Czy zawsze w zgodzie z samym soba?

IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 10:45
Czy zawsze staracie sie byc w zgodzie z samym soba??? z wlasnego doswiadzenia
powiem, ze czasami jest trudno. Czasami wiem,ze dana sytuacja w stosunku do
drugim czlowiekiem(np. znajomosci z mezczyzna) nie jest dla mnie korzystna a
jednak cos mnie pchcha w ty kierunku, jakis rodzaj ciekawosci, checi...sama
juz nie wiem co to jest...zatrzymuje sie oczywiscie w odpowiednim momencie
danej sytuacji bo wiem ze za daleko nie moge zabrnac. Ciekawia mnie wasze
spostrzezenia!

    • wykrywacz.klamcow Re: Czy zawsze w zgodzie z samym soba? 23.07.04, 10:49
      To mozna byc nie w zgodzie ze soba? Jak?
      Czy w sytuacjach o ktorych mowisz "pcha" Cie cos zewnetrznego, ktos Cie zmusza?
      • Gość: Olka Re: Czy zawsze w zgodzie z samym soba? IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 14:05
        Zdecydowanie cos wewnetrznego pcha mnie do przodu calkiem, serio!
    • lune Re: Czy zawsze w zgodzie z samym soba? 23.07.04, 10:59
      Gość portalu: Olka napisał(a):

      > Czy zawsze staracie sie byc w zgodzie z samym soba??? z wlasnego doswiadzenia
      > powiem, ze czasami jest trudno. Czasami wiem,ze dana sytuacja w stosunku do
      > drugim czlowiekiem(np. znajomosci z mezczyzna) nie jest dla mnie korzystna a
      > jednak cos mnie pchcha w ty kierunku, jakis rodzaj ciekawosci, checi...sama
      > juz nie wiem co to jest...zatrzymuje sie oczywiscie w odpowiednim momencie
      > danej sytuacji bo wiem ze za daleko nie moge zabrnac. Ciekawia mnie wasze
      > spostrzezenia!

      A co to znaczy ze "sytuacja nie jest dla ciebie korzystna" ? Co to
      znaczy "zabrnac za daleko" ?
      Chcesz byc z kims a rozum mowi "nie" ? Jesli tak - sama musisz odpowiedziec
      sobie na pytanie dlaczego "twoj straznik" cie powstrzymuje ? :)
      On jest twoj Olu i ty wiesz dlaczego tak sie dzieje (lub nie wiesz jeszcze -
      ale sie dowiesz). Aby byc w zgodzie z soba trzeba rozumiec siebie.

      lune
      • Gość: Olka Re: Czy zawsze w zgodzie z samym soba? IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 14:13
        <Aby byc w zgodzie z soba trzeba rozumiec siebie>- to madre slowa, jednak chyba
        w rzeczywistosci nikt siebie nigdy do konca nie zna, nie wie do konca jak
        zareaguje w danej sytuacji. Lune, sytuacja jest taka,ze np, wiem, ze niedawno
        poznany facet lubi szybki seks i chyba kobietki, ja jestem calkowicie inna a ja
        mimo to jade z nim sie spotkac wierzac ze on sie zmieni, dziwne bo powinnam sie
        wogole do niego nie odzywac...a jednak...zawsze wierze ze mozna kogos
        zmienic..a ta sytuacja i tak skazana jest na kleske wg mnie.
        • lune Re: Czy zawsze w zgodzie z samym soba? 23.07.04, 14:43
          Gość portalu: Olka napisał(a):

          > <Aby byc w zgodzie z soba trzeba rozumiec siebie>- to madre slowa, jedn
          > ak chyba
          > w rzeczywistosci nikt siebie nigdy do konca nie zna, nie wie do konca jak
          > zareaguje w danej sytuacji.


          No tak ale bardziej rozumiec niz nie rozumiec :)
          A nie znamy siebie bo to nie zawsze jest wygodne ; prawda o nas w nas czesto
          uwiera i odpychamy ja ; w gruncie rzeczy przewidujemy jednak JAK zareagujemy w
          danej sytuacji - lub wydaje nam sie ze tak wlasnie zareagujemy ; zdarza sie ze
          zachowujemy sie inaczej ale takiego wlasnie dokonujemy wyboru :)


          Lune, sytuacja jest taka,ze np, wiem, ze niedawno
          > poznany facet lubi szybki seks i chyba kobietki, ja jestem calkowicie inna a
          ja
          >
          > mimo to jade z nim sie spotkac wierzac ze on sie zmieni, dziwne bo powinnam
          sie
          >
          > wogole do niego nie odzywac...a jednak...zawsze wierze ze mozna kogos
          > zmienic..a ta sytuacja i tak skazana jest na kleske wg mnie.


          Pociaga cie a nie chcialabys stac sie "szybka zdobycza" ? Zycie jest pogmatwane
          i dlatego tak wspaniale. Zaryzykuj. Przeciez nie wiesz wszystkiego i do konca -
          o nim. A poza tym to nie jest skok bez spadochronu :) Przezyjesz.
          Niektorzy /mezczyzni/tropche sie zmieniaja inni nie. Jeden - cichy
          bibliotekarz - mol ksiazkowy a jest organicznie niewierny ; za drugim ciagnie
          sie legenda a staje sie najwierniejszym mezem. Kto wie :)
          Badz soba ; jesli czujesz ze nie chcesz tej sytuacji, nie rob tego ; jesli cie
          mocno kusi - zaryzykuj :)

          lune
        • Gość: mar Re: Czy zawsze w zgodzie z samym soba? IP: 158.75.8.* 23.07.04, 15:08
          ja wyznaje zasade, ze trzeba pojsc do konca uliczki, zeby dowiedziec sie, w
          ktora strone skreca, choc nie zawsze mam ochote na taka podroz. zgadzam sie z
          lune, niektorzy faceci (ludzie) sie zmieniaja tak jak chcemy a niektorzy nie.
          wazne jest, zeby zrozumiec dla wlasnego dobra, ze nikogo nie mozna zmusic do
          zmian. relacje miedzyludzkie to loteria :)
Pełna wersja