Gość: vera
IP: *.saska.krakow.pl
23.07.04, 08:51
Od kilku dni mąż jest jakiś inny, jakby połowa dawnego "jego". Jakby nie miał
energii. Rozmawia ze mną jedną czwartą siebie. Nie mówi mi o sobie, o tym, co
się tam w nim dzieje. Nie opowiada, co w pracy. Denerwują go rzeczy, które
dawniej tolerował. Jakby tak naprawdę cały czas myślał o czymś innym, błądził
myślami w jakimś nieznanym mi obszarze. Przychodzi późno z pracy i wieczory
spędza przy komputerze. Nie woła mnie już żartobliwie, jak dawniej, podczas
kąpieli do umycia pleców. Nie interesuje się tym, co tam u mnie. Nie snuje na
głos swoich marzeń.
Nie wiem, czy zaczyna się jakiś problem między nami, w nim lub we mnie. A
może mi się tylko wydaje ...