prosze poradzcie jak to przezyc.... :-(

IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 11:25
Moj chlopak, jedyna na swiecie tak bliska mi istota, z ktora spedzalam kazdy
dzien, kazda chwile, nigdy nie rozstawalam sie na wiecej niz 24
godz.....wyjechal dzis rano do Norwegii do pracy...Niestety zmusila Go do
tego sytacja finansowa....:( Czuje sie okropnie,caly czas placze, wydaje mi
sie, ze nie wytrzymam tego okresu (wraca 10.08)....Naprawde nic mi sie nie
chce....co mam robic, zeby poczuc sie lepiej??? Czy jest na to jakis
sposob??? Czy jest sposob na przezycie tak dlugiej rozlaki z kims, kogo tak
bardzo kocham??? :((
    • Gość: elka Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.04, 11:29
      nie ma ,to tęsknota i miłość..no niestety nawetjesliby ci ltos mówił ,ze nic
      sie nie dzieje ,to bedziesz jeszce bardziej odczuwała tęsknotę.to minie.ale tak
      cierpiec to wyjatkowa sprawa.Naprawdę...jak miłość.jak on tez tak cierpi to
      macie szcęśie.On wróci , a jak wtedy bedziesz płakac ze szczęścia..aż
      strach .całuje na pocieszenie:):):)
    • joanna_1 Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 11:43
      Tzn nie masz żadnej rodziny ani znajomych tam skąd piszesz?
    • Gość: Karola Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( IP: 195.26.24.* 08.07.04, 11:50
      A jak ja mam przeżyć??? Ty czekasz i wiesz, że on wróci. A ja czekam, aż
      zapomnę, bo on nie wróci.
      • mo66 Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 11:56
        Gość portalu: Karola napisał(a):

        > A jak ja mam przeżyć??? Ty czekasz i wiesz, że on wróci. A ja czekam, aż
        > zapomnę, bo on nie wróci.
        Przeżyjesz z pewnością... A może to nie był ten odpowiedni?......
        • Gość: Sandra Do mo66 IP: 195.26.24.* 08.07.04, 12:56
          Wiem, ze przeżyję:-) Z każdym dniem jest coraz lepiej. Zresztą, jka tak się
          zastanawiam, to tęsknię nie za nim ale za tą świadomością, że "miałam" kogoś.
          Trochę pokręcone, prawda?
          • mo66 Re: Do Sandry 08.07.04, 15:47
            To wcale nie jest pokręcone, miałaś kogoś i poprostu tęsknisz za kimś, kto
            wypełniał Twój czas....Nie konkretnie za nim , tak mi się wydaje Sandro.
            Więc szybko szukaj kogoś na jego miejsce, by zapełnić pustkę w Twoim
            życiu. Owocnych poszukiwań życzę, pa.
    • mo66 Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 11:54
      Nie przesadzaj przecież to tylko miesiąc,
      Ja w takich sytuacjach przewracam mieszkanie do góry nogami i robie wszystko to
      na co nie mam czasu, gdy On jest w domu .
      Zbaczysz czas szybko minie i będziesz się z tego śmiała.
      A rozłąka cementuje związki , a powitanie jakie przyjemne.
      Powodzenia.Nie płacz, szkoda łez....
    • Gość: Halina Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( IP: *.ip-pluggen.com 08.07.04, 12:00
      A, co nie pracujesz?
      Czas mozna zapelnic pomagajac innym ktorzy maja ciezej od Ciebie. Odwiedz jakas
      staruszke, zrob jej zakupy, posprzataj u niej.
      Zajmija sie jakims dzieckiem ktore spedza dnie na ulicy, bo rodzice pracuja.
      Pomyslo o innych, NIE TYLKO O SOBIE, a czas szybko zleci.
      Przy okazji stwierdzisz, z Twoja "tragedia" to nic w porownaniu z tragediami
      innych ludzi...
    • Gość: Homek Toft jak przezyc? NIE przezyc :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:11
      Jezu... No doprawdy okropność - cały miesiąc! O takim okresie czasu rozłąki to
      aż strach myśleć. Nie wiem - słuchaj, może poddaj się hibernacji? Teraz podobno
      mogą człowieka zamrozić, gdzieś tam w Arkansas jest taka firma. Ale masz pecha -
      promocja, 20 % taniej, jest dopiero, kiedy zamrażasz się u nich na więcej niż
      sto lat. Tak na miesiąc to zabulisz parę złotych, ale czego się nie robi dla
      miłości. Co jeszcze możesz zrobić? Możesz spróbować zawładnąć światem - to
      naprawdę wciąga. A przy okazji jest bardzo ciekawym hobby - robi furrorę na
      imprezach. Możesz też przejść się do Grecji i z powrotem. Akurat, taki
      miesięczny spacerek.
      Jeżeli nie możesz się skupić na podbijaniu planety, pielgrzymce do Aten ani na
      obkładaniu się w wannie kostkami lodu to ostatecznie możesz czytać książki,
      które zawsze chciałaś przeczytać, oglądać filmy, które zawsze chciałaś
      obejrzeć, słuchać muzyki, której zawsze chciałaś posłuchać. Albo znaleźć pracę
      i stać się bogatą kobietą, bez żadnych ograniczeń i niezależną. A jeśli to też
      nie pomoże i dalej będziesz tęsknić, poszukaj sobie jakiejś grupy terapii albo
      zacznij brać amfę. Czas szybko mija na spidzie. A jak chłopiec wróci to
      pojedziecie sobie na romantyczną wycieczkę do ośrodka zamkniętego MONARu. Nie
      dziękuj, nie ma za co, ja lubię udzielać ludziom rad, spoko. Ale jakbyś mogła
      to się za mnie pomódl, dzięki z góry.

      Homek Toft
      • lady.oracle Re: jak przezyc? NIE przezyc :))) 08.07.04, 12:23
        Może aerobik trzy razy w tygodniu by pomógł?
    • Gość: Karola DO SANDRY!!!! IP: 195.26.24.* 08.07.04, 13:00
      Ej, czyzbys coś tu mieszała?????????
    • lune wszystko dobrze :) 08.07.04, 13:33
      Gość portalu: sabine napisał(a):

      > Moj chlopak, jedyna na swiecie tak bliska mi istota, z ktora spedzalam kazdy
      > dzien, kazda chwile, nigdy nie rozstawalam sie na wiecej niz 24
      > godz.....wyjechal dzis rano do Norwegii do pracy...Niestety zmusila Go do
      > tego sytacja finansowa....:( Czuje sie okropnie,caly czas placze, wydaje mi
      > sie, ze nie wytrzymam tego okresu (wraca 10.08)....Naprawde nic mi sie nie
      > chce....co mam robic, zeby poczuc sie lepiej??? Czy jest na to jakis
      > sposob??? Czy jest sposob na przezycie tak dlugiej rozlaki z kims, kogo tak
      > bardzo kocham??? :((

      Pomysl - chlopak ma problemy finansowe i znalazl rozwiazanie. To duzy plus bo
      inni marudza, siedza bez pracy, "wieszaja sie" na kims. Dobrze swiadczy o nim
      bo pewnie i dla niego to smutne rozstawac sie z toba.
      Wiem ze ci zle ale miesiac - naprawde szybko minie jesli sie czyms zajmiesz
      (mam na mysli bardzo konkretne zajecie, prace), jesli bedziesz wypelniac czas
      tylko czekaniem na jego powrot - ten miesiac bedzie dlugi jak rok.

      wiecej usmiechu :) mysl o tym JAK CUDOWNIE bedzie gdy sie spotkacie a nie o tym
      ze to DOPIERO za miesiac

      Lune

    • agnida Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 14:15
      rany Julek! Tutaj tyle kobiet pisze ze nie maja milosci, ze ktos je opuscil na
      zawsze, ze zostaly wdowami, a Ty idiotko wypisujesz bzdury tego typu. Chlopak
      haruje, a Ty tylko myslisz o swoim tesknieniu. Wez sie w kupe leniu i cos zrob
      pozytecznego dla tych w gorszej sytuacji.
    • procesor Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 14:27
      Jestes pewna że on przed tobą nei uciekł??

      Żartuję.

      Ale nie do końca. Z twojego opisu wynika że jak jeszcze go nie zadusiłąś to
      jestes na dobrej drodze. Każdy potrzebuje czasu dla siebie i grona przyjaciół
      (no to juz może nie każdy..). Zrób coś żeby być dla nie go interesującą osobą.
      Nie można tak na kimś wisieć! Nie masz swojego życia? Zainteresowań?
      Przyjaciół? Obowiązków? Pracy?

      Zawsze warto miec coś swoejgo. Cos czego nie robi się z partnerem. Cos co
      sprawia nam przyjemność sama w sobie, w czym możemy być przewodnikiem dla
      partnera.

      Nie da się (chyba?) przejść przez życie w takiej absolutnej bliskości i
      symbiozie jak opisałaś. Każdy dzień, każda chwila.. Duszno jak sie to czyat.

      Przeczytaj wątek Malwiny. :)

      PS To krótka rozłąka, ten JEDEN miesiąc.
      • monika20 Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 22:24
        Podpisuję się pod powyższym postem.
        Ewentualnie polecam leczenie uzależnień. Zacznij teraz póki masz jeszcze trochę
        czasu i to chłopak pojechał do pracy, a nie mąż rzucił z dwójką dzieci.
        Regujeswz bardzo nieadekwatnie. Pomyśl dlaczego. To bardzo piękny okres dobrej,
        pełnej miłości tęsknoty. Na prawdę można go przeżyć tak, by ukochanego powitała
        stęskniona, czuła i szczęliwa dziewczyna, a nie rozhisteryzowane dziecko.
    • asiarol Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( 08.07.04, 20:12
      Może to Cię pocieszy: mój mąż wyjechał 5 dni temu, nie będzie go conajmniej
      przez 3 miesiące, mamy 2 letniego synka. potem wraca na góra 4 tygodnie i
      zpowrotem. Tak wygląda nasze życie, jestem "skazana" na tęsknotę, ale tak już w
      życiu jest coś za coś.
      Lepiej Ci? głowa do góry, a wiesz jakie cudowne są powitania
      Pozdrawiam
    • Gość: Mikmik Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 00:44
      ja czekam do koncasierpnia... tydzien razem... nastepne spotkanie w grudniu...
      nastepne byc moze dopiero w wakacje za rok... i tak bedzie juz zawsze. Ja
      jestem sama, On sam, jestesmy przyjaciolmi. Tesknota taka sama.
      • Gość: sabine Re: prosze poradzcie jak to przezyc.... :-( IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 00:17
        Dziekuje wszystkim za mile (badz mniej mile) posty..... ciekawa to byla
        lektura....:/ Nie wiem, byc moze dla Was jest to niepojete, ze mozna robic z
        kims prawie wszystko, ze mozna miec jednoczesnie chlopaka i przyjaciela w
        jednym, ale u mnie wlasnie tak jest....I na szczescie nie jest to jednostronne-
        wiem, ze ON tez mnie tak kocha, ze tez teskni (dzwonil przed chwila!!!!) i ze
        czuje to samo co ja......Nie uwazam tez, ze jestem histeryczka....to po prostu
        normalna reakcja zakochanego czlowieka, ktory rozstaje sie z druga polowka
        poraz pierwszy na badz co badz nie tak krotki okres..... Dziewczyny, ktore mnie
        rozumieja - trzymajcie sie !!! Musimy byc silne.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja