Gość: Ethlinn
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.06.04, 19:59
Proszę wytłumaczyć mi, skąd u osoby którą posądzam o bycie jedną z moich
lepszych koleżanek świadome pragnienie udowadniania mi że nic dla niej nie
znaczę?
Jak wytłumaczyć to, ze wydzwania do mnie, prosi o spotkania, a potem nagle ni
z gruszki ni z pietruszki mówi/ robi rzeczy które nie mają nic innego na celu
jak wbicie szpili i zasygnalizowanie że każda przypadkowa osoba spotkana na
ulicy jest ważniejsza i bardziej godna uwagi niż ja?
Znam ją od 9 lat, kiedyś była moją rzeczywiscie-przyjaciółką, ale potem się
posypało co nie znaczy że nie mamy dość bliskiego kontaktu.
Rozmowa z nią na ten temat moze być trudna, bo najprawdopodobniej będzie
zaprzeczać.
Zupełnie nie wiem czym jej zachowanie może być spowodowane;-\