Nie wiem jak zatytuowac ten post..

11.07.04, 18:15
Od 1,5 roku mam romans z kolega męza.

Zaczęło sie od tego że poznalismy sie przypadkowo, nie zapoznał nas mój mąz
(wczesniej znalismy się z widzenia)

Dla niego od poczatku było jasne ze jestem tylko przygoda , rozrywka..On
zawsze uwazał mnie za atrakcyjna dziewczyne , podobałam mu sie .

Doszlo do tego że jestem w nim zakochana, naprawdę go kocham , i nie jest to
moje widzimisie tylko prawdziwe uczucie. Musze dodac , że z męzem jestem
tylko na papierze, on w tej chwili ze mna nie mieszka, zdradzil mnie..jestem
w trakcie rozwodu,,ale niewazne, to inna historia.

Mój kochanek unika spotkań ze mną,ma inne kobiety..Jest tez rozwiedziony.

Czesto wymuszam spotkania,kochamy się ,ale widujemy sie zawsze z mojej
inicjatywy.Wiem, że on jest przerażony tym że mam dla niego takie wielkie
uczucia.On nie chcial zebym sie angazowała.

To miała byc tylko przygoda-dla nego była, dla mnie nie..
Ja jestem kobieta bardzo uczuciowa ,mam wiele ciepła w sobie.Zakochałam się
to fakt-ale odnosze wrażenie że on sie mnie boi.Kiedys powiedział,że gdyby
nie to że zna się z moim męzem bylibyśmy razem..A my jestesmy w trakcie
rozwodu, nie zyjemy razem, wiec gdzie problem. Wydaje mi sie , że celowo
unika mojego towarzystwa, nie chce sie zakochac we mnie, bo wie że bedzie to
dla niego katastrofa.A może już czuje cos do mnie i nie chce dalej w to brnac?
Mam mętlik w glowie nie wiem co robić..,Chę z nim utrzymywac kontakt,
spotykac sie ...Jestem atrakcyjna, ładna..moge znależć sobie kogos bez trudu,
ale nie chce.Chcę kontynuowac ta znajomośc.Jak go przekonac do siebie??Wiem ,
że na siłe nic nie zrobie , nie moge go zrozumiec ..Wie przeciez ze nie zyje
z męzem, podobam mu sie -wiec w czym problem??
    • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 18:21
      Dodam jeszcze, że on prowadzi bujne życie towarzyskie, często zmienia partnerki.
      Ja wiem, ze nie jjest to odpowiedni facet dla mnie, stac mnie na cos wiecej.Nie
      jest nawet spacjalnie przystojny ..

      Ale ma w sobie coś co mnie ciągnie do niego, cos co kaze bez przerwy myslec o
      nim...
      On jest moim przekleństwen, ja cierpie przez niego..a on ma to gdzies!!

      Wie co czuje do niego i nic sobie z tegoo nie robi.

      On po pprostu nie sadził ze ja zaangazuję , zakocham sie na powaznie..

      Ja rozpaczliwie szukam kkontaktu z nim,a on nie odpowiada nawet ostatnio na
      moje telefony.Jka widzi że to ja dzwonie to nie odbiera.
      Wiem ze sie poniżam-ale nie potrafię przestac bo naprawdę bardzo go kocham.

    • tati123 A potrafisz na mnicha... subkulturo? 11.07.04, 18:25
    • Gość: julita30 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 18:36
      Daj sobie z dupkiem spokój!!Nie poniżaj się , on nie jest tego wart.Wierz mi,
      czas leczy rany, zapomniej o gnojku, staraj sie mądrzej ulokowac uczucia.Spójrz
      prawdzi w oczy-on nie jest Ciebie wart!!Kpi z Ciebie.Nie widzisz tego??
      • tati123 A ty, subkulturo może potrafisz na mnicha? 11.07.04, 18:41
        Gość portalu: julita30 napisał(a):

        #######################################################33
    • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 18:46
      Wiem ze zaraz spotka mnie krytyka,gromy z jasnego nieba.Chce wiedziec co
      myslicie o mojej sytuacji, może cos doradzicie?
      • tati123 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 18:54
        iwona323 napisała:

        ##Chce wiedziec co myslicie o mojej sytuacji, może cos doradzicie?

        O twojej sytuacji myślimy, że jest chojowa. Skoro nie potrafisz na mnicha to
        nic nie potrafisz i z takim odpadem już się nic nie da zrobić.....
        Doradzamy: najlepiej wont na czata...
    • Gość: migdał Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 18:47
      On nie kocha Cię.
      On nie chce się angażować- z różnych powodów woli żyć z "kwiatka na kwiatek"
      To że się mu podobasz?
      Inne też mu się podobają.

      Czy takiego mężczyzny chcesz?
    • Gość: Maire- Maire Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 19:07
      Widzę, iwono, że nikt nie potraktował twojego posta tak, jakbyś tego chciała, a
      Ty przecież ( to czuć ) bardzo potrzebujesz rady, pomocy.
      Moim zdaniem sytuacja wygląda dość nieciekawie. Nie uważam, by On nie chciał z
      Tobą być ze względu na męską lojalność wobec twego , już prawie "byłego" męża.
      On Cię najwidoczniej ...nie kocha. Właściwe Ameryki tym stwierdzeniem nie
      odkryłam- Ty zapewne sama o tym wiesz, że byłaś dla niego tylko miłą przygodą,
      kolejną kobietą, którą udało mu się zaliczyć. Przeżyliście razem dobry seks,
      było Wam przyjemnie, ale to nie świadczy o NICZYM- a już na pewno nie o
      uczuciu. Niestety...
      Powinnaś robić wszystko , by o nim zapomnieć. Nie dzwoń, unikaj kontaktów. Może
      zaintryguje go Twoje milczenie i odezwie się pierwszy. Nie poniżaj się tak,
      dziewczyno. Miej swoją godność, szanuj się. Jeśli sama nie będziesz się
      szanować to tym bardziej On Cię nie uszanuje. Kiedyś też ślepo zakochałam się w
      nieodpowiedniej osobie- ba! miałam tendencję do zwracania uwagi właśnie na
      takich mężczyzn, którzy nie mogli mi dać szczęścia z wielu powodów. Cierpiałam
      na własne życzenie.I podobnie to tego faceta, którego Ty darzysz uczuciem, oni
      też nie byli jacyś super przystojni- mieli to COŚ, co baaaaardzo przyciąga.
      Iwono!Kup dobrą książkę, umów się z przyjaciółką, zajmij się czymś, co odgoni
      obsesyjne myśli o Nim. Nie wiem, co jeszcze radzić. Przeanalizuj wszystko od
      początku i zastanów się, czy warto na siłę dążyć do związku z facetem, który
      traktuje "kolekcjonuje" kobiety... Pozostaje tylko życzyć mu, by kiedyś też się
      w kimś prawdziwie zakochał.. i poczuł, jak to jest, gdy jakaś kobieta najpierw
      rozpala w nim uczucie a potem...najzwyczajniej w świecie szuka innego
      partnera.. do łóżka, do knajpy , czy do czegoś jeszcze innego.
      Trzymaj się dzielnie..nie myśl;) Głowa do góry. Czas wszystko wyjaśni, bądź
      cierpliwa.
      • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 19:16
        Dzięki za to co mi napisałas .

        Jest mi zajebiście żle, ciężko.On potraktował mnie jak rozrywke, zabawke,nie
        liczy sie z tym ze ktos darzy go naprawdę duzym uczuciem.

        Kiedys powiedzał mi, że trzeba to przerwać (spotkanie)bo jak bedziemy to
        ciagnąc to bedzie tylko gorzej.On szlaja sie pomknajpach z takimi.....ktore do
        pięt mi nie dorastaja , pije,ma problemy w pracy.Wiem, ze przezemnie tez kilka
        razy odreagowywał przy alkoholu, zapijał sie ..pewnie z rozpaczy ze jest taka
        beznadziejna sytuacja. Ja wprost mówie o uczuciach, on wie jak jest.Jest kilka
        lat starszy,powinien znalezc i utrzymac znajomosc z odpowiednia kobieta.Ale mu
        na tym nie zalezy, jemu chyba dobrze jest tak jak jest.
      • tati123 A ty subkulturo... jak z Mnichem? 11.07.04, 19:22
        Gość portalu: Maire- Maire napisał(a):

        > Widzę, iwono, że nikt nie potraktował twojego posta tak, jakbyś tego chciała,

    • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 19:21
      Marie, mój maz nie wie o nas.Cos tam podejrzewa, ale nie wie wszystkiego no i
      przedewszystkim tego że to trwa juz tak długo.

      Gdyby mój mąz wiedzial o nas, to pomimo ze nie kochamy sie i nie mieszkamy
      razem i nic juz z naszego małzenstwa nie bedzie to dałby popalic mojemu
      kochankowi...
      I chyba on wie o tym , że może wiele stracic i boi sie .
      • Gość: Maire-Maire Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 19:27
        Wiesz..może i się boi , ale nie tego, że Cię straci jako osobę, z którą
        chciałby być, tylko... że straci w oczach Twego byłego męża uznanie, jako
        facet.Są takie typy mężczyzn- tak zwanych wiecznych chłopców. Nigdy nie
        wiadomo, o co im tak naprawdę chodzi, ale myslę, że..oni chcą się w życiu
        bawić, brać to, co życie może dać najlepszego. Nie wiedzą co tracą..nie wiedzą,
        ile mogliby zyskać..., gdyby spróbowali dać się kochać.
        • tati123 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 19:30
          Gość portalu: Maire-Maire napisał(a):
          #### Nie wiedzą co tracą..nie wiedzą, ile mogliby zyskać..., gdyby spróbowali
          dać się kochać.

          Dać się kochać subkulturze..........
          ....Uaaaaaahahahahahahaha...haha...haha... wszyscy się śmieją oprócz fenolka...
          jeszcze raz: Uaaaaaahahahahahah...haha...haha...bęc
    • baby_boom Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 11.07.04, 21:22
      Te twoje cierpienie spowodu nieudanej milosci trwa juz bardzo dlugo! I to twoj
      kolejny post...strasznie cie zal Iwono.Bo jak taki maly kotek, gonisz swoj
      wlasny ogonek w kolko.Najbardziej zakochujemy sie gdy jestesmy na pograniczu
      wielkich depresji albo czasmi ukrywamy je przed soba a one sa tuz tuz. Cos jest
      w twoim wnetrzu bardzo chaotyczne i niepoukladane- ty potrzebujesz
      terapi.Powinnas dac sobie szanse i sprobowac.
      To, ze ten "gentelmen" nie obiecuje nic dobrego, powinno cie odstraszyc a nie
      przyciagac. Czasami ludzie wybieraja partnerow na podobienstwo swojego
      nieuswiadamianego wnetrza, ktorego nie dopuszczaja do glosu.Powinnas troche
      wyluzowac, i moze nabrac jego cech, tych ktore sa takie atrakcyjne? Oczywiscie
      nie alkohol ale np. umiejetnosci towarzyskie? Sama przeanalizuj jego osobe od
      srodka i na zewnatrz.A co do milosci, to on wyglada na bardzo asekuratywnego
      goscia i nie angazuje sie w zwiazki, ktore oznaczaja - problem.Duze roznice sa
      pomiedzy wami. Jakby nie bylo, powinnas porozmawiac z osoba profesjonalna aby
      uwolnic siebie od tego czlowieka i byc duchowo wolna.
      • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 09:44
        I jeszcze jedno-on pojawił sie w moim zyciu wtedy kiedy moje małżeństwo
        przechodziło kryzys. Był i jest kolegą męza, ale nie przeszkadzało mu to sypiac
        ze mna.Myslę, że on ma teraz duże wyrzuty sumienia (powiedzial mi to, ze po
        kazdym razie ze mna ma wyrzuty sumienia) Mój mąz kiedyś bardzo mu pomógł,
        wyciągnął go z dołka w pracy..Także wygląda na to, że mój kochas too skurwiel,
        bo dobrramu kumplowi nie robi sie takich rzeczy., nie??Albo jak sie robi to
        trzeba robic to z głowa..Mój maz czegos tamm sie domysla, ale nie zna całej
        sprawy.
        • moc_ca Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 11:02
          iwona323 napisała:

          > I jeszcze jedno-on pojawił sie w moim zyciu wtedy kiedy moje małżeństwo
          > przechodziło kryzys. Był i jest kolegą męza, ale nie przeszkadzało mu to
          sypiac ze mna.

          Tak więc nigdy nie był kolegą męża a czy Ty byłaś żoną ..?? decydując się na
          romans z nim chyba wiedziałaś jakie skutki ze soba niesie taka decyzja.
          Zbierasz owoce.
          Nie mam nic przeciwko romansom pozamałżeńskim ale sadzę że należy zawsze
          mieć świadomość konsekwencji i wiedzieć co, z kim się robi, łatwiej wówczas
          odpowiedzieć na pytania postawione w Twoim pierwszym poście.

        • baby_boom Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 13:28
          Oj Iwono, Iwono....masz strasznie ciezka osobowosc. Ty nie potrzebujesz naszych
          rad ty i tak bedziesz kontynuowac gonic za facetem jak pies za sznurkiem od
          kielbachy. Twoje uczucie do tego faceta jest zadne! Bo milosc to zaufanie,
          respekt, zrozumienie, dawanie i wiele innych cech. Co ty masz mu do dania,
          pomysl tylko?! Chcesz go kontrolowac? Taki atrakcyjny dla ciebie a moze inna
          kobieta przejdzie obojetnie a jeszcze inna tylko splunie. Atrakcyjny - bo nie
          mozesz dostac od niego tego czego chcesz, bo nie pozwala soba kontrolowac ma
          swoje wlasna wole, ktora ty nie jestes w stanie manipulowac. To twoj brak
          pewnosci siebie, kontroluje toba dlatego nie mozesz opuscic tej zawilej i
          trudnej znajomosci.Powinnas szukac profesjonalnej pomocy. A jakie bylo twoje
          malzenstwo? To tez wymaga przerobki a ty na sile pakujesz sie w jeszcze gorsze
          bagno. Co takiego ciekawego ma do dania taki wyuzdany ,typek bez wiekszych
          aspiracji w zyciu? sex?alkohol na widoku i tanie rozwydrzone baby.Jakie
          parszywe zycie. Idz i lecz sie, bo zdrowa nie jestes.
    • mskaiq Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 05:33
      Mysle ze On Ciebie kocha rowniez. To ze nie chce sie kontaktowac z Toba to
      obrona przed miloscia, to bardzo naturalne wtedy kiedy istnieje w nas strach.
      Ten strach buduje w nim wyrzuty sumienia, Jemu sie wydaje ze to On jest
      przyczyna tego ze odeszlas od Meza.

      Czy mozecie byc razem, mysle ze tak. To wymaga jednak olbrzymniej cierpliwosci
      i wiary w Tobie. Wedlug mnie doidzie nawet do tego przestaniecie sie spotykac.
      Co dalej bedzie zalezy tylko od Ciebie. Jesli zostaniesz z ta miloscia pomimo
      tego ze nie bedziecie razem to On wroci do Ciebie bo Jego milosc w koncu pokona
      ten strach. Jesli zrezygnujesz to rozejdziecie sie i pozostanie tylko
      wspomienie i to bardzo bolesne, czesto do konca zycia bedzie w Tobie
      przeswiadczenie ze to byla jedyna i prawdziwa milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • kobbieta Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 08:06
        msquai mowisz jak nawiedzona!
        Iwona za wszelka cene stara sie tlumaczyc jego zachowanie na swoja korzysc:
        Ze nie kontaktuje sie bo...ja kocha lub boi sie zakochac, lub boi sie meza.
        Nie nie ma tutaj trzezwego spojrzenia na sprawe. Iwona jest jedna z wielu jego
        zabawek. Kto wie! Moze faceta ktos tam zarnil i tylko sie bawi kazda kobieta.
        Iwona tez pisze ze nie ma problemu ze znalezieniem odpowiedniego faceta, wiec o
        co chodzi?? Co sie go uczepilas, wiedzialas tez ze jest to taki bawidamek,
        szlas w ten uklad z OTWARTYMI oczami.
        • mo66 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 08:27
          Dlaczego kobiety są takie naiwne?
          Pakują się świadomie w chore układy, a potem udają zdziwione.
          Dlaczego on mnie nie chce? Bo nigdy Cię nie chciał , nie byłoby żadnych
          przeszkód , gdyby on chciał z Tobą być!!!
          Słabo mi się już robi, jak te biedne, niewinne szukające miłości u cudzych
          mężów mężatki, szukające przygód, nagle się budzą z amoku i udają zdziwione,
          dlaczego on to zrobił, przecież obiecywał, że ze mną będzie , że się
          rozwiedzie, itp, itd.
          Weż się w garśc i nie zachowuj się jak mała dziewczynka. Trafiłas na gnojka,
          który się Tobą pobawił i już. A może teraz Ty się pobaw nim, spróbuj!
          Powodzenia
          • jarrrek Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 08:31
            jezeli on by sie kryl ze taki bawidamek, to mozna Ciebie zalowac.
            Ale, dobrze wieidzialas, a teraz chcesz zmieniac reguly gry.
            Niestety w zyciu nie mozemy sobie wskazac na cos palcem i tupnac ze "to moje"
            Nie jest Twoje i nigdy nie bylo i on z tego nie robil tajemnicy.
        • fizyczna Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 08:47
          kobbieta napisała:

          > msquai mowisz jak nawiedzona!
          > Iwona za wszelka cene stara sie tlumaczyc jego zachowanie na swoja korzysc:
          > Ze nie kontaktuje sie bo...ja kocha lub boi sie zakochac, lub boi sie meza.

          i dodaj: ze pije z Twojego powodu, bo kocha i cierpi???

          dzieczyny sa glupie, wlacznie ze mna. Facet kiedys znikal na dluzsze okresy, a
          ja glupia tlumaczylam sobie ze pracuje gdzies w tajnych sluzbach. A tymi
          sluzbami okazala sie kochajaca zona.
    • j_ar Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 08:43
      niezwykle... co ty chcesz od tego faceta? on nie ukrywal, ze lubi towarzystwo
      innych kobiet i seks z nimi, nie klamal, ze z toba chce tylko do lozka
      chodzic... a ze jakies glupoty moze i ci naplotl po pijaku (choc nie wierze w
      to absolutnie,aby z twojego powodu pil, chociaz mogl ci i tak powiedziec, bo
      niby czemu nie, taka taktyka pijacka zepsuta), no zdarza sie...
      ciekawe, chcialabys miec takiego meza? pijaka i dziwkarza? a moze ty sadzisz,
      ze on sie dla ciebie zmieni?...
    • gazimierz Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 09:11
      nie zdziwilbym sie jak by inne jego "zabawki" tez wbijaly sobie do glowy ze
      koles je kocha.
      • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 09:33
        Zgadzam sie z tym co napisaliście.

        Wiem , ze on mnie nie kocha,podobam mu się .. uwaza ze jestem wartościowa...ale
        uczuc nie ma.

        Mówicie zebym otrzezwiała i zostawiła go w spokoju ( ktos powiedział że
        uczepiłam się go, tak to własnie jest)Tak naprawdę to on nie jest mnie wart,
        mówi tak nawet moja przyjaciółka, mama , siostra (one sa wtajemniczone, wiedza )
        Gość kazdy weekend spedza na piciu i hulankach pomimo ze ma juz 40 na
        karku....Jestem nienormalna, wiem.Jednak nie potrafie przestac o nim mysleć,
        pisze do niego listy (a mieszka na drugiej ulicy, za rogiem)JA NAPRAWDĘ TEGO
        CZŁOWIEKA KOCHAM.Inne jego zabawki były takie same jak on, tylko lokale,
        zabbawa, seks...Ja jestem inna, lubie z nim rozmawiac .Po lokalach z nim nie
        chodze z wiadomych przyczyn.Nie wiem czemu własnie na niego się uparłam,i
        zroobie wszystko żeby z nim byc.On mnie keiedys spytał"czemu tak zalezy Ci na
        mnie,możesz mmieć wielu lepszych odemnie..jestes młoda , atrakcyjna kobieta,
        znajdziesz jeszcze tego odpowiiedniego.."To jest straszna męczarnia, żyć ze
        swiadomoscią ze ktos kogo kochasz ,nie kocha Ciebie, prawdopodobnie nigdy nie
        pokocha.
        • fruvru Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 09:43
          jezeli Cie tak wzielo, to napewno inne tez, facet musi w sobie to COS miec tez
          dla innych..
        • Gość: krish Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. IP: 62.233.233.* 12.07.04, 09:44
          Twój problem nie polega na tym że nie możesz przestać go kochać.
          Twoim problemem jest że NIE CHCESZ przestać.
          a to możliwe
          choć dostajesz gęsiej skórki na samą myśl.
          dawno opracowano techniki prania mózgu
          można je zastosować samemu na sobie.
          dużo bólu i dużo ze sobą roboty.
          ale można

          wybieraj


          krish the choice
        • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 11:12
          On w ogóle chyba nie kocha zadnej kobiety, traktuje je instrumentalnie, służą
          mu tylko do seksu, do wyjscia do knajpy.

    • kadka Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 10:36
      Mam powazne pytanie - czego oczekujesz od forumowiczow?

      Poza tym zakochalas sie bez wzajemnosci: wielkie halo! Cos takiego zdarzylo sie
      prawie kazdej z nas.
      • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 10:44
        Niczego w sumie nie oczekuję, wiem że Wy mi nie mozecie pomóc.

        Ale chciałam wywalic to z siebie, chciałam tez wiedzieć co Wy Forumowicze
        sądzicie o mojej sytuacji, nie ukrywam ze liczyłam tez troche na to ze ktos
        podpowie mi co mam robić.I nie boje się prawdy, szczerości,chce abyście
        szczerze sie wypowiedzieli.
        • j_ar Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 10:47
          y nie chcesz zadnej podpowiedzi, ty chcesz sie meczyc i byc cierpietnica...
          • iwona323 Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 11:00
            j_ar napisał:

            > y nie chcesz zadnej podpowiedzi, ty chcesz sie meczyc i byc cierpietnica...

            taak??to w takim razie powiiedzx co Ty być zrobil gdybys naprawde kochał jaks
            kobiete, nie byłoby nadziei na związek?I w dodatku codziennie bys ja widywał??
            Ciekawe czy bys byl taki mądry i dawał bezsensowne rady..i ciiekkawe jakk byś
            sie czul
            • j_ar Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 11:03
              gdybym kochal jakas kobiete a ona by mnie zlewala i sypiala z jakimis gachami i
              sie upijala to pewnie poszedlbym sie leczyc na nogi
            • dziwaq Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 13:22
              iwona323 napisała:

              > j_ar napisał:
              >
              > > y nie chcesz zadnej podpowiedzi, ty chcesz sie meczyc i byc cierpietnica..
              > .
              >
              > taak??to w takim razie powiiedzx co Ty być zrobil gdybys naprawde kochał jaks
              > kobiete, nie byłoby nadziei na związek?I w dodatku codziennie bys ja widywał??
              > Ciekawe czy bys byl taki mądry i dawał bezsensowne rady..i ciiekkawe jakk byś
              > sie czul

              Jak juz ktos Tobie napisal wiele ludzi jest w tej sytuacji!Co histeryzujesz
              Zachowujesz sie jak zepsuty bachor ktory chce cos bo tak i juz! Ile Ty masz lat
              kobieto? Nie zdziw sie jak pewnego dnia facet Ci powie w niewybredny sposob
              zeby sie odpier..la.Nie ma nic gorszego niz narzuacajaca sie baba, ktorej facet
              NIE CHCE.
    • mskaiq Re: Nie wiem jak zatytuowac ten post.. 12.07.04, 16:02
      Dlaczego nie wierzysz ze mozecie byc razem? Z Twojego pierwszego listu wynika
      ze wcale nie jestes mu obojetna pomimo tego ze sa w jego zyciu inne kobiety.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: Facet Jestem po prostu zszokowany IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 17:40
      Drogie panie, to nieprawdopodobne ale uwierzyłem w prawdziwą miłość, kiedy
      wyczytałem, że zakochiwałyście się w facetach, którzy nie byli nawet
      przystojni! To niesamowite! To jest ta WIELKA MIŁOŚĆ!
      • jarrrek Re: Jestem po prostu zszokowany 13.07.04, 00:03
        msquai czytam Twoje wypowiedzi na roznych watkach i dochodze do wniosku ze
        jestes sadystka psychiczna. Pchasz kobiety w ramiona facetow, ktorzy nimi
        poniwieraja, kopia. Radze Tobie sie opamietac bo zlo wraca do czlowieka.
      • fruvru Re: Jestem po prostu zszokowany 13.07.04, 14:47
        Gość portalu: Facet napisał(a):

        > Drogie panie, to nieprawdopodobne ale uwierzyłem w prawdziwą miłość, kiedy
        > wyczytałem, że zakochiwałyście się w facetach, którzy nie byli nawet
        > przystojni! To niesamowite! To jest ta WIELKA MIŁOŚĆ!

        ale facet nie ma byc przystojny tylko meski. A o to drugie jest duzo trudniej.
    • komandos57 Najlepiej zatytuowac....SZCZESCIE W POCHWIE 13.07.04, 14:51
      albo...POCHWA W ROZTERCE.
Pełna wersja