: W życiu bym nie chciała... 11.06.04, 23:54
      za duża odpowiedzialność...
      • caorle Re: W życiu bym nie chciała... 12.06.04, 00:05
        Porozumienie płci...? A to co to takiego? Kojarzy mi się z płetwą i łuską.
        Moja płeć porozumiała się z płcią mego męża...hi.hi...
    • Gość: krish Re: Gdybym mogla byc facetem IP: 62.233.233.* 12.06.04, 00:00
      ziemiomorze, a może to tylko Ty nie potrzafisz porozumieć się ze swoim facetem?
      Nie uogólniaj i nie nazywaj tego : "niemoznością porozumienia"

      nie chce być kobieta. widziałem aplikatory TAMPAX
      z drugiej strony: te wielokrotne orgazmy...
      ale ja mogę sikać na stojąco
      • ziemiomorze Re: Gdybym mogla byc facetem 12.06.04, 00:15
        Gość portalu: krish napisał(a):

        > ziemiomorze, a może to tylko Ty nie potrzafisz porozumieć się ze swoim
        facetem?

        Doceniam zainteresowanie ale nie zamierzam omawiac mojego zycia eortyczno-
        milosnego publicznie.

        > Nie uogólniaj i nie nazywaj tego : "niemoznością porozumienia"

        Istotnie, lekko przesadzilam; mozesz to nazwac licentia poetica; przerysowanie
        dla dobra tematu.

        > nie chce być kobieta. widziałem aplikatory TAMPAX

        Ja tez, i co?
        Pomysl o plastrach do depilacji

        > z drugiej strony: te wielokrotne orgazmy...
        > ale ja mogę sikać na stojąco

        Zeby kobietom zapewnic te wlasnie przyjemnosc, wymyslono ergonomiczne tutki dla
        dam; podobno sa w powszechnym uzyciu w niektorych rejonach Szwecji.

        Naprawde nie korci Cie, zeby zobaczyc jak to jest na przyklad miec piersi?

        zet.
        • Gość: krish Re: Gdybym mogla byc facetem IP: 62.233.233.* 12.06.04, 00:19
          nie. czuje się w pełni komfortowo jako facet i doceniam fakt, że mogę podziwiac
          kobiety.
    • jan_stereo Re: Gdybym mogla byc facetem 12.06.04, 14:38
      Szczerze,tak bardzo szczerze,nie dostrzegam w istocie zwanej "Kobieta" cech
      powodujacych chec bycia "Nia",i nie chodzi o to, ze mnie by sie to moglo nie
      podobac.Ogarniam czy tez dostrzegam, roznice i fizyczne i mentalne, w zwiazku z
      czym nie ciagnie mnie do zmiany tzw. poznawczej.Jesli juz,to tylko po to, by
      potestowac zachowanie facetow(choc to moge przewidziec juz teraz, bez zmiany),
      w sensie zabawy psychologicznej.
      • komandos57 [...] 12.06.04, 14:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kvinna jaka bym była 14.06.04, 09:39
      Czasem dałabym komuś w ekhem mordę, gdy na to zasługuje. Mniej bawiłabym się w
      konwenanse. Prawdopodobniej byłabym mniej empatyczna, mniej nastawiona na
      kontakty z ludźmi a bardziej zadaniowo co, nie powiem, byłoby całkiem niegłupie.

      Chodziłabym w kamizelce na gołe ciało, skórzanej, i prężyłabym muskuły.

      :)

      Chyba przedostatnia "Polityka" pisała o eksperymentach z testosteronem u
      kobiet.

      Co jeszcze?
      Spróbowałabym poderwać jakąś interesującą damę - jestem ciekawa, czy to trudne.

      • ziemiomorze Re: jaka bym była 14.06.04, 16:32
        kvinna napisała:

        > Czasem dałabym komuś w ekhem mordę, gdy na to zasługuje. Mniej bawiłabym się
        w
        > konwenanse. Prawdopodobniej byłabym mniej empatyczna, mniej nastawiona na
        > kontakty z ludźmi a bardziej zadaniowo co, nie powiem, byłoby całkiem
        niegłupie
        > .

        Wiec myslisz, ze to sprawa plci?

        > Chodziłabym w kamizelce na gołe ciało, skórzanej, i prężyłabym muskuły.
        >
        > :)

        Mialabys kwadratowa szeke i na imie 'Arnold'?
        :-)

        > Co jeszcze?
        > Spróbowałabym poderwać jakąś interesującą damę - jestem ciekawa, czy to
        trudne.

        Gdybys celowala w wielbicielki bicepsow i skorzanych wdzianek, to pewnie nie :-)

        Mnie intryguje kompleks malego penisa i kwestia czy na pewno codzienne golenie
        sie jest bardziej uciazliwe niz comiesieczny okres.
        No i - czy, jak utrzymuje moj przyjaciel - faceci jednak maja trudniej (bo on
        sie upiera, ze tak) - ze 'wybujala seksualnosc utrudnia im dzialanie' (phi,
        jakby kobiety nie moglby miec takowej).
        z.
        • kvinna tak, myślę, że to sprawa płci 14.06.04, 16:39
          ale nie wartościuję.

          Bo skąd mogę wiedzieć?
          Wolę podyskutować.

          Nie, nie. Jeśli już podrywać to atrakcyjne, kobiece, tajemnicze...Kobiety.
          Niemal ich nie ma na ulicach. Szkoda. To takie westchnięcie, że kobiety ciśgle
          w tych głupich dżinsach z widoczną kością nogi (to białe wytarcie).

          Nie. Nie Arnold.

          Całkowicie i ewidentnie nie.

          Golenie? Uciążliwe?
          A depilacja? Może nie codzienna a jednak?

          Nie ma kobiet z -jak to nazywasz-wybujałą seksualnością?



Inne wątki na temat:
Pełna wersja