lenka30
01.07.04, 16:01
Od kilku tygodni chodzę na terapię. Terapeuta jest uznany, polecany, a zbyt dużego wyboru nie mam - mieszkam w mieście sredniej wielkości i terapeutów nie ma za dużo.
Problem polega na tym, że ja tak właściewie nie lubię mojego terapeuty. Mam wrażenie że moje problemy wydają mu się śmieszne, że mówię banały (co zresztą kiedyś mi powiedział), ja sama mam wrz enie, że on wcale się nie stara, że mówię do ściany, że ogólnie mnie olewa.
Wiem, że to tylko moj odbiór sytuacji, oczywiście spowodowany również tym, że trudno mi mówić o sprawach najbardziej bolesnych. Być może z kimkolwiek innym byłoby tak samo.
Terapia mi pomaga, czuje się lepiej, ale mam wrażenie, że gdybym trafiła na kogoś innego byłoby łatwiej mi sie otworzyć. Szkoda mi czasu i pieniędzy, boję się, że pewnych tematów nie uda mi sie włsciwie "przerobić"
Czego powinnam oczekiwa o terapeuty???