Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
15.06.04, 15:04
ze my ludzie jestesmy w prostej linii produktem Ewolucji.
Sprobojcie mnie przekonac, ze Ewolucja nie tylko wyprostowala nasze grzbiety,
ale i:
- nalozyla nam buty na nogi
- podala obcinaczki do paznokci
- zalozyla okulary
- zakryla nam przyrodzenia
- kazala zawierac zwiazki malzenskie ....
i tak (cholernie) dalej.
Sprobojcie mnie przekonac, ze Ewolucja, calkiem dobrowolnie, zaczela nagle
separowac nas od zewnetrznego swiata, poglebiajac przepasc pomiedzy NAMI
i cala reszta ...
Czyzby nagle Ewolucja spostrzegla swoj blad, sama siebie nazwala glupia,
i sciagajac nas z drzew kazala "uprawiac role w pocie czola" by cos wrzucic
do garnka ... blad ? moze bledem bylo przesterowanie naszego rozwoju w
kierunku, ktory tak dobrze znamy ...
Co ja o tym mysle ? Hm, czasami mam wrazenie, ze jestesmy wysadzonym desantem
na planecie zupelnie nam obcej, i na drodze "ewolucji" staramy sobie
przypomniec i imitowac swiat, do ktorego kiedys nalezelismy, swiat szklanych
domow, sztucznych miast, sklonowanych wujkow i braci, swiat chaosu i
pospiechu ...
Wyglada to tak, jakbysmy szli jedna z mozliwych drog rozwoju, wcale nie
najlepsza i niepasujaca do tej planety ... bedacy tu przypadkiem.
Imagine.