zwracanie się do siebie po rozstaniu

02.04.13, 12:23
Rozstaliśmy się 3 miesiące temu , a mój były facet zwraca się do mnie z życzeniami świątecznymi Alusiu, Aleczko...
/wiedział, ze lubię owo Alusiu najbardziej/...
Nie było z jego strony od tego czasu żadnych oznak chęci powrotu, czyli to przesadna grzeczność? Mnie to po prostu rozwala i przypomina przeszłość.

    • yoma Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 02.04.13, 14:14
      Poinformuj faceta, że od tej pory jesteście na pan/i i może ci się nie kłaniać.
    • a.jasmine Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 02.04.13, 15:13

      Raczej się zastanawiałam, czemu on się tak się zwraca.
      Jakbym chciała się uczepić czyjejś odpowiedzi, ze jeszcze mu na mnie zależy.
      Troszkę żałosne :(.
      • avital84 Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 05.04.13, 20:43
        Do mnie też były pisał: "koteczku", a nawet "kochanie".
        Nie zależało mu. Ale zależało mu na tym, by utrzymać we mnie zaangażowanie.
        • bbb-333-111 Re: taki dobrze wychowany? 05.04.13, 20:49
          do avital84
          a to wyrachowany narcyz ...
          a może był tyko miły i dobrze wychowany...?
    • jan_stereo Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 06.04.13, 01:33
      To sie zejzdzcie na nowo i przestanie Cie to dziwic, jesli taka jest istota tego tematu.
    • diodeo1 Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 06.04.13, 13:29
      Nie chce z Tobą być, ale Cię lubi, i jakbyś była kiedy chętna na numerek to on zawsze w gotowości będzie. Facet wie, że jesteś od niego uzależniona i robi sobie dobrze tym, że ciągle Ci zależy, a słodkie słówka nic go nie kosztują a zostawiają otwartą furtkę że się kiedyś ugniesz i mu ulegniesz.
      Popracuj nad sobą, żeby odciąć od niego emocje, nie zastanawiaj się "czy aby on czegoś nie czuje" bo wielu facetów tak robi, jeśli dałaś mu wcześniej odczuć że jesz mu z ręki i ma nad Tobą psychiczną i erotyczną władzę - to dla niego czysta przyjemność że sobie puści sms-a a Ty przeżyyyywasz. On sobie tym robi dobrze, nie myśli przy tym o Tobie. Miej tego świadomość.
      • diodeo1 Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 06.04.13, 13:31
        Uhu.. i jeszcze- są tacy faceci którzy mają dużo "byłych" i najchętniej z każdą by się "przyjaźnili" więc komplementami po rozstaniu nadal sypią. Jak się nowa panna nie zdarzy, to zawsze z bazy byłych kochanek można do którejś zadzwonić i się pocieszyć. Kobiety lubią się łudzić, że te telefony znaczą coś więcej niż "mam ochotę na chwileczkę zapomnienia".
        • a.jasmine Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 07.04.13, 07:05
          dziękuję!, jest dokładnie tak , jak piszesz . pracuję aby sie od niego u_niezależnić.to co napisalas to samo sedno.to się bardzo..przepraszam kupy trzyma.chodzę na terapię i z czasem to przyniesie wolność.
          Wlasciwie to ja nie chcę, aby on sie do mnie tak zwracał, bo to cholernie boli.tylko pokazanie mu , ze tego nie chcę to utwierdzi go w przekonaniu ,ze ma nade mną przewagę, a moze zostawię to tak jak jest.Temat jakby błahy, czasem się można zakręcić, a z zewnatrz widać dokładnie o co chodzi. dziękuję :)
    • paco_lopez Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 07.04.13, 11:12
      myślę, ze po prostu typ taktowny i kulturalny i sam nie wiedział jak się zwrócić,.
    • a.jasmine Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 16.04.13, 13:29
      dzięki, tak jak przeczuwałam , on próbuje się zbliżyć.
      mnóstwo emocji, łącznie z radością mojego połechatnego ego, z drugiej strony z brakiem perspektyw, z trzeciej czy są normalni faceci.

      poczytam linki w domciu.
      na terapie chodzę, tylko to musi potrwać.
      • aqua48 Re: zwracanie się do siebie po rozstaniu 16.04.13, 17:24
        a.jasmine napisała:

        > on próbuje się zbliżyć.
        > mnóstwo emocji, łącznie z radością mojego połechatnego ego, z drugiej strony z
        > brakiem perspektyw, z trzeciej czy są normalni faceci.

        Z pierwszej i drugiej strony - nie podbudowuj sobie ego adoracją faceta, z którym zerwałaś, zwłaszcza z braku perspektyw. Myśl o tym, że bez jego uwagi, komplementów i czułości wcale nie jesteś ani gorsza, ani brzydsza, ani głupsza. Z trzeciej strony, jak to mówią: tego kwiatu jest pół światu. Normalni występują w przyrodzie. Powodzenia w szukaniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja