kropidlo5
24.11.12, 10:58
Czasem pojawiaja sie glosy, ze nalezy byc ok wobec innych, nie wymagajac tego samego od nich. Nalezy dbac tylko o 'wlasna strone ulicy', nie rozliczac innych i tak dalej. Coz, brzmi to ladnie i madrze, ale co z ucuciem zwanym 'poczucie sprawiedliwosci'? Wydaje mi sie, ze w takim przypadku to uczucie jest kwestionowane. A to jest uczucie typowe dla wiekszosci ludzi, wazne, choc podobno istnieje takze posrid zwierzat.
Czym jest poczucie sprawieliwosci zatem? To jakas kombinacja strachu, zdrowej zazdrosci, autonomii i co jeszcze? Czy poczucie sprawiedliwosci nalezy w sobie zwalczac? Na pewno to uczucie moze czasem szkodzic- bo swiat ogolnie jest jest sprawiedliwy- ale czy pogodzenie sie z pewnymi rzeczami oznacza przywolenie albo polubienie ich?
Taki temat pod rozwage na sobote:)