C Z E Ś Ć :))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 16:56
HEJ! Piszę tutaj bo mam problem z ...no właśnie...
Są ludzie, którzy z łatwością wchodzą w ciepłe, gorące, żywe i głębokie
relacje z ludzmi. Ja nie potrafię. Nawet tutaj, na każdym z forum, chciałabym
coś napisać, ale rzadko to robię, cześciej czytam co napisali inni. Lecę po
tych zapisanych słupakach, i nie wiem jak się tam dostać, jak przebić. Wydaje
mi się, że moje uczestnictwo będzie zbyteczne. Więc czytam- i kolejny raz w
moim życiu jestem z boku. Nie potrafię otworzyć sie na ludzi, nie umiem
zaprezentować siebie, zaangażować się, czuję blokadę. I tak mija mi dzień za
dniem, rano postanawiam, że mam gdzieś, że się przestanę przejmować, czasem
się ciut uda , częściej wieczorem wracam do domu i czuję się jeszcze bardziej
samotna. Zapraszam Was, może jest ktoś taki jak Ja, a może zupełnie inny, kto
tylko chciałby powiedzieć C Z E Ś Ć!.
Pozdrowionka
    • Gość: Pigwa Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 17:08
      cześć:))))))
    • bigda Re: C Z E Ś Ć :)) 16.07.04, 17:12
      Cześć. Nie przejmuj się. Zapewne jesteś młoda, a t mija z wiekiem (choć nie
      zawsze;). Napisz o tym coś więcej. Twoje info jest ciut enigmatyczne.
    • vlad_palovnik Re: C Z E Ś Ć :)) 16.07.04, 20:05
      Hej Ifg,

      Twoje zamknięcie = brak faceta.
      Brak jego fizycznej obecności.
      Brak rozmów, czułości, sexu,a nawet zwykłego dotyku.
      Ale nie łam się, nie wpadaj w panikę.
      Znajdziesz jescze chłopaka, który Cię odblokuje, ożywi,
      tak jak w bajce książe, pocałunkiem ożywił śpiącą królewnę...
      Znajdziesz, zobaczysz.

      / jesli, oczywiście nie będziesz
      nastawiona wyłącznie na księcia z bajki ... /

      ;D

      3mśę
    • cossa Re: C Z E Ś Ć :)) 16.07.04, 20:09
      sprobuj napisac
      i patrz co sie bedzie dzialo :))

      gromy przemina
      jak i smiech

      nie nalezy przywiazywac do tego zbytniej wagi :)

      pozdr.cossa
    • Gość: ifg Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 15:05
      Dzięki za listy!
      Więcej informacji?
      Spotykam ludzi i nic z tego nie wynika. Czuje się bardzo samotna, po prostu
      bardzo. W życiu nie przyznałaby się do tego przed znajomymi, ale czuję się tak
      jakbym nosiła to w sobie, tak jakby dla mnie nie było już żadnych szans.
      Bo tak jest od zawsze. Kiedy byłam w wieku szkolnym oglądałam dzieciaki przez
      okno, bo siedziałam w domu, oni się bawili na dworze, a ja przy tym pieprzonym
      oknie. Potem w liceum zrobiło się ciut lepiej, ale też zdecydowanie byłam
      zawsze w mniejszości, z boku, z zazdrością wpatrzona w "królowe imprez".
      Na studiach, fakt, dużo się zmieniło, bardzo się otworzyłam, ale pozornie, bo
      okazało się, że jestem daleko za nimi. Więc założyłam nowa maske, trzeba było
      udawać. I ciągle ten wstyd, że mnie mało kto zna, że nie mam wielu znajomych.
      Teraz w pracy bywa róznie, ale ja czuję, że nie mam czegoś takiego w sobie, co
      chciałoby tych ludzi przy mnie zatrzymać. Z dnia na dzień jest coraz trudniej.
      Teraz już chyba straciłam zainteresowanie. Marazm.
      Rok temu bardzo walczyłam, bardzo się starałam. W wakacje zainteresowałam sobą
      (tak mi się wydawało) fajnego faceta i cały świat jakby się otworzył, chciało
      mi sie żyć. Szybko okazało się, że awaria, pomyłka. Nic to pomyślałam, na
      początku chciałam iść do przodu, zapisałam się na treningi, język obcy, a tam
      totalna blkada ze strony tych ludzi. Po prostu MUR, załamka. Zamiast ćwiczyć,
      myślałam, że będzie przerwa i znowu będę musiała 10 min. siedzieć sama. Stres
      nie do wytrzymania. Zrezygnowałam.I teraz nie wiem.
      Mówisz facet mnie otworzy, pewnie tak, ale czerpać z mocy kogoś innego, to jak
      uzależnienie. Potem sobie pójdzie, a ja jak ten przbity balonik nie dam sama
      rady.
      • riebionek Re: C Z E Ś Ć :)) 20.07.04, 20:57
        Cześć !!!!

        Moje dzieciństwo wyglądało podobnie, na podwórku nie widziałem bratniej mi
        duszy. W podstawówce i w liceum miałem kilku kolegów, z którymi wspólnie
        spędzaliśmy czas, większość klasy imprezowała, chłopaki chodzili na mecze a
        potem godzinami to komentowali.Zmuszałem się do oglądania meczów w TV, aby
        potem móc podyskutować w grupie. Ale mnie to zupełnie nie interesowało. W końcu
        na studiach spotkałem kolegę, który powiedział, że nie ogląda nawet mistrzostw
        świata w piłce nożnej. I w nim znalazłem bratnią duszę, miał bardzo wiele
        innych wspaniałych zainteresowań. Później spotkałem wielu ludzi podobnych do
        siebie, szukałem ich. Mam teraz wielu przyjaciół. Jest wielu ludzi podobnych do
        Ciebie, tylko musisz ich odnaleźć. Pójdź w te miejsca gdzie się gromadzą i
        spotykają. Zacznij chodzić tymi samymi drogami, co oni.
        • Gość: ifg Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:27
          Witaj!
          To co napisałeś wiąże mi się z tym o czym myślę czasami, że ludzi poznaje się
          przy rozwijaniu siebie, że znajomości nie są celem ale wynikiem. Ludzi
          przyciaga się do siebie swoim wnętrzem, a nie wypełnia się je innymi.
          Ja chyba tak robię, ale to nie jest dobre, bo uzależnia. Potem zaczyna okrutnie
          przeszkadzać, bo najpierw pozwalam na prawie wszystko za jeden miły gest, a
          potem nie wytrzymuję, że wchodzą w moje sprawy z butami, bez pytania. To czego
          ja chcę i potrzebuję się, nie to że się nie liczy, ale jest niezauważone. Więc
          zaczynam robić afery i jestem agresywna. Czuję się zraniona i znowu się oddalam.
          I to się powtarza ciągle.
          Ja jestem dobra w teorii, z praktyką u mnie dużo gorzej...na razie:)
          • riebionek Re: C Z E Ś Ć :)) 21.07.04, 19:43
            Gość portalu: ifg napisał(a):

            >Przez bardzo długi okres mój czas wypełniało uzależnienie, to
            >było moje główne zainteresowanie.

            Nie za bardzo rozumiem. Od czego/kogo byłaś/jesteś uzależniona?

            Zgaduję, że starasz się za wszelką ceną pozyskać sympatię innych, aby nie być
            samotną. Słusznie zauważasz, że znajomości nie powinny być celem samym w sobie,
            lecz są raczej skutkiem ubocznym wspólnego robienia czegoś interesującego. Gdy
            będziesz zaangażowana w wiele różnych spraw poznasz różnych ludzi. Nie patrz na
            nich pod kątem, czy nadają się na Twojego przyjaciela czy też nie. Bądź z nimi,
            rozmawiaj, spotykaj się, słuchaj co mówią, opowiadaj. Zastanów się, co
            najbardziej lubisz?

            Trzymaj się...cześć :-))

    • Gość: Ulka Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 16:12
      Cześć.
      ifg napisała:
      >Kiedy byłam w wieku szkolnym oglądałam dzieciaki przez
      okno, bo siedziałam w domu, oni się bawili na dworze, a ja przy tym pieprzonym
      oknie.
      Dlaczego do nich nie wyszłaś?Dołącz do nich,do nas,do innych.Nie myśl,że jesteś
      inna,gorsza.Nie jesteś.Masz wiele do powiedzenia,mów,nie myśl,że nikt Cię nie
      słucha.Zacznij,rozpędź się ,a sama się zdziwisz jakie to proste.Odwagi.
      • Gość: ifg Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 12:22
        Witaj ULKA!
        Dzieki za słowa otuchy!
        Dlaczego do nich nie wyszłam? Z kilku względów, to nie zależało ode mnie.
        Ja bardzo chcę dołączyć do wszystkich, ale moje próby okazują się nieskuteczne.
        To głupio mieć w takim wieku takie problemy. Powinam myśleć o pieniądzach,
        rodzinie, pewnie glazurze do łazienki, a mi ciągle brakuje przyjaciół, nawet
        nie tego, bo mam przyjaciółki, któych nie zamieniłabym na inne, ale poczucia,
        żę w czymś uczestniczę, ze jestem w środku, z ludzmi, nie z boku.
        Z tego co napisałaś wyobrażam sobie Ciebie jako osobę przebojową, która włacza
        sie w to co sie dzieje. Ja nawet sie nie boję, robię, krok a potem zostaję
        jakoś odrzucona. Oni mnie nie chcą. Rozpędzam sie a potem uderzamw mur.
        Pozdr
        • Gość: Sławek Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.obr.pl / 217.28.152.* 20.07.04, 12:28
          witaj :)
          niestety to częste jest.
          Ale czasami sie udaje przebic ten mur. Powodzenia
    • Gość: thais Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.proxy.lucent.com 20.07.04, 13:37
      zacznij pisać... jesli poczujesz sie odrzucona, napisz znów gdzie indziej...
      jesli boisz sie otworzyć, załóż na poczatek maskę, wystepuj pod róznymi
      nickami...próbuj... w końcu się uda, małymi kroczkami... żeby samej sie
      oswoić... skoro odważyłaś sie napisać tak otwarcie o swoim problemie, to wcale
      nie jest źle... a poza tym ładnie piszesz, czy już Ci to ktoś mówił ?
      • Gość: ifg Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:30
        Wielkie dziekuję Ci za miłe słowa:)))
    • Gość: Ulka Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 13:47
      Wcale nie jestem przebojowa.Znam ten ból ,też tak miałam w młodości.Teraz juz
      jestem na innym etapie życia,może inaczej postrzegam świat.Na pewno jestem
      uznawana za b.rozmowną ,więc potrzebowałam czasu.Nic na siłę.Znajdziesz
      osoby,którym Twój sposób bycia zaimponuje,cierpliwości.Jednak nie odsuwaj
      się,żyj normalnie tzn.w środku nie obok,bo sama budujesz mur.
    • fnoll Re: C Z E Ś Ć :)) 20.07.04, 18:20
      cześć :)
    • vielonick Re: C Z E Ś Ć :)) 20.07.04, 20:25
      czesc :)))

      piszpiszpisz ;) poznasz pare osob i Cie wciagnie :)
    • anonim_ka Re: C Z E Ś Ć :)) 20.07.04, 23:12
      CZESCCCCCCCCCC :)) pozdrawiam i wspieram .Napisz czym sie interesujesz?i w
      jakim regionie mieszkasz ??z pewnoscia znajdziesz kogos do ....poklikania .
      • Gość: ifg Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:45
        Uśmiechy dla Was wszystkich!
        Nie chciałabym, sorry że ten wątek to takie moje użalanie się nad sobą.
        Ale nie będę ukrywać, ze dużo łatwiej patrzeć na trudne sprawy z perspektwy,
        a to pisanie daje mi (nie wiem czemu), takie poczucie.
        Wasze listy, słowa otuchy:))))) jakoś sprawiają, że pojawiają mi się jakieś
        pytania. To co poruszyliście "riebionek" i "anonim_ko"- no właśnie
        zainteresowania? Przez bardzo długi okres mój czas wypełniało uzależnienie, to
        było moje główne zainteresowanie. Ciut wstyd, ale prawda. Coś przeczytałam,
        obejrzałam, gdzieś poszłam, ale nawet najciekawsze zawsze było na 2 planie. I
        teraz kiedy mam napisać czym się interesuję jest mi dosyć trudno. Bo za coś się
        brałam, ale nie zaangażowałam, na wiele rzeczy miałam ochotę ale czekałam na
        lepszy moment, no bo coś zawsze było nie tak. A teraz moim największym
        zainteresowaniem jest wychodzenie z uzależ. Ale to za mało.
        POzdrawiam i też wspieram. :)))

    • Gość: baba zona Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:35
      Witaj! W dziecinstwie bylam okropnie niesmiala. Pozniej rzucono mnie na
      glebokie wody i musialam jakos przystosowac sie do srodowiska, ale dalej bylam
      na uboczu. A potem polubilam siebie, i okazalo sie, za mam przyjaciol i zycie
      da sie lubic :)
      Ty tez na pewno polubisz siebie, bo masz za co. A inni od razu to zobacza...
      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Tomfa Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 17:00
      Ja też nieczęsto tu pisuję ale to raczej z wyboru, niż z niemożności przebicia
      się. Wielkie hej :-D
    • komandos57 Re: C Z E Ś Ć :)) 21.07.04, 17:07
      Gość portalu: ifg napisał(a):

      > HEJ! Piszę tutaj bo mam problem z ...no właśnie...
      cccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccc
      Wybzdzij sie i ci to minie
      • Gość: Tomfa Re: C Z E Ś Ć :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 21:57
        Zdradziłeś swój problem, masz kłopoty a wypróżnieniem,nie współczuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja