Szukam psychologa w 100licy !! pilne !

21.06.04, 12:13
Mój przyjaciel ostatnio przechodzi załamanie (rozwód, utrata pracy...)on twierdzi, ze nic mu nie jest, ale to widac ze zaczyna go przerastać cała sytuacja.
Szukam jakiejś poradni w Warszawie, która nie bylaby płatna, np osrodki błękitnej lini, bo prywatne wizyty sa koszmarnie drogie i to by jego na pewno jeszcze bardziej zniechęciło...
Czy słyszeliście o takich miejscach ? Czy ktos na forum miał już z tym doświadczenie i mógłby mi coś polecić ??
z góry dziękuje za pomoc.
    • alkmaar z tego co widać, to 21.06.04, 12:38
      nikt cię nie prosi o znalezienie tego darmowego psychologa. błogosławieni ci,
      którzy nie uszczę?liwiajš innych na siłę
      • manon_pl Re: z tego co widać, to 21.06.04, 12:45
        nie chodzi o zadne uszczęśliwianie, tylko tak to jest z facetami, ze nie lubia pomocy innych a szczególnie specjalistów. A co w tym złego jeżeli podesle mu jakiś adres ??
        Myśle, ze na tym polega przyjaźń, chyba, że się myle ??
        • kvinna alkmaar, chyba Cię wygaszę 21.06.04, 13:02
          Wrrr.

          Na tym polega przyjaźń. Między innymi.

          Wiesz? Proponuję jakiś Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
          Słuchaj, zadzwoń do Telefonu Zaufania (nie wiem, skąd jesteś, a to ważne) i
          poproś o namiary do takowego.

          W Wawie świetnie się rozmawia z Panią Renatą z Bemowskiego Tel. Zaufania (w
          tamtym roku wt.14-17).

          Alkmaar, niedźwiedzią przysługą jest wysyłanie kogoś na terapię długoterminową,
          a nie podanie dłoni, gdy się potyka.

          Wrrrr.

          • kvinna Aha, to stolica 21.06.04, 13:05
            Czyli do rzeczy mówię.

            Polecam, serio.

          • alkmaar Re: alkmaar, chyba Cię wygaszę 21.06.04, 13:06
            wyga?. tak będzie najlepiej.
        • alkmaar nic w tym złego, 21.06.04, 13:03
          jednak każdy psycholog spyta twego kolegę, jaka jest jego motywacja, i jeżeli
          on powie, że jego motywacjš jest to, że ty mu dałe? adres, bo uwazasz, że co? z
          nim jest nie w porzšdku, to zdaje mi się, że pan psycholog powie, żeby? to ty
          sam do niego przyszedł. Chęć odwiedzenia psychologa powinna wypływać od samej
          osoby zainteresowanej, nakłanianie/załatwianie komu? wizyt może przynie?ć
          odwrotny skutek, tak więc, w imię przyja?ni, pozwól koledze, zeby to on
          zadecydował, czy ma pój?ć do psychologa, czy nie, czy jest na ta wizytę gotowy,
          i czy jest ona mu potrzebna. amen.
          • kvinna Panie Boże, kopnij go w siedzenie 21.06.04, 13:08
            Alkmaar, wywalasz się na ulicy, tracisz przytomność.
            Podchodzę i pytam:

            - Tyyyy, zostawić Cię w spokoju, czy wezwać Ci emergency?

            Alkmaar, Ty jesteś chodzącym podręcznikiem, czy myślisz trochę?
            • komandos57 [...] 21.06.04, 13:29
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • moc_ca amen 21.06.04, 13:10
            alkmaar napisał:

            amen.

            Oj, alkmaar .. jedynie to, cytowane przeze mnie, słowo Ci "wyszło"!
      • manon_pl Re: z tego co widać, to 21.06.04, 13:12
        bardzo dziękuje za pomoc. Nie zamiezam nikogo pchac na siłe, podam mu tylko adres, czy telefon i reszte juz zostawie jego inwencji.
        Ja jestem z małopolski więc mam z nim utrudniony kontakt, aletego prosze Was o pomoc w szukaniu kontaktów.
        Kvinna jestem Ci bardzo zobowiazana !!!
        Pozdrawiam.
    • alkmaar empatyczne dziewczęta 21.06.04, 13:26
      których zadaniem zyciowym jest niesienie pomocy innym .... tak, to b.
      szlachetne. Rzucaja sie na swojš ofiarę i nie wypuszczš jej z ršk, póki nie
      spełniš się w swojej opiekuńczej misji .... doskonale rozumiem wasze oburzenie,
      dziewczęta.
      • kvinna głupota kwadrat 21.06.04, 13:29
        Zauważ, że podajemy numer telefonu, ślad, namiar, a Ty "ciągle tę kobietę
        niesiesz", jesli pamiętasz, o co chodzi.

        Facet skorzysta, jeśli będzie chciał. Tyle.

        p.s. Twoja wartość bazuje na tym, na ile komuś pomożesz? Nie czujesz się wart
        po prostu dlatego, że jesteś?

        • alkmaar jeszcze raz odbije piłeczkę 21.06.04, 13:46
          "nie niosę tej kobiety" tylko odniosłem sie do twojego i moccy oburzenia. na
          dodatek widzę, że twoje wypowiedzi niosš za sobš agresję, a więc wydaje mi się
          że twój pomysł wygaszenia mnie jest jak najbardziej na miejscu. no chyba, że
          chcesz tš swojš agresję wyrażać dalej, i dalej będziesz się gubiła w domysłach,
          na czym oparte jest poczucie mojej warto?ci. ale nie będę już na to reagował.
          amen.
          • komandos57 tez cuin dzieki 21.06.04, 13:47
            alkmaar napisał:

            > "nie niosę tej kobiety" tylko odniosłem sie do twojego i moccy oburzenia. na
            > dodatek widzę, że twoje wypowiedzi niosš za sobš agresję, a więc wydaje mi
            się
          • komandos57 tez ci dzieki za odbijanie pileczki 21.06.04, 13:49
            o tak.bede uczyc sie gry odbijania pileczki a ty bedziesz mi przynosil.....pies
            sie zmeczyl
          • kvinna Oburzam się, że pewnych rzeczy nie rozumiesz 21.06.04, 13:54
            A przedstawiałeś się jako terapeuta.
            A nawet ko-.

            Nie jestem agresywna per se, ale odpowiadam na Twoją agresję.
            Resztę argumentów na moje oburzenie masz wyżej.

            Przykład własny.

            Zapytano mnie, jak długo się nosiłam z pomysłem na terapię.
            Zachwyciłam się trafnością pytania.

            Nie zapytałabym natomiast nigdy i nikogo, "kiedy pan wpadł na pomysł, aby do
            mnie przyjść z problemem", gdybym widziała, że człowiek tonie.

            Apel o szersze horyzonty...
            (agresja?)
            • komandos57 [...] 21.06.04, 13:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • manon_pl Re: empatyczne dziewczęta 21.06.04, 13:32
        jak widac kazdy z nas ma swoja wizje naprawiania swiata - i o to chodzi, bo albo bylibyśmy nadopiekuńczy, albo obojetni - a tak myśle ze uda sie znalezdz złoty środek. Tobie też dziękuje Alkmaar ;)
    • miriah Re: Szukam psychologa w 100licy !! pilne ! 21.06.04, 21:11
      manon zauważ że głos alkmaara to głos faceta w tej sprawie, ja jestem kobietą,
      ale tak zaczęłam się zastanawiać jakiej pomocy mógłby oczekiwać twój znajomy:
      może potrzebuje kasy, pracy, może spotkac się z kumplami by się zalać, jakoś
      nie chodzi mi po głowie że chciałby udac się do terapeuty, a taka propozycja,
      podrzucony telefon może w chwili, kiedy potrzebuje usłyszeć: jesteś facet silny
      mocny dasz rade zobaczysz, wywołac odwrotny skutek, albo nasunąć mu myśl: nawet
      ona uważa że ze mną nie w porządku, że jestem taki nieudany, a to chyba mało
      wspierające w efekcie. to oczywiscie hipoteza bo kto wie co on tam sobie może
      myślec :-)
      • tea_time Re: Szukam psychologa w 100licy !! pilne ! 21.06.04, 21:29
        Nie przesadzajcie,Manon w zadnym momencie nie powiedziala,ze traktuje swojego
        znajomego jako osobe bezwolna; to naturalne, ze sie martwi i szuka rady, mysle,
        ze karteczka z telefonem moze okazac sie drzwiami,czy ow przyjaciel nacisnie
        klamke i drzwi otworzy to zalezy juz tylko od niego; kazdy czlowiek ma prawo do
        wyrazania swojego zdania, nie odmawiacie prawa do samostanowienia o sobie
        bohaterowi watku, pozwolcie mowic swoim glosem i Manon:) Pozdrawiam Tea
    • anonim_ka Re: Szukam psychologa w 100licy !! pilne ! 22.06.04, 02:31
      Witaj manon :))Przejrzyj prosze starsze watki, gdzies tam komus z wawa
      podawalam namiary na psycho. Przy ul Twardej -to przychodnia.Nie pamietam
      nazwiska .Postaraj sie dowiedziec Na Dereniowej 52/54> poszukaj Adama M.
      bezpl 0-800-120-177: lub Stowarzyszenie "Ariadna" 448-50-45.. moze Roma ma
      jakies namiary.
      Powodzenia
    • Gość: Mi Re: Szukam psychologa w 100licy !! pilne ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 05:05
      Przeżyłam wiele podobnych wątków, utrata pracy, męża, zaufania do znajonych,
      pieniędzy, choroba, czy ja wiem co jeszcze :)
      I nie byłam nigdy u psychologa, nawet nie chciałam. Wiesz, co mi było
      potrzebne? Bliscy ludzie i spotkania z nimi, czas kogoś bezinteresownie dla
      mnie roztrwoniony.
      Depresję spotęgował fakt, że jakoś nikt nie był bezinteresowny, wszyscy koili
      swoje sumienia ochłapami w postaci rad: prochy, lekarz, bądź silna, musisz TO
      odnaleźć w sobie.
      Koledze psycholog nie pomoże. U mnie trwało to 2 lata, ciągle się nie
      pozbierałam.
      Jemu potrzebna jest prawdziwa pomoc i uczucie, że jest komus potrzebny, że coś
      dla kogoś znaczy.
      Brawo dla Ciebie, że chcesz pomóc, ale nie tędy droga.
    • alkmaar tak więc istotš sprawy jest to, 22.06.04, 11:38
      w jaki sposób mozna pomóc przyjacielowi w jego kryzysowej sytuacji - ja
      osobi?cie nie podsuwałbym mu gotowych recept ("masz tu adres do psychologa"),
      ani nie udzielał rad ("powiniene? wzišć się w gar?ć"). powiedziałbym, że
      wspieram go w trudnej sytuacji i że w każdej chwili może liczyć na mojš pomoc,
      (ale niech to on okresli jak ta pomoc ma wygladać : np. "nie radzę sobie, pomóz
      mi znale?ć jakiego? psychologa", "pomóz mi znale?ć jakš? pracę", czy też co?
      innego w zależno?ci od sytuacji). Powtarzam jeszcze raz - nasze wizje
      rozwišzania trudnych sytuacji wcale nie muszš pasować dla naszych przyjaciół.
      Kolejna sprawa - przeżywanie kryzysów w naszym życiu moze być dla nas bardzo
      korzystne, może być dla nas naukš, sposobem na zrozumienie pewnych spraw,
      przeżycie kryzysu może sprawić w naszym życiu przemianę. (oczywi?cie, sš
      głębokie kryzysy, z których samodzielne wyj?cie jest niemożliwe, wtedy
      potrzebna jest interwencja z zewnštrz).
      Kolejna b. ciekawa sprawa - juz od cieciństwa nie tolerowany u nas był smutek :
      rodzice zauważywszy, że dziecko jest smutne reagujš natychmiast : albo grad
      pytań "co ci jest?", "co się stało?", kto cię skrzywdził?", albo próby
      rozweselenia : "a może choć, kupimy ci ...", "A może choć, pójdziemy do ...".
      Tak samo jest w życiu dorosłym - najczę?ciej, gdy bliska osoba jest smutna
      czujemy sie w obowišzku temu zapobiec --
      • kvinna Ty częstujesz pacjentów wywodami naukowymi? 22.06.04, 11:47
        Tak tylko pytam, z ciekawości...
    • alkmaar dlaczego uważasz to, co 22.06.04, 12:09
      napisałem za wywód naukowy ? b. ciekawe ....
      • kvinna szczerze? 22.06.04, 12:19
        Pseudonaukowy.

        :)

        To znaczy...ja Ci nie wierzę.
    • alkmaar komentarz zbyteczny. 22.06.04, 12:23
      • kvinna ma się rozumieć 22.06.04, 12:24
    • Gość: psycholog Re: Szukam psychologa w 100licy !! pilne ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 17:44
      Niech kolega zadzwoni do Przychodni Kijowskiej tel 8185646, tam przyjmuje za
      darmo we wtorki i czwartki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja