francuskalasiczka
20.02.13, 16:26
Już sama nie wiem, czy aby nie wydaje mi się zbyt wiele....Otóż przyjechał do mojego domu pewien doradca handlowy (w moim wieku) w sprawie mebli.Ja zadzwoniłam do firmy pierwsza i poprosiłam o fachową pomoc. Rozmowa nie toczyła się wyłącznie na tematy służbowe i oprócz pomiaru, przy którym pan był bardzo roztargniony rozmawialiśmy swobodnie o różnych sprawach.Przeważnie żartowaliśmy. Zamiast godziny zeszło do ponad 2 nie wiadomo kiedy. Dostał telefon ze swojej firmy i już musiał jechać, bo go ponaglali. Kiedy wyszedł zaraz do mnie zadzwonił, bo okazało się że zostawił u mnie czapkę (a był mróz). Zaraz odjechał.I teraz tak:za parę dni wysłałam do niego sms-a z pytaniem dot. projektu mebli, więc on mi wysłał odpowiedź ale okraszając ją uśmiechniętymi emotikonami. Mi się to spodobało, więc odpisałam , więc on znowu 2 odp. + emotikon z pozdrowieniem. Nie wiem czy to jest chwyt marketingowy i czy faktycznie w służbowych pismach stosuje się emotikony?