darekocur
08.07.12, 20:32
Wkurza mnie ostatnio nie tylko brak pracy ale to że spotykam się z sytuacją, gdy ktoś mówi na mój temat nieprawdę albo obarcza mnie winą za to że nie mam pracy, szukam bezskutecznie.
Dzisiaj każdemu kto dłuższy czas nie ma pracy przykleja się etykiete "lesera" albo "niebieskiego ptaka", jak się do tego odnieść, a ilu takich ludzi co chcieliby mieć prace, szukali ale skończyły im się pomysły, lub mieszkają w dziurach zabitych dechami...
Skoro niektórzy nie rozumieją albo nie chcą rozumieć to czemu tak o tym głośno, albo przemilcza się to zjawisko bezrobocia, dlaczego każdy się tak boi że zostanie bez zajęcia?
Człowieka bezrobotnego w polsce traktuje się jak margines nie ważne już kto bezrobotnym jest, nie istotny jego status, nawet w kabaretach śmieją się z bezrobotnego ci oczywiście których problem nie dotyczy, nawet nasi rządzący i prezydent unikają tego tematu jak ognia, nawet EURO było dla nich dobrym tematem zastępczym no bo nic poza EURO się nie liczyło w okresie EURO.