p.aniela
19.06.04, 03:14
w zwiazku z watkiem iwana i kilku niezwykle fascynujacych wypowiedzi jakie
sie tam pojawily (cossa, Luty, sueno) copiuje fragment ciekawej moim zdaniem
dyskusji o "innej" wykladni chrzescijanstwa:
Mysle, ze moze to byc ciekawym materialem do przemyslen - dla mnie bylo.
1) Chrześcijaństwo wierzy, że Bóg stworzył ten materialny świat z niczego, co
istniało przedtem, że jest on niedoskonały, lecz nadal pozostaje wizerunkiem
Boga i jest zasadniczo dobry, i jest teatrem naszego moralnego i duchowego
rozwoju w kierunku osiągnięcia pełnej dojrzałości jako synowie i córki Boga
na pielgrzymce ku ostatecznemu szczęśliwemu zjednoczeniu z Bogiem w
przeobrażonych lub "gloryfikowanych" ciałach w Niebie. Kurs wierzy, że ten
materialny świat nie jest w ogóle produktem Boga, lecz częścią wyjściowej
jaźni Chrystusa, która oderwała się w rodzaju snu oddzielenia od Boga (nie
rzeczywistego oddzielenia) i wytworzyła ten materialny świat jako rodzaj
świata snu lub projekcji myśli jako wyraz próby ego, by uciec od Boga. Bóg
nie wie nawet o istnieniu tego "świata snu", gdyż jest on faktycznie
nierzeczywisty.
2) Dla chrześcijaństwa Jezus jest jedynym Synem Bożym, Drugą Osobą W Trójcy
Jedynego Boga, a zatem posiada tę samą boską naturę, co jego Ojciec, i
dobrowolnie przybrał rzeczywiste ciało i naturę ludzką, zrodzony z Marii,
odbył człowieczą wędrówkę w ciele w tym materialnym świecie, by nam pokazać,
jak żyć, jak autentyczne dzieci Boże, naprawdę umarł na krzyżu, by
odpokutować za nasze grzechy, i zmartwychwstał ponownie w rzeczywistym lecz
gloryfikowanym ciele, by jako taki na zawsze przebywać ze swym Ojcem i Duchem
Świętym w Niebie. Kurs wierzy, że Jezus nie jest naprawdę boski w swej
naturze, lecz że jest częścią oryginalnej jaźni Chrystusowej, która usiłowała
oderwać się od Boga, by stworzyć świat snów, w którym teraz żyjemy, lecz był
pierwszym, który obudził się z tego snu i rozpoznał go jako sen, i jest teraz
miłującym nauczycielem, który pomaga pozostałym z nas obudzić się również.
Nie ma zatem rzeczywistego ciała, w rzeczywistości nie umarł na krzyżu, ani
nie zmartwychwstał zatrzymując na zawsze rzeczywiste ciało. Wszystko to jest
jedynie częścią świata snów powstałego z projekcji myśli ego, jako
oddzielonego od Boga.
3) Zgodnie z chrześcijaństwem, Jezus naprawdę umarł na krzyżu, by odpokutować
za ludzkie grzechy, by nauczyć nas zarazem głębi zła w poważnym grzechu, jak
i jeszcze większej głębi boskiej miłości chętnej, by nam przebaczyć i
przywrócić nas do nawet wyższego zjednoczenia z Bogiem. Zmartwychwstał w
rzeczywistym, lecz gloryfikowanym ciele, by skutecznie dokonać w nas tego
przywrócenia do nawet bliższego zjednoczenia z Bogiem, niż przed naszymi
grzechami. Kurs, z drugiej strony, uczy nas, że Jezus nigdy naprawdę nie
umarł na krzyżu; jego "senne" ciało zostało zaiste powieszone na krzyż, lecz
jedynie zdało się umrzeć zgodnie z projekcjami myśli tych, którzy życzyli mu,
by został skazany na śmierć, by się w ten sposób go pozbyć, a przez to pozbyć
się również i Boga. Nie zmartwychwstał zatem naprawdę w rzeczywistym ciele,
które nigdy i tak nie było rzeczywiste. Przekaz Ewangelii jest jedynie
symboliczny dla tego, jak pamiętali Jezusa jego wyznawcy.
4) Zgodnie z nauką chrześcijańską, Eucharystia jest sakramentem przemiany
chleba i wina w rzeczywiste ciało i krew Chrystusa ukryte pod pozorem chleba
i wina, który powtarzany jest nieskończenie podczas mszy katolickiej lub
eucharystycznej liturgii dla uczczenia pamięci śmierci Jezusa za nasze
grzechy. Dla Kursu nie może być żadnej takiej rzeczywistej przemiany chleba
i wina w ciało i krew Jezusa, ponieważ on nigdy nie miał rzeczywistego
ciała. Jest to zatem czczenie pamięci miłości, jaką Jezus miał dla nas.
5) Według Kursu istotą świata snów, w którym teraz żyjemy, jest to, iż nie
reprezentuje on autentycznej rzeczywistości, a jedynie projekcję myśli o
pozornym oddzieleniu od Boga, z której powstało nasze złudne ego i jego
snucie tego snu o materialnym świecie, oddzielonym od Boga, jako ucieczki ego
przed jego snem o ścigającej go zemście Boga. Ten świat snów nie został
wytworzony przez nasze obecne indywidualne ego, lecz przez jedno oryginalne
ego, które odłamało się w swym świecie myśli, a następnie progresywnie
podzieliło na fragmenty w postaci wielu ego, których doświadczamy dziś jako
indywidualnych ludzi. Lecz, gdy już znajdujemy się w tym świecie snów,
musimy w nim żyć i radzić sobie z nim w moralnie odpowiedzialny i miłujący i
przebaczający sposób, jak uczył nas Jezus, abyśmy mogli przebudzić się ze snu
jak tylko nasza lekcja szkolenia się w tym "pokoju lekcyjnym" zostanie
ukończona, i ponownie zwrócić się do błogiego zjednoczenia z Bogiem, którego
nigdy naprawdę nie utraciliśmy. Chrześcijańscy myśliciele są przeciwni idei,
że nigdy naprawdę nie zgrzeszyliśmy, ani nie odwróciliśmy się od Boga, i że w
świecie snów moglibyśmy posiadać konieczną wolną wolę, by podejmować
autentyczne moralne decyzje, lub postanowić powrócić do Boga. Lękają się, że
znikłaby rzeczywistość i doniosła ważkość moralnego świata, ponieważ wierzą,
że jedynie rzeczywiste osoby mogą podejmować autentyczne moralne decyzje.
fragment dyskusji: (Dr. Kenneth Wapnick (course) i Dr. W. Norris Clarke (
T.Jezuita)
szczegoly po polsku tutaj:
www.miraclestudies.net/Polish6k.html
i w jez. ang: www.miraclestudies.net