Ciągły brak czasu i pośpiech

16.09.12, 18:38
Witajcie.

Od dłuższego czasu mam problem, który zaczyna mi coraz bardziej doskwierać. Tak jak napisałam w temacie jest to ciągły brak czasu i wieczny pośpiech. Prowadzę własną jednoosobową firmę, praca zajmuje mi – zależnie od dnia – od sześciu do nawet dwunastu godzin na dobę. Zauważyłam, że wszystko zależy od tego jak się w tej pracy zorganizuję, a mam z tym duży problem. Kiedyś tak nie było – potrafiłam wykonać obowiązki w ciągu czterech godzin, a nawet zrobić sobie dzień czy dwa wolnego. Teraz wszystko mnie rozprasza, nie potrafię się skupić, ustalić priorytetów, szybko się męczę. Nie wiem jaka jest tego przyczyna… To ma wpływ na inne dziedziny mojego życia, nie mam wystarczająco dużo czasu na życie rodzinne, na inne obowiązki, na odpoczynek, na rozwijanie własnych pasji, na spotkania ze znajomymi itd. Problem jest naprawdę duży, bo czuję, że czas przecieka mi przez palce, coś z życia mi umyka i z tego powodu mam często obniżony nastrój, a to z kolei powoduje, że jeszcze więcej czasu zajmuje mi praca. Kółko się zamyka, a ja nie widzę póki co światełka w tunelu. Napisałam tu, bo może ktoś ma lub miał podobny problem. Szukam jakiegoś rozwiązania, może coś podpowiecie? Dziękuję z góry.
    • to.niemozliwe Re: Ciągły brak czasu i pośpiech 16.09.12, 21:39
      Czy ta działalność jest dochodowa? Jestes pod tym wzgledem zadowolona?
      • singapurkaa Re: Ciągły brak czasu i pośpiech 18.09.12, 13:36
        Tak jestem pod tym względem zadowolona.
        Problem tkwi w czym innym, najprawdopodobniej nie potrafię się odpowiednio zoorganizować, ale jak to zmienić?
        • to.niemozliwe Re: Ciągły brak czasu i pośpiech 19.09.12, 21:01
          Czy moze tej pracy jest teraz wiecej niz kiedys i sie nie wyrabiasz? Stresuje cie to, a dodatkowo naprawde musisz pracowac kosztem innych, waznych spraw?
        • carbone77 Re: Ciągły brak czasu i pośpiech 19.09.12, 22:07
          Może to kwestia planowania i porządku, choćby w papierach. Czasem 10 minut poświęconych na rozsądne planowanie oszczędzi Ci potem długich godzin improwizacji. Może lecisz "bez trzymanki"? Usiądź czasem w fotelu w spokoju, choćby na 15 minut (tylko nie patrz wtedy na zegarek). Wycisz się i zastanów nad priorytetami, co można zmienić, by Twoje życie wróciło na właściwe tory. To częsty przypadek, że nie potrafimy lepiej zorganizować się, tak, by zyskać więcej czasu, tylko dlatego, że... żałujemy czasu na to, by się nad tym bez pośpiechu zastanowić.
          Pozdrawiam
    • gocha033 nie zwracaj sie tu do "laikatu" 18.09.12, 14:26
      bo ten moze doradzic Ci kolor sukienki, tylko idz do psychologa zajmujacego sie problemami zwiazanymi z praca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja