Dodaj do ulubionych

Każdy musi wybaczać?

06.01.13, 00:25
Ludzie z osobowością paranoiczną chowają urazy i nie wybaczają. Tak podaje się w objawach. Nie bardzo rozumiem czemu. Czy nie widzenie sensu w odpuszczaniu przewinień, które nie zostały wynagrodzone, to od razu choroba?
Obserwuj wątek
    • altz Re: Każdy musi wybaczać? 06.01.13, 00:35
      Żeby przebaczyć, musi być spełniony jeden ważny argument. Winowajca powinien zrozumieć, jaką zrobił krzywdę, wczuć się w sytuację ofiary i szczerze tego żałować albo chociaż czuć, że to było nie w porządku i sam by tego nie chciał.
      Wtedy jest szansa na jakieś porozumienie i przebaczenie. Tak to w każdym razie wygląda w mediacjach. Często wtedy nawet bez zadośćuczynienia strony są zadowolone.

      Ps. Rodzaj męski "winowajca", bo kobiety nie muszą przepraszać, zawsze sobie jakoś to tak zracjonalizują, że będą ofiarą. :D
    • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 06.01.13, 08:57
      Wiele roznych zaburzen ma te same objawy, to na siebie nachodzi intensywnie czesto i diagnozowanie ze to czy tamto na podstawie jednego czy dwoch objawow to bledna sciezka. Z tego co wiem osia paranoi jest wiara w obiektywnie weryfikowalne i nieistniejace wydarzenia. Innymi slowy, paranoik wierzy w spiski mimo tego, ze dostanie dowod materialny 100% ze spisku nie ma. Jak ktos wierzy w spiski, ale da sie przekonac po otrzymaniu dowodu, albo gdy niby wierzy ale naprawde wie, ze to wymysly, to nie jest paranoja.
      Tak samo z urazami, mozna byc pamietliwym i skad od razu paranoik? Urazy to cecha chyba wiekszosci zaburzen emocjonalnych, na czele z nerwicami, nalogami itp. Nieodpuszczanie przewinien to bardziej 'naturalna' ludzka reakcja niz ich odpuszczanie- ktore jest wymyslem cywilizacyjnym stosunkowo poznym. Zemsta rodowa, plemienna, wielopokoleniowa, wyprawy wojenne by cos pomscic, to wszystko jest niedlacznym elementem zycia kultur od Japonii po Hawaje. Msciwosc i brak przebaczenia sa naturalne- choc sa niezdrowe.
      Idea msciwosci i leczenia uraz przez niewybaczanie polega na powzieciu krokow, by to 'zalatwic'- trzeba zgladzic obiekt urazy, albo chociaz pobic/okaleczyc, odebrac majatek czy zgwalcic jakies kobiety nalezace do obiektu zemsty- mowie o pierwotnych instynktach.
      Natomiast dlawienie w sobie zemsty, duszenie sie w niej, bez realnych mozliwosci aktywnego dzialania, to dzialanie samobojcze. Oczywiscie aktywne kroki eskaluja konflikt, nie zalatwiaja, chyba ze uda sie zabic przeciwnika i jego rodzine, ale w dzisiejszych realiach to niemozliwe.

    • sorvina Re: Każdy musi wybaczać? 06.01.13, 11:39
      Nie każdy musi przebaczać, robi się to nie dla zasady moralnej, ale dla siebie. Dla wyjścia z roli ofiary, przestania nakręcania się poczuciem krzywdy i skupienia na tym co zrobić by być szczęśliwym. Przeprosiny czy zadośćuczynienie z drugiej strony nie są do niczego potrzebne. Przebaczenie odbywa się na poziomie emocji, nie jest zapomnieniem, tylko odpuszczeniem.

      Jeśli ktoś nas skrzywdził, już to zrobił. Żyjąc tym, rozmyślając o zemście, to my krzywdzimy siebie, raz po raz. Można latami uzależniać wybaczenie i uzyskanie spokoju od przeprosin winowajcy, ale on może tego NIGDY nie zrobić, i co wtedy? Będziemy do końca życia nieszczęśliwi? Oczywiście, że możemy, nie ma obowiązku bycia szczęśliwym, tylko kto jest za to odpowiedzialny - on czy my?

      Wybaczenie to wzięcie odpowiedzialności za SWOJE uczucia. Mogliśmy nie mieć wpływu na to co się stało, ale mamy całkowity wpływ na to jak traktujemy przeszłość.
      • kobza16 Re: Każdy musi wybaczać? 07.01.13, 23:18
        Dokładnie tak jak napisała Sorvina, nie idzie spokojnie zyc rozpamiętując swoje krzywdy, wracajac nieustannie do zlych wpomnien. To nie zycie, to wegetacja. Nalezy coś zrobić. Albo przebolec, odpuscic lub wybaczyc - jak zwal tak zwal, albo skonfrontowac się z obiektem cierpienia jesli to mozliwe.

        Nie da sie zyc rozpamietujac swoje krzywdy. Tak samo jak nie da się normalnie zyc czując non stop strach o terazniejszosc i przyszlość. Nalezy coś zrobic, chyba ze ktos lubiuje się w stanie cierpienia.

        Dla mnie paranoik, to osoba ktora nigdzy nie zapomina, zawsze rozpamiętuje. W takiej osobie narasta stopniowo frustracja, zal i nienawisc. Taka osoba moze byc niebezpieczna.
    • facettt nie musi. 08.01.13, 07:27
      jak ci rozsadnie napisala kobza - do wybaczenia potrzeba przyznania sie do winy i chociaz odrobiny skruchy.

      jezeli tego nie ma - to jednak nie ma co ze soba dlugo nosic poczucia krzywdy, bo to szkodliwe dla zdrowia psychicznego.

      racjonalnym jest wtedy (po jakims czasie) przebolec i odpuscic, ale nie zapomniec i zachowac ostroznosc wobec tej osoby na przyszlosc.

      Jezeli ktos mnie kiedys oklamal i "sprzedal" pewne informacje o mnie innym, ktorych sprzedac nie powinien (a musimy sie z roznych wzgledow dalej kontaktowac) - to urazu ze soba nie nosze, bo to bez sensu, ale juz ostroznie pewne sprawy wobec tej osoby przemilczam.
      • kobza16 Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 20:35
        marius.li napisał:

        > Wciąż nie rozumiem dlaczego jednak osoba, która nie czuje potrzeby wybaczania m
        > a być paranoikiem.

        Paranoik bywa niebezpieczny. Rozpamiętuje krzywde, moze byc niebezpieczny dla otoczenia.

        Jesli osoba nie czuje potrzeby wybaczania i jest jej z tym ok, czyli ze nie rozpamiętuje swoich krzywd tak jak paranoik, to jest ok.

        Nie wiem czego tu nie rozumiesz?
        • marius.li Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 20:58
          Nie rozumiem, co to ma wspólnego z paranoją. Jeśli krzywda się stała (a nie została zmyślona), to ból jest naturalny. Paranoików kojarzy się z wymysłami, brakiem kontaktu z rzeczywistością, a widocznie oni prawdę czują całymi sobą.
          • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 21:21
            Nic nie ma, jak sam napisalem paranoja to wymysly i to takie, ktore opieraja sie empirycznym dowodow. Msciwosc czy pamietliwosc nie ma nic wspolnego z paranoja, jesli dotycza faktycznych zdarzen.
      • lifeisaparadox Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 23:40
        Paranoicy zdaje się mają rozszczepienie umysłu polegające na wewnętrznej świętości i postrzeganiu swoich złych cech jako odrębne od "ja", zewnętrzne, poza-umysłem, ulokowane w otoczeniu.
        Tak że wszyscy winowajcy wzięci razem, dają komfort świętej zemsty gdy np. paranoikowi zachce się coś ukraść, zatłuc kogoś, albo coś podłego zrobić. To otoczenie kradnie, jest niemoralne, więc on jest Robin Hood.
        Dlatego na rękę jest takiemu nie wybaczać nawet najmniejszej drobnostki. Ładuje bateryjki ochrony moralnej.

        W TV zobaczy że na bliskim wschodzie Al-Kaida porwała i zaciukała dziennikarza z Europy, no to gdyby miał zatłuc muzułmanina pracującego w spożywczym, to będzie "dobry, sprawiedliwy".
        Zabije żyda i ograbi, no bo żydzi Jezusa ukrzyżowali.
        Da się okraść albo oszukać, żeby mieć usprawiedliwienie dla swojego oszukańczego, złodziejskiego stylu funkcjonowania.

        Margines społeczny pod płaszczykiem sutanny i kropienia wodą święconą zła wszelakiego.
        Mętne zło.
        • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 08:44
          to.niemozliwe napisał:

          > Niemoznosc wybaczenia, to jedna z cech osobowosci paranoicznej, ale nie jedyna.
          > Nie mozna jedynie w zwiazku z nia doszukiwac sie w kims paranoika.


          To nie jest objaw osiowy, a te sa chyba najwazniejsze? To tak jakby u kogos diagnozowac raka pluc po zwiekszonym OB. Niemoznosc wybaczenia to cecha wielu zaburzen, niemoznosc zapomnienia i analizowanie przeszlosci. Koles ktory to napisal jest swiadom, ze cos moze nie jest tak- i to chyba wystarczy, by zdiagnozowac brak paranoi.
          Paranoik tak jak np schizofrenik nie da sobie przetlumaczyc, wierzy w swoje urojenia i omamy- wbrew dowodom, ktore sie podsunie, nawet 100% dowodom. Tu nie chodzi o inny punkt widzenia i opor przed przyjeciem- tu chodzi o dowod empiryczny. 'Za sciana mieszka stalin', mozesz wykuc dziure w scianie i pokazac, ze nie mieszka- to paranoik czy schizofrenik powie, ze chwilowo sie wyprowadzil, albo ze to niewidzialny pokoj.
          To odroznia ich od reszty zaburzen, w ktorych czlowiek moze zachowywac sie irracjonalnie, ale rozumie irracjonalnosc wlasnego postepowania, a przynajmniej jest w stanie je zrozumiec i nie neguje dowodow.
        • lifeisaparadox Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 09:31
          to.niemozliwe napisał:

          > Niemoznosc wybaczenia, to jedna z cech osobowosci paranoicznej, ale nie jedyna.
          > Nie mozna jedynie w zwiazku z nia doszukiwac sie w kims paranoika.

          No nie wiem, post zaczyna się od stwierdzenia "Ludzie z osobowością paranoiczną", czyli mówimy o pewnym fakcie lub diagnozie lekarskiej.
          Teraz pytanie co motywuje autora wątku do podważania objawów osobowości paranoicznej? Do czego zmierza i dlaczego.
            • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 16:19
              Wedlug Wikipedii:
              Zaburzenia urojeniowe (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd, z grec. παρά - "obok, poza" i νους - "rozum, sens") - usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub inne. Omamy występują sporadycznie, struktura osobowości jest zachowana.
              i dalej:
              Urojenia (łac. delusiones) – zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość. Obecne w wielu psychozach, w tym w przebiegu schizofrenii. Szczególnie rozbudowany system urojeń charakteryzuje schizofrenię paranoidalną. Treść urojeń często nie odpowiada poziomowi wiedzy chorego.

              I wszystko w temacie. Co to ma wspolnego z urazami, nie bardzo wiem. Jesli jzu uporczywe urazy pasuja bardziej do:
              Zespół stresu pourazowego, zaburzenie stresowe pourazowe, PTSD (ang. posttraumatic stress disorder) - rodzaj zaburzenia lękowego będący efektem przeżycia traumatycznego wydarzenia
              Pacjent przeżył traumatyczne zdarzenie, w którym wystąpiły obydwa warunki: 1) doświadczenie, bycie świadkiem lub styczność ze zdarzeniem bądź zdarzeniami związanym z faktem lub niebezpieczeństwem śmierci, bądź poważnego zranienia lub naruszenia nietykalności fizycznej samego pacjenta albo innych osób; 2) reakcja pacjenta obejmowała silny strach, bezradność lub przerażenie (uwaga: U dzieci może się to objawiać przez dezorganizację zachowań lub pobudzenie).
              Traumatyczne zdarzenie jest ciągle doświadczane na nowo na jeden lub kilka sposobów: 1) nawracające i natrętne wspomnienia urazu obejmujące wyobrażenia, myśli lub spostrzeżenia; 2) powracające koszmary senne o przeżytym zdarzeniu; 3) złudzenia lub zachowania jakby uraz się powtarzał; 4) silny niepokój w styczności z wewnętrznymi bądź zewnętrznymi wskazówkami symbolizującymi lub przypominającymi jakiś aspekt traumatycznego wydarzenia; 5) reakcje fizjologiczne na wewnętrzne lub zewnętrzne wskazówki symbolizujące lub przypominające jakiś aspekt traumatycznego zdarzenia.
      • brudny.hary79 Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 17:46
        Nie każdy kto nie umie wybaczyć jest paranoikiem,ale paranoik nie umie.
        Wynika to z jego postawy życiowej.Wydaje mu się,że świat jest wrogi i zły i go atakuje,a on musi się bronić.Zachowania,które przez innych są odbierane jako obojętne, on widzi jako skierowane przeciwko sobie.Paranoik jest jak ścigana zwierzyna,czuje się osaczony przez polujących na niego.
        • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 18:00


          brudny.hary79 napisał(a):

          > Nie każdy kto nie umie wybaczyć jest paranoikiem,ale paranoik nie umie.
          > Wynika to z jego postawy życiowej.Wydaje mu się,że świat jest wrogi i zły i go
          > atakuje,a on musi się bronić.Zachowania,które przez innych są odbierane jako ob
          > ojętne, on widzi jako skierowane przeciwko sobie.Paranoik jest jak ścigana zwie
          > rzyna,czuje się osaczony przez polujących na niego.


          No wlasnie, nie kazdy kto ma kaszel ma raka pluc, ale kazdy kto ma raka pluc ma kaszel, o tym mowilem. Diagnozowanie chorob psychicznych na podstawie jednego objawu to znachorstwo a nie medycyna. Albo raczej wrozbiarstwo.

          Co do paranoi i osobowosci paranoicznej- bo to nie jest dokladnie to samo- podstawowym i zasadniczym objawem w tych zaburzeniach jest irracjonalny charakter urojen i niemoznosc powstrzymania ich nawet za pomoca empirycznych dowodow. Paranoik jest przekonany, ze wszyscy spiskuja, widzi podstep i probe oszustwa tam gdzie jej nie ma i mozna mu udowodnic, ze to bzdura a i tak bedzie wierzyl w urojenia.

          Trzymanie urazy bez paranoi ma jednak inny charakter, to racej forma obsesji, ale od paranoi rozni to zasadnosc urazy, czyli ze jest ona odpowiedzia na cos co sie zdarzylo. Przykladem tutaj moze byc zany dziennikarz Bronislaw Wildstein. W latach 70/80 byl on kumplem Pyjasa i Maleszki, taka trojka pzyjaciol, konspirujaca. Pyjasa zamordowala milicja, Wildstein wyjechal za granice a potem wyszlo, ze Maleszka byl agentem UB.
          Od tego momentu Wildstein nie tylko nigdy nie wybaczyl Maleszce, ale dostal pewnej obsesji na temat agentow UB (slynna lista Wildsteina), ogarnela go silna niechec do srodowisk nie tylko agentow, ale osob ktore jakos im sprzyjaly w jego mniemaniu (srodowisko Wyborczej, TVN itd).Do dzis czesto porusza ten temat, pisze o tym, i chowa urazy.

          I pytanie, czy Wildstein jest paranoikiem? Nic sobie przeciez nie uroil, agenci byli, jego kumpel zostal zabity, inny kumpel sam sie przyznal do agentury, lustracji w Polsce nie bylo- wiec nie ma tu zadnych urojen, jest tylko pewnego rodzaju koncentracja na tych sprawach, podczas gdy wiekszosc innych osob traktuje to z dystansem albo w ogole to ich nie obchodzi.

          Mowie o tej konkretnie sprawie, a nie o zamachu w smolensku, w ktory wierzy 30% Polakow (az tylu mamy paranoikow w spolecznstwie?)
          • brudny.hary79 Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 19:42
            Paranoja się udziela.Jest coś takiego jak paranoja indukowana.
            Podczas wojen kiedy narasta lęk narastają też urojenia,które jednocześnie służą integracji danej zbiorowości.Wtedy, cała grupa zaczyna postrzegać świat w kategoriach: "oni kontra my"
            • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 19:52
              brudny.hary79 napisał(a):

              > Paranoja się udziela.Jest coś takiego jak paranoja indukowana.
              > Podczas wojen kiedy narasta lęk narastają też urojenia,które jednocześnie służą
              > integracji danej zbiorowości.Wtedy, cała grupa zaczyna postrzegać świat w kate
              > goriach: "oni kontra my"
              >

              No pewnie tak, przykladem tez hitlerowskie Niemcy czy USA po 11 wrzesnia. Z tym ze roznica tutaj jest taka, ze taka masowa paranoja nosi znamiona zagrozen realnych. Skoro inni ludzie, rzad, armia, media wierza w nawet jakies bzdurne zagrozenie- to szary czlowiek lyka to jak kit. Indywidualny paranoik tymczasem postrzega swiat i uroi sobie zagrozenia tam, gdzie nikt inny ich nie widzi i nie da sobie wytlumaczyc, chocby cale spoleczenstwo mu mowilo.
      • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 21:25
        A po co wybaczac? Raczej lepiej zapomniec, bo faktycznie przezywanie tego wciaz na nowo zdrowe nie jest. Jesli jest realna mozliwosc zemsty i zyski przewyzsza straty, to warto ja podjac, w innym przypadku lepiej odpuscic. No i kluczowy element- z jakiej racji wybazcac komus, kto nie wykazal odrobiny refleksji? Kij takiemu w oko, lepiej o takim zapomniec na amen, choc nie jest latwo, a jesli sie kiedys napatoczy to byc bardzo czujnym.
        • sorvina Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 21:31
          Problem polega na tym, że dopóki nie wybaczysz to nie zapomnisz, bo podtrzymujesz emocje żalu i pretensji, a one każdą Ci ciągle wracać do tego co się stało. Podchodzisz do wybaczenia jako do prezentu, który się daje osobie, która skrzywdziła, a to raczej coś co dajemy sobie sami, by zamknąć za sobą emocjonalnie to co się stało. Fakt czy druga osoba nas przeprosiła i jak się dalej zachowuje ma wpływ na to jak sobie z nią ułożymy relacje, nie ma nic wspólnego z wybaczeniem.
          • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 21:36
            sorvina napisała:

            > Problem polega na tym, że dopóki nie wybaczysz to nie zapomnisz, bo podtrzymuje
            > sz emocje żalu i pretensji, a one każdą Ci ciągle wracać do tego co się stało.
            > Podchodzisz do wybaczenia jako do prezentu, który się daje osobie, która skrzyw
            > dziła, a to raczej coś co dajemy sobie sami, by zamknąć za sobą emocjonalnie to
            > co się stało. Fakt czy druga osoba nas przeprosiła i jak się dalej zachowuje m
            > a wpływ na to jak sobie z nią ułożymy relacje, nie ma nic wspólnego z wybaczeni
            > em.


            tak, zgadzam sie, chodzi o to slowo 'wybaczenie', ktore jest nacechowane chrzescijanskim milosierdziem i wielkodusznoscia. Rzecz w tym, ze jesli emocje sprzeciwiaja sie 'wybaczeniu'- to wybaczanie na sile jest walka z samym soba. Pielegnowanie tych uczuc jest jeszcze gorsze, chodzi o to, by inaczej to nazwac, zamiast wybaczenia- zapomnienie, zakopanie w grobie, spalenie w piecu, cokolwiek, aby nie bylo wrazenia, ze komus sie 'upieklo'.
            • sorvina Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 22:01
              Zgadam się z Tobą, że słowo "wybaczenie" ma narzucony konkretny klimat, którego też osobiście nie lubię. "Odpuszczenie"? Nie udaję, że nic się nie stało, po prostu decyduję się odpuścić emocjonalnie i żyć dalej? Nie wyklucza to wyciągania konsekwencji na płaszczyźnie prawnej czy towarzyskiej, ale już nie z zemsty, raczej dla zadbania o swoje interesy.

              Różne metody wybaczania jak Radykalne Wybaczenie, zaczynają się od dania sobie prawa do złości, żalu i pretensji oraz wyrażenia ich. Wybaczenie bez tego to jak bandażowanie nieoczyszczonej rany, nic nie da. Gdy emocje opadną można spojrzeć na sprawę z innej perspektywy i najczęściej uświadamiamy sobie, że nie do końca byliśmy niewinną ofiarą, po swojej stronie w jakiś sposób coś zaniedbaliśmy i wtedy też łatwiej jest wybaczyć. Widzimy to co się stało raczej jako proces, który się odegrał w sprzyjających warunkach niż działanie wymierzone w złej woli przeciw nam biednym i niewinnym.
              • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 22:10
                Nie do konca sie zgodze. Owszem, bierzemy aktywny udzial w wydarzeniach (mowie o wydarzeniach, w ktorych uwazamy siebie za 'pokrzywdzonego', wydarzenia w ktorych to my czynimy krzywde tutaj pomijam), wspoltworzymy te wydarzenia- przez pozwolenie, biernosc, nieasertywnosc, manipulacje itp- ale to nie zdejmuje odpowiedzialnosci z 'krzywdziciela'. No bo to jakby powiedziec, ze kolega ktory ukradl 200 zlotych jest niewinny, bo polozylem je na wierzchu. Bylem niefrasobliwy, moze naiwny- ale ten co ukradl jest zlodziejem tak czy owak, czy wsadzil reke po lokiec w czyjas torebke czy wzial ze stolu.
                • sorvina Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 22:26
                  Kropidło, ja nie piszę o zdjęciu odpowiedzialności z "krzywdziciela" za to co realnie zrobił np. zwyzywał. Natomiast obwinianie, poczucie krzywdy wiąże się z przypisywaniem "krzywdzicielowi" odpowiedzialności za WSZYSTKO co się stało. Ca całe wydarzenie, to co zrobił, to jak na to zareagowaliśmy, jak się z tym poczuliśmy i jak się czujemy rozpamiętując to - na zasadzie - gdyby nie on to wszystko byłoby cacy. A raczej nie byłoby bo. np. z mentalnością ofiary osób toksycznych przyciągnęlibyśmy sobie inną pasującą do schematu.

                  Dlatego wyciąganie ludzkich konsekwencji wobec toksycznej osoby np. zrywając z nią kontakt to jedno, ale obwinianie jej w nieskończoność, że nas skrzywdziła, że przez nią tak cierpimy, to nadinterpretacja, bo na nasze cierpienie i fakt, że się w ogóle w taką sytuację wpakowaliśmy, składa się bardzo wiele rzeczy np. odzywanie się niewyleczonych ran z dzieciństwa, które ta osoba rozdrapała, być może zupełnie nieświadomie. Wybaczenie pozwala zobaczyć wszystko we właściwych proporcjach i zająć tym co realnie może nas uchronić przed powtórką z rozrywki w przyszłości.
                  • kropidlo5 Re: Każdy musi wybaczać? 08.01.13, 22:53
                    No tak, w takim ujeciu zgoda. Dzialania osoby toksycznej mozna istotnie rozdmuchac ponad miare i ze zwyczajnego zakompleksionego zlosliwca zrobic drugiego hitlera. Dodatkowo takie demonizowanie powoduje paradoksalnie umacnianie pozycji ofiary. Skoro ten demon tak wiele mogl i mial takie moce ze wszystko poniszczyl, to znaczy ze ja bylem (jestem?) calkowicie bezradny, co jest oczywista nieprawda, bo to co nam uczyniono odbylo sie za pelna nasza zgoda (formalna, bo oczywiscie wewnetrzny bunt i strach to inna para kaloszy).
                    Miewalem takie sklonnosci na samym poczatku,i istotnie takie demonizowanie zamiast poprawiac nastroj jeszcze go bardiej psulo i zwiekszalo poczucie strachu i bezsilnosci, dzisiaj staram sie pozwalac sobie na traktowanie tego z pozycji rownoleglej- czyli odczuwac pewnego rodzaju obrzydzenie do zachowan tego typu, ale bez nadawania temu zbyt wielkiego znaczenia. Co jest czasem trudne, ale to mysle jedyna droga.
    • lifeisaparadox Re: Każdy musi wybaczać? 09.01.13, 16:27
      marius.li napisał:

      > Ludzie z osobowością paranoiczną chowają urazy i nie wybaczają. Tak podaje się
      > w objawach. Nie bardzo rozumiem czemu. Czy nie widzenie sensu w odpuszczaniu pr
      > zewinień, które nie zostały wynagrodzone, to od razu choroba?

      Wiki:
      Osobowość paranoiczna - zaburzenie osobowości, w którym występuje chłód emocjonalny, wycofywanie się z kontaktów z innymi, wrogość, nadmierna podejrzliwość, nadmierna wrażliwość na lekceważenie i krytykę, niezdolność do wybaczania urazy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka