pogaduszki na sex czacie..

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 23:35
No wlasnie.. witam Was. czy wg Was to jest zdrada? Czuje sie bardzo zraniona,
tym bardziej, ze on stwarzal wrazenie. ze tylko ja sie dla niego licze..wiem
jacy sa faceci..tylko po co to zapewnianie ze jestem jedyna? Zwiazek jest
swiezy, po dlugich komplikacjach i czekaniu na to zeby byc ze soba razem a tu
takie rewelacje.. Co ja mam myslec?
    • ziemiomorze Re: pogaduszki na sex czacie.. 16.06.04, 00:10
      Jesli on to ukrywal przed Toba, albo 'zapomnial o tym wspomniec' to to jest
      zdrada. W mojej opinii (chyba zesmy o tym rozmwiali, ale calkiem mozliwe, ze mi
      sie fora myla) zdrada jest wtedy, kiedy jest oszukiwanie w obawie przed tym, ze
      robi sie cos, czego nie zaaprobuje druga strona.

      zet

      PS Ale nie pytaj sie innych, co maja myslec, proponuje. Na Twoim miejscu
      skupilabym sie na tym, co czujesz i o tym zawiadomila tego pana. Niech wie, co
      Ci to robi. Jakosc Waszej relacji moze wyznaczyc jego reakcja.
      • robertoniro Re: pogaduszki na sex czacie.. 16.06.04, 00:19
        od pogaduszek do spotkania -
        lepiej nie kusic diabla.
    • Gość: ryb Re: pogaduszki na sex czacie.. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.06.04, 00:20
      odrazu zdrada, a moze sobie po prostu jaja robil. pewna jestes ze to bylo na
      powaznie?
    • jmx Re: pogaduszki na sex czacie.. 16.06.04, 03:25

      Moim zdaniem nie.

      Punkt widzenia faceta: jesteś dla niego jedyna bo Ciebie wybrał i chce z Tobą
      być, mieszkać i Ciebie kocha.

      Co masz myśleć? Forumowicze mają Ci powiedzieć? ;-)
      Powiedz mu, że Ci to przeszkadza i rani i wolałabyś żeby tego nie robił.
      • Gość: waranka Re: pogaduszki na sex czacie.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.04, 08:23
        Moja znajoma miała taka ,podobna sytuację.Kiedy sie dowiedziała,ze facet
        namiętnie dyskutuje z panienka ,powiedziała mu o tym .Ten mówił ,ze to
        nieprawda.W koncu przyznał sie.Znajoma nic ni powiedziała,a koles jak nie
        wyskoczył na nia,ze to przez nia ,że nic nie mógł jej powiedzieć ,bo
        wiedział ,ze nie podobałby jej sie to.No i w ogóle to ona jest winna ,że on
        zpanienka jak sie przynał tylko seksił.Jak się potem okazało namietne smsy tez
        były i soczyste maile.Ze z nia nie mogłby sobietak mowić o seksie i byc tak
        wulgarnym i w ogóle,ze ma zal do niej ,ze nie mógł jejj tego powiedzieć.Ze
        jesli nie rozmawia z nia wulgarnie to jet to przejaw jego szacunku do niej
        jako kobiety.Nie mogł zrozumieć ,zejesli czegos szukał tzn czegos mu
        brakowało...
        W kazdym razie,moja kolezanka,zrobiła tak.. ją to tak dotknęło ,ze tylko go
        powiadomiła ,że wie,że i ze to moralnie kiepsko wyglada,ze jest to głupie i
        niedojrzałe tłumaczenie.Ze miał inne sprawy do załatwienia,a tego nie zrobił
        oddając się uciechom wirtualnym.O tyle było to bolesne ,ze wirtualna panannica
        miała tak samo na imie jak moja koleżanka ,to było straszne ,że facet sie nie
        opamietał ...Ona w zasadzie nic nie zrobiła tylko powiedziała i
        zamilkła.Powiedziała ,że to co zrobił trudno jej oceniqc. i nic wiecej się nie
        odezwała.Zwałaszcza jak sie potem okazałoto był jakis objaw nielojalnośc i
        kolejny.
        I jak koles zaczął szalec jeżdzic za nia,to az strach:):)pozrywał wszytskie
        dziwne znajmosci...Ze ja kocha i takie tam.Sa nadal ze soba.A ja sie tak
        zastanawiam na ile mozna budowac z kims takim zycie?
    • Gość: patrycja Re: pogaduszki na sex czacie.. IP: 195.114.160.* 16.06.04, 08:25
      Pana jak najbardziej poinformowalam, jego reakcja byl atak, ze to nic takiego
      itp, pozniej troche spokornial, ale nadal twierdzi, ze to 'nie ma z nami nic
      wspolnego'. Ten tekst mnie rozwala, a z kim ma? jesli ja sie z kims innym
      przespie to tez nie bedzie mialo z nami nic wspolnego? Wiem, ze przyklad jest
      drastyczniejszy, ale przepraszam o czym on z tymi pannami w sieci rozmawia, o
      zalozeniach pozytywizmu??
      Na jaja tego raczej nie robi, to nie ten bezpieczny typ..
      W sumie sam stwierdzil, ze gdybym ja cos takiego robila to tez mialby zal, wiec
      sam niejako przyznaje, ze to nie jest ok.
      • Gość: waranka Re: pogaduszki na sex czacie.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.04, 09:31
        Patrycja ,no cholera no jest cos nie tak...jemu musiało sie to podobac...mnie
        tylko chodzi wiesz o taka przyzwoitośc..elelmentarna..wole ludzi ,któryz maja
        zasady.. nie dlatego nie zdradzam ,bo komus to sprawi przykrość-to jest jakis
        element poswięcenia -a dlatego ,ze JA jestem lojalna ,ze pewnych rzeczy się
        nie robinie robie pewnych rzeczy dlatego ,że nie robię ,a nie dlatego ,ze jakis
        bat nade mna wisi... mnie sie wydaje ,ze o to chodzi..to jest tak nie bije
        dziecka ,bo uważam ,ze przemoc jest okropna a nie dlatego ,ze ktos to zobaczy
        i pomysli o mnie sobie coś...
        a fakt jest taki ,ze wirtualny swiat jest niebezpieczny ,bo taknakręcic moze i
        jak wczesniej powiedział robertniro,nagle moze nastapić spotkanie.. aten facet
        koleznaki to taki kolo co nie lubi płacić za siebie ,-brac
        odpowiedzialności..zawsze wszyscy sa winni ludzie ,okoliczności..on
        nigdy......wierzę Ci ,ze nie wiesz co masz robic patrycja..w zaasdzie nic sie
        nie stało ,z drugiej strony dał koles ciała,nadszarpnął zaufanie....z jakiegos
        powodu znia rozmawiał a nie chodfził np na ryby...
    • j_ar Re: pogaduszki na sex czacie.. 16.06.04, 09:23
      wg ciebie to jest zdrada, rani i to jest wystarczajace aby to wyjasnic z
      chlopcem swoim....
      kiedy widze facetow bedacych z kims ale w miedzyczasie podrywajacyh inne
      dziewczynki, seksujacy na czacie czy cokolwiek robiacy ale w formie dajacej do
      zrozumienia, ze jakby co to moze i lozko, wtedy widze, ze brakuje im po prostu
      czegos w zwiazku, o czym boja sie rozmawiac, wstydza sie, badz cokolwiek... i
      widze tez facetow, ktorzy potrafili poszalec, ale kiedy znalezli sie wlasnie z
      ta dana kobieta, to nie maja w sobie potrzeby ogladania sie za innymi cyckami,
      niesmaczne wydaje im sie podrywanie tak dla zartu, jakos tak szanuja osobe z
      ktora chca byc i dla ktorej chca sie starac
      • Gość: waranka Re: pogaduszki na sex czacie.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.04, 10:02
        no własnie o to chodzi,o to chodzi..
        • Gość: patrycja Re: pogaduszki na sex czacie.. IP: 195.114.160.* 16.06.04, 10:54
          Dokladnie Waranko zgadzam sie z Toba co do lojalnosci, nie robi sie czegos nie
          dlatego ze boje sie ze ktos mnie nakryje tylko czuje ze tak sam z siebie..
          Najsmieszniejsze jest to, ze to on wlasnie mi takie farmazony do glowy wkladal,
          jakby pozniej nie mogl spojrzec w lustro itp.. Tak oczywiscie ja wiem ze nic
          takiego sie nie stalo, tylko skad ja mam wiedziec czy on sie z nimi nie umawia?
          czy nie ma za tym czegos wiecej?
          Czy mu czegos brakuje w sexie? Ja nie jestem z tych pruderyjnych, nie sadze
          zeby odkryl cos z tymi pannami nowego..Po prostu chyba go rajcuje to ze byl to
          ktos inny.. Oszalec z tymi facetami mozna, chyba zajme sie jakos praca
          dobroczynna, szkoda na nich czasu i energii..
          • seksuolog Fachowo 16.06.04, 13:53
            Gość portalu: patrycja napisał(a):

            > Czy mu czegos brakuje w sexie? Ja nie jestem z tych pruderyjnych, nie sadze
            > zeby odkryl cos z tymi pannami nowego..Po prostu chyba go rajcuje to ze byl
            >to ktos inny.. Oszalec z tymi facetami mozna, chyba zajme sie jakos praca
            > dobroczynna, szkoda na nich czasu i energii..

            No bez przesady, trzeba do sprawy podejsc bardziej fachowo:

            Jaki jest profil erotyczno-seksualny twojego faceta? (np. seks to dla niego
            absolutnie najwazniejsza sprawa?, erotoman?, oglada namietnie pornole,
            sexpisma?, zawsze napalony? itd)

            Jakie opinie wyglasza o kobietach w ogole? (np. kobiety to w gruncie rzeczy
            dziwki?)

            Czy masz wyobrazenie co on moglby mowic o waszym zwiazku i wspolzyciu gdyby
            rozmawial indywidualnie z seksuologiem?
    • Gość: ss kochanka mojego męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:05
      mam podobną sytuacje i mase pytań bez odpowiedzi, jeśli chcesz wpisz na onecie
      w wyszukiwarkę blogów: siła serca i poczytaj, to mój blog i moja rzeczywistość
      pozdrawiam serdecznie, trzymaj się
      • Gość: patrycja Re: kochanka mojego męża IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 18:57
        Profil erotyczny? Chyba do konca nigdy nie wiadomo co w czlowieku drzemie, ale
        poki co nie zauwazylam jakis niepokojacych dewiacji..W kazdym razie jakby nie
        bylo, nie ufam mu juz tak jak kiedys. Czas pokaze, poki co zajme sie soba i
        swoimi sprawami
        • seksuolog Inna droga 17.06.04, 07:44
          Gość portalu: patrycja napisał(a):

          > Profil erotyczny? Chyba do konca nigdy nie wiadomo co w czlowieku drzemie,
          >ale poki co nie zauwazylam jakis niepokojacych dewiacji.

          To za duzo powiedziane, nie tu mowy o dewiacji a tylko o profilu. Jezeli np.
          facet jest baaardzo nacelowany na seks i kobiety to bedzie go ciagnelo na
          czaty i przewalanki.

          >W kazdym razie jakby nie bylo, nie ufam mu juz tak jak kiedys. Czas pokaze,
          >poki co zajme sie soba i swoimi sprawami

          To nie jest dobra postawa bo oznacza ze wycofujesz sie a to jest podkopywanie
          zwiazku. O wiele bardziej konstruktywne byloby nawiazanie komunikacji z
          partnerem i ustawienie sprawy na nowo. On moze robic takie hece z glupoty nie
          zdajac sobie w pelni sprawy z twoich odczuc. W kazdym razie powinien byc
          dokladnie uswiadomiony jakie sa twoje emocje.

          No i kluczowa sprawa bylaby tez jego opinia co sadzi o waszym zwiazku. Jesli
          poslucha sie opinii panow szukajacych kontaktow na boku (czaty, romanse,
          agencje) to nigdy (z wyjatkiem marginesu seksomaniakow) nie uslyszy sie pochwal
          pod adresem partnerek. A sa narzekania na zla atmosfere i niezadowalajace
          wspolzycie i stad szukaja odprezenia na lewiznie.
Pełna wersja