Śmiem twierdzić, że

07.07.04, 17:58
więcej jest zdradzających niz cnotliwych.
Wynika to z naszego egoizmu, niedojrzałości emocjonalnej, z braku chęci lub
umiejetności naprawiania, ulepszania swoich stałych związków.
O ile łatwiej jest wchodzić w cos nowego , o tyle trudniej jest naprawiać,
sklejac cos popsutego.
Często jednak bywa i tak ,ze po okresie zauroczenia i fascynacji pojawia się
nuda i rutyna. To co miało być antidotum na szarą codzienność samo się nią
staje. I tak dalej - karuzela kręci się.
    • fnoll Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 18:08
      a czy można być niezdradzającym i niecnotliwym zarazem?
    • monopri Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 18:16
      cnotliwych , czyli wiernych
      • fnoll Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 18:22
        nie no więcej jest wiernych - każdy przecież jest lub był wierny, a nie każdy
        dopuścił się zdrady
        • monopri Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 18:24
          kazdy jest wierny ale tylko sobie
          • charmaine Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 18:29
            I tu się mylisz!
            Postanowienia noworoczne chociażby.
            Każdy je dotrzymuje?
            Ja tam nie jestem wierna sobie.
            Uwielbiam łamać zasady.
            Z przyjemnością to czynię.
            • ten_sam Do Charmaine 07.07.04, 18:33
              a ta przyjemnosc Charmaine czerpiesz z samego lamania przyzeczenia
              czy bardziej z wykonania tego czegos?
              • charmaine Re: Do Charmaine 07.07.04, 18:42
                Wiesz, ja niczego sobie nie przyrzekam.
                Staram się, ale nie zawsze mi to wychodzi.
                A jak łamanie zasad przynosi radość i satysfakcję to się cieszę.
                Widzisz, z każdym dniem, czasami nawet z każdą godziną człowiek inaczej
                wszystko ocenia. Nieświadomie nawet.
                Tak to odbieram.
                Aha, jedno jeszcze - staram się nikogo nie krzywdzić.
                Staram się!
          • fnoll Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 18:39
            monopri napisała:

            > kazdy jest wierny ale tylko sobie

            no, skoro każdy jest wierny, ale tylko sobie, to chyba już wolno kraść, gwałcić
            i zabijać? no bo wszyscy są tacy... niedobzi, bzidcy, więc skąd te skrupuły? i
            po co? dalejże wyważmy wrota piekieł!
            • monopri Re: Śmiem twierdzić, że 07.07.04, 19:30
              wierność samemu sobie jest usprawiedliwieniem dla zdrad.
              Często słyszymy, dlaczego nie korzystać z zycia , przecież jest tylko jedno.
    • Gość: Luty Re: Śmiem twierdzić, że IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 18:37

      I tak dalej - karuzela kręci się.

      Zawsze mozesz z niej zejsc, Twoj wybor...



      • monopri Ja nie kręcę ( się ) 07.07.04, 19:33
        Gość portalu: Luty napisał(a):


        I tak dalej - karuzela kręci się.

        Zawsze mozesz z niej zejsc, Twoj wybor...


        Moim wyborem jest wierność i zasada "nie rob innemu co tobie..." , czyli nie
        krzywdzić innych.

    • lune nie zgadzam sie 07.07.04, 19:34
      wiekszosc jest wierna ;
      ze zdrada, zlem - jest jak w dziennikach - gdy je przegladasz masz wrazenie ze
      swiat jest jednym wielkim kotlowiskiem zbrodni, swinstw, podlosci ; dobro jest
      ciche - nie wali po oczach ; wiernosc tez jest cicha - przyjmujesz ja jak cos
      oczywistego ;


      Lune
      • monopri zgadzam się 07.07.04, 19:40
        dobroć, wierność, uczciwość przyjmujemy jako coś naturalnego wpisanego w nasze
        życie. Cechy te , jako oczywiste są przez nas często niedoceniane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja