czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna

20.10.12, 20:14
nie majac rodziny?
    • gadagad Re: czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna 20.10.12, 20:36
      Nie wiem, której ci brak, wtórnej czy przyszłej, ale absolutnie tak.
      • flan_fran Re: czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna 20.10.12, 20:49
        jak to wtornej?
        mowie o tej w ktorej masz rodzenstwo i starych.
        wszyscy ludzie ktorych znam, odkad zyja maja baze w domu. nawet ci co wyczyniaja najgprsze glupoty.
        nie mowiac o takich nieiwlkich sprawach jak to, ze rodzice wprowadzaja cie w zycie w wielu wymiarach. i w wiekszosci mozesz do nich udac sie w roznych kryzysowych sytauacjach. dostajesz balans emocjonalny, czesto wsparcie innego potrzebnego rodzaju.
        ja nie. w zadnej z ww spraw.
        nie mam nawet rodzenstwa. tj. mam braciszka, ale on byl tylko zainteresowany pozorowaniem relacji ze mna poki ciagnal ze mnie jak pijawka. od kiedy ja podupadlam na zdrowiu i wyssac juz sie nie dawalo, bo to ja potrzebowalam wsparcia, zniknal, a reakcje na moj kontakt takie,ze oslupialam.
        dlatego mysle, ze moze mozna stracic rozum i rownowage psychiczna.
        boje sie relacji bliskiej z ww powodow. za kazdej wczesniej czy pozniej uciekam. lub nie umiem na czas zrobic co powinnam.
        poza tym od kilku lat ustawicznie spada mi na glowe wiecej rzezcy niz 10 osob ze wsparciem dawaloby rade ogarnac.
        • marek.dudys Re: czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna 20.10.12, 21:09
          To ciekawe, w moim dzieciństwie dzieci z "kinderhausu" postrzega..liśmy jako gorsze, niebezpieczne, inne.Ale w miarę uzyskiwania prawidłowego oglądu na tzw.rodzinę (na przykład sprawy spadkowe,kłótnie z rodzeństwem o schedę po zmarłych rodzicach), nieme!? oczekiwanie śmierci przyszłych spadkodawców sadzę raczej, że to model życia może nieco innego niż byśmy sobie życzyli ale w wielu aspektach lepszego, bez zbędnych złudzeń czy samooskarżania się gdy np. chcemy wyjechać lub emigrować. To ze od dziecka uczysz się że ludzie nie są najlepsi a już na pewno nie jak bohaterowie powieści to lepiej, mniej rozczarowań i błędnych decyzji, wszak już starożytni powiadali: "Homo homini lupus est" :).
          www.marekdudys.wordpress.com
    • jan_stereo Re: czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna 20.10.12, 21:33
      Mozna miec ja zdrowe zarowno z rodzina jak i bez niej. To samo tyczy sie wariactwa.

      Z czego konkretnie rodza sie Twoje watpliwosci ?
    • rt.4 Czyli gdzie wychowywana? 20.10.12, 22:31
      flan_fran napisała:

      > nie majac rodziny?


      W domu dziecka?

      • jan_stereo Re: Czyli gdzie wychowywana? 20.10.12, 22:43
        A to malo logicznym jest, ze to zywe wiezi z krewnymi wyznaczaja rodzinnosc dla danej osoby ?
      • nfrv Re: Czyli gdzie wychowywana? 21.10.12, 12:44
        kariera prokuratura generalnego ci przeszla kolo nosa chyba, co..?
        • hatroha Re: Czyli gdzie wychowywana? 21.10.12, 13:37
          Poznałem kilku przyjaciół wychowujących się w rodzinach niepełnych i w ogóle bez rodziny (sierociniec np)
          Wszyscy byli na swój sposób odjechani- nie mam do nich zadnego zaufania. Wg mnie to przyszli psychopaci.
    • maggpie Re: czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna 21.10.12, 09:13
      Można oczywiście:)
      Sprawa indywidualna. Ja uważam, że każdy rodzi się z określoną duszą -najlepsze lub najgorsze warunki nie są wstanie zmienić jej rdzenia, upodobań czy charakteru (znacznie). Na szczęście.
      Jedna z moich sióstr pojechała kiedyś jako wolontariuszka na kolonie dla tzw. dzieci z rodzin patologicznych, ale to były dzieci raczej po prostu biedne, poza tym normalne i mniej zepsute niż dzieci bogaczy. Były na tych koloniach dwie śliczne dziewczynki (ojciec zbój i alkoholik; matka umarła) - tchnął od nich niesamowity spokój, były ja dwa łabędzie, których brud świata nie był wstanie dotknąć. Jakby żyły pod kloszem własnego wewnętrznego promieniowania:)
    • kropidlo5 Re: czy mozna miec zdrowa strukture psychiczna 21.10.12, 11:28
      Pewnie mozna, ale to wiele trudniejsze. W przypadku braku rodziny pierwotnej jest to etap mlodosci, a przy braku rodziny wtornej doroslosc. Nie majac rodziny, latwiej popasc w samotnosc, izolacje, trudniej o wsparcie. Mozna miec kumpli, przyjaciol, ale to nie to samo co rodzina. Bez rodziny zycie ma tez inny sens, tzn trzeba go znalezc. No i na starosc jest trudniej.
      ALe pewnie mimo to wszystko da sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja