Kupuje mieszkanie w Barcelonie

07.10.12, 00:38
Czy to dobra decyzja ?

Tak sobie myslalem, ze bede tam latal na weekend spedzac czas, bo tanie sa przeloty pozasezonowe i miescina ma swoj urok, no i na tyle jeszcze mnie czasem stac. Zapisalbym sie na jezyk hiszpanski aby wejsc w kontakty z miejscowymi i zarazic ich siebie jezykowo i dialektycznie. Z czasem poznalbym znajomych, dziewczyne kolezanke, zone znajoma...wakacje i praca, ale przeciez tozsamosc wedrowna i wielce wymowna. Robocze 5 dni w jednym panstwie i 2 wolnego w dalekim kraju.

Czy to sie logicznie kalkuluje ?

Czy to raczej poronione jest, Bracia w Potrzebie ?
    • rzeka.suf Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 01:29
      barcelona wierzga o niepodleglosc, wiec tym bardziej katalonskiego raczej powinienes sie uczyc. a kupowanie mieszkania teraz, jak najbardziej. za bezcen ida.
      dodatkowo polecalabym raczej okolice granicy katalonii z francja, portbou/cerbere i okolo. pieknie tam, klimat delikatny, winnice mozna miec. i z daleka od blanes itp pseudokurortow.
      • jan_stereo Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 01:43
        A kto mnie tam na wyzynach francuskich zwizytuje dziewcze piekne ???

        Ja chyba wole pozostac przy Barcelonie...
        • rzeka.suf Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 01:49
          wilcy jeno.
          na poczatek i barcelona jest ok, tylko powtarzam: strzez sie blanes i malgratow, santa susan i takich tam.
          dobranoc :)
    • georgia241 Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 04:58
      Dobry pomysł. Też często tam bywam.
    • maly.jasio NIE... 07.10.12, 06:17
      100-200 km od Barcelony jest duzo taniej.
    • to.niemozliwe Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 09:02
      Jak sie ma kogos poznac, to i za rogiem ulicy sie to wydarzy. Tak, ze kupowanie mieszkania w tym celu moze sie nie udac.
      Moim zdaniem nie uda sie ta integracja, a wrecz przeciwnie - tam bedziesz weekendowym gosciem, tu stracisz weekendowe mozliwosci integracji lokalnej i towarzyskiej.
      Nie wiem, co Cie kreci, ale jak chcesz weekendowo szalec poza domem i jednoczesnie poznawac ludzi, to moze sie podczep pod jakas paczke ludzi, ktorzy np. w weekendy lataja na kitesurfing do Katalonii. A tak w ogole, to ja mysle, ze lepiej budowac cos wokol siebie, w swoim srodowisku...znajomych, rozrywki, dom.
      Gdybys byl (moze jestes?) nomadem-wedrownikiem, to juz bys pisal o swoich rozlicznych podrozach i nowych, ekscytujacych miejscach zamieszkania.
      • rzeka.suf Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 13:54
        ja mysle, ze Janowi chodzi wlasnie o weekendowe zwiazki i relacje, ktore by zbyt szybko nie spowszednialy albo nie wkroczyly na poziom banalow dnia codziennego. dlatego to moze byc dla niego dobre rozwiazanie. co do utraty mozliwosci integracji lokalnej, to prawda, ale juz nawiazywanie i podtrzymywanie znajomosci w hiszpanii jest o wiele latwiejsze, takze nawet weekend co weekend powinien starczyc. chociaz akurat chyba / generalnie/ katalonczycy sa najmniej otwartym ludem sprosrod hiszpanow.
        na poczatek mozna np wynajac sobie jakis fajny pokoj czy mieszkanie, zeby zobaczyc jak idzie integracja i czy rzeczywiscie 5 + 2 jest takim optymalnym rozwiazaniem/ dla Jana/. przysluzy sie to rowniez lepszemu poznaniu miasta i lepszemu wyborowi ewentualnego stalego lokum. a jaka radosc dla najemcy - lokator, ktorego prawie nie ma, a placi full rent ;)
        • kropidlo5 Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 14:09
          W Katalonii prawie sami Polacy:)


          (Katalonczycy sa nazywani przez innych Hiszpanow Polacos)
          • rzeka.suf Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 14:20
            nie wiedzialam o tym! a dlaczego?
            • kropidlo5 Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 15:11
              rzeka.suf napisała:

              > nie wiedzialam o tym! a dlaczego?

              wlasciwie do konca nie wiadomo, prawdopodobnie wzielo sie to z tego, ze katalonczycy mowili swoim jezykiem, ktory brzmi inaczej niz hiszpanski, bardziej szeleszcaco, ponoc podobnie do polskiego (w uszach hiszpana).

              Tak czy owak dzisiaj okreslenie polacos ma wydzwiek nieco negatywny i oznacza odrebnosc, innosc- nawiazuje do dosc silnych sklonnosci lokalnych i separatystycznych. sami Katalonczycy lubia to sobie z kolei tlumaczyc tym, ze ich los jest rzekomo podobny do Polskiego- ciagle uzeranie sie z silnym agresywnym sasiadem i nie poddawanie sie.


              • rzeka.suf Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 23:56
                a doczytalam, ze jest jeszcze teoria wg ktorej katalonczycy kojarza sie hiszpanom z komunistycznymi brygadami miedzynarowodowymi walczacymi z narodowcami. ale posrod tych sil nie bylo chyba znowu az tylu polakow.

                zapytam jeszcze pana od hiszpanskiego, moze wie. chociaz watpie, ostatnio bardzo sie zdziwil, ze historia panstwowosci polskiej liczy wiecej niz sto lat;)
                • hatroha Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 08.10.12, 08:34
                  Nie lepiej do sąsiada na piwo wpaść?
                  Może ma żonę ładną?!
    • kropidlo5 Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 11:05
      Zgadzam sie, ze zyjac jedna noga tu druga tam w zadnym miejscu sie nie jest. Jesli juz bardziej bym widzial sens takich wypadow rzadszych a dluzszych, np 4 razy w roku po 2 tygodnie, ale tak co weekend to nie zdazy sie rozebrac a juz trzeba sie ubierac. Mam wielu znajomych ktorzy opuscili rodzinne miasto dla Warszawy czy Poznania i oni juz wypadli z obiegu jezdzenia na weekend.
    • ona_zmeczona Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 11:32
      masz finanse to szalej. nieruchomosci to zawsze jest dobra inwestycja, zwlaszcza w duzych miastach. jesli chcesz miec weekendowa dacze w hiszpanii to koniecznie musisz kupic cos co jest blisko lotniska, w sensie pol godzinki dojazdu, bo kraina przy granicy z francja, choc przepiekna, to niedostepna, z Polski tam nic nie lata, a w krotki weekend szkoda czasu na siedzenie w samochodzie.
    • mahadeva Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 14:43
      ja mysle, ze pomysl dobry; tylko skoro jeszcze nie zaczales sie uczyc hiszpanskiego, tzn, ze wszystko jeszcze w powijakach :) ale kazdy pomysl warto realizowac, nie ma co siedziec w domu
    • shachar Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 07.10.12, 22:33
      Kupić mieszkanie to jest duża decyzja finansowa. Ma ona sens jeśli byłeś w Barcelonie wiele razy, wiesz że to jest miasto dla Ciebie, Hiszpanie są dla ciebie, i generalnie nie miałbyś nic przeciwko temu ,zeby tam mieszkać. Co i tak będzie zwidami z kosmosu, bo ja byłam setkę razy w NY zanim tu się osiedliłam, a i tak zycie tu wprawiło mnie w osłupienie.
      Tak jak napisał Niemożliwy, jesli szukasz kogoś dla siebie, to się może zdarzyć na Alasce akurat, albo za rogiem. To jest najbardziej zawikłany element ukladanki. Ale jeśli mógłbyś zdzierżyć bez Niej bycie w Barcelonie, to kupuj.

      Ja nawet chciałabym, zrobiłabym szachen-machen z Tobą na mieszkania od czasu do czasu, jako że przemyśliwam zbudowanie domu z basenem koło Woodstock :-))
    • to_nie_wypada Re: Kupuje mieszkanie w Barcelonie 08.10.12, 11:49
      No i git! Swietny pomysl, cieplo, zimy tam nie uwidzisz. Pamietam, jak bylam w styczniu w Hiszpanii, w Polsce w tym czasie pizdzilo w oczy sniegiem, minus 20, a tam +25 stopni, slonce swiecilo, ludzie szczesliwi, pogodni.
      Powodzenia, jak mam jeszcze konto na starej Adzie, to podrzuce Ci dosc fajny kurs hiszpanskiego, sama co prawda niewiele skorzystalam, bo to brak czasu i brak konkretnej potrzeby, a Tobie moze sie przyda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja