lila122
15.11.12, 11:52
Wlasnie poklocilam sie z taka jedna baba.
Sluchajcie,kobieta ma 45 lat,dwa razy zaczynala studia i...ich nie skonczyla.Nie ma zadnego wyuczonego zawodu.Planuje rozwod i...chce zostac w domu,ktory maja z mezem na kredyt.
Pytam sie jej,jak chce mieszkac w domu,jak chce splacac kredyt-jesli prace ma tylko dorywcza.Przeciez z tego nie moze splacac kredytu i utrzymywac siebie,oraz dzieci.
Ubzdurala sobie,ze jeszcze troche zostanie z mezem i "jego kosztem skonczy studia"(???)
To dla mnie jakies niepowazne,cale to podejscie do sprawy.Jej sie wydaje wszystko takie lekkie.