Czy znacie osoby zacinające się?

17.07.04, 16:41
Interesuje mnie jak je odbieracie.A może jest tu ktos kto ma ten problem.
Pytam dlatego , poniewaz sama lekko sie zacinam i czasami urudnia mi to zycie.
BOję sie odezwac , bo nie chcę zeby ktos to zauwazył itd. Nie poszlam na
studia ztego powodu i kurcze teraz żałuję. Wiem ,ze problem lezy w psychice ,
a nie w samej mowie. Najgorsze jest to ,że mam tyle do powiedzenia , a
czasami boję sie odezwać!!!!
    • ziemiomorze Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 16:45
      dosia4 napisała:
      > studia ztego powodu i kurcze teraz żałuję. Wiem ,ze problem lezy w psychice ,
      > a nie w samej mowie. Najgorsze jest to ,że mam tyle do powiedzenia , a
      > czasami boję sie odezwać!!!!

      Naucz sie nie bac tutaj. Moze strach odpusci i w realu.
      z.
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 16:50
        Tu się nie boję wcale!
    • Gość: Imagine Re: Czy znacie osoby zacinające się? IP: *.adsl.navix.net 17.07.04, 16:53
      moj ojciec. zacial sie i od 20 lat nie dzwoni do mnie.
      Imagine.
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 16:55
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > moj ojciec. zacial sie i od 20 lat nie dzwoni do mnie.
        > Imagine

        MOże mnie też to czeka.
        • Gość: Imagine Re: Czy znacie osoby zacinające się? IP: *.adsl.navix.net 17.07.04, 17:35
          napisz cos wiecej, pogadajmy. ostatecznie to forum jest w tym celu.
          Imagine.
    • mskaiq Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 17:31
      Mysle tak samo jak Ty ze problem lezy w psychice. Mozesz to pokonac, tyle ze
      musisz sie odzywac i to jak najczesciej. Nie martw sie co inni o tym pomysla.
      Zwykle nikomu to nie przeszkadza. Ta domiemana negatywna ocena innych nie
      pozwala Ci mowic. Przelam to i przelamuj za kazdym razem jak masz okazje. jesli
      tego nie zrobisz zostaniesz z tym do konca zycia. jesloi chodzi o studia to tez
      nic straconego, zawsze mozesz rozpoczac studia.
      serdeczne pozdrowienia.
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 17:50
        Wiem ,że to tylko strach i niepewnosc siebie.Ale czasami czuję sie z tym
        fatalnie. JEstem gdzieśm wszyscy mówią , a ja boję sie odezwać.Chociaż na ogół
        uważana jestem za osobę śmiałą.
        To nie jest zacinanie się w rodzaju powtarzania głosek , czy sylab.to jest
        gdzieś głębiej.ASTaram sie mówić chociaż nie zawsze mogę.
        GDyby nie ten lęk byłoby ok.
    • Gość: Ulka Re: Czy znacie osoby zacinające się? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 18:00
      Zapomnij o tym,że się zacinasz,mów co masz do powiedzenia,bo to najważniejsze.W
      ten sposób zatuszujesz lekką niedyspozycję.Mam kuzynkę ,która miała olbrzymie
      kłopoty z wymową,zaczęła mówić w wieku ok.5 lat,przy pomocy logopedy i innych
      specjalistów.Wstydziła się swojej wymowy,była małomówna,zalękniona,zamknięta i
      zawsze skulona.Wszyscy przekonywaliśmy ją,że jest wspaniała, ma tak dużo do
      opowiadania,prowokowaliśmy ją do wypowiedzi,chwaliliśmy.Obecnie jest po
      maturze,rozmowna miła,i chętnie chciała pójść na studia(niestety nie dostała
      się).Jej wada rozmyła się,nie ma jej,albo nikt jej nie zauważa.Głowa do
      góry,nie zwracaj uwagi na to,mów, dużo i mądrze,niech Ci się buźka nie
      zamyka.Powodzenia.
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 18:02
        Dzięki. To dla mnie bardzo ważne.Od razu czuję się pewniej.
    • bigda Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 18:27
      1) Jeżeli zacinaniu się towarzyszy lęk, lecz lęk. Najlepiej zgłoś się do
      terapeuty.
      2) Jesli zaś idzie o samo zacinanie, napisz coś wiecej - historia zabuzrenia,
      keidy się zacinasz, w jaki sposób (spółgłoski, samogłoski, przestajesz móić,
      czy powtarzasz sylabę, itp).
      • vlad_palovnik :) 17.07.04, 21:56
        Mów tak, jakby nikt nie słuchał ...
        Tańcz tak,jakby nikt nie patrzył ..

        :)
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 18.07.04, 08:27
        To chyba głównie ten lęk, bo kiedy się nie boję mówię normalnie.To nie jest
        zacinanie polegające na powtarzaniu liter , ale raczej na niemożnosci wydobycia
        głosu.
    • cossa Re: Czy znacie osoby zacinające się? 17.07.04, 22:16
      a jak reagujesz na osoby zacinajace sie
      w Twoim otoczeniu? ;)

      pozdr.cossa
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 18.07.04, 08:26
        Normalnie.Pocieszam się,ze nie tylko ja mam taki problem.I przestaje bać się
        odzywać.A poza tym bardzo je lubię.:)
        • cossa Re: Czy znacie osoby zacinające się? 19.07.04, 09:34
          wiec jesli nie przywiazujesz wagi do zacinania sie Twoich rozmowcow
          to moze i oni na to nie zwracaja szczegolnej uwagi? ;)

          pozdr.cossa
      • bigda Re: Czy znacie osoby zacinające się? 18.07.04, 12:24
        Zatem dręcdzy Cię po prostu lęk. Na to nie ma cudownego lekarstwa. Musisz
        poparcować nad tym. Są oczywiscie środki antylękowe, ostatnio nawet tworzone
        specjalnie do zwalczania nieśmiałości (nie wiem, na ile Twój problem to duża
        nieśmiałość, a na ile fobai społęczna). Ale pamiętaj, że leki działają, dopóki
        je bierzesz. Jeśli chcesz sie na trwałe pozbyć problemu, musisz spróbować
        psychoterapii.
        Bigda
        • Gość: az Re: Czy znacie osoby zacinające się? IP: *.magtel.net.pl 18.07.04, 13:14
          > Są oczywiscie środki antylękowe, ostatnio nawet tworzone
          > specjalnie do zwalczania nieśmiałości

          Nie uznaję leków nienaturalnych. No, chyba że sytuacja jest podbramkowa.
          Uważam, że leki sztuczne niszczą organizm, w tym oczywiście i chorobę.
          W przypadku psycholeków zalecałbym szczególną ostrożność.
          Po mojemu to nie są leki działające, ale środki ogłupiające, tłumiące, hamujące
          procesy psychofizyczne.
          Tabletki szczęścia...?
          • bigda Re: Czy znacie osoby zacinające się? 19.07.04, 02:12
            > Po mojemu to nie są leki działające, ale środki ogłupiające, tłumiące,
            hamujące
            >
            > procesy psychofizyczne.

            Niektóre z nich bardzo pobudzają procesy psychofizyczne (nienaturalnie
            stłumione w wyniku choroby).
            • Gość: az Re: Czy znacie osoby zacinające się? IP: *.magtel.net.pl 19.07.04, 02:16
              > Niektóre z nich bardzo pobudzają procesy psychofizyczne (nienaturalnie
              > stłumione w wyniku choroby).

              Przyjmuję to do wiadomości.
              Aczkolwiek trudno mi pozbyć się wrażenia, że mają też negatywne skutki uboczne.
              • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 19.07.04, 12:05
                Mam tez takie coś,ze kiedy jestem w towarzystwie ludi ,którzy duzo mówią nie
                mam siły się odezwać tzn . mówie ,ale mniej
                Mam juz obsesje na tym punkcie.Ciągle wydaje mi się ,ze za mało mówię a
                przeciez niektórzy mówią mniej ode mnie i wcale mnie to nie widzi.
                Dziwne jest też to ,że kiedy wypiję trochę alkoholu przestaje mówić w ogóle:).
                Czuję się jak sparalizowana. PRzeciż powinno być odwrotnie.Ale moze dobrze bo
                przynajmniej się nie rozpiję:)
    • joanna_1 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 19.07.04, 12:13
      Bądź dzielna i nie uginaj się. Wiele ludzi fakt czyjegos jąkania przyjmuje do
      wiadomości i to tyle, natomiast nie umniejsza to wcale Twojej wartości. Ktoś z
      mojej rodzinki daleko zaszedł, bardzo dobrze realizuje się zawodowo. Dziewczyna
      skończyła studia, gdzie spora częśc egzaminów była w postaci ustnej. Jąkała się
      dosyc mocno.
      Zrzuć pancerz i dalej przez życie! :)
      • dosia4 Re: Czy znacie osoby zacinające się? 20.07.04, 11:29
        Wszystko zależy od mojego poziomu pewności siebie, a z tym jest różnie.Ale
        staram się pracować nad sobą! Wiem ,ze najważniejesze to nie bać się mówić
        nawet wtedy kiedy się boję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja