relacje z rodzenstwem

07.10.12, 11:11
jakie macie? ja mam brata. klon mamusi. wszytko czym mozna sie posluzyc jak przedmiotem, bedzie tak potraktowane. 0 uczuc, 100% kalkulacji. i po trupach do celu.
nie mamy zadnego kontaktu.
    • kropidlo5 Re: relacje z rodzenstwem 07.10.12, 11:53
      martamartamartamartamarta napisała:

      > jakie macie? ja mam brata. klon mamusi. wszytko czym mozna sie posluzyc jak prz
      > edmiotem, bedzie tak potraktowane. 0 uczuc, 100% kalkulacji. i po trupach do ce
      > lu.
      > nie mamy zadnego kontaktu.

      bezposrednio relacje bardzo dobre, choc ostatnio zaczyna mnie irytowac u mojego rodzenstwa to, ze ma kompleksy i zaczynam to zauwazac, a poza tym czasem meczy mnie relacja, ktora zostala ustalona kiedys w domu, w tej relacji ja to jestem ten 'najgorszy', tzn len, pasozyt, nieodpowiedzialny itp.
      Ja pragne wyjsc z tego kregu ale widac nie kazdy tak bardzo chce i moze potrafi- mimo, ze jasno tlumacze, o co mi chodzi. Moi starzy z kolei mysla, ze jak beda 'interweniiowal' w obronie 'pokrzywdzonego' rodzenstwa to bronia- a tak naprawde wprowadzaja zamet i wzajemne spiecia.

      To mnkie irytowalo od zawsze, ale nie umialem tego nazwac. Jak ja przyjezdzam w odwiedziny do rodzenstwa to ja jestem zaszczycany, bo jestem goszczony, natomiast jak rodzenstwo odwiedza mnie to tez ja jestem zaszczycany czyjas wizyta. Dwie odwrotne sytuacje, a w obu ja jestem 'bioracy' i zobowiazany do wdziecznosci.


    • clarissa3 Re: relacje z rodzenstwem 07.10.12, 11:57
      Mam dwoch;( I podobnie. Starszy kreci mlodszym, i niczym co im zysku nie przyniesie nie sa zainteresowani. Kobiety sobie dobrali posluszne, teraz pelnia funkcje ich rottweilerow. Wszysko zagarneli.

      Uwazaj! Ja zainteresowalam sie feminizmem - tobie radze poczytac o tym i bronic. Niestety kultura wcaz im przyjazna i pierwszenstwo daje, promujac podziw dla takich postaw, nawet w stosunku do najblizszych :((
    • to.niemozliwe Re: relacje z rodzenstwem 07.10.12, 12:12
      A czego bys wobec siebie od niego oczekiwala?
    • 1lapaz Re: relacje z rodzenstwem 07.10.12, 12:18
      Czesto dobre relacje z rodzenstwem pojawiaja sie w momencie potrzeb finansowych, kazdy kto czegos od ciebie chce jest sympatyczny. Ja mojemu rodzenstwu dalam jasno do zrozumienia, ze nie bedzie zadnych pozyczek, bo mam za duzo problemow, nie chce mi sie myslec o zwrocie, zwlaszcza , ze zawsze trzeba bylo prosic i przypominac, bo to w koncu mi zalezalo, nie im. Teraz jest taki ferment, bo ma a nie da.
    • uhu_a_n Re: relacje z rodzenstwem 10.10.12, 02:06
      kiedyts byly lepsze, teraz poprawne. potrafil mnie uderzyc/pobic. nie mam nic do gadania. w rodzinie nie istnieje - jako jedyna kobieta. wszelkie decyzje sa zalatwiane pomiedzy bratem, a ojcem, z pominieciem mnie. ja informowana jestem o faktach dokonanych. komunikuje sie ze mna tez przez ojca ;) dzwoni d niego, by on mi cos powiedzial - chore. mam ladnie sie usmiechac, pachniec i wykonywac rozkazy
      • clarissa3 Re: relacje z rodzenstwem 10.10.12, 13:03
        Szkoda ze tak malo wpisow tutaj - i ze autorka gdzies przepadla - bo marzy mi sie by to, odbywajace za zamknietymi drzwiami i w zmowie, zjawisko przemocy i ubezwlasnowolniania kobiet opisac i rozglosnic!
        Ktos tu chetny popracowac nad tym razem?
        • kobza16 Re: relacje z rodzenstwem 13.10.12, 22:35
          Z jednym bratem relacje mam bardzo dobre, z drugim, dużo młodszym, poprawne. Chcę wszystkiego co najlepsze dla moich braci i oni dla mnie tak samo! Jak ktos ma inaczej w rodzinie to bardzo współczuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja