przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kilka mi

07.11.12, 18:36
Wśród dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków kryzysów psychicznych zdarza się dwa razy więcej niż 20 lat temu – pisze Martyna Bunda. Statystyki są alarmujące: wypalenie może dotyczyć nawet 85 proc. pracowników; przybywa uzależnionych od substancji psychoaktywnych, ponad 3 mln Polaków ma wyraźne symptomy choroby alkoholowej.

– Są pewne trendy pokoleniowe rzutujące na zdrowie psychicznie społeczeństwa – tłumaczy prof. Bartosz Łoza, kierownik kliniki psychiatrii na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. – Obok siebie wyrosły w Polsce dwa pokolenia. Jedno, dzieci kombatantów PRL, które nie budowało własnych zasobów, chodząc na nikomu niepotrzebne studia, żyjąc w domach rodziców i za ich pieniądze, obsługiwane przez tych rodziców ze śniadaniem do łóżka. W jakimś sensie to pokolenie straciło swój czas budowania bazy, z której można by czerpać w kryzysie. Teraz wchodzi w życie na własny rachunek, w czas „nowej matury”, ale i traumy.

Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1532223,1,mlodzi-zalamani.read#ixzz2BYjrjHjC
    • szaman.ka Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 07.11.12, 20:08
      Taki problem jak bezrobocie dotyczy nie tylko młodych bez studiów,lecz także wielu absolwentów wyższych uczelni.
      Atmosfera w zakładach pracy również bardzo się zmieniła. W gospodarce socjalistycznej były różne układy i frustrujących sytuacji,ale te problemy były inne.Nie było zagrożenia bezrobociem,które jest wykorzystywane do wywierania presji na pracowników typu: "Na Twoje miejsce czeka dziesięciu za bramą".
      Jest wiele zakładów, gdzie atmosfera pracy jest paskudna.To wszystko rodzi frustracje i syndrom wypalenia.Ponadto świadomość,że młody człowiek nie może utrzymać rodziny,nie ma perspektyw na własne mieszkanie,obawa o utratę pracy,zaciągnięte kredyty długoletnie,
      to wszystko wpływa na taką,a nie inną kondycje psychiczną.
      Myślę,że pan profesor (przynajmniej w tym fragmencie artykułu,który jest dostępny pod linkiem) pomija te ważne aspekty sytuacji młodych ludzi.
      • kropidlo5 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 07.11.12, 20:28
        mysle, ze tak:
        - rozpad wiezi rodzinnych/lokalnych
        - dziki kapitalizm
        - presja reklamy i konsumpcji
        - upadek tradycyjnych autorytetow i wartosci
        -anomia spoleczna

        ten trend jest ogolnowsiatowy, omija szerokim lukiem skandynawie.
        • kropidlo5 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 07.11.12, 20:37
          ...co potwierdzaja nastroje w USA i zwyciestwo Obamy, natsroje w Europie- takze negatywne, jak rosnace nacjonalizmy i populizmy, rzady lewicy w calej Ameryce poludniowej, a w olsce potwierdza to popularnosc PIS. Przy moich sympatiach lewicowych, a moze dzieki nim, czuje niechec do populizmu srodowisk zwiazanych z radiem Maryja i PIS, a szczegolnie wobec ich wrogosci, ale to sie nie wzielo z niczego i rozumial to dobrze byly prezydent Lech Kaczynski, ktory w odroznieniu od brata byl czlowiekiem ideowym i wrazliwym.
          Srodowiska Platformy czy gazety wyborczej, przy ich zaslucgach dla promocji demokracji i tolerancji, uczynily wiele zla promujac kult sily i wyzysku, kult materializmu i pogarda dla trdycyjnych wartosci (i nie chodzi mi o tradycje religii czy narodowe, a o tradycje lokalnych wspolnot, szacunku dla autorytetow, pracy spolecznej, edukacji i oswiecenia).
          Jak wspomniala szamanka, frustracja to nie tylko doswiadczenie ludzi dotknietych bieda i bezrobociem, ale ludzi wyksztalconych, ktorzy maja nieco inne oczekiwania od zycia niz kolekcjonowanie pieniedzy i zabawa w drogich lokalach. Jakze upadl w Polsce (a i na swiecie w duzej mierze tez) autrytet wielu 'nierynkowych' zawodow i zainteresowan, szacunek dla madrosci, dla wiedzy, dla sztuki, dla poznania.
          Wielu ludzi jakos znajduje nisze, ale wielu czuje sie wyrzuconych poza nawias, jako ze sa 'niemodni' w spoleczenstwie gdzie znajomosc Laciny czy historii teatru jest traktowana jako co najmniej dziwactwo.
          • jackulus Dobrze gada... 08.11.12, 08:11

            • clarissa3 Re: Dobrze gada... 08.11.12, 10:46
              mnie tez sie juz wszystkiego odechciewa. Jakos to wszystko stracilo kolor i sens...

              A Polityka nie wiem jaki ma cel w napuszczaniu grup na siebie..
    • eirene-the-best Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 08.11.12, 13:28
      Nie mogę tym razem się zgodzić z tym co piszesz Kropidło.Mianowicie,że to Gazeta Wyborcza spowodowała rozpropagowanie takiego stanu rzeczy jaki mamy.Chociaz rzeczywiście wspierała przemiany ustrojowe.
      Jestem trochę starsza od Ciebie i pamiętam jak to wyglądało w latach zmiany ustroju.Polska była biedna,zacofana i doprowadzona do ruiny.Mieliśmy tylko praktycznie ciężki przemysł,kompletnie przestarzały, okropnie energochłonny i zatruwający środowisko.Nasze społeczeństwo było bardzo biedne .Rozwarstwienie społeczne nie było tak duże jak dzisiaj,ale sprowadzało się do tego,że tylko nieliczne grupy miały trochę więcej niż pozostali.Nie było takich fortun jak miliarderów jak dzisiaj.
      Dalczego w przemiany ustrojowe i poparcie budowy systemu kapitalistycznego zaangażowało się wiele lewicowców ;np.Jacek Kuron ? Ano dlatego,że nie było dla nas innej,poważnej alternatywy.Tym co Polsce doskwierało najbardziej to byłbrak kapitału,który nył potrzebny do rozruszania przemysłu.Teraz różne oszołomy krzyczą o wyprzedawaniu majątku narodowego i uwłaszczeniu nomenklatury. Prawda jednak jest taka,że wtedy inwestorzy zagraniczni wcale się nie pchali do nas inwestować,bo Polska była postrzegana jako dziki,prymitywny kraj i zupełnie nieprzewidywalny.Czasami za przysłowiową złotówkę nie było chętnych ,by jakiś zakład kupić,bo obawiano się problemów z załogą.Trzeba pamiętać o tym,że lata rządów komunistycznych doprowadziły nie tylko przemysł do upadku,ale zrobiły ogromne szkody także mentalne wśród społeczeństwa.
      Jedyną grupą ludzi jaka miała jakieś oszczędności i układy byla faktycznie nomenklatura i trochę tzw.prywaciarzy.Inni, zaczynali od handlu na targowiskach z łożek polowych.
      Napisałeś kiedyś ,że Balcerowicza uważasz za psychopatę.Tutaj się zasadniczo różnimy.Ja uważam Balcerowicza za człowieka,który podjął się bardzo trudnej operacji i która się w zasadzie udała,chociaż byłą bardzo bolesna i nie odbyła się bez kosztów społecznych.
      Jednak ,dzięki jego reformom, Polska zrobiła olbrzymi skok cywilizacyjny.Dzisiejszą Polskę ,a tą z lat końca lat osiemdziesiątych dzieli przepaść.
      Były wtedy próby tworzenia akcjonariatu pracowniczego,lecz nie odniosły sukcesu,bo pracownicy nie mieli potrzebnego kapitału,który był potrzebny.Trzeba też pamiętać o tym,że nie było u nas etosu pracy.Socjalistyczne stosunki pracy zdeprawowwały wiele warstw społecznych,również robotników wykształacając postawy roszczeniowe.
      Ja miałam okazję być w delegacji krajowej w 1989r w Szwecji i porównać naszą biedę i zacofanie z ich ówczesnym dobrobytem i wysokim standardem życia.Można powiedzieć,że to u nich był wtedy prawdziwy socjalizm,a nie u nas.Później musieli nawet oni trochę ograniczyć świadczenia socjalne,by zachować konkurencyjność.
      Dzieliła nas wtedy również przepaść mentalna w stosunku do pracy i drugiego człowieka.Tam w stosunkach pracy, na każdym kroku, wyczuwało się szacunek.
      Byłam też w roku następnym na takiej delegacji w Japonii i również miałam okazję zapoznać się z ich ówczesnym, wysokim rozwojem gospodarczym jak również z ich poziomem życia społeczeństwa,który był dużo niższy niż społeczeństw zachodnich.Japonia też musiała odrabiać zniszczenia wojenne.Zaraz po wojnie panowała tam taka bieda,że ludzie umierali z głodu.
      Japończycy żyli bardzo skromnie,by nie powiedzieć wręcz biednie ,bo inwestowali w rozwój przemysłu tak ,aż przeinwestowali i później zaczął się u nich długoletni kryzys.W Japonii już w 1990r były wideotelefony np.uliczne budki telefoniczne skąd mogłeś dzwonić na cały świat i,telewizory plazmowe i inne cudeńka techniki.Widziałam również różnicę w ich stosunku i podejściu do pracy,a tym panującym wówcza u nas.

      Kilka lat później, miałam okazję porównać sytację w takich krajach jak Bułgaria i Ukraina gdzie takich reform nie przeprowadzono i też widziałam różnicę ,tym razem na naszą korzyść.
      • eirene-the-best Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 08.11.12, 13:45
        Poprzednio opisałam przyczyny ekonomiczne,a teraz bardziej psychologiczne. Polacy wtedy dostali paszporty i zaczęli jeżzić za granicę.Mieli okazję zobaczyć jak ludzie na zachodzie żyją i powstała naturalna skądinąd chęć:my też tak chcemy.Biedy nie odczuwa się tak bardzo kiedy wszyscy wokół mają podobnie.Widzi sie ją dopiero w porównaniu z innymi.Zachłysnęliśmy się ich poziomem życia i zaczęli ich gonić. Zapominamy często o tym,że na ich dobrobyt często skłąda się kila pokoleń pracy i oszczędności.My to chcemy nadgonić teraz,zaraz,szybko.
        Ponadto,uważa sie,że Polacy są narodem histeryków. Histeryków cechuje płytkość życia uczuciowego przy jednoczesnym, silnym eksponowaniu emocji. Myślę,że tym można niejako tłumaczyć ,że niby jesteśmy krajem bardzo katolickim,gdzie większość ludzi jest wierzących,przywiązanych do wiary i kochających Jana Pawła II,
        lecz wcale jako ogół, specjalnie nie przejmujemy się nauczaniem kościoła,ani tym co Jan Paweł głosił..Chodzi mi o przestrzeganie przykazań: o miłości bliźniego, szacunku do drugiego człowieka,nie kraść i nie oszukiwać. Gdyby bardziej przestrzegano tych przykazań,w które się podobno wierzy to nie byłoby tylu oszustw,wyzysku itd.
        Zarzuca się rządącym złe rządzenie i nie twierdzę,że rząd jestw spaniały,bo nie jest,ale ja ostanio patrzę na programy pani Jaworowicz w których pokazuje skalę ogromnej patologii w różnych prowincjonalnych środowikach:sądownictwie,prokuraturze,gminach.
        Jeśli społeczeństwo nie będzie się bardziej angażować w budowę społeczeństwa obywatelskiego to żaden rząd odgórnie tego nie wypleni.
        To tak pokrótce moje zdanie na ten temat.
        • clarissa3 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 08.11.12, 16:15
          To tak pokrótce moje zdanie na ten temat. >

          Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, wyraznie...

          Pokrotce to:
          - w okresie 15 lat od konca zimnej wojny na swiecie zmarlo 270 milionow ludzi co jest wiecej niz 200 milionow ktore zmarlo od wojen, zaraz, i innych widzimisie rzadow przez caly 20 wiek (Pogge, 2004: 31).
          - Swiatowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje ze w 2050 roku depresja bedzie odopwiedzialna za 85% wszystkich chorob w spoleczenstwie: www.guardian.co.uk /commentisfree/2012/nov/02/nasty-babble-stigmatises-depression.
          - nie chce mi sie sprawdzac teraz jaki jest ogolnie poziom bezrobocia ale wsrod mlodych osiaga poziom ponad 50% w niektorych panstwach,
          itp. itd.

          wiec cos jest jednak na rzeczy chyba, nie?
      • out23 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 08.11.12, 15:11
        >Srodowiska Platformy czy gazety wyborczej, przy ich zaslucgach dla promocji demokracji i >tolerancji, uczynily wiele zla promujac kult sily i wyzysku, kult materializmu i pogarda dla >trdycyjnych wartosci (i nie chodzi mi o tradycje religii czy narodowe, a o tradycje lokalnych >wspolnot, szacunku dla autorytetow, pracy spolecznej, edukacji i oswiecenia).

        To tez nie tak kropidlo, z tym ,ze trudniej znaleźć punkty odniesienia w źródłach.
        Zgadzam się z irene, o ile wystarczy to dla Ciebie, do wywolania głębszych refleksji.

        W skrócie uważam, ze to raczej spuścizna mentalna, narodowa i postkomunistyczna
        i religijna. W b.dużym skrócie - mentalna ,bo liberum veto, narodowa - bo zabory, okupacja
        w tym straty patriotów na wszelkich frontach, działania komuny, brak postawy kleru po śmierci JP II i emigracja zarobkowa po wejściu do EU.
        Obecna opozycja bije się na grobach katyńskiech i smoleńskich o co ! O prawdę !

        Prezydent poleciał przestarzałym samolotem, z dowódca sil lotniczych gen.Błasikiem (odpowiedzialnym za podobna katastrofę lotniczą wojskowego samolotu CASA C-295 M w Mirosławcu)i innymi generałami, zbijać kapitał polityczny, przez udowadnianie ruskim ludobójstwa sprzed 70 lat.
        L.Miller jako Premier (wraz ze Szmajdzińskim, który zginął w katastrofie TU 154) i Zemke, podpisal kontrakt na 48 sztuk F-16, nie ujmujac w tym samolotów dla VIP-ów.
        36 Pułk Lotnictwa podlegal wtedy MON i w 3,8 mld dolarów za mysliwce mozna bylo
        zmieścić 2 Boeingi 737 . Pomijam sprawe zakupu takiej ilości F-16 jak i tego typu.

        Pikanterii dodaje fakt, ze poprzednim ministrem MON byl Bronislaw Komorowki .
        www.polot.info/?a=1000005
        cyt."W dniu 24.04.2001r. B. Komorowski powiedział, że Polsce zależy na wybraniu samolotu który został sprawdzony nie tylko w warunkach pokojowych ( Krok w kierunku F-16 )"
        czyli lekko przyklepał dziedzicząc pewien układ.
        Celowo zdryfowalem w kierunku tej katastrofy, siegajac do praprzyczyn (prawdopodobnie).

        Licząc od 1990 ,to zrobiliśmy sporo. Najgorzej jest z wymiarem sprawiedliwości.
        Niszczymy swoja klase średnią... W biznesie ( inie tylko) ,co widac nie tylko po programie E.Jaworowicz ale i Państwo w Państwie. Afera z budową autostrad ! Wkańcanie malych i duzych firm ,konsekwencje finansowe dotkną podobna łącznie z rodzinami ok.100 tys ludzi.
        TO SĄ ASPEKTY PRAWNE !!!!!!!!!!!!!

        To ludzie sa winni a każda opcja polityczna, dziedziczac w spadku jakis uklad, opiera
        się niestety na własnych silach, doboru ludzi bardziej przypadkowych , niz etycznych i fachowych.


        A część dostaje świra , biorąc udział w tym wszystkim.
      • kropidlo5 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 08.11.12, 20:10
        Do ciebie i out23:

        Moja opinia co do negatywnych aspektow dzialalnosci GW, UW czy pozniej Platformy dotyczyla bardziej spraw spolecznej polityki i wartosci. Kwestie gospodarcze to dlugi temat, co mozna bylo zrobic i jak to kwestia dyskusyjna, na pewno byl to trudny czas i wyzwania i na pewno czesc dzialan jest nie do zakwestionowania, a czesc jest bardziej kontrowersyjna; wszak Jacek Kuron pod koniec zycia sam kwestionowal sens pewnych posuniec i bil sie w piers w zwiazku ze swym udzialem w tych dzialaniach, ktore potem ocenial negatywnie.
        Tak czy owak, chodzilo mi bardziej o te promocje idei 'mlodych i wyksztalconych', o brak zrozumienia dla ludzkich strachow, losow, niezaradnosci. Idee neoliberalne, ktore byly dominujace w Polsce w tym czasie, sa krytykowane takze za granica czy tez przez zagranicznych dyskutantow, nawet George Soros ktory byl promotorem tych przemian, takze w Europie wschodniej, ostatnio w duzej czesci wycofal sie z wielu zalozen. Liberalny filozof John Grey kiedys interesujaco to ujal: ideologia neoliberalna jest odwrotna, ale blizniaczo podobna do marksizmu, w swym podejsciu, ktore zaklada, ze rozwiazania ekonomiczne zalatwia wszystkie problemy spoleczne, z tym ze tu bylo to przez calkowita interwencje panstwa, a tutaj przez calkowity brak tejze.
        Przez promocje 'mlodych wyksztalconych', ironicznie nazwanych potem 'wyksztalciuchami' przez Ludwika Dorna, zarazem lekcewazono niemlodych i niewyksztalconych i w pewien sposob postawiono ich poza nawiasem spoleczenstwa. W imie idei, ze jesli nie masz duzych pieniedzy i nie jestes dobrym targetem rynkowym, utarlo sie podejscie w imie ktorego pozostala (czyli praktycznie wieksza) czesc spoleczenstwa mogla i moze sie czuc zbedna.
        Mowil o tym takze sp Jan Pawel drugi, nawolujac haslem 'praca jest dla czlowieka, a nie czlowiek dla pracy' do poskromienia dyktatury rynku.

        Co do mentalnosci spolecenstwa, stosunku do pracy, wlasnosci, dobra spolecznego itp, to oczywiscie komunizm zostawil pewne spustoszenia w tej dziedzinie,l ale niejako nowy system je utwierdzil, zamiast niwelowac. Ludzie nadal czuli sie pionkami, zastraszeni przez 'system', nie czuli sie gospodarzami. W spoleczenstwie powinno byc miejsce dla kazdego i rola kazdego jest wazna, prawnik z wielkiej kancelarii czy biznesmen nie powinien miec roli 'wazniejszej' a raczej inna. Praca, inwencja i edukacja powinny byc oczywiscie wynagradzane, jako motor rozwojua, ale nie poprzez eliminacje, a pewnej wskazowki.

        Panstwo powinno dawac wedke, a nie rybe- to swieta prawda, ale niech faktycznie te wedke daje, a nie kawal kija z metrowa zylka i zardzewialym haczykiem, wedke z ktorej inni wedkarze sie beda smiac i ktora oczywicie nie zlowi ryby.

        • out23 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 13:10
          Tak w ogóle to zdryfowaliśmy od tez postawionych w kawałku artykułu Polityki.
          Poza tymi, ktore "wyłapałem" w poście do Kobzy, jak sie wydaje ciekawe byłoby sformułowanie co jest przyczyna obecnego stanu rzeczy w zakresie "spoleczeństwa w proszku".
          Uściślenie nad czym dyskutujemy, jest często zaniechane ...
          Z pewnoscią zrobiliśmy dużo od 1990 roku, w tym sporo kiepsko i uczymy się
          na błędach tez nie za szybko.
          Przytoczona ( dla mnie wygodna jako powszechnie dostępny przykład) katastrofa TU-154
          jest reliktem przeszlosci ( jako samolot produkcji komunistycznej) wprowadzonym pochopnie
          przez zaniedbania (doboru ludzi, procedur, organizacji) do obecnych realiów
          (lądujacy na nieczynnym lotnisku przy kiepskiej widoczności z naszym prezydentem)
          w kraju, od którego dopominamy sie uznania ludobójstwa sprzed 70 lat.
          Czy moze być cos bardziej surrealistycznego !
          I zakupu F-16 - Dania kupila te samoloty w 1984 !!! - kupiliśmy je 22 lata później z lepsza awioniką.
          Mentalność zacofania i technologia zacofania..no niestety.
          Koszty izolacji komunistycznej i nadal umysłowej (mentalnej).

          1/Spoleczeństwo jest podzielone i zamiast zajmować ksztaltowaniem przyszłosci,
          jeżdzi na groby .
          2/Wg mnie nie sposób obwiniać GW, nie obwinijac radia maryja i na tym poprzestanę.
          3/Przyjmijmy że na pokoleniu kombatantów, wychowaly sie pokolenia młodych wilkow, i do tego dołączy pokolenie postsmoleńskie ( jako reaktywacja sprawy katyńskiej) i nie wiadomo, jak to wpłynie na dziedziczenie wartości istotnych dla przetrwania narodu.
          4/Jak pamiętam to nauki JPII rozumiało wg badań ok 15% wiernych, reszta leciala wg instynktu stadnego i kultu jednostki.
          5/Ok. 1-2 mln ludzi wyjechalo część na stale , reszta przysyla ok 15 mld zł rocznie t.j 1/2 dziury budżetowej
          6/Obsluga 800 mld zadłużenia, to ponad 40 mld rocznie , czyli cala dziura budżetowa.
          7/ Demograficznie leżymy,
          8/To nie jest żadna "zielona wyspa"..

          Czy to może sa nieunkinione koszty ewolucji - selekcja naturalna !
          ( te depresje, dopalacze , używki i chaotyczna konsumpcja jako reakcja).


          ja wiem reszta jest O.K. a wszystkim nie może być dobrze ,
          każdy ma swoję zdanie a racja jest po środku
          • kropidlo5 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 13:17
            Odpwoiedzialnosc Rydzyka za podjudzanie jest oczywisty, nie trzeba tego komentowac, ja mowilem o elektoracie rydzyka, a nie o nim. Sam dyrektor jest cynicznym narcyzem, ktory gra na lekach i problemach spoleczny i nic nie rozwiazuje, raczej odwrotnie- vide kradziez od emerytow z calej Polski akcji stoczni gdanskiej.

            NAtomiast GW, Polityka, UW itd to sa srodowiska, ktore rzadko zauwazaja, ze po ich stronie tez sa bledy, mnie samemu blizej do nich niz do Maciarewicza, ale nie jestem bezkrytyczny wobec nich tez.
            • clarissa3 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 14:03
              akurat takie cos czytalam, i a'propos, ciekawe:
              ec.europa.eu/employment_social/anticipedia/xwiki/bin/view/Main/Restructuring+in+Poland+and+the+role+of+the+social+partners
              • out23 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 14:44
                za dlugie i za słaby mam angielski..
                czy piszą coś wyjatkowego, po czym się podpisujesz !?
                inaczej.. czy spoleczeństwo jest w proszku, czy to rodzaj reorganizacji
                • out23 Re: cd autor Katharina,czy to jest przypadkowe? 09.11.12, 14:53
                  kataryna.blox.pl/html
                  czy to jest to samo?
                  niepoprawni.pl/blogs/kataryna
    • rt.4 Ależ, ależ...bzdury! 08.11.12, 21:00
      Na nutkę 'kiedyś a teraz...!' Kiedyś ludzie źle się czuli ale jednocześnie nikt nie biegał tyle po psychologach...Bo się wstydził...Ze go za czuba bedą mieli...

      Dziś w modzie jest chodzić do lekarza po leki itp i zwolnienia lekarskie.

      Co do picia to w Europie jakimkolwiek kraju nie piło się, a chlało kilka razy wiecej niż w Polsce.

      Przyjechać do Szwecji to kolejki w piątek od rana w sklepie z alkoholem...Alkohol wynoszony tuzinami butelek i tak mało bo warstwy, te na górze kupuja alkohole o wartości kilkuset koron...Przy włamianiach zawsze policja pyta sie:' a jaką wartośc miały alkohole importowane z całego swiata?" Itp.Sprytni złodzieje tylko to im kradną...

      W Polsce może żyło się i biednie- ale wesoło. Poza tym tam gdzie ludzie dbali i byli obrotni tam nie żyło się biednie...Ale ktoś kto nie jeżdził po kraju, wtedy, to nie wie, jakie były różnice pomiedzy województwami...Jakie piękne domy ludzie budowali zarówno w PRL-u jak i teraz...
      Myslę, ze jest coraz lepiej, a ze pracy mało, to akurat wszędzie jest mało, jeszcze do 2010 było względnie ok z pracą w Norwegii, teraz i tam jest ciezko...

      Moi znajomi sie zawsze mnie pytali dlaczego mieszkam w tym smutnym i mrocznym kraju?
      '-Bo wy w Polsce macie tak fajnie, wesoło...' I coś w tym jest. Ilu ludzi tu chiało by mieszkać w Polsce! Ile zmienia obywatelstwo na polskie...Kurcze, czy wy tego nie widziecie i nie doceniacie?

      Naprawde nie dajcie wiary w każdą bzdetę, która wam podetkają do czytania zwłaszcza tą...o depresji....A cały artykuł jest bardzo głupi taki w stylu klasycznego PRL...:-(
    • kobza16 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 00:40
      Jak zwykle pierdoły i uogolnianie ech
      • kobza16 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 00:46
        Artykulu nei czytalam bo szkoda czasu na smieci, ale jesli autor w ogole sugeruje, ze to przez wolny rynek taki tuzin zalaman to wybuchne glosnym smiechem buahahahahMahah,

        Otoz wolny rynek w obecnych czasach to fikcja. Wlasnie dlatego, ze panstwo przeregulowalo wiele dziedzin, sytuacja na polskim rynku i na wielu zagranicznych rynkach, jest taka beznadziejna. Glupi niestety nie zrozumie!
      • out23 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 10:55
        A możesz się jednak przyjrzec i przeczytać ? Przynajmniej ten kawałek ?
        Teza jest ciekawa !
        Dwa pokolenia wyrosły obok siebie , kazde na inny wartosciach
        >Jedno, dzieci kombatantów PRL, które nie budowało własnych zasobów, chodząc na nikomu
        >niepotrzebne studia, żyjąc w domach rodziców i za ich pieniądze, obsługiwane przez tych
        >rodziców ze śniadaniem do łóżka. W jakimś sensie to pokolenie straciło swój czas >budowania bazy,
        Ja bym powiedzial, ze nie tylko dzieci kombatantów sie rozmnażały. W mojej rodzinie siostra Mamy, była sanitariuszką AK, jak znam to srodowisko powojenne z opowiadań , to była tam , bida.
        I nikt nikomu nie podawal do łozka sniadań, chyba ,ze w chorobie.
        Konkluzja
        >niepotrzebne studia ???
        A teraz są same potrzebne??
        Natomiast:
        >wypalenie może dotyczyć nawet 85 proc. pracowników; przybywa uzależnionych od >substancji psychoaktywnych, ponad 3 mln Polaków ma wyraźne symptomy choroby >alkoholowej.
        To jest ciekawe,kto i kiedy przeprowadzil takie badania !?
        • rt.4 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 11:57
          Jedno, dzieci kombatantów PRL, które nie budowało własnych zasobów, chodząc na nikomu
          >niepotrzebne studia, żyjąc w domach rodziców i za ich pieniądze, obsługiwane przez tych
          >rodziców ze śniadaniem do łóżka.



          Takie wlasnie teksty robia ze artykul jnie jest na serio...
          Kto kogo obslugiwal, ze sniadaniem do lozka?
          U kogo tak bylo?
          Nie znam ani jednej osoby z PRL, aby tak miala...
          Natomiast znam wiele, bo wszystkie przypadki ludzi zapracowanych i konczacych studia, czesto wieczorami, albo zaoczne, w dzien ciezko pracujacych... Nikt nikogo nie rozpieszczal ani wtedy ani teraz. Bo chocby kim mialaby byc ta osoba, ktora to sniadanie podaje do lozka? Jakis emeryt? Rencista? Wiekszosc miala rodzicow, gdzie matki i ojcowie ciezko pracowali. Ja to rozumiem ze to jakis aforyzm, lecz zupelnie nie trafiony...
    • szaman.ka Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 15:14
      Ja też myślę,że jesteśmy w obliczu poważnych zmian społecznych i kulturowych jakie zresztą często miały miejsce na przełomie wieków i dotyczny to większej części świata.
      Natomiast do tego co piszesz Kobza. Nie zgodzę sie,że kryzysł wybuchł dlatego,że gospodarki były przeregulowane.
      Jeśli chodzi o rynek finansowy,to właśnie brak właściwych uregulowań spowodował,że wymknął się spod kontroli i tylko pojedyńcze osoby widziały do czego to zmierza.Inni ekonomiści twierdzili,że jest wspaniale.Mam na myśli lata przed wybuchem kryzysu w 2007r w USA. Obecne operacje na rynku finansowym mają taką skalę,że wywierają ogromny wpływ na to, co się w gospodarce dzieje.

    • szaman.ka Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 15:27
      Do tego co piszesz Kropidlo odnośnie propagowania ludzi wykształconych przez GW i inne tego typu media.
      Nie wiem czy pamiętasz,że w latach rządow komunistycznych uprawiano propagandę typu,że to są rządy klasy robotniczej. W poważaniu był robotnik najlepiej ciężko pracujący,górnik,hutnik itp.Oczywiście,że była to manipulacja,bo tak naprawdę robotnicy nie mieli nic do gadania,ale wytworzyło to pewien pogardliwy i lekceważący stosunek do inteligentów i pracy umysłowej.
      Przykładem było i pewnie jest do tej pory rozpowszechnione wśród wielu pracowników fizycznych myślenie,że "ci z biur,to nic nie robią".
      Innym przykładem, jest słynne zdarzenie, gdy Wałęsa odzewał się publicznie po chamsku do red. Turowicza.

      Wszystkie kolejne rządy ,a mieliśmy przy władzy wszystkie opcje polityczne nie rozwiązały problemu ludzi wykluczonych,ani nawet specjalnie się tym problemem nie zajęły.
      Tak samo nikt nie chciał zająć się śmierdzącym problemem górnictwa, w którym do niedawna panowały całkiem socjalistyczne stosunki i kosztowało to budżet narodowy potężne pieniądze.Dopiero teraz zaczyna się to powoli zmieniać.
      • kropidlo5 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 16:41
        Nie mialbym problemu z proocja wyksztaLcenia, ale w pojeciu 'mlody i wyksztalcony' nie chodzi o etos inteligencki a o etos kapitalistyczny. Tu nie chodzi o absolwentow filozofii albo etnografow, tacy naleza do 'motlochu' bo zarabiaja 1500. Mlody wyszktalcony to chodzi o prawnika, doktora, zarzadce, dyrektora- o pozycje materialna i bycie potencjalnie dobrym klientem.

        Studia jako przepustka do dobrze platnej pracy- takie credo dominowalo, a nie ze np edukacja sluzy rozwojowi albo czlowiek moze robic to, co lubi. O taki aspekt mi chodzi.

        A co do przekonania, ze ci z biur to nic nie robia, jest wiele prawdy. W biurach robi zcarna robote pare osob za najnizsza krajowa a polowa lazi i gra w gry, widzialem jak to jest, im ktos wyzej tym bardiej sie obija. Aczkolwiek robotnicy tez potrafia sie obijac, tylko musza miec mozliwosc:)
        • szaman.ka Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 16:56
          Może i masz rację.
          • kropidlo5 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 18:22


            Taka jest moja opinia i obserwacja, wywiedziona w znaczycym stopniu z literatury i prasy. Wszystko jest wgledne, ale ja mam taki wlasnie poglad. Musze przyznac, ze sam bylem dosc wczesnie uswiadomiony politycznie i w latach 90tych popieralem bezwarunkowo UW i bylem fanem 'Michnikowszczyzny'. Rozklejalem plakaty MAzowieckiego w 90 i Kuronia w 95. Potem, po roku 2000, jak wyszedlem na rynek pracy, i to w wielkim miescie, zaczalem poznawac czym jest kapitalizm, zaczal sie kryzys, zaczalem czytac wiecej roznych innych zrodel i nabralem pewnych watpliwosxsci, zreszta nie tylko ja, jak mowie, Kuron w ostatnich latach bardzo krytycznie ocenial dzialania na poczatku lat 90, w tym wlasne, tak samo Bugaj czy kiedys Mlachowski z rozmow noca.
            dzis mam jeszcze nieco oinna opinie, jestem mniej socjalista a bardziej liberalem i od tej strony martwi mnie ograniczanie wolnosci przez korporacje i biznes i ingerencja w zycie prywatne, ale zarazem martwi mnie kondycja europejskiej cywilizacji, od strony etyczno- obyczajowej, nie to zebym sie gorzyl na narkotyki czy rozwiazlosc, chodzi o zbyt czesty hedonizm, materializm, egoizm jako cos fajnego, ogolnie to wszystko co wprowadzili na swiatowych thather i Reagan i co ma takie oplakane skutki dookola swiata, bo uznano, ze chciwosc jest cacy i isc po trupach jest cacy a kto wola inaczej to komunista i w efekcie banda zlodziei na wall street i innych miejscach mogla dzialac bezkarnie, bo to bylo taboo krytykowac swiety rynek.






            szaman.ka napisała:

            > Może i masz rację.
            • szaman.ka Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 18:36
              To ja mam podobne sympatie polityczne.Kuronia,Boniego miałam przyjemność poznać osobiście.Też brałam aktywny udział w życiu politycznym w tamtych czasach.

              A co do reszt spraw,to chyba zawsze tak było,tylko,że człowiek ma skłonność do idealizowania przeszłości.Przynajmniej w Polsce, zawsze była prywata,brak poszanowania państwa,awanturnictwo polityczne.Do tego doszło wymordowanie inteligencji podczas wojny,lata rządów ciemniaków i mamy teraz rezultat. Były też grupy osób i środowisk bardzo ideowych i szczerych patriotów i to też trzeba powiedzieć.Zwłaszcza młodzież zawsze była ideowa.Teraz jakby mniej.Zobaczymy co się będzie działo pojutrze.
            • clarissa3 Re: przybywa załamań nerwowych, cierpi na nie kil 09.11.12, 18:48
              podobnie jak ty widze, a dzis dodatkowo szukam w przeroznej literaturze jak to wyglada od strony akceptacji spolecznej i... doszukac sie nie moge kto to tak naprawde tego szaraka reprezentuje i pilnuje zeby go na pasztet ktos nie zechcial przerobic albo na syntetyczne brylanty, i negocjuje te wszystkie wielce niewygodne zmiany. Bo jak wiemy, sami sie zanadto nie interesuja zajeci porownywaniem rozmiarow telewizorow i gaci markowych.
              No wiec, w kazdym panstwie jakos to inaczej zorganizowane ale ogolnie to odpowiedz jest ze nikt. A planow jest za to bez liku, jasno nie wiadomo jakich ale wiadomo na pewno ze kasa z tego musi byc, wiec jak widze ze sie tez martwia ze 60% spoleczenstwa w PL jest wciaz niemobilna to mi rozne mysli do glowy przychodza, i ciekawam czy tylko mnie?
              A tak bardziej na temat tego co Kropidlo powiedziales - polecam ostatni numer The Economist i szczegolnie krotki artykul o Wloszech, o tym jak mafia pomalu przejmuje gospodarke legalizujac sobie w ten sposob nazbierana kase...
              Paranoja!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja