Dodaj do ulubionych

Czy ja naprawde niszcze ten zwiazek?

11.12.12, 14:17
Jestesmy juz ze soba prawie 5 lat i z dnia na dzien jest coraz gorzej .Mam totalna schize jesli chodzi o jego telefon .Nie wiem czy ten zwiazek ma jeszcze jakis sens ....Wszystko niby przez moja zazdrosc ,ale czy do konca tak jest ? Chcialabym prosic was o jakas opinie ,moze patrzac z boku cos mi doradzicie . Kiedys w archiwum gg znalazlam rozmowe z jakas malolata chyba miala z 17 lat ,z rozmowy jasno wyniklo ze moj facet ,ktory ma 38 lat proponuje jej sex ,najpierw twierdzil ze to nie on pisal ,pozniej jednak mu sie przypomnialo ze jednak on itd. Twierdzil ,ze to tylko glupia rozmowa,ta rozmowa jednak wyczulila moje zmysly .Ostatnio siedzielismy na kanapie i dostal smsa ,poprosilam zeby pokazal mi ta wiadomosc ,nie wiem dlaczego akurat wtedy chcialam ja zobaczyc ....moze jakas intuicja . Na co on odpowiedzial ,ze nie pokaze ,wiec zapytalam czy to sms od jakiejs kobiety ? Powiedzial ze tak ,ale ze nie mam sie czego bac bo to nic takiego i ze chce go najpierw przeczytac sam bo moze ta kobieta bedzie chciala zniszczyc specjalnie nasz zwiazek (dla mnie abstrakcja )dopiero jak sam go przeczytal i doszedl do wniosku, ze jest w miare bezpieczny to mi go pokazal. Sms brzmial nastepujaco ,, to moze jeszcze jedna kawa w ktores popoludnie?,, Wtedy powiedzial ,ze to od kolezanki ,ze sie z nia spotkal bo mamy w naszym zwiazku kryzys i on musial sie komus wygadac .Zapytalam dlaczego nie spotkal sie z kims z naszych znajomych ,ludzmi ,ktorzy nas znaja ,tylko z panienka ktora ma dwadziescia pare lat i nie wiele wie jeszcze o problemach w rodzinie ....W piatek jakies dwa tygodnie temu poszedl na spotkanie z kumplami ,bo przylecial znajomy ,wiec niech sobie idzie napije sie piwa posiedzi chlopina pogada , kazdy musi miec jakies swoje zycie , co sie okazalo wyladowal w najbardziej kur......kim lokalu w naszym miescie ,pomimo tego ze mielismy ustalone, ze zadne z nas w momencie kiedy bedziemy wychodzic na jakies spotkania do tego lokalu nie wchodzi ,ze ten lokal jest DLA NAS ZAMKNIETY ! Zapytalam dlaczego tam poszedl ? Odpowiedzial ze glupio mu bylo powiedziec przed kumplami ze mamy taki uklad ,wiec zastanawiam sie ,kto jest dla niego wazniejszy? A na domiar wszystkiego ostanio zakupil sobie jeszcze iPhona i oczywiscie polaczenie z internetem jest prawie caly czas ,ciagle dzwonki przychodzacych wiadomosci. Powiedzialam mu, ze mam z tym problem, i ze dla mnie to ,ze ciagle siedzi z telefonem w reku i kursuje po stronach erotycznych to problem. Na co on odpowiedzial ,ze chodzi po tych stronach zeby sprawdzic czy jest zdrowym facetem i czy jego organizm wlasciwie reaguje:)))) Natomiast to, ze ja ciagle mam z tym problem i go o cos podejrzewam to jest moj problem ,ktory w jego oczach jest bardzo blachym problemem i nie wiedzi powodu zeby rezygnowac ze swojego zycia ,a mnie przez to do niego odrzuca:((. Ja to rozumiem ,ale czy ten telefon musi miec polaczenie z internetem nawet podczas naszych stosunkow ? Czy nawet jesli dochodzi miedzy nami do zblizenia to musze slyszec te dzwieki przychodzacych wiadomosci? Nie wiem czy to zazdrosc czy obsesja? Ale nie radze sobie z tym ,z drugiej strony nie ma dymu bez ognia i moje zachowanie tez jest czyms spowodowane .Po prostu nadwyrezyl moje zaufanie . Jak go widze z telefonem w reku to mi sie niedobrze robi , on o tym wie i jest na tyle bezczelny ze jak wychodze do drugiego pokoju zeby tego nie widziec to przychodzi do mnie z tym cholernym Iphonem siada kolo mnie i klika , a ja nie chce tego ogladac ,dodam ze mamy w domu 2 laptopy i ze nie ma problemu z korzystaniem z nich moj jest ogolnodostepny ,on natomist kupil sobie taki telefon ,bo jak to sam stwierdzil on jest tylko dla niego i nikt tam nie bedzie zagladal. Zeby rozwiac wszelakie watpliwosci to moj partner nie ma pracy ,ktora wiaze sie z dostepem do internetu ,a czasami mam wrazenie,ze zachowuje sie jakby byl conajmniej prezesem jakiejs ogromnej firmy ,ktory musi byc ciagle osiagalny ,nie rozumiem tego .Kto jest chory ja czy on ? Bo ja ciagle slysze ,ze niszcze ten zwiazek i ze powinnam sie leczyc .........i sama juz zaczynam w to wierzyc.....
Obserwuj wątek
    • sootball Re: Czy ja naprawde niszcze ten zwiazek? 11.12.12, 18:12
      Nie masz obsesji. Twoje podejrzenia i twój niepokój są uzasadnione.
      Każdy kochająca, zaangażowana osoba czułaby to samo gdyby partner tak się zachowywał.

      Moim zdaniem, na podstawie Twojego opisu, na 100% pan nie jest w stosunku do Ciebie lojalny (czy doszło do zdrady fizycznej czy jeszcze nie to raczej nie ma większego znaczenia, bo jeśli nie, to tylko kwesta czasu najprawdopodobniej), kłamie, ale najpodlejsze jest to, że wmawia Ci że to Twoja wina.

      Jeśli znasz jakiś jego login na portalu randkowym, napisz do niego jako "ciekawa wrażeń osiemnastolatka" proponując seks. Założę się o własną głowę, że się chętnie zgodzi.
      • asdf-2 Re: Czy ja naprawde niszcze ten zwiazek? 14.12.12, 12:23
        jest to związek destrukcyjny. Jedno co Ci mogę powiedzieć (jestem chyba starsza, wiec mam inne spojrzenie), to poki nie macie dzieci, to naprawdę takie związki trzeba kończyć, chociaż wiem ze nie odchodzi się w nieznane i neistety dopóki nie znajdziesz sobie kogos innego to od niego nie odjedziesz i będziesz tkwiła w tym chorym układzie. Póki nie macie dzieci, naprawdę masz szanse ułożyc sobie zycie, jak są dzieci to niestety nie jest to takie juz proste,
        pozdrawiam
        • ba-7 Re: Czy ja naprawde niszcze ten zwiazek? 15.12.12, 14:36
          Jak najszybciej zorganizuj sobie życie bez niego, trwając w chorym związku niszczysz swoje poczucie wartości i zaprzepaszczasz szansę na nowy, normalny związek.
          On z jakiegoś powodu jest z tobą, odpowiedz sobie najpierw na to pytanie, dlaczego?
          • kobza16 Re: Czy ja naprawde niszcze ten zwiazek? 16.12.12, 01:24
            Musze cię zmartwic, ze w takich sytuacjach najbardziej prawdzie jest bliska NAJGORSZA WERSJA! Intuicja nie bez powodu cie ostrzega. Ty juz to zmysłami wiesz, ze cos jest nei tak, że on cie zdradzal, zdradza i prawdopodobnie bedzie zdradzal. Czujesz ze coś nie gra, ale boisz sie dopuscic fakty do siebie. Łudzisz się, że moze jednak wyolbrzymiasz. A co gorsze, dobrze pewnie wiesz ze on robi z ciebie idiotke. Bo nawet nie probuje wymyslic cos bardziej autentycznego.

            Jak mozesz sie tak nie szanowac? Z takich chorym h...em dzielic lozko, dzielic zycie? Niech wypieprza do jakiejs napalonej małolaty...
            • lila122 Re: Czy ja naprawde niszcze ten zwiazek? 16.12.12, 17:24
              On Cie bzyka,a potem po kryjomu pisze do jakiejs panienki?....i Ty jeszcze idziesz z nim do lozka?Nie ma czegos takiego jak chowanie telefonu.Co to za bzdury??!
              Jak facet kocha,to nie siedzi na portalach z jakas baba,ma zajecia,ma Ciebie.
              Dziewczyno!!!....Ty Jestes najbardziej normalna na swiecie! To on powinien sie wstydzic.
              Uciekaj!!!!!!!
    • hatroha Nie kumam 16.12.12, 18:42
      Jestes przykładem kobiety, na która mozna nasr... i będziesz przepraszać za to że nie zjadłas tego z uśmiechem na ustach.
      • lila122 Re: Nie kumam 16.12.12, 19:18
        Zostaw ja.Zobacz,ona nie odpisuje.Pewnie juz go wyrzucila z domu,albo postawila warunek.
        Swoja droga.....facet wie,ze klamie i jeszcze sie nie wyniesie sam z domu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka