Gość: konsternacja..
IP: *.vline.pl / 213.25.96.*
19.06.04, 18:42
jestem w zwiazku od 4i pol roku.
teraz on wyjechal na pol roku (wraca w lipcu wiec juz niedlugo)
i kochalam go bardzo zanim wyjechal
kochalam jak wyjechal
ale w miare jak zbliza sie czas powrotu to tym bardziej nie chce zeby wracal.
tzn chce ale boje sie ze przestalam go kochac.
to straszna glupota
bo powiecie ze to znaczy ze wcale go nie kochalam. Ale ja wiedzialam
WIEDZIALAM TO ze to jest wlasnie TEN!!
dlaczego tak sie mi stalo?
zaczelam sie bac ze to tylko z nim do konca zycia bede
ze jestem mloda a jestem "skazana" na niego.
nie odejde bo boje sie to jakies fanaberie
boje sie ze sie okaze ze stracilam milosc swojego zycia
boze, juz nie wiem co myslec ani co robic....