Gość: irma
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.07.04, 09:37
No własnie, gdy jestem w nowym towarzystwie to kompletnie nie wiem o czym
gadać. Nie moge sie tak od razu otworzyć a nic tez nie przychodzi mi do
głowy. Mam małe poczucie wlasnej wartości i wciaz czuję sie gorsza, może
dlatego zawsze gdy jestem wśród jeszcze obcych mi ludzi i usłysze jakiś temat
poprostu milczę, nawet gdybym miała duzo o powiedzenia. Dlaczego mam takie
hamulce, nie rozumiem tego. Gdy juz kogos poznam to moge gadać i gadać. Ten
problem z trudnościa zawiązania rozmowy objawia się zwłaszcza w stosunku do
chłopaków. Ale do dziewczyn też, tylko żadziej.
Mam "koleżankę", która ma ten sam problem co ja. Wczoraj na imprezie na
której była ze swoim "chłopakiem" wraz z nim sie upiła, tylko, że on już się
nie obudził a ona przyszła do nas bo nie miała co robić. Po alkoholu była
głosna, pewna siebie i nie była sobą. Nie mogłam patrzec na jej zachowanie.
Co prawda ja nic nie mówiłam, bo było za duzo nieznanych mi osób, ale za to
ona robiła z siebie idiotkę. Dzis pewnie sie głupio czuje.
Ja chciałabym mieć zdolnośc zawiązywania rozmowy bez alkoholu, bo to żadna
sztuka napic sie i później rozmawiać.
Pozdrawiam.
Jakby co, mam 16 lat.