Odpoczynek po pracy

12.08.12, 23:01
Witam, czasem was podczytuję, ale ostatnio zastanawiam się co zrobić.
Od jakiegos czasu mam problem z oderwaniem się od pracy po pracy, więc też nie odpoczywam i jestem wszystkim zmeczona. Piszę, bo po urlopie, tydzien w gorach, tydzien z rodziną wrocilam na tydzien do pracy i byłam totalnie zmęczona, nie odpoczęłam, sądzę, ze zwyczajnie w ciagu roku jestem zmęczona. Od dłuższego czasu zauważam, ze nie potrafię pracy zostawić w pracy, czesto myslę o niej w domu chociaz nie musiałabym i to jest dobijajace. Staram się miec i odpiwednio duzo wolnego normalnie i urlopy, a jednak.... nie odpoczywam juz.
Często łapie się na tym, ze mysle praktycznie cały czas o czymś zwiazanym z pracą. Mam dosyc trudną to fakt, wymagającą prajktycznie cały czas skupienia i czsem wychodzę zwyczajnie "wyprana".
Mam swoje pasje, czytam, ogladam TV. Teraz znów siedzę na wolnym, tydzien, juz nigdzie nie wyjezdzam, chociaz wstępnie planowałąm, nawet do rodziny, bo zwyczajnie chce się zregenerowac.
Moze problem tkwi w tym, że mieszkam sama i zwyczajnie nie ma się z kim od tego oderwac. Myślę jednak, ze są mi poterzebne jakies metody, aby się nie wypalić, bo czuję, ze jestem na prostej do tego. Pracę generalnie lubie.
Moze ktoś cos poradzi. Proszę.
    • yaxe jak podczytujesz, to masz jeszcze luksus 12.08.12, 23:07
      • 2bieguny Re: jak podczytujesz, to masz jeszcze luksus 12.08.12, 23:10
        na czym polega luxus?
        • yaxe masz jeszcze czas na podczytywanie 12.08.12, 23:13
          • 2bieguny Re: masz jeszcze czas na podczytywanie 12.08.12, 23:14
            Mam generalnie sporo wolnego czasu.
            • yaxe Re: masz jeszcze czas na podczytywanie 12.08.12, 23:19
              2bieguny napisała:

              > Mam generalnie sporo wolnego czasu.

              wiec moze cierpisz na syndrom permanentnego przemeczenia

              lub czegos brakuje w twoim organizmie

              nie jestem specjalista, sorry
              • 2bieguny Re: masz jeszcze czas na podczytywanie 12.08.12, 23:21
                własnie szukam rozwiazania.
    • szczesliwy_pierozek Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 12:29
      a jakas aktywnosc ruchowa, sport praktykujesz? trzeba kanalizowac stres i wietrzyc czerep, a sportow do wyboru masz od groma, poczawszy od szachow ;-) a na maratonie skonczywszy.
      • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 14:02
        raz w tygodniu basen, teraz prawie codziennie cwiczę 30-40 minut na rózne grupy mięśniowe, wg instruktora fitness, kiedys rower, ale teraz mnie nudzi. Do pracy jak tylko mogę idę pieszo, mam jakies 30 minut nawet jak się wlokę.
        • to.niemozliwe Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 14:52
          Nie masz jakichś marzeń, pasji, które chciałabyś i mogłabyś realizować w wolnym czasie?
          Nauka nowych umiejętności, książki, hobby?
          • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 18:04
            Z nowych umiejętnosci, haftuję krzyzykowo, od 3 lat, polubiłam to, bo uczy cierpliwości.
            Mam za soba tez inne zainteresowania, które porzuciłam, bo ostatecznie nie były dla mnie.
            Na basenie pływam, nie siedzę w bąbelkach bo nie przepadam. Fitness zawsze do wilgotnej koszulki. Sportów ekstremalnych nie lubię, czy mam się zmuszać do czegoś czego nie lubię?
            • to.niemozliwe Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 20:41
              Wrecz przeciwnie, szukaj w sobie naturalnych zainteresowan, takich, jakie sie ma w mlodosci lub dziecinstwie. Zmuszanie sie znudzi Cie i tylko bardziej sie zmeczysz.
              • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 20:49
                No to właśnie robię, dokładnie to, na co mam ochotę, lubię też gotować oraz piec ciasta, ale nie ma komu jesc, więc to jest pewne ograniczenie.
                • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 20:50
                  Mogłabym przyjać się do stolówki :D
            • szczesliwy_pierozek Re: Odpoczynek po pracy 14.08.12, 09:41
              W takim razie niewiele Ci pozostalo... chyba tylko alkohol, zeby oderwac sie od pracy i zapomniec. Choc ja sam nie praktykuje tej metody. Wole surfing raz na pol roku.
              • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 14.08.12, 12:33
                Rzeczywiscie, super sposób, nie pomyslałam ;) Bardzo dziękuję za pomysł ;)
                • szczesliwy_pierozek Re: Odpoczynek po pracy 14.08.12, 13:23
                  Nie wiem czym sie konkretnie zajmujesz zawodowo ale wsrod tlumaczy konferencyjnych, wykonujacych jeden z najbardziej stresujacych zawodow, jest podobno najwiecej alkoholikow ;-)
                  • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 14.08.12, 14:47
                    nie jestem tłumaczem konferencyjnym, ale w moim zawodzie alkoholizm to tez poważny problem, na szczescie mnie póki co nie dotyczy, ale jak Cię posłucham, to pewnie za kilka, kilkanascie miesiecy zacznie to byc tez moim problemem, ale wydaje mi się jednak, że są potrzebne pewne predyspozycje psychiczne, a ja ich raczej nie mam, poza tym przed wypiciem nawet piwa powstrzymuje minie konieczność korzystania z samochodu.
        • szczesliwy_pierozek Re: Odpoczynek po pracy 13.08.12, 17:50
          Musisz sobie dac wycisk - jesli basen, to nie chlapanie nozkami w jaccuzi, tylko 50 basenow z niewielka przerwa na odpoczynek! Fitnes? Przy dobrej pobudzajacej muzyce! Bieganie? Maraton albo triathlon ironman ;-) Warto tez sprobowac czegos nieznanego. Sporty ekstremalne potrafia dostarczyc niesamowitych, wrecz mistycznych przezyc...

          Zalaczam inspirujace linki, hope you like it :-)

          www.youtube.com/watch?v=oS5BbSX3uaw&
          www.youtube.com/watch?v=VgVr6xgyaCI
          www.youtube.com/watch?v=3L4zSr-XjUM
    • 2bieguny Może tego nie widać, 13.08.12, 20:53
      ale robię wszystko jak należy, sport, spacery, basen, wyjazdy, haft, nie czytam, kiedys dużo czytałam, a teraz wszystko mnie nudzi i nie moge dociagnąć do konca, albo trafiam na takie jakies flaki z olejem, nie wiem. Poszukuję róznych tematycznych for, żeby może jeszcze czymś się zająć, ale myslę, ze brakuje mi jednak towarzystwa w domu, dlatego tak jakos się kotłuje. Człowiek jednak istota stadna.
      • to.niemozliwe Re: Może tego nie widać, 13.08.12, 21:03
        Tez mysle, ze nie chodzi o prace, brak zajec, czy hobby, zmeczenie, tylko o to, ze chcesz wracac do domu do kogos. Co?
        • 2bieguny Re: Może tego nie widać, 13.08.12, 21:14
          wydaje mi się, ze wtedy myśli schodziłyby na inne tory, a tak ciagnę pracę do domu i czuje się juz po tygodnoiu zmęczona.
          • 2bieguny Re: Może tego nie widać, 13.08.12, 21:20
            teraz siedzę sama w domu i jest ok, nie chodzę do pracy, mam jeszcze tydzien wolnego, zrezygnowałam z wyjazdu, bo czułam się umaltretowana po prostu, ostatnio w zasadzie potrzebowałam nawet więcej snu. Przeraziłam się, ze po 2 tyg. wolnego i po tyg, pracy padłam na nos. Wczesniej natomiast złapałam się wielokrotnie na tym, ze sytuacje z pracy długo jeszcze analizuje w domu, to mnie martwi. Potrzebuje nauczyć się zamykać drzwi pracy i tam ją zostawiac, isc do domu i mysleć o czymś innym. To wg mnie jest zadanie dal mnie, tylko jak to zrobić, to jest pytanie.
            • krytyk2 Re: Może tego nie widać, 15.08.12, 19:44
              czy możliwa przyczyną myslenia o pracy może być lęk?jesli tak-musiałabys go jakoś rozbroić
              • 2bieguny Re: Może tego nie widać, 16.08.12, 19:35
                Lęk o pracę, lęk czy ja dobrze wykonuje? Wg mnie nie, aczkolwiek jest sporo nacisków, ale radze sobie z tym. W dzisiejszych czasach niestety naciski są wszędzie. Myślę, ze nie lęk
                • krytyk2 Re: Może tego nie widać, 16.08.12, 21:06
                  lęk ma wiele wydań u tej samej osoby a także roznie funkcjonuje u róznych osób.Wg mnie jest główna przyczyna wielu nieracjonalnych zachowań.wskazanie na lęk jest motywowane tez tym ,ze dziala on dla wielu niezauważalnie,kryje sie za innymi uczuciami i stanami psychicznymi.To,że naciski sa nagminne nie oznacza też ,że ich skutki sa przez to mniej lękotwórcze,także w Twojej sytuacji.Sprobuj rozpoznać,wniknąc w swoje uczucia,znajdx chwile spokoju i zanalizuj swoje emocje.Lęk rozpoznany zmniejsza się,a poza tym bezposrednio ujawnia przyczyny sytuacji a to z kolei otwiera mozliwośc zastanowienia sie jak ja rozwiązać.
    • shachar Re: Odpoczynek po pracy 14.08.12, 15:12
      Zapisz się do maksymalnie dużej liczby terapi grupowych, kółek AA w mieście. Oni tam będą opowiadać o problemach przerostu jąder i innych katastrofach, ale w końcu dorwiesz się i Ty do mikrofonu :-)bo tego chyba Ci trzeba.
      • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 14.08.12, 15:33
        O kurteczka, a ja myslałam, ze to jest poważne forum :))) i po co chodzić do psychologa?
    • out23 Re: Odpoczynek po pracy 15.08.12, 20:40
      No a chrakter pracy:
      dokumenty kudzie, stress, relacje.. Bywa tak, ze specyfka pracy w jednym miejscu, wymaga
      nietypowej organizacji czasu wolnego.
      Wykrycie jakby powodów napięcia jest specyficzene, wymaga rozmowy z kimś kto Cie uwaznie słucha, oraz inaczej wartosciuje.
      Analiza przyzwyczajeń w pracy, zmiana wlasnej organizacji pracy, obiegu dokumentów ..
      No jak siedzisz przy kasie , to sie nagadalem :)
      nawet paplanie z ludźmi prawie obcymi, moze cos dać.. o ile wypowiadasz sie inaczej z uwagi na rozmówce..
      Typowe narzekanie, wyzwala melodyjke, której sama nie slyszysz,a stajesz się motonna dla otoczenia..no to są te ukryte interakcje z otoczeniem..
      Trzeaba jakby caly czaas zatrudniac wyobraźnie w celu wyszukiwania urozmaiceń?
      Zalecem lekturę "urok codzienności"
      • 2bieguny Re: Odpoczynek po pracy 16.08.12, 19:39
        praca srednio monotonna, praca z ludzmi, wymaga ode mnie raczej skupienia przez cały czas, czasem wydaje mi się, ze za bardzo sie własnie skupiam, że poświecam i angazuje zbyt wiele swojej uwagi, ze inni puszczają mimo uszu. Musze poczytać, Urok codzienności :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja