praca. konflikty z szefem.

08.04.12, 19:12
Witam. Piszę tu pierwszy raz z nadzieją że ktoś pomoże mi te sprawy poukładac sobie w glowie. Pracuje 5 lat w tej samej firmie. Jestem juz doswiadczonym pracownikiem w swoim zawodzie, mam dobry kontakt z -nazwijmy to- klientami, jestem bardzo zdyscyplinowana, empatyczna, kiedy trzeba to stanowcza, asertywna, nie pozwalam sobie wchodzic na glowe, nie przynosze spraw domowych do pracy, nie spozniam sie, jak ktos mnie prosi to zgadzam sie zamieniac zmiana w grafiku czyli ide wspolpracownikom na reke, jestem uczciwa, samodzielna zyczliwa, ogolnie ciezko jest sie przyczepic do czegos w mojej pracy. Od 2 lat mniej wiecej odczuwam ataki ze strony przelozonej najpierw jednej, potem drugiej. Dotycza one nic nie znaczacych drobiazgow ktore w uwagach tych osob urastaja do rangi przestepstwa straszliwego. A dzieja sie nie ze wzgledu na ma zla wole tylko uwarunkowania srodowiskowe ktore wszyscy znamy przeciez.
Skąd ta nienawisc? Co przez nia przemawia? Zazdrosc? Poczucie zagrozenia? Wypalenie zawodowe? Moze swoj stres /naciski centrali/ wyladowuja na mnie? Dodam ze zadna z nich nie ma dzieci, a ja mam dwoje. Czyzby to wlasnie wplywalo na tak rozne postrzeganie spraw dnia codziennego? Jestem zdezorientowana.
    • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 19:18
      Jakie to ataki, na czym polegaja? Ktorego etapu twojej pracy dotycza?
      • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 19:28
        np. składu "monetowego" salda w kasie. Wczoraj oddałam kase gdzie było duzo monet 5 zł, 10gr, 20gr, 5gr, jedna jednozłotówka i nie było 2zł ani 50gr. Ludzie od rana placili stówkami a ja od rana blagalam o drobne. bezskutecznie. Była wściekła. Dla mnie takie saldo nie byłoby zadnym problemem:(
        • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 19:40
          Masz jakis wplyw na saldo monetowe? Sa wskazowki ogolne jaki powinno miec sklad?
          • leokadia_25 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 19:49
            Jej chyba chodzi że to saldo było przypadkiem a ta kobieta po mimo że saldo nie było jej na rękę czepia się tej dziewczyny bo nie potrafi/nie chce zrozumieć że ta dziewczyna nie ma na to żadnego wpływu,ona się na niej wyżywa.To Niemożliwe chcę Cię o czymś poinformować tylko nie wiem gdzie to zrobić,mogę to zrobić w następnym poście?Coś się wydarzyło za Twojej kadencji tu na forum i chcę Ci powiedzieć jak to się skończyło a Ciebie nigdzie ostatnio nie ma.
            • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 20:18
              Lepiej napisz email. Wbrew informacji powyzej, obok zyrafy, juz tu od konca marca nie moderuje.
              • leokadia_25 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 20:57
                Ok.Zaraz napiszę.
          • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 19:54
            Taki ona chce skład żeby miała komfort na początku. Ja sobie z tym poradze akurat, zrobie tak zeby miala, dopracuje to. Tylko ta wscieklosc jej jest niewspolmierna do sytuacji. Biorac pod uwage ile razy dziennie ja tuszuje jej niechlujstwo swiecac oczami przed klientem, ile razy dziennie ja ratuje jej dupe pilnujac podleglego personelu w sprawach istotnych... tylko nic nie mowie jej o tych sytuacjach, nie skarze sie, to nie jest w moim stylu. Ja jakos rozumiem ze miala duzo pracy ze miala stres ze mogla niedopatrzyc czegos. Ja pracuje ciezko caly dzien, koncze wykonczona a tu taki dym o taka bzdure. Wczoraj nie odezwalam sie. Ale jutro chyba sie odezwe...
            • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 20:14
              I co chcesz jej powiedziec?
              • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 20:18

                A co powinnam?
                • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 20:20
                  jak sobie zaplanuje to bedzie jak w tym kawale o małpie i krokodylu:)
                  • lifeisaparadox Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 21:16
                    Ciężko tak planować zachowanie.
                    Ja miewałem tak że często dosięgały mnie jakieś uwagi, więc z czasem zacząłem sam takie uwagi serwować gdy coś mi nie pasowało i musiałem poprawiać po kimś. Robiłem to z wyrzutem takim dość stanowczym i uszczypliwym ale nie agresywnie.

                    Myślę że ludzie najbardziej się złoszczą jak sami mają sobie coś nieuświadomionego do zarzucenia, tak że to może być to właśnie.
                    • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 21:27
                      jedna z opcji jest taka ze uwaga za uwage. krytyka za krytyke. ale milo wtedy juz nie bedzie. pojdzie lawina dyskusji i nerwow o pierdoly i wszyscy beda sie stresowac idac do pracy. ja nie chce takiej wojny bo ona nic nie wnosi. ale nie chce tez przyjmowac krzywdzacych uwag i czuc sie jak ostatnie gowno ktorym przeciez nie jestem.
                      Ja sie moze nie nadaje juz do pracy "pod" kims.
                      • lifeisaparadox Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 21:37
                        To nie potrafisz bez nerwów?
                        • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 21:48
                          juz jak ona wdycha powietrze zeby mi cos na wydechu powiedziec to ja czuje jak krew mi zaczyna buzowac:/
                          nerwy są. kiedys nie bylo. teraz juz są.
                          • lifeisaparadox Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 23:19
                            Czasem tak bywa i już, zmiany fluidów w atmosferze i drażliwość nie odpuszcza.
                            Ja staram się robić wszystko żeby porzucać powiększanie tego co mnie drażni i prowadzi do złości, a gdy odpuszczam to znajduję komfortowe stanowisko pozwalające mi zająć się przyjemniejszą pozycją. Może też powinnaś spróbować po mojemu, porzucić ten temat, odpuścić myślenie o tym co było drażniące i zresetować sobie nastawienie.
                            Po sobie wiem że złość sprawia że mam klapki na oczach i widzę tylko czerwoną płachtę, a jak odpuszczę to klapki spadają, widzę cały świat poza tą płachtą. Często tak się kontruję.
                            To się później fajnie udziela innym.
                            • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 09.04.12, 09:51
                              chyba musze wycwiczyc to na nowo ale jakos nie pasuje mi w doroslym zyciu pozycja "daj spokoj, głupszemu sie ustępuje" bo ten "on" mnie reprezentuje a ja ciezko pracuje aby on mogl na stanowisku kierownika odstawiac swe dziecinne fochy.
                              • lifeisaparadox Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 01:48
                                Ale to musisz lekceważyć szefa traktując go jak "głupszemu się ustępuje".
                                Co do dziecinnych fochów, to może sama je robisz i nieświadomie przypisujesz drugiej osobie?

                                Ja nie bez powodów piszę że lepiej przestać myśleć w tych kategoriach i nabrać dystansu.
                • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 20:35
                  A co czujesz, tak wewnetrznie?
                  • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 08.04.12, 21:17
                    że jestem z innej planety.
                    • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 09.04.12, 07:51
                      ok, tylko chodzi mi o to,co czujesz w sensie - jak odpowiedz bylaby szczera, gdybys mowila do kogos, na kim ci zalezy?
                      • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 09.04.12, 09:42
                        Chciałabym powiedziec ze nie ma ludzi bez skazy, roznimy sie systemami wartosci, zyjemy w roznych srodowiskach i zamiast za wszelka cene gnoic siebie nawzajem powinnismy sie szanowac, odpuszczac sobie pewne rzeczy bo ogolnie kazdy sie stara dobrze pracowac i to widac golym okiem. Kazdy z osobna wnosi do firmy nowa jakosc, kazdy z nas jest lubiany przez jakas grupe klientow, kazdy jest wartoscia ktora rozkwitac moze tylko w dobrej atmosferze i przy spokojnym zrownowazonym zapleczu.
                        Ale dlaczego to ja mam jej to mowic? przeciez to ona powinna takie rzeczy wiedziec. to jej zaufano i powierzono delikatny material jakim sa ludzie, do kierowania. Jej powierzono to stanowisko jej zaplacono 2 razy tyle co mnie i to ona powinna byc glosem rozsadku a nie histeryczka..
                        • renkaforever Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 00:36
                          To chyba praca nie dla ciebie. Za dlugo sie tam marnujesz. A moze porozmawiaj z nia na osobnosci, przy herbatce, moze na lunchu. Wyjasnij swoje zale . Zaden szef, NIKT nie ma prawa stosowac agresji w stosunku do drugiego czlowieka.
                          • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 09:01
                            nie pojde na herbatke.
                            za duzo chyba wymagam od osob na wyzszych stanowiskach.
                            maja prawo miec swoje slabosci.
                            maja prawo czegos nie potrafic rowniez rozmawiac z podwladnymi.
                            wdech wydech wdech wydech
                        • to.niemozliwe Re: praca. konflikty z szefem. 12.04.12, 20:46
                          ida771 napisała:

                          > Chciałabym powiedziec ze nie ma ludzi bez skazy, roznimy sie systemami wartosci
                          > , zyjemy w roznych srodowiskach i zamiast za wszelka cene gnoic siebie nawzajem
                          > powinnismy sie szanowac, odpuszczac sobie pewne rzeczy bo ogolnie kazdy sie st
                          > ara dobrze pracowac i to widac golym okiem. Kazdy z osobna wnosi do firmy nowa
                          > jakosc, kazdy z nas jest lubiany przez jakas grupe klientow, kazdy jest wartosc
                          > ia ktora rozkwitac moze tylko w dobrej atmosferze i przy spokojnym zrownowazony
                          > m zapleczu.
                          - i to jest dobra wypowiedz. Sluszna, uczciwa i oparta o twoje przekonania. Tak mow. Mow co czujesz i do czego masz wiare.

                          > Ale dlaczego to ja mam jej to mowic? przeciez to ona powinna takie rzeczy wiedz
                          > iec. to jej zaufano i powierzono delikatny material jakim sa ludzie, do kierowa
                          > nia. Jej powierzono to stanowisko jej zaplacono 2 razy tyle co mnie i to ona po
                          > winna byc glosem rozsadku a nie histeryczka..
                          - a te czesc wypowiedzi sobie daruj. Bo tu nie kierujesz sie soba, tylko tym co wypada, a co nie ( bo co inni pomysla). Nie zazdrosc, ze placa wiecej, zawsze jest ktos, komu placa wiecej :-).
                          Nie przypisuj tez jej histerycznosci, bo to zamyka cie na komunikacje z nia.
                          Jak powiesz, to, co u gory w pierwszym akapicie, to nie oczekuj od razu efektu, daj jej sie przespac z tematem. Jesli w odpowiedzi zaatakuje, zrob unik i popros, zeby wrocic do sprawy na spokojnie po weekendzie.
                          :-)
    • sdfsfdsf Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 03:24
      nie nazwalbym cie doswiadczona i mysle ze wejde ci na glowe,
      dogadam sie z przelozonymi w kierunku totalnego spieprzenia
      twojego grafiku i uswiadomienia ci
      ze jestes totalnie niekompetentna w tym co robisz
      merry xmas
      • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 08:55
        wiem wiem nie sa najwazniejsze cele firmy ale pokazanie "ja tu rzadze i juś" :)
        • lifeisaparadox Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 09:38
          Może przestań traktować firmę jak pole do rywalizacji i zajmij się swoją pracą jak należy?
          • ida771 Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 14:59
            tego wlasnie pragne.
            • lifeisaparadox Re: praca. konflikty z szefem. 12.04.12, 06:06
              No nie wiem, mogę na wszystkie strony Ci radzić i snuć teorie. Różnie to bywa, czasem sami mamy uprzedzenia i widzimy atak zanim on nastąpi, tak też pisałaś w którejś wypowiedzi że czujesz taką awersję do tej czy tamtej osoby i już zanim coś powie czujesz napięcie. Też mam wrażenie że jesteś trochę zmanierowana w tym sensie, że łatwo się obrażasz o jakiś przytyk czy mocniejsze słowo, może masz takie lękowe nastawienie do wchodzenia w relacje z innymi ludźmi, defensywne usposobienie - to w szerszym znaczeniu nazywa się mechanizmami obronnymi - albo takie unikanie konfrontacji ze zdarzeniem i umieszczanie się z punktu widzenia ofiary czy inne tego typu. To prowokuje i jak gdyby wymusza na drugiej osobie postawienie się w roli agresora, bądź frustrację że została tak odebrana. Tak czy owak napięcie rośnie.

              Nie jest też żadną tajemnicą że jeśli ktoś Cię lubi, to nie będziesz mieć utarczek.

              Ja nie znam recepty na lepsze radzenie sobie w relacjach społecznych, od tego są dość długie terapie czy to indywidualne czy grupowe, na których możesz zastanowić się i zrobić remanent w swoich relacjach z ludźmi. Ja myślę że Tobie tutaj najbardziej potrzeba rozwoju i ewaluacji, a nie uciekania się do jakiś formułek i racjonalizowania szczegółów. Ja mam wrażenie że Ty po prostu kulejesz w stosunkach międzyludzkich, być może popadłaś w jakiś kryzys, dołek i jest to tymczasowe, ja tak przynajmniej miewam, albo też po prostu tutaj powinnaś się rozwinąć.
    • renkaforever Re: praca. konflikty z szefem. 11.04.12, 21:25
      Nikt nie ma zadnego prawa okazywac drugiemu agresji w postaci slownej, czy jakielkolwiek innej. To jest ponizajace. Jak lubisz byc ponizana, to czemu w ogole o tym piszesz? Zaakceptowalas ten jej bezpodstawny agresywny atak na ciebie, zdarzylo sie ich wiecej, a ty uwazasz, ze to w porzadku, ze ona ma do tego prawo. Ona nie ma zadnego prawa zachowywac sie agresywnie w stosunku do ciebie i kazdego pracownika.
    • trinna Re: praca. konflikty z szefem. 24.05.12, 10:50
      "Stokłosa gałęzista jest ekstraktem dla ludzi, którzy mają ambicję, by dokonać w życiu czegoś wspaniałego, ale nie potrafią odnaleźć drogi życiowej. Czasami są to ludzie, którzy próbowali wielu zawodów, ale nadal nie czują się spełnieni. Stan charakteryzowany przez Stokłosę pojawia się często u ludzi młodych, którzy stają przed dylematem wyboru szkoły lub studiów, ale nie potrafią określić, co ich naprawdę interesuje. Stokłosę stosuje się również dla ludzi przeżywających wypalenie zawodowe.
      Nadaje życiu kierunek, ułatwia wybór szkoły, studiów (porównaj z Czerwcem jednorocznym). Pomaga odzyskać zainteresowanie i zaangażowanie pracą zawodową w przypadku wypalenia zawodowego." - znalezione na centrum terapii bacha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja