Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się ego?

07.09.12, 22:33
Ego, to fałszywa wiara w odrębność. Tymczasem wszyscy jesteśmy częścią umysłu Syna Boga. Jesteśmy Bogiem.
Ego powstało z myśli Syna Boga o separacji od Ojca.
Jak w przypowieści o synu marnotrawnym, który śnił, że opuścił ojca, ale potem tego pożałował i do ojca wrócił.
Ego uważa, że żyje w jakimś odrębnym od Ojca świecie. Świecie materialnym, fizycznym. Takiego świata nie ma. Jest tylko pozaczasowy, pozaprzestrzenny, wieczny Umysł.
Żeby się przebudzić potrzeba na początku nauczyć się nie osądzać i wybaczać. Potem wystarczy tylko nie osądzać. W ten sposób pozbędziemy się złych emocji, które wiążą nas z iluzją fizycznego świata. A ten świat przecież nie istnieje.
Proste, ale jednocześnie bardzo trudne. Jak pozbyć się poczucia winy, grzechu, małości? Dostrzec, że przecież cierpienie, ból, choroby, śmierć nie istnieją. Są tylko fałszywą iluzją ego.
Czy ktoś z Was już się przebudził, albo był bliski przebudzenia?
Obserwuj wątek
    • hatroha Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 00:13
      Żyjąc między ludźmi czasami zakładam, że napotykam na nich bo mają mnie czegoś nauczyć. Gdy mam takie nastawienie do innych, moje ego nie istnieje. Uczy się i ma w sobie tyle pokory, że czasami mam wrażenie, że nie istnieję. (w pozytywnym znaczeniu)
    • kropidlo5 Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 11:34
      Osadzanie i wybaczanie to kwestie wzgledne i wewnetrzne. Wazniejszy jest wymiar praktyczny, nie wyciaganie bldnych wnioskow. Jesli wyciagnieciem wniosku z postulatu wybaczania bedzie zapomnienie, ze Marcin P naciagnal klientow Amber Gold na kase, to naciagnie kolejnych, a chyba nie o to chodzi.

      Wedlug nie wybaczanie ma sens w przypadku czynow osob, ktore lubimy czy potzebujemy, ale jak ktos niejest z nasej orbity, to raczej bym to nazwal odizolowaniem sie mentalnym i fizyczym.
      • helschuc Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 11:59
        Jeśli śniłeś, że ktoś Cię okradł, a po przebudzeniu stwierdzasz, że to był tylko sen, to jakie znaczenie ma ta rzekoma kradzież i Twój żal, złość i rozpacz jakie odczuwałeś w czasie snu?
        Już pewnie po godzinie nie będziesz pamiętać sennego koszmaru.
    • kyrie25 Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 13:43
      Najprosciej- zaakcepowac i pokochac. Bo prawda jest ze pozbyc sie nie mozna. A im wiecej probujemy z nim walczyc- tym bardziej bedzie nam psocic. Niech sobie bedzie.... Bardzo ciekawie pisze o tym zagadnieniu-C.G. Jung. Niestety musimy sie pogodzic z ego egzystencja- tak juz jestesmy stworzeni...
    • rt.4 Na glupie pytanie... 08.09.12, 17:12
      Ego, to fałszywa wiara w odrębność. Tymczasem wszyscy jesteśmy częścią umysłu Syna Boga. Jesteśmy Bogiem.

      ...Mozna dostac glupia odpowiedz. To co piszesz to filozfia...jakas taka troche pogmatwana, ale jak kazda filozfia, gdy spada z oblokow na ziemie to sie roztrzaskuje na drobne...
      Troche sie zastanow co wypisujesz, nieszczesny...

      • helschuc Re: Na glupie pytanie... 08.09.12, 17:56
        "Grozi mi" pozbycie się cierpień, chorób, nieszczęść, przemocy, śmierci.
        "Grozi mi" powrót do Boga, do Prawdy, Piękna, Miłości absolutnej.
        Nie lękaj się, też spróbuj.
    • eirene-the-best Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 17:15
      Parafrazując ulubionego Woody Allena:

      Helschuc nienawidzi rzeczywistości,ale dobrze wie,że mimo wszystko to jedyne miejsce,gdzie można zjeść porządny stek.

      Tak to mniej więcej zwykle wygląda z tymi nawiedzonymi wyznawcami rozwoju duchowego,przebudzeń,olśnien i innych iluminacji,które zwykle nie są niczym innym jak ucieczką od rzeczywistości i swoich problemów.
      Tutaj np.Helschuc twierdzi,że jedynym Bogiem jest Bóg kreatywny ? Na jakiej podstawie ?
      Cały zresztą wywód o tym,że nie ma świata fizycznego jest tak samo prawdziwy jak reszta.
      Jaki dowód na ma na to ? Doznał olśnienia czy jak ? Prorok jaki, czy cóś ? Jeśli tak ,to już nie powinien mieć problemów ze swoim ego.
      Można się interesować różnymi systemami filozoficznymi, nawet być ich wyznawcą,lecz podawać te teorie jako prawdy objawione uważam za przegięcie.
      • helschuc Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 18:09
        Nie masz racji. Nienawidziłem przemocy, chorób i śmierci. Ale teraz one już nie istnieją, bo były wytworem mego ego.
        Byłem uczniem, teraz jestem nauczycielem i mam obowiązek przekazania swej wiedzy.

        WAŻNE! Nauczyciel i uczeń są tym samym.
        • szaman.ka Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 20:11
          A to,że jesteś nauczycielem to nie jest wytwór Twojego ego i iluzją?

          Jeśli jak twierdzisz ,nie ma świata fizycznego,nie ma chorób,śmierci,to nie ma i Ciebie.Jak więc możesz być uczniem czy nauczycielem ?
          • helschuc Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 20:27
            Jestem Umysłem, ale przecież są istoty ze snu Syna Boga, które męczą się ze swoim ego. Chcę im wskazać jak przerwać ten senny koszmar. Od nich tylko zależy, czy zechcą się obudzić.
                  • helschuc Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 23:33
                    shachar napisała:

                    > God bless, tylko nie zaatakuj w międzyczasie jakiejś nieletniej cipki.

                    Opisujesz swoją projekcję. W sprawie nieletnich zgłoś się na terapię, puki nie jest za późno. Kobiet ten problem też dotyczy.
                    Co do zasadniczego tematu, to poczytaj teksty o niedualistycznych nurtach np. np. Adwaita Wendata, Buddyzm, Kurs Cudów, czy Zniknięcie Wszechświata. Może coś zrozumiesz.
                    • lifeisaparadox Re: Jak pozbyć się ego? 09.09.12, 00:46
                      Helschuc takie ideały umysłu powinno się praktykować samemu i prywatnie, osiągając doskonałość która już nie zaczepia się w świecie ludzkich spraw.
                      Czysty umysł jest neutralny i koi delikatnie bez wikłania się w ludzkie sprawy, gdyż tak wyraża się jego wolność od nich. Piękny stan umysłu w którym intensywność rzeczywistości jest ostra jak brzytwa, a cała energia jednostki jest skupiona na swobodnym doświadczaniu i nie jest uwikłana w rozwiązywanie spraw których istnienie wynika z próżnego wysiłku.
                      • shachar Re: Jak pozbyć się ego? 09.09.12, 01:08
                        Ładne, ładnie się to układa w słowach kogoś, kto umie ładnie słowa układać.
                        Ale...nie powoduje, że dałą idea zaczyna być bardziej sensowna w zestawieniu z korkiem od szampana do dupy, na który nie otrzymałam odpowiedzi.
                        I ciekawe, że musi to być doświadczanie od ludzi, bo z ludziami to się słabo sprawdza, owa czystość umysłu. Więc co? będac człowiekiem należy się odciąc od bycia człowiekiem, więc jak należy przebębnić te 90 lat ktore potencjalnie nam dano. W poczekalni na fakirskiej macie? fiukając w piszczałkę
                          • szaman.ka Re: Jak pozbyć się ego? 09.09.12, 10:42
                            Jak tu oddzielić,kiedy świata ,ani ludzi nie ma ? Co tu dzielić ?
                            Autor napisał,że ego =sztan?
                            To oprócz kreatywnego Boga istnieje też szatan? Tego autor na wstępie nie napisał.Teraz się o tym dowiadujemy.No,ale jeśli ego to szatan,a ego jest iluzją,to sztan też jest iluzją.

                            Nabijam się,bo taki jest skutek,kiedy domorosły filozof,po weekendowych warsztatach uznał,że jest bliski przebudzenia czy oświecenia i zaczyna głosić jedyną "prawdę".

                            Może warto byłoby skontaktować się z psychiatrą ? A prawda, ich nie ma, to też iluzja.
                            • lifeisaparadox Re: Jak pozbyć się ego? 09.09.12, 13:59
                              Osoba która bardzo chce duchowego przeobrażenia, nie uwolni się od psychotycznych przemian na początku, z wyparciem i paroma innymi niedoskonałościami które są nieuniknione aby móc wyrwać się niezgrabnie i na siłę z zaciemnień umysłu, aby zobaczyć świat oczami kogoś wolnego od toksyn toczących jego umysł. To jest pozytywny wgląd, to jest coś wartościowego w rozwoju osobistym i z takimi rzeczami pracują nie tylko duchowni znający sprawy od podstaw, ale tak samo psychologowie czy inni specjaliści od zdrowia.

                              Dlatego co by nie powiedzieć autorowi, to kciuk w górę i nie łam się w swoim rozwoju nawet jeśli dojdzie do kryzysu po tym pozytywnym doświadczeniu, to jest to dobry kierunek który wymaga ugruntowania pod wieloma kątami.
        • laquinta Re: Jak pozbyć się ego? 08.09.12, 20:20
          Nie ma przemocy, nie ma bolu, nie ma ciala, nie ma trawienia, nie ma wydalania, nie czujesz glodu, bo go po prostu nie ma. Pozbywajac sie ego nie musisz juz jesc i pic. Nie ma zreszta pokarmu ani wody. To jest pomysl na kryzys, slowo daje.
    • maggpie Ja ;) 09.09.12, 11:53
      Ego w modelu psychoanalitycznym, to podstawowa struktura, obok superego oraz id. Ego wytwarza się ponieważ zaspokojenie potrzeb organizmu wymaga działań w świecie rzeczywistym (obiektywnym) poprzez przekształcanie wyobrażeń w spostrzeżenia. Jest podporządkowane zasadzie rzeczywistości, działa za pośrednictwem procesu wtórnego, sprawuje kontrolę nad funkcjami poznawczymi i intelektualnymi. Ta część osobowości decyduje o przystąpieniu do działania, które popędy i w jaki sposób zostaną zaspokojone oraz o tym które życzenia zostaną wyparte. Zasadnicza rola ego to godzenie wymagań organizmu z warunkami środowiskowymi, czyli id i superego. Nie należy jednak popełniać błędu utożsamiając ego i świadomość. Nie wszystkie obszary ego są świadome. W obszar ego zaliczane są mechanizmy obronne, które ze swej natury nie są świadome.

      Tyle z... tego encyklopedii :)
      Ja rozumiem o czym piszesz, choć terminologia troche mnie razi. Ludzie w większości - co widać po wpisach - wejście na inną płaszczyznę czy zmiany jakościowe w percepcji (bo dla mnie to twoje 'przebudzenie' to po prostu szersze spojrzenie i takie całościowe, bardziej ostre i... trudno to wyrazić do końca) wiążą - nie wiedzieć czemu... :-P - z oderwaniem od rzeczywistości, jakąś ucieczką czy co tam jeszcze. Komuś, kto tego sam nie doświadczy ciężko to zrozumieć pewnie.

      Ego zostaje, bo jest potrzebne, ale działa troche inaczej. Pozwala na lekkie wyabstrahowanie z siebie samego, sprawia że trudniej kogoś zranić, dotknąć. Człowiek robi się bardziej pokorny, ale wciąż żyje i stoi czterema łapkami mocno na ziemi. Nawet mocniej, bo wrażenia z zewnątrz obiera się silniej, jako błyski. Siostra Faustyna może posłużyć za przykład - pokorna, uduchowiona, doświadczająca łaski - i wciąż ciężko pracująca, do końca wypełniająca swą trudną misję. Oczywiście nie łączę jego z chrześcijaństwem stricte, ale stanowi dobry przykład.
      • laquinta Re: Ja ;) 09.09.12, 15:39
        A moglabyc Maggpie konkretnie i osobiscie odniesc sie do ponizej zacytowanych slow?

        "Ego uważa, że żyje w jakimś odrębnym od Ojca świecie. Świecie materialnym, fizycznym. Takiego świata nie ma. Jest tylko pozaczasowy, pozaprzestrzenny, wieczny Umysł.
        Żeby się przebudzić potrzeba na początku nauczyć się nie osądzać i wybaczać. Potem wystarczy tylko nie osądzać. W ten sposób pozbędziemy się złych emocji, które wiążą nas z iluzją fizycznego świata. A ten świat przecież nie istnieje."
        • maggpie Re: Ja ;) 10.09.12, 01:20
          Mąż poszedł spać - mogę spokojnie odpisać. :-P

          Zgadzam się z zasadniczym sensem tych słów. Autor zastosował taką a nie inną nomenklaturę, która może mi do końca nie odpowiada, ale to sprawa drugorzędna. Pod figurę 'Ojca' czy 'Umysł' można podstawić coś innego, sens pozostanie podobny.
          Świat stanowi dla mnie rodzaj Matriksu - właściwie od najmłodszych lat życia uderzała mnie jego zasadnicza nieuchwytność, jakbym śniła na jawie. Oczywiście materia pozostaje materią - w niej jesteśmy zmuszeni działać na cielesnym (i duchowym) poziomie. Jednak ta właściwa realność, ta ku której dążymy znajduje się gdzie indziej, poza i ponad nami. Takie banały;)
          (Ale tak mniej więcej odczuwam.)
          • laquinta Re: Ja ;) 10.09.12, 16:29
            maggpie napisała:

            Jednak ta właściwa realność, ta ku której dążymy znajduje się g
            > dzie indziej, poza i ponad nami. Takie banały;)
            > (Ale tak mniej więcej odczuwam.)

            Czym jest ta "wlasciwa realnosc", gdzie ona jest i skad wiesz, ze jest? A moze to wlasnie jest iluzja? Moze teskonota za jakims idealnym swiatem, niezgoda na ten rzeczywisty, powoduje, ze wymyslamy sobie jakas '"wlasciwa realnosc"?

            • maggpie Re: Ja ;) 10.09.12, 20:01
              Nie, że zaraz 'wymyślamy'. To się dzieje na poziomie intuicyjnym. Niczego nie możemy być pewnymi, jeżeli uderzasz w tę mańke;)
    • j-k Nie trzeba go nabywac. 09.09.12, 17:07
      helschuc napisał(a):
      > Ego, to fałszywa wiara w odrębność. Tymczasem wszyscy jesteśmy częścią umysłu S
      > yna Boga. Jesteśmy Bogiem.
      > Ego powstało z myśli Syna Boga o separacji od Ojca.

      Ja go nie mam i nie czuje potrzeby (J)EGO posiadania :)))
    • kim-ja-jestem Re: Jak pozbyć się ego? 10.09.12, 08:31
      W tym co piszesz jest pragnienie, ale nie ma rozumienia.
      Pragniesz wyzbyć się jednego aby osiągnąć drugie. To jest właśnie myślenie ego, szukasz przeciwności, a rzeczywistość nie postrzega przeciwności. Prawda jest poza takim schematycznym sposobem myślenia. Jeśli będziemy chcieli wyzbyć się czegoś wówczas walczymy z tym czymś po to by osiągnąć coś innego. Dążymy wówczas do celu, a życie które toczy się tu i teraz nie jest doświadczane, widzimy bowiem tylko nasz cel, a rzeczywistości nie. Ucieczka od iluzji pozostaje wciąż ucieczką.
      Wcześniej też myślałem że ból, choroby, cierpienie jest iluzją. Ale wytłumacz sobie to gdy właśnie cierpisz, znosisz ból lub chorobę. Wówczas wmawiasz sobie że to jest iluzja, ale ból nie przechodzi, choroba trwa a cierpienie nie zmniejsza się. Tak więc intelektualna świadomość że takie rzeczy są iluzją nic nie daje.
      Jedynym sposobem wydaje się ciągła czujność, przebywanie w teraźniejszości, obserwacja siebie ale nie rozważanie nad sobą i nad wydarzeniem, tylko bycie w pełni obecnym w cierpieniu, w bólu, w chorobie, w śmierci. To w trakcie takich sytuacji najbardziej wychodzą na jaw wszelkie nasze uwarunkowania, ograniczenia, brak równowagi ciała, umysłu i uczuć.
      Ciężko powiedzieć czy jestem bliski przebudzenia czy nie. Mogę jedynie napisać że widzę swoje ograniczenia, zdolny jestem do świadomego przebywania poza ciałem fizycznym, do dalekowiczenia, telepatii, do ciągłego odczuwania przepływającej energii (zwłaszcza w tzw. czakrach). Nawet jeśli bym napisał, że miałem chwile przebudzenia, nic to nikomu nie daje w intelektualnych rozważaniach. Świadomość przychodzi w chwili całkowitego otwarcia umysłu, ciała i uczuć.
      Pozdrawiam z miłością
    • 1lapaz Re: Jak pozbyć się ego? 10.09.12, 08:48
      > Żeby się przebudzić potrzeba na początku nauczyć się nie osądzać i wybaczać. Po
      > tem wystarczy tylko nie osądzać. W ten sposób pozbędziemy się złych emocji, k
      > tóre wiążą nas z iluzją fizycznego świata. A ten świat przecież nie istnieje.
      > Proste, ale jednocześnie bardzo trudne. Jak pozbyć się poczucia winy, grzechu,
      > małości? Dostrzec, że przecież cierpienie, ból, choroby, śmierć nie istnieją. S
      > ą tylko fałszywą iluzją ego.
      > Czy ktoś z Was już się przebudził, albo był bliski przebudzenia?

      Po pierwsze kazdy zyje zeby sie czegos uczyc, zdobywac doswiadczenia i pokonywac droge do oswiecenia. Jesli ty je jestes tak oswiecony jak inni na koncu drogi to masz jakies projekcje dotyczace twojej nieomylnosci i wyjatkowosci, ktore prowokuje twoje EGo wlasnie. Jesli nastepnym razem pomyslisz, ze masz jakas rade dla wszystkich i jedna wlasciwa droge to zepchnij to swoje ego z gory przemadrzalosci, daj zwyczajnie cos z siebie tym , ktorym jestes cos winien, dla wyrownania rachunkow za zycia. Ja jestem za wyrownywaniem rachunkow przede wszystkim. Jestem na poczatku swojej drogi i nie bede udawac , ze jest inaczej, bo moje ego nie jest wielkosci K2.
      • szaman.ka Re: Jak pozbyć się ego? 10.09.12, 10:27
        Bardzo dobrze napisane 1lapaz !
        Też podobnie uważam,że rozwój duchowy nie polega ani na wpadaniu w euforię pod wpływem lektury i ogłaszaniu tego światu jako oświecenia,ani na ogłaszaniu się przebudzonym nauczycielem i nawracaniu i oświecaniu innych,lecz na pokonywaniu swoich ograniczeń,skupieniu na swoim dążeniu do Boga,stawaniu się lepszym człowiekiem, etc.

        To ,z czym mamy tutaj do czynienia ,to pompowanie swojego ego do niebotycznych rozmiarów,rzeczywiście ponad wysokość K2.

        Taka euforia i błogostan,a także urojenia wielkościowe i posłannicze mogą występować w różnych psychozach,zwłaszcza w fazie manii- w psychozie maniakalno-depresyjnej-czyli chorobie afektywnej dwubiegunowej.
        Mogą też występować w innych psychozach.

        Są objawem megalomanii,a nie pokory i skromności o której tutaj autor pisał.

        Pacjenci z urojeniami są niestety odporni na wszelkie środki perswazji.

        Dobrze też napisał Kim-ja-jestem,że autor nie rozumie zagadnień o których pisze.
        To widać gołym okiem i dlatego się nabijałam,a nie dlatego, bym cokolwiek miała przeciwko prawdziwemu rozwojowi duchowemu,który popieram.
        Nie popieram za to pogrążania się w iluzji i złudzeniach .
    • jedr-ek28 Re: Jak pozbyć się ego? 10.09.12, 08:59
      Proponuję zainteresować się buddyzmem, on właśnie uczy jak wyzbyć się ego. Według buddyzmu, ego nie istnieje.

      pl.wikipedia.org/wiki/Ego_(buddyzm)
      Zaraźliwy śmiech buddy

      www.youtube.com/watch?v=MxJWj_sMx8U&playnext=1&list=PLA81BCD56FA2846DF&feature=results_video
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka