Gość: kamila
IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl
18.08.01, 15:49
Jestesmy razem od ponad 3 lat, nie wiem, moze dotychczas nie zauwazalam "tego",ale od kilku miesiecy zauwazyla, ze z kazda propozycja np. wyjzadu, wyjscia do kina, na spacer
musi wyjsc z mojej strony, a ON czeka az ja cos wymysle i laskawie sie zgodzi. Przestaje
mi sie to podobac, czasem chcialabym rano uslyszec, np. nie masz ochoty na wypad nad jezioro itp. Sadze ze ten jesgo brak inicjatywy wypywa z wygodnictwa, jemu po prostu jest wygodnie siedziec w domu przed komputerem .
Nie wiem czy mozna , czy ja moge, wytrzymac z kims takim przez reszte zycia...
Poradzcie co zrobiz, zeby On zaczal inicjowac jakies wspolne wypady?