2emilas
09.01.13, 19:16
Skończyłam studia i nie mam energii na pracę. Obecnie jestem na stażu- brak mi energii, płakać mi chce ze muszę iść do pracy. Nie potrafię przestawić się na tryb pracy. W dodatku nie jestem przebojowa- nie potrafie tak smiało rzucać zartami jak inni. Biorę wszystko do siebie jak ktoś mi cos powie, bardzo się zaczynam denerwować, taka zbyt wrażliwa i odbierająca wszystko do siebie. Nie wiem czy wybrałam dobrze czy to jest to co chce w zyciu robić. Boję się tego "wyścigu szczurów", tego że nie dam sobie rady. Może gdybym miała jakieś wsparcie tzn męża, dziecko byłoby inaczej miałabym jakieś checi, pewnie tez nie bylabym tak wrazliwa na krytykę. Niestety meza ani tym bardziej dziecka nie posiadam, a i niedawno rozstałam się z chłopakiem. Jestem młoda, ładna, zdrowa i nie cieszę się życiem. Chciałabym podróżować, dalej imprezować, bawić się ale przecież życie nie na tym polega jest czas na obowiązki i zabawę. Mam wrazenie, ze to wszystko mnie przerasta. Ogólnie to poza zabawą widziałabym teraz siebie w roli żony, matki oo trochę nabrała sił na pracę na takim macierzyńskim ;-) ale poki co tego nie zmienię więc co robić.