Moc empatii

04.07.12, 19:35
Znalazłam w majowym numerze "Szamana" bardzo ciekawy artykuł Beaty Kościelniak i Siergieja Litwinowa pod powyższym tytułem.
mottem artykułu :"Naucz się wyrażać uczucia ,nie czyniąc wyrzutów.Naucz się słuchać.
Daj przestrzeń drugiej osobie-niech ma szanse wyrazić to,co czuje".
Eckhart Tolle.

Pozwolę sobie przytoczyć niektóre myśli z tego artykułu,bo są moim zdaniem cenne.
[i]Człowiek jako wolna istota może podejmować świadomie wybory.W komunikacji empatycznej to wybór między postawą oceniania a postawą empatii i szacunku dla drugiej osoby.Czy prawdziwa więź z drugim człowiekiem jest możliwa bez empatii,szacunku,bez chęci poznania głębi jego istoty?
Empatia to nasza obecnośc i uwaga skierowana na uczucia i potrzeby drugiego człowieka.Naszą intencją jest nawiązanie kontaktu z drugą osobą,wczucie się w nią.
Jeśli nie uświadamiamy sobie,jak postrzegamy siebie i innych,to najczęściej oceniamy innych według swoich kategorii.Im bardziej siebie oceniamy,tym bardziej oceniamy i krytykujemy innych ludzi.A im bardziej siebie znamy i rozumiemy,tym łatwiej nam wyobrazić sobie,co się dzieje w drugiej osobie.Jesli nie odkrywamy dla siebie empatii,to trudno ją też podarować innej osobie.
Empatia dla siebie oznacza,że traktuję siebie ze zrozumieniem,pytam siebie:Co teraz czuję?Czego potrzebuję? Odpowiedż na te pytania kieruje uwagę w stronę rozwiązań,celów,rozwoju.I to jest zdecydowanie efektywniejsze niż pogrążąnie się w samokrytyce,żalu albo poczuciu winy.
Zrozumienie drugiego człowieka oznacza,że nie oceniam jego doświadczeń,nie interpretuję,
nie porównuję w myślach,nie zastanawiam się w myślach czy to jest prawdą.

Zrozumienie drugiej osoby nie sprawia,że sami automatycznie zaczynamy podzielać jej punkt widzenia.Często ludziom się wydaje,że jeśli kogoś rozumiemy,to musimy się z nim zgadzać,utożsamiać,czyli podpisujemy się pod doświadczeniami drugiej osoby,mówiąc:" W takich sytuacjach czuje tak samo,też tak mam:.
Pomiędzy zrozumieniem niepowtarzalnego świata drugiego człowieka a przyjęciem jego punktu widzenia nie ma znaku równości.
Rozumiem i jednocześnie akceptuję odmienność,odrębność uczuć i przeżyć drugiego człowieka.To jest jego świat,którym się dzieli ze mną.
Empatyczne słuchanie to wysłuchiwanie drugiego człowieka z uwagą,świadomością,z otwartością,z intencją zrozumienia.Nasze myśli sa wyciszone.Nie toczymy wewnętrznego dialogu.Możemy słuchać drugiej osoby tak, jak słuchamy pieknej muzyki,a nie jak zawodowy krytyk wyszukujący nutki fałszu.
Kiedy czujemy,że jesteśmy słuchani,czujemy się widziani.Kiedy czujemy się widziani,odczuwamy połączenie sercami z drugą osobą. i]
    • renkaforever Re: Moc empatii 04.07.12, 21:20
      "Zrozumienie drugiego człowieka oznacza,że nie oceniam jego doświadczeń,nie interpretuję,
      nie porównuję w myślach,nie zastanawiam się w myślach czy to jest prawdą."

      Wedlug tej opinii moznaby wlaczyc magnetofon i wyjsc. Niech sie nagrywa. Ta opinia to totalne lekcewazenie tego, "co to ma jakis problem".
      Zrozumienie drugiego czlowieka to uruchomienie procesow poznawczych w oparciu o swoja wiedze i doswiadczenie. To analiza tego, co mowi w celu wykrycia nieprawdy. Bo jak zaakceptujesz nieprawde, to cala terapia nie ma sensu.
      • szaman.ka Re: Moc empatii 05.07.12, 18:48
        Renka napisała:
        "Wedlug tej opinii moznaby wlaczyc magnetofon i wyjsc. Niech sie nagrywa. Ta opinia to totalne lekcewazenie tego, "co to ma jakis problem".

        Wyrwałaś jedno zdanie z kontekstu,a pominęłaś to wszystko gdzie piszę czym jest empatia.

        "Zrozumienie drugiego czlowieka to uruchomienie procesow poznawczych w oparciu o swoja wiedze i doswiadczenie. To analiza tego, co mowi w celu wykrycia nieprawdy. Bo jak zaakceptujesz nieprawde, to cala terapia nie ma sensu".

        Ja nie piszę tylko o terapii,lecz o wszystkich relacjach międzyludzkich. Owszem, w terapii też jest potrzebna empatia i bez niej trudno nawet mówić o terapii.
        Z tego, co napisałaś, wynika dla mnie,że nie nadal nie rozumiesz czym jest empatia ,a terapię mylisz z procesem i z sądem nad osobą poszukującą pomocy.Ledzie też tak się to myli,ale u niej to skrzywienie zawodowe,a u Ciebie ?
    • shachar Re: Moc empatii 04.07.12, 22:59
      Nasze myśli sa wyciszone.Nie toczymy wewnętrznego dialogu.Możemy słuchać drugiej osoby tak, jak słuchamy pieknej muzyki,a nie jak zawodowy krytyk wyszukujący nutki fałszu.

      a co jeśli ta druga osoba mówi w kółko to samo? to przestaje być piękna muzyka, a zaczyna się koszmar, tak jak słuchanie w sklepie w kólko tej samej piosenki noworocznej w okolicach Gwiazdki. Do tego nie potrzeba strasznie intelektualnie się wymóżdzać, po prostu zaczynamy mieć negatywne emocje związane z niemożnościa przerwania zdartej płyty..

      Na dodatek to jakiś mit, że im bardziej siebie znamy i rozumiemy,tym łatwiej nam wyobrazić sobie,co się dzieje w drugiej osobie. bo nie jest prawdą, że wszyscy jesteśmy tacy sami i w podobnych okolicznościach podobnie rzeczy przeżywamy. Wielokrotnie miałam możność poczynić taką obserwację na sobie.
      • szaman.ka Re: Moc empatii 05.07.12, 18:33
        Myśle,że często jakaś osoba mówi w kółko to samo ponieważ to co mówi nie napotyka na zrozumienie i dlatego powtarza swój monolog w nadziei,że ktoś w końcu ją zrozumie.
        Pewnie bywają też inne przyczyn takiego zachowania.

        Na dodatek to jakiś mit, że im bardziej siebie znamy i rozumiemy,tym łatwiej
        > nam wyobrazić sobie,co się dzieje w drugiej osobie
        . bo nie jest prawdą, ż
        > e wszyscy jesteśmy tacy sami i w podobnych okolicznościach podobnie rzeczy prze
        > żywamy. Wielokrotnie miałam możność poczynić taką obserwację na sobie.
        A ja uważam,że to głęboka prawda.Owszem,różni ludzie różnie dane okoliczności przeżywają,ale to nie chodzi o identyczność przeżywania,tylko o zdolność rozumienia czyichś uczuć.Człowiek,który sam nie ma świadomości swoich uczuć i ich nie rozumie,nie zrozumie też drugiego człowieka,bo jak ?
        Tak samo, człowiek nie kochający siebie będzie miał też kłopot z pokochaniem innej osoby.
        • renkaforever Re: Moc empatii 05.07.12, 20:50
          Człowiek,który sam nie ma świadomości swoich uczuć i ich nie
          > rozumie,nie zrozumie też drugiego człowieka,bo jak ?
          > Tak samo, człowiek nie kochający siebie będzie miał też kłopot z pokochaniem in
          > nej osoby.

          Czlowiek wiele razy w swoim zyciu spotyka sie z sytuacja, ze nie rozumie siebie i swoich
          uczuc , bo jest to sytuacja nowa, nieznana. I nie rozumie, dlaczego kocha te osobe, mimo, ze "nie powinien". A sam jest w depresji, ktorej tez nie rozumie. To sa rozterki , ktorych czlowiek w zyciu doswiadcza i zadna regula tego nie wyjasni. Zycie nie jest logiczne i ubranie go w prawa, to smieszne. Dlatego, nauka sobie, a zycie sobie. Ale probujmy, probujmy, trzeba cos robic..
          • szaman.ka Re: Moc empatii 05.07.12, 21:09
            Renka napisała :
            Czlowiek wiele razy w swoim zyciu spotyka sie z sytuacja, ze nie rozumie siebie i swoich
            uczuc , bo jest to sytuacja nowa, nieznana. I nie rozumie, dlaczego kocha te osobe, mimo, ze "nie powinien". A sam jest w depresji, ktorej tez nie rozumie. To sa rozterki , ktorych czlowiek w zyciu doswiadcza i zadna regula tego nie wyjasni. Zycie nie jest logiczne i ubranie go w prawa, to smieszne. Dlatego, nauka sobie, a zycie sobie. Ale probujmy, probujmy, trzeba cos robic..

            No i dlatego też taki człowiek nie rozumie innego człowieka. Nie widzę tu żadnej sprzeczoności logicznej.
    • eirene-the-best Re: Moc empatii 04.07.12, 23:16
      Gdyby wszyscy tak się zachowywali,świat byłby rajem.Tylko czy nie byłoby to nudne ?
    • ananke123 Re: Moc empatii 23.03.13, 21:39
      Polecam świetny artykuł na ten temat w gazecie Zupełnie Inny Świat. Tytuł artykułu to O znikomym poczuciu ludzkiej wartości. Najlepsze jest to, że gazetę tworzy w zasadzie młodzież, a jest naprawdę wartościowa, serdecznie zachęcam.
    • paco_lopez Re: Moc empatii 23.03.13, 21:50
      jestem w takiej fazie życia, ze to wszystko wydaje mi się wołowym stekiem banałów, mdłego puddingu, i kawałkiem nieświeżego drobiu.
      • kropidlo5 Re: Moc empatii 24.03.13, 08:21
        Mysle, ze trzeba podchodzic elastycznie do roznych teorii i pamietac, ze kazdy czlowiek jest inny.
        Wielu domoroslych psychologow zachlystuje sie teoriami na temat psychiki i potem paradoksalnie zamiast ulatwiac to utrudnia im to zrozumienie innych ludzi, zyja w sieci pojec, nazw, diagnoz, a przestaja widziec czlowieka, to wypaczenie psychologii, bo parafrazujac 'psycholiga jest dla czlowieka, a nie czlowiek dla psychologii'.

        Co do glownego, dosc starego juz watku, ale odkopanego, to postulaty sa sluszne, mam natomiast jedna watpliwosc. Nie wiem, czy zawsze idzie w parze empatia wobec siebie i wobec innych. Ja mialem doswiadczenia dosc odmienne, bylem bezlitosny dla siebie i nadmiernie laskawy wobec innych.

        Podam przyklad, wspominalem tu wiele razy pewne toksycznego ex znajomego. Otoz to byl ex-narkoman, czlowiek schorowany (obtluszczona watroba, ciezka wada serca, cukrzyca, otylosc, nadcisnienie) lekarz zabronil mu absolutnie picia alkoholu, jedzenia slodyczy, pikantnych i smazonych rzeczy.
        On oczywiscie sie do niczego nie stosowal, jadl w KFC, pil wodke, jadl torty- i ja mu nie mowilem nic, choc myslalem o tym krytycznie, ale wspolczulem mu, ze ma tyle ograniczen i ze ciezko tak zyc na zielonej salacie. Sugerowalem mu delikatnie, by robil to z umiarem, ale calkiem przestac to wiem ze ciezko (choc lekarz tak nakazal). Jednak on potrafil wypic litra na dwoch.
        I teraz w druga strone. Ja od lat bylem kims kto 'lubi wypic'. Po prostu mialem problem z upijaniem sie i to dosc regularnym. Jestem w pelni zdrowy (fizycznie), nie mialem zadnych konfliktow z prawem ani nawet z ludzmi. Po prostu czesto sie upijalem i zgodze sie, wygladalem czasem pewnie nieciekawie- chwiejacy sie, belkoczacy to samo, na pewno szkodzilem nieco swej reputacji a moglem byc nieco uciazliwy dla otoczenia, czasem.
        I teraz, on- z zakazami od lekarzy, schorowany, byly cpun- siedzi z kuflem w reku i mi moraly prawi, ze mnie to 'nie wolno pic' a on moze bo on 'umie
        I teraz pytanie- skad taka nierownowaga w empatii? A to stad, ze to byl burak wyjatkowy i tyle. Moral: dla burakow nie ma empatii.


        • paco_lopez podsumuję i dodam.... 24.03.13, 08:47
          dla buraków, głupków, impertynentów, chamów, komuchów, złośliwych impotentów
          • kropidlo5 Re: podsumuję i dodam.... 24.03.13, 08:50
            paco_lopez napisał:

            > dla buraków, głupków, impertynentów, chamów, komuchów, złośliwych impotentów

            i dla ukraincow po piatkowym meczu.
          • aqua48 Re: podsumuję i dodam.... 24.03.13, 17:00
            paco_lopez napisał:

            > złośliwych impotentów

            To można złośliwie zostać impotentem? Na złość matuli wyjdę na śnieg i mróz w samej koszuli? Hmmm...
    • annka1989 Re: Moc empatii 26.03.13, 23:07
      Czytałam ostatnio dobry artykuł "O znikomym poczuciu ludzkiej wartości" Katarzyny Wirskiej w gazecie Zupełnie Inny Świat. Szczególnie skierowany jest do młodych ludzi, którzy nie do końca sobie ze sobą radzą... w empikach chyba można dostać
    • jan_stereo Ala ma kota a kot ma Ale - rownie cenne n/t 26.03.13, 23:51
      taaaaaaa....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja