Nie umiem zawiązać rozmowy.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 09:37
No własnie, gdy jestem w nowym towarzystwie to kompletnie nie wiem o czym
gadać. Nie moge sie tak od razu otworzyć a nic tez nie przychodzi mi do
głowy. Mam małe poczucie wlasnej wartości i wciaz czuję sie gorsza, może
dlatego zawsze gdy jestem wśród jeszcze obcych mi ludzi i usłysze jakiś temat
poprostu milczę, nawet gdybym miała duzo o powiedzenia. Dlaczego mam takie
hamulce, nie rozumiem tego. Gdy juz kogos poznam to moge gadać i gadać. Ten
problem z trudnościa zawiązania rozmowy objawia się zwłaszcza w stosunku do
chłopaków. Ale do dziewczyn też, tylko żadziej.
Mam "koleżankę", która ma ten sam problem co ja. Wczoraj na imprezie na
której była ze swoim "chłopakiem" wraz z nim sie upiła, tylko, że on już się
nie obudził a ona przyszła do nas bo nie miała co robić. Po alkoholu była
głosna, pewna siebie i nie była sobą. Nie mogłam patrzec na jej zachowanie.
Co prawda ja nic nie mówiłam, bo było za duzo nieznanych mi osób, ale za to
ona robiła z siebie idiotkę. Dzis pewnie sie głupio czuje.
Ja chciałabym mieć zdolnośc zawiązywania rozmowy bez alkoholu, bo to żadna
sztuka napic sie i później rozmawiać.
Pozdrawiam.
Jakby co, mam 16 lat.
    • paco_lopez Re: Nie umiem zawiązać rozmowy. 12.07.04, 10:29
      Jakby co to zasejwuj sobie tego posta i przeczytaj za drugie tyle lat. Co ci
      nie napiszę to i tak pomyslisz, ze jestes do niczego.
    • wykrywacz.klamcow Re: Nie umiem zawiązać rozmowy. 12.07.04, 10:45
      Przyznaj sobie prawo do bledow.
      Nawet jesli zrobisz z siebie idiotke, to nauczysz sie czegos co wykorzystasz
      nastepnym razem
    • megxx Kiedyś mówiono o tym nieśmiałość 12.07.04, 11:02
      Być może dotyczy Cię jakaś specyficzna odmiana tejże, skoro jeteś rozmowna wobec
      znajomych. Pocieszę Cię być może, ja jestem osobą, która moze rozmawiać z każdą
      nowopoznaną osobą i wcale to nie jest czasami rewelacyjne. Ludzie nie wierzą w
      moją szczerość i bezinteresowność.
      Posługuje się taką zasadą : działam albo się dostosowuję(do istniejącej
      sytuacji). To taki osobisty sposób kontrolowania sytuacji i zdarzeń. Aby nie
      mieć potem żalu do siebie .
      Nad sobą trzeba pracować, najlepiej małymi kroczkami, ale systematycznie.
      Zdiagnozowałaś swój problem to pierwszy krok.
      • Gość: rima Re: Kiedyś mówiono o tym nieśmiałość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 11:27
        zdiagnozowałam go już dawno temu. dzięki za te słowa :)
    • joanna_1 Re: Nie umiem zawiązać rozmowy. 12.07.04, 12:33
      Hmm, a może jednak za dużo od siebie wymagasz? Wzięłas to pod uwagę?
      Do rozmowy jak do miłości potrzebne sa conajmniej dwie osoby :) Jesli nie ma
      choć minimum angażu, chęci i zorientowania na temat, rozmowa umiera w zarodku.
      Moze przypadkowe towarzystwa, na które trafiasz nie bardzo odpowiadają tobie
      intelektualnie i TY świadomie sie wycofujesz, bo uznajesz, ze nie masz w nich
      nic do roboty?
      Wśród ludzi bardziej znanych łatwiej jest przyjąc relację: mówca-słuchacz. Z
      tej prostej przyczyny, że jest jakiś tam bagaż wspólnych doświadczeń i sam fakt
      aktywnego słuchania jest już formą komunikowania. Na chwile nic niemówienia
      łatwiej sobie pozwolić, bo jest ona wpisana w tło relacji.
      A może jesteś osobą, która musi sie długo oswajać z otoczeniem, daj sobie tę
      furtkę. Ze starań na siłę czasem wychodzą same frustracje. A więzi między
      ludźmi i tak buduje się w czasie, powierzchowne bywają złudne.
    • Gość: frustro Re: Nie umiem zawiązać rozmowy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 22:53
      spotkanie w towarzystwie to nie jest ustny egzamin w szkole. Można zrobić dobre
      wrażenie nie zabierając głosu. Ponadto warto na pierwszym spotkaniu w szerszym
      gronie więcej uwagi poświęcić obserwacji aparycji i zachowań poszczególnych
      osób. Gwarantuję,że za drugim razem będziesz się czuła już jak wśród swoich , a
      jeśli ktoś okaże się bardziej (nie)swój niż się spodziewałaś, to będziesz do
      tego lepiej przygotowana
    • ku.ku to może ją nawiąż a 13.07.04, 00:21
      buty zawiąż
      • malvvina Re: to może ją nawiąż a 13.07.04, 07:53
        nic nie nawiazuj - nie masz takiej misji - uczestnicz to wystarczy
    • daisy_s Re: Nie umiem zawiązać rozmowy. 13.07.04, 20:58
      To bardzo dobra i cenna cecha charakteru. Miec troche dystansu do ludzi ci
      zupelnie nie znanych, swiadczy ze nie od razu darzysz ich zaufaniem i slusznie,
      czemu mialabys to robic? Moze to osoby nie odpowiednie dla ciebie, skad wiesz.
      Przygladaj sie, poznawaj, kazdy ma prawo do bycia innym, do popelnienia gaf, do
      bycia soba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja