matka -jak sie pogodzić?!

IP: *.net-serwis.pl 15.07.04, 00:37
Mam starą, samotną matkę (67 lat), z którą kompletnie nie mogę się dogadać.
Wina pewnie tkwi po obu stronach. Głównie chodzi mi o to, że mam do niej żal
za dzieciństwo. Że mnie nie chwaliła, a brata bardzo, że ciągle się
śpieszyła, że wszystko musiało być wypucowane wykrochmalone pachnieć
sterylnością, że śmiała sie z mojego taty, nie dała mi obiektywnie na niego
spojrzeć, a teraz juz nie moge bo zmarł, że ciągle narzuca mi swoją wolę.
a ja jestem teraz z nią na wojnie, chcę, żeby sie przyznała, żeby przyznała,
że chociaż coś zrobiła źle, żeby prtzestała mi mówić co jest dobre a co złe,
jaki jest mój mąż, jak mam wychowywać dzieci (według niej w tylek dać i
postaraszyć żeby mi na głowę nie właził).
Ciężko mi strasznie, to w końcu osoba, która była dla mnie bardzo długo
ważna - nadal jest. Jakoś ją kocham, ale z nią nie moge mieszkać, na
szczęście nie muszę, tylko sporadycznie, ale ciężko to znoszę.
Jak wybaczyć, jak złagodnieć?
Pewnie nie ja jedna mam taki problem? Jak sobie radzić??
    • melanie Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 01:23
      Napisz do niej list. Opisz wszystko, co ci lezy na sercu. Potem mozesz go
      potargac. Albo wyslac. Wybacz jej. Moze nie umiala byc dobra matka. Nie kazda
      umie. Postaraj sie byc inna matka, tak, aby dzieci wspominaly dziecinstwo
      cieplo i bez zalu. Ale nie pozwol jej mieszac w twojej rodzinie. Tutaj badz
      stanowcza i mozesz nawet ostro zareagowac, ze nie zyczysz sobie wysmiewania sie
      z twojego meza jak czynila to z twoim ojcem.
      Matka i tak pewnie nie przyzna ci racji, taki to typ czlowieka, ale moze
      chociaz sie zastanowi, czy jest taka naprawde nieomylna.
      • zdesp2 Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 08:19
        ja mam podobnie.Tyle mi w zyciu napsuli ze wkoncu nie mam ani meza ani dzieci w
        swoim wieku. TEraz chociaz chce zeby przyznali ze zle robili.To by naprawde
        pomoglo. Ale nie! kazda proba konczy sie wielka awantura, placzem, i gadaniem
        ze sie poswiecili. A ja tylko chce tego przyznania, bo na wszystko inne jest za
        pozno.

        Jak napiszesz list to przygotuj sie na wielka scene ze szlochaniem.
      • Gość: martag Re: matka -jak sie pogodzić?! IP: *.net-serwis.pl 15.07.04, 09:02
        Chcialabym, żeby sie zastanowiła nad swoją nieomylnością, ale problem tkwi w
        tym właśnie, że ona jest już na taką refleksję za stara - tak mi sie wydaje. I
        zbyt kategoryczna, apodyktyczna.
        List - słyszałam, że to może pomóc. Czy ktoś taki napisał?
        Ja na pewno mogę taki list tylko napisać i potargać, bo aż sie boję myśleć
        jakby zareagowała po jego przeczytaniu. Zdaje mi się, że po prostu negowałaby
        to co czułam i czuję. I jeszcze usłyszałabym, że jestem nienormalna.
        • kohanek Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 09:06
          67 to nie jest za stara!!! Ludzie teraz zyja do 95 i wiecej.
          Nie przekreslaj szansy.
        • zdesp2 Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 09:11
          wiesz moja mama przyznaje sie do pewnych(tylko) bledow i nie wyobrazasz sobie
          jaka to dla mnie ulga. Ojciec nie!
          Duzo mi daje dyskutowanie na ich temat i wazalenie sie siostrze ( ona tez sie
          zali). Krytykujemy, staramy sie zrozumiec, wypalac jakis sense tego. I wiesz to
          jest b.dobra terapia, lepsza niz u fachowaca

          A to ich przyznanie, np slowa: "zrobilam(lem) zle, chcialem jak najlepiej, ale
          popelnilem bledy niestety". O to mi chodzi, szkoda ze oni nie zdaja sobie
          sprawy ze to by nam pomoglo. Ale oni widza TYLKO siebie. Sa egoistami, bronia
          swojego ego.
        • melanie Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 09:52
          Ten list to nie dla niej. Dla ciebie. Bo to ty przede wszystkim cierpisz. Opisz
          wszystko, co masz na sercu. Jezeli nie jestes gotowa wyslac, nie wysylaj. Pisz
          nastepny. Zobaczysz, ze ci ulzy, kiedy to przelejesz na papier. Kiedy bedziesz
          gotowa, wyslesz.
          Musisz pozbyc sie tego ciezaru z serca. Bedziesz juz wspominac krzywdy z
          dziecinstwa, ale nie bedzie juz to az tak bolalo.
    • mskaiq Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 05:44
      Mysle ze musisz wybaczyc, to bardzo wazne dla Ciebie. Brak wybaczenia buduje w
      nas bardzo silne negatywne emocje ktore nigdy ni opadna az wybaczymy.
      Jak wybaczyc, mysle ze tylko przez zrozumienie Matki. Wszystkie dzialania, to
      Jej zagubienie i strach. Narzucanie woli to proba nauczenia Ciebie tak myslec
      jak Ona myslala. Jej sie wydaje ze tak jak Ona patrzy to jest jedyne sluszne
      spojrzenie.
      Probujac na sile zmusic aby pzrzyznala ze zrobila cos zle buduje w niej opor bo
      Jej zdaniem Ona robila wszystko dobrze. Najpierw Ona musi zrozumiec ze jest
      inny sposob i ze jest lepszy. Ty mozesz jej to pokazac bo wiesz ze jest. Kiedy
      go zobaczy to przyzna Ci racje. Jest to na poczatku bardzo trudna i mozolna
      praca. Pozniej przychodzi duzo latwiej. W koncu mozesz odzyskac Matke i
      bedziesz miala wiecej watpliwosci. To co robila nie wynikalo ze zla, to
      wynikalo z braku zrozumienia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kohanek Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 08:16
        mskaiq napisał:

        >
        > jak Ona myslala. Jej sie wydaje ze tak jak Ona patrzy to jest jedyne sluszne
        > spojrzenie.

        A co jezeli matka zachowuje(zachowywala) sie tak z egoizmu??
        • Gość: martag Re: matka -jak sie pogodzić?! IP: *.net-serwis.pl 15.07.04, 09:08
          myślę,że moja mama nie jest zła. Tylko rzeczywiście nie rozumie mnie i wydaje
          jej się, że tylko jej sposoby na życie są właściwe. Jest mało tolerancyjna.
          Może to dobry sposób pokazywać, że są inne, nie mówić. Tylko nie wiem, czy
          doczeka.
          Zreszta nie chcę układać sobie życia tak, by jej coś udowadniać. Chciałąbym się
          jakoś uwolnić od chęci usatysfakcjonowania jej mimo moich innych często
          przekonań.
    • amelia7 Re: matka -jak sie pogodzić?! 15.07.04, 09:32
      Wydaje mi się z własnego doświadczenia, że powinnaś Jej przebaczyć. Wiem, że
      nie jest to łatwe, a nawet bardzo trudne. Ja też przez całe życie
      miałam "ciche" pretensje do mojej mamy, a nigdy wcześniej nie odważyłam Jej
      tego powiedzieć, tylko Ją osądzałam. Potem bardzo długo nosiłam się z tym, żeby
      Jej o tym powiedzieć i wybaczyć Jej. W końcu mi się udało - pomogło mi to, że
      ktoś mi uświadomił, że to nie Jej wina, że tak została wychowana, miała wiele
      zranień w dzieciństwie. Od tego czasu nasze kontakty sa o niebo lepsze, po
      prostu normalne.
      Ale jeżeli chodzi o wspólne mieszkanie, to bardzo zły pomysł.
    • Gość: saxi Re: matka -jak sie pogodzić?! IP: *.ghnet.pl / 62.233.214.* 15.07.04, 10:56
      Matki nie zmienisz - ona jest jaka jest. Ale mozesz zmienic siebie, swoje
      podejscie do tego co sie stało.Jesli będziesz pielegnowac zal, to w nim
      utoniesz, nic wiecej; jesli pogrążysz sie w nienawisci - to równiez Ty sie
      pograzysz, nie zmieniajac tym samym istoty problemu. Jesli wybaczysz, masz
      szanse zyc normalnie, po swjemu, dac szczęscie sobie i swoim dzieciom. Tylko
      problem w tym co to znaczy "wybaczyc"; dla mnie to jest to samo co zrozumiec (
      nie mylic z akceptacja!). Moze spróbuj zastanowic sie DLACZEGO matka robiła to
      co robiła, jakie miała powody, jakie doswiadczenia ukształtowały ja tak a nie
      inaczej. Jesli zobaczysz w niej drugiego, cierpiacego, zagubionego człowieka,
      który błądził, mozesz poczuc wspólczucie, a stad juz tylko krok do zrozumienia
      i wybaczenia. Mysle, ze to jedyna droga dla Ciebie. Nie jest Twoja rolą
      przekonywanie jej o czymkolwiek, zmuszanie do uznania Twojego punktu widzenia,
      Twojego bólu - ona moze to zrobic, ale tylko wtedy, gdy sama dojrzeje. Czy tak
      sie stanie - kto wie...? Pozoostaje miec nadzieje i zyc własnym zyciem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja