talllar 02.10.12, 01:51 czy raczej jedno poluje na drugie? szacuje, jak sie ustawic zeby zlapac to drugie?\ zastanawiam sie nad tym jak ludzie "lacza sie" w pary. jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
out23 Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 11:35 łączą ich właśnie przeciwieństwa? Różnice takie wiążą się z uczuciem przeżywania czegoś nowego ekscytującego i nieznanego. Powolne odkrywanie tego, co tkwi w naszych partnerach jest niezwykle fascynujące. Takie różnice przyczyniają się również do wzbogacenia naszej osobowości i odmiennego spojrzenia na świat. W związkach, w których sporo jest różnic partnerzy uczą się niełatwej sztuki kompromisu. To czy związek taki ma szansę przetrwać w dużej mierze zależy od osobowości ludzi go tworzących. Okazuje się również, że w pewnych typach osobowości taki dobór na zasadzie różnic pozwala na normalne funkcjonowanie związku. Osoba niedojrzała emocjonalnie, narcystyczna, dominująca czy agresywna powinna dobierać sobie partnera o przeciwnych cechach charakteru, wówczas taki związek ma szansę na powodzenie. na podst. Informator Ślubno-Weselny Odpowiedz Link Zgłoś
anbale Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 11:45 Sądząc po własnych doświadczeniach podobne z podobnym ma znacznie większe szanse na dłuższe relacje w każdej konfiguracji. Jak są różnice, to zawsze w końcu przychodzi ten moment, kiedy ludzie przestają się rozumieć albo zaczynają wzajemnie irytować. Jest trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
talllar Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 12:18 sie sprecyzuje ,) zastanawia mnie. czy jesli a, czlowiek spokojny, dobry i czuly zwiazal sie z czlowiekiem b, podstepnym, prymitywnym, pasozytem, to dlatego, ze: a)sam ma cechy b, to go przyciagnelo, a skorupka ww to tylko pozor b)zostal oglupiony, oszukany i uzyty przez wprawnego b. ? Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 12:34 alllar napisała: > sie sprecyzuje ,) > zastanawia mnie. czy jesli a, czlowiek spokojny, dobry i czuly zwiazal sie z cz > lowiekiem b, podstepnym, prymitywnym, pasozytem, to dlatego, ze: > > a)sam ma cechy b, to go przyciagnelo, a skorupka ww to tylko pozor > b)zostal oglupiony, oszukany i uzyty przez wprawnego b. > > ? Normalnie uwaza sie, ze podobienstwa sie przyciagaja i rozumieja lepiej. Mysle, ze najlepiej jest, jesli istnieje podobny trzon a na to nachodza male roznice- bo identycznosc to raczej bylaby dziwna. Ale istotnie, czesto tez zdarzaja sie takie relacje (seksualne i nie) gdzie to wyglada nie jak dwie polowki, ale jak sruba pasujaca do nakretki. W tym przypadku mysle tez chodzi o podobienstwo, tym razem nie do siebie, ale do waznej osoby trzeciej z przeszlosci., glownie ojca lub matki. Wtedy nastepuje odtwarzanie znajomej, oswojonej relacji bazujacej na pasozytnictwie, naduzyciu, albo na dominacji i podleglosci, albo przemocy i zaleznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
talllar Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 13:21 nie chce cie urazic, i to nie jest do ciebie osobiscie. ale nie rozumiem. czemu ludzie slepo kopiuja co jest aktualnie w mlynie. jeden z kilkunastu przykladow, ktorych ta teoria nie wytrzymuje. moi matka. zwiazala sie z krwistym lokalnym prymitywem typu: pan ii wladca. psychicznie i spolecznie zwyrodnialec. widziala to przed slubem w jego domu u jego starych n razy. jej wlasny ojciec spokojny, dbajacy o dom, ciepla, dobra atmosfere, o zone, o wzajemne relacje wszystkich w domu. ona sama, zakichana ksiezniczka, bo ona jedna dziewczyna a dwoch chlopakow /dzieci/ . i horror po slubie. nie kopnela gnoja w dupe. i jak to dopasujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 15:14 Nie dopasuje, widac zadzialal jakis inny schemat. Nie wszystko da sie 100% zaszufladkowac, to sa raczej pewne tendencje a nie pewniki. MAtka mojego ojca nie byla w zaden sposob apodyktyczna, a moj ojciec znalazl apodyktyczna zone. Jego brat ma tez apodyktyczna, ale znacznie mniej. A isoistry maja raczej meskich mezow, a nie kapciowych. U matki- matki siostry nie maja mezow 'kapciowych' a bracia maja zony lagodne, a u moich odwrotnie. Nie wiem, po czym oni to skopiowali zatem. Ale juz u mnieto dzialalo dotad tak wlasnie. Ja szukalem dominujacych kobiet, dopoki nie zdalem sobie sprawy z tego mechanizmu. tak naprawde bowiem szukalem dominujacych nie dlatego, ze takie wole, tylko dlatego, ze myslalem ze takie sa mi przeznaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
arandano Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 15:42 > tego, ze myslalem ze takie sa mi przeznaczone. a moglbys rozwinac? jak i czemu ustawiles sobie taka determinante? Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 16:00 arandano napisała: > > tego, ze myslalem ze takie sa mi przeznaczone. > > a moglbys rozwinac? jak i czemu ustawiles sobie taka determinante? > > Juz kiedys gdzies o tym pisalem- z domowej obserwacji i wieloletniej propagandy. W moim domu matka to apodyktyczny autokrata, rzadzila jak chciala, a inni nie mieli nawet prawa glosu, gdy matka miala prawo liberum veto(tzn jeden glos matki wazyl wiecej niz glos wszystkich pozostalych czlonkow rodziny) Ojciec nalezal i nalezy do tych 'innych', innymi slowy nie jest i nie byl partnerem, a podwladnym matki. do dzis zresta jest. Propaganda natomiast polegala na ciaglym powtarzaniu przez matke, ze maz jest od roboty, ze ojciec to len bo pracuje 'tylko' na jednym etacie, ze 'normalni' mezowie to wracaja z pracy o 16 i o 17 ida na fuche, wracaja z fuchy o 21 i ida spac, a w weekend remontuja garaz lub samochod. Maz/mezczyzna nie potrzebuje dobrych ubran, nie musi jesc wykwintnie, ma sie napchac, nie potrzbuje rozrywek i zycia towarzyskiego, bo jak lubi takowe to jest menelem i hulaka. Prawdziwy mezczyzna i dobry maz to wiecznie tyrajacy asceta. NAtomiast zona- oh, zona oczywiscie potrzebuje kremow, musi dobrze zjesc bo jest delikatniejsza, nie musi pracowac bo zajmuje sie domem, chociaz to zajmowanie sie tez uwaza za niesprawiedlwiie, bo maz miedzy etatem i fucha moglby jeszcze odkurzyc i pozmywac. Do tego dochodzil element nieco nieprzyjemny, zwiazany z pozyciem seksualnym, ktore to wygladalo tak (z opisu i zaslyszanych odglosow) ze ojciec sie 'dobieral' a matka dziewica orleanska odganiala albo laskawie sie zgadzala 'zboczencowi' dac zaruchac. To byl bardzo wypaczony, ale bardzo silnie nacechowany emocjami i wbity w moja glowe wizerunek i wzor. Stad potem uwazalem, ze kobieta/ potencjalna partnerka ma prawa aniola, a ja jako partner powinienem byc nie z nia, ale dla niej, wlasciwie sluzyc jej, poswiecic zycie dla jej komfortu i wygody. We wlasnej logice bylem przekonany, ze przeciez to jest cos, czego kazda kobieta chce, bo przeciez taka byla w domu propaganda i bede 'lepszy' niz ojciec, czyli taki jakiego chciala go widziec matka, to bede 'zaakceptowany'. caly problem w tym, ze kobeity z reguly nie lubia takich kapciowatych facetow, chca na kims sie oprzec a nie miec asystenta, lubia facetow z poczuciem godnosci. Wiem z opowiesci znajomych, ze facet miekki i pod pantoflem z reguly zle konczy, bo nie jest szanowany. Natomiast ja bylem przekonany, ze nie wystarczajaco probuje, i dziewczyn, ktore mnie nie chcialy, jeszcze bardziej 'wyblagiwalem' Takie, ktore byly zainteresowane mna z kolei od razu odrzucalem, z miejsca, bo to nie pasowal do schematu. Dzis jestem tego swiadom, te schematy sie zmienily, a swoja droga w koncu zdalem sobie tez sprawe, ze ja ze swym charakterem i oczekiwaniami nawet wtedy bym sie w takiej relacji tez nie sprawdzil. To tylko dzialalo w sferze jakichs fantazji, urojen, a w realnym zyciu to by sie raczej skonczylo moja frustracja i awantura, choc pewnie wytrwalbym w milczeniu i cierpieniu pare lat. Wzglednie- skonczyloby sie z minuta, gdyby ta niechca mnie dziewczyna mnie zechciala, bo juz wtedy by schwemat sie zalamal 'ona nie chce on blaga'. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: podobne laczy sie z podobnym? 02.10.12, 22:29 Ludzie sie lacza na zasadzie podobienstwa w sensie warstwy spolecznej, trwale zwiazki miedzywarstwowe, czy miedzysrodowiskowe sa rzadkie. Jednoczesnie lacza sie bo poszukuja w sobie wzajemnie komplementarnych stylow ekpresji osobowosci, wreszcie dziala tez instynkt, jak w stadzie szympansow: gotowosc do godow, obecnosc samca alfa (w danej grupie) .... i mamy zwiazek :-D Odpowiedz Link Zgłoś
1lapaz Re: podobne laczy sie z podobnym? 03.10.12, 10:29 Skad to chowana pod kloszem dziewczyna mogla wiedziec , ze bedzie inaczej niz w jej domu rodzinnym. Nie miala innej kalki , wzorca, ktory podpowiada, ze trzeba uwazac na osoby z takimi cechami jak ojciec. Myslala , ze bedzie ok i tyle. Po doswiadczeniach wiedziala pewnie troche wiecej, ale bylo juz za pozno i ciagle nie umiala odpowiednio reagowac, na inne niz w domu rodzinnym, srodowisko zycia. Odpowiedz Link Zgłoś