Gość: Imagine Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? IP: *.adsl.navix.net 01.07.04, 03:13 o tej godzinie ? ja nadaje sie tylko do monologu. sorry. ale nie upadaj na duchu. ktos sie tu nawinie. Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:17 dzien zapowiadał sie świetnie znalazłam pamiętnik po czterech latach szukania! a potem ... oczywiście chodzi o faceta i to nie byle jakiego faceta - ojca moich trojki dzieci........... Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:18 zaczelo sie niewinnie nakrylam go na niewielkim klamstwie Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:20 umowilismy sie nie zagladac na erotyczne strony w internecie no i pech chcial, ze go nakrylam Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:23 eurecka napisała: > sluchasz? i to bardzo uwaznie Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:22 eurecka napisała: > zaczelo sie niewinnie > nakrylam go na niewielkim klamstwie czyli historia stara jak swiat... Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:26 tak facet mnie robil bardzo inteligentnie w balona czuje sie po prostu zraniona no łep dałabym sobie uciąć, że mnie to nie spotka zla jestem, ze tak dalam sie wyrolowac moze mnie nie zdradził do końca, ale początk bardzo obiecujący randki i sympatie w internecie.... to odkrylam potem Boże, jak to boli Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:29 nie byloby problemu, gdyby nie te dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:32 eurecka napisała: > nie byloby problemu, gdyby nie te dzieci! mysle, ze tez by byl, tylko troche inny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? IP: *.dialup.mindspring.com 01.07.04, 03:33 eurecka napisała: > nie byloby problemu, gdyby nie te dzieci! ...jezeli nie byloby problemu, gdyby nie te dzieci, to w ogole nie ma tutaj zadnego problemu.... Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:31 skoro sie umowiliscie... znaczy sie on swinia jest, zlamal umowe A co ty tam robilas, na tych stronach znaczy sie?? ze boli, to wiem, jak jazdy bol, potrzebuje czasu, nowej perspektywy...zreszta, ja jestem od sluchania, a nie od madrych rad...bo ich po prostu nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:34 ja nic nie robiłam to on siedziel przy swoim komputerze a ja chcialam mu cos pokazac na innej stronie, ale on nie chcial, bo twierdzil, że jest bardzo zajęty i sie tak potoczylo... otworzyla sie historia... dowiedzialam się, czym sie zajmuje mój małżonek kiedy wiezorami ciężko "pracuje"... Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:47 eurecka napisała: (....) mow, wykrzycz sie... tutaj lepiej niz w domu, (chyba) w kazdym razie na razie, dopoki mysli nie pozbierasz... a potem, porozmawiac z nim ?. Moze? Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:53 dlaczego tak musi byc "bylam siewtnym przykladem", ze malzenstwo moze siwtnie funkcjonowac, bez zdrady, bez oszustwa dawalam przyklad innym... wielu podziwialo nasz zwiazek Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:54 zeby rozwod cos zalatwil ale tu sa te nieszczesne dzieci wiem, ze bede siedziec z tym drabem, ale wcale bym nie chciala Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:56 mialam na dzis ambitne plany w nocy chcialam elegancko wysprzatac chate teraz mam ochote zrobic tu mala demolke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? IP: *.dialup.mindspring.com 01.07.04, 03:58 ...demolke, ktora sama bedziesz musiala posprzatac...oplaca Ci sie...? Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 04:00 to pozostal mi juz tylko monolog bo już wszyscy chyba śpią chcialabym sie rozryczec, ale nie moge, bo ma w domu gosci... co ja im jutro powiem? slyszeli halasy w srodku nocy zreszta gonilismy sie po dworze, i wtedy nasze dzieciatko sie obudzilo gosie sie nim zajeli... Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 03:59 eurecka napisała: > dlaczego tak musi byc > "bylam siewtnym przykladem", ze malzenstwo moze siwtnie funkcjonowac, bez > zdrady, bez oszustwa > > dawalam przyklad innym... > wielu podziwialo nasz zwiazek wiesz, ja uwazam ze wszelkie przeciwnosci (?) losu czegos nas maja nauczyc, i taki punkt widzenia pozwala mi przetrwac trudne chwile. Ale po kazdym oberwaniu po lbie, czy osobistej tragedii zabiera mi sporo czasu dojscie do stany rownowagi i spojrzenia z boku, na to co powodowalo moj bol. Nie bierz tego za rade - ot taka mysl mi przyszla do glowy Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 04:04 wiem, ze prawda lezy po srodku zawsze tak mowie, kiedy dzieje sie cos takiego w malzenstwie trudno dostrzec swoje bledy jeszcze gorzej, kiedy pomysle, jak doprowadzic do stanu równowagii bo wiem, ze taka droga przede mną Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 04:09 jesli przyjme faceta z otwartymi ramionami, może uznać, że kłamstwa to rzecz którą toleruję albo jeszcze lepiej, będzie kazał się prosić, żeby został, bo nie uważa się za winnego (teraz jest wkuty, że kazałam mu pokazać sobie swoją skrzynkę) pokazał, ale przed tem wszystko wykasował! Odpowiedz Link Zgłoś
eurecka Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 04:26 jest jeszcze cos: powiedzial, ze moge sobie obejrzec jego komputer dokladnie i niby podal mi haslo ale blednie potem pojawil sie sam nie dopuscil mnie do niego, ale sam tam dzialal potem laskawie pozwolil mi przyjsc i spojrzec ale i tak usunal cala zawartosc skrzynki nie pozwilil natomiast na poruszanie sie mi na jego komputerze potem wylaczyl, podal mi haslo i poszedl kiedy uruchamialam komputer wylaczyl korki, ale ze dziecko plakalo, poszedl do niego pefidnie zabralam sie do komputera, zeby "oprzytomniec" i uzmyslowic sobie jasno i klarownie "facet mnie zdradza", wiec przekluczylam zamek w drzwiach o byl blad, bo zbil szybe i wszedl do srodka narobil halasu a potem poszedl sobie ja jestem taka "walnieta", ze sie o niego denerwowalam i polecialam prosic, zeby wrocil do domu nie chce, zeby mu sie cos stalo przeze mnie; dziekuje, ze wyrzuty sumienia! Odpowiedz Link Zgłoś
minggu Re: czy jest tu ktoś do rozmowy? 01.07.04, 04:55 sluchaj, widac, ze duzo niepotrzebnych rzeczy sie stalo. Czy mozesz na chwile usiasc i zrelaksowac sie, moze strzel sobie kielicha, czy co? i Nie rob nic. Tylko siedz, i nie mysl o tym, co sie stalo, przez chwile chociaz. Albo pomysl, ze moze nie jest az tak zle, moze jest jakas "okolicznosc lagodzaca", MOze trzeba cos z Waszym zyciem lozkowym cos zrobic, poprawic. Ale najlepiej to chyba odwroc swoja uwage od tego, co sie stalo. Obejrzyj film, zacznij sprzatac to mieszkanie na nowo... nie wiem, ale odstaw ten problem na chwile. Jemu nic sie nie stanie, nie boj sie, pewnie poszedl sie upic, albo co... nie umrze od tego. Odpowiedz Link Zgłoś