(nie)znajomość prawa (nie)usprawiedliwia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 13:09
z prawnego punktu widzenia (nie)oczywiste a z psychologicznego?
    • Gość: Gabi (nie) filozofuj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 15:05
      A może jakiś wątek z ginekologii i położnictwa, byłaby większa frekwencja.
      • Gość: frustro zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 15:18
        to jest temat (nie)wyczerpany
        • Gość: Gabi Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 15:21
          ile można, gdy najciekawsza ostatnio jest piłka nożna
          • Gość: frustro Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 15:27
            teraz(nie)wciągniesz mnie w dyskusję o przyziemnych sprawach
    • cossa Re: (nie)znajomość prawa (nie)usprawiedliwia 05.07.04, 11:09
      prawo to jedno
      sumienie to drugie
      czaaasem ida w parze

      wole lamac prawo
      niz byc w niezgodzie z wlasnym sumieniem

      pozdr.cossa
      • Gość: frustro ilu prawników tyle interpretacji, a prawo niby 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 22:08
        chciałem porozmawiać o tym , bo zastanawia mnie czy w dzisiejszych czasach jest
        ktoś kto rzeczywiście zna prawo "od dechy do dechy" ze wszystkimi jego
        niuansami...
        • cossa Re: ilu prawników tyle interpretacji, a prawo nib 05.07.04, 23:12
          prawo to literki
          stworzone przez czlowieka
          "dla" czlowieka
          wiec sadze, ze jesli ktos sie uprze
          to i niuanse na uwadze bedzie mial

          ale ja sie nie znam...

          pozdr.cossa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja