antidote123
18.11.12, 15:18
Mówiąc w skrócie dzieciństwo i młodość w rodzinie naznaczyły mnie kompleksami, nerwicą. Szczególnie czułam się skrzywdzona przez babcię i ciocię, bo po rozwodzie rodziców z mamą mieszkałyśmy w rodzinnym domu, gdzie były wieczne kłótnie.
Mimo tego uznawałam za słuszne odwiedziny babci i cioci kiedy już mieszkałam w innym mieście z mamą. Poza tym za oczywiste uznawałam pracowanie na ich polu (miały sporo ziemi). Wszystko to byłoby przyjemnością gdyby nie to, że one ciągle się kłóciły. Szydziły z moich zainteresowań, traktowały mnie jak śmiecia. Kiedy się usamodzielniłam zerwałam kontakt. Nachodziły mnie w domu. Dzięki swojej pracy osiągnęłam to, co mam. Rodzina nie może zrozumieć, że nie chcę od nich pieniędzy, bo je mam. Mama wrobiła mnie w zakup mieszkania na mnie. Zapłaciła za nie, ale część pieniędzy była od ciotki. Ciotka teraz mieszka w tym mieszkaniu, ale nie stoi na nią i ma pretensje co nie wyraziła normalnie tylko zgłaszając na policję.