Ciągłe ucieczki!

14.04.13, 18:02
Proszę o wypowiedzi w sprawie zachowania 47 letniej osoby, nie mającej własnej rodziny, mieszkającej z rodzicami. Przyjeżdza w odwiedziny na kilka dni.Jest rozmowa dotycząca różnych spraw, głównie nie dotyczących tej osoby, sama jednak jest dociekliwa spraw drugiej strony.Druga strona opowiada, ale daje do zrozumienia, że również jest zainteresowana jej sprawami.Zadaje więc pytania, odpowiedzi brak lub wymijające, albo twierdzenie, że osoba ta wkracza w jej prywatność.Osoba, która szczerze odpowiedziała na pytania, czuje się niekomfortowo, robi więc uwagi dotyczące jej szczerości.Gość słucha,słucha, słucha nigdy nie podejmując rozmowy, nie odpowiadając na zadawane pytania.Po wyjsciu gospodarza domu np.do kuchni w celu przygotowania np. posiłku gość zabiera swoją torbę podróżną i zwyczajnie znika. Ta sytuacja powtórzyła się już wielokrotnie, były na ten temat rozmowy, ale brak rezultatu. Natręctwo?Pozostałość z dzieciństwa?Ucieczka przed czym???
    • q_k_b Re: Ciągłe ucieczki! 14.04.13, 20:30
      Z pewnością musi wymyślić historyjki, które będą odpowiedzią na Twoje pytania. Nie ufaj jej w żadnym razie!

      A może pytania stawiasz w złej kolejności? Hm?
    • kropidlo5 Re: Ciągłe ucieczki! 14.04.13, 21:39
      Haha sorry ale brzmi to wrecz filmowo. To sie chyba nazywa 'wyjsc po angielsku':D
      Przypomina tez troche jakies opowiesci o zyciu agentow z ZSRR.

      TO brzmi nierealnei wrecz, ze ktos tak robi, i to nie jeden raz tylko ciagle. Z drugiej sotrny, jest powiedzenie, ze jak ktos cie oszkual raz, to jego wina, a jak drugi, to juz twoja wina. Po co takiej osobie cokolwiek mowic, skoro tak sie zachowuje?

      W ogole strach z taka osoba sie zadawac, jak znika bez slowa.
      • aqua48 Re: Ciągłe ucieczki! 15.04.13, 11:34
        Znika, bez do widzenia, pocałuj mnie w nos, czy coś podobnego? Oburza się na zadawanie pytań? Nie zapraszać więcej i po kłopocie. Brak wychowania i tyle.
    • to.niemozliwe Re: Ciągłe ucieczki! 15.04.13, 15:18
      Uznałbym, że ma problem i wypytywanie innych o te kwestie, lub zbliżone ten problem pogłębia. Np. rodzice bardziej kontrolowali niż akceptowali i jak teraz, jako baaardzo dorosła wraca, to wciąż ten sam schemat się powtarza.
      Ja bym tak nie wypytywał o osobiste szczegóły swojego gościa.
      Z pytaniami trzeba bardzo uważać, bo podświadomie można przemycać do nich element oceny, np. wyrażając troskę, gdy ktoś ma potrzebę manifestowania swojej niezależności.
      • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 15.04.13, 20:18
        Myślę podobnie,wszystkie opcje były brane pod uwagę, mówiłam tej osobie o tym, ale efekt jest taki,że te ucieczki powtarzają się po zbyt często, ja w ogóle nie mogę zadać jakiegokolwiek pytania, bo to już jest powód do zamykania się w sobie i w konsekwencji ucieczki.Wygląda to tak, jakby to był przyjazd w celu wywiadu, zwiadu i znika.Zero pytań, zero normalnej swobodnej rozmowy, dochodzi do tego, że zanim coś powiem myślę, ćzy nie strzelę znowu jakiejś gafy...
        • to.niemozliwe Re: Ciągłe ucieczki! 15.04.13, 20:34
          Ktos do Ciebie przyjezdza, bo chce byc blisko. Gdyby tylko szlo o wypytanie, wystarczylby telefon. Moim zdaniem uszanuj to, ze przyjezdza i zaakceptuj, ze unika mowienia o sobie. Moze cos zlego sie tej osobie przydazylo, nie moze tego sobie wybaczyc, doswiadczajac Twojej obecnosci doznaje ulgi.
          Byc moze wytwarza sie jakis rodzaj intymnosci w ktorej ta osoba czuje sie bezpiecznie, nawet, jesli nic nie mowi o sobie.
          Nie oczekuj, ze ktos bedzie Twoim podobienstwem, akceptuj i szanuj.
          • szaman.ka Re: Ciągłe ucieczki! 15.04.13, 22:34
            Też myślę podobnie.Może przyjeżdża i wypytuje,a sama unika pytań,bo nie ma własnego życia i uważa je za nic nie warte,a żyje zastępczo życiem innych ?
          • kropidlo5 Re: Ciągłe ucieczki! 15.04.13, 23:06
            Ja jednak rozdzielil bym dwie kwestie. To, ze ktos nie chce sie wywnetrzac to zrozumiale, to ze sam zarazem zadaje pytanie mimo ze niegrzeczne to tez, ale ze wychodzi potajemnie i to za kazdym razem to juz dziwna sprawa.
            • to.niemozliwe Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 21:26
              Kto powiedzial, ze niegrzeczne?
              • kropidlo5 Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 21:51
                to.niemozliwe napisał:

                > Kto powiedzial, ze niegrzeczne?


                autorka watku w otwierajacym poscie, tak wywnioskowalem, ze nie jest zadowolona z tego jednostronnego przesluchania i uwaza je za niekulturalne.
                • aqua48 Re: Ciągłe ucieczki! 17.04.13, 11:02
                  kropidlo5 napisał:
                  >
                  > autorka watku w otwierajacym poscie, tak wywnioskowalem, ze nie jest zadowolona
                  > z tego jednostronnego przesluchania i uwaza je za niekulturalne.

                  Ja na dodatek uważam za bardzo niegrzeczne zjawiać się u kogoś w domu, prowadzić z nim rozmowę wypytując go o rozmaite sprawy nie odpowiadając na pytania gospodarza, po czym znikać bez słowa - ani: to na mnie już czas, ani do zobaczenia, śpieszę się, korzystając z tego, że gospodarz idzie np. kawę zrobić. TO JEST niegrzeczne. Bardzo.
    • malwi.2 Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 08:44
      twój gość ma z pewnością jakiś problem, ale ja chyba dałbym sobie spokój z tym dociekaniem, czemu tak postępuje (nie chce odpowiadać na pytania, ucieka), gość oczekuje od ciebie spotkania, twojej obecności, więc spotykaj się i zaakceptuje, że jest jaki jest, a może za jakiś czas nie nakłaniany do tego sam się otworzy...

      mam taką znajomą... trochę podobna sytuacja, ale tylko trochę. Jest to bardzo skryta osoba. O jej odczuciach nie wiem kompletnie nic. O jej prywatne sprawy nie dopytuję się. Czuję, że nie ma ochoty o tym mówić (to tez osoba samotna, mieszkająca z matką). Nie mam odwagi zapytać o samopoczucie nawet. Czuję, że to by było naruszenie jakiś granic jakie ona wokół siebie wytworzyła. Pytam się więc jedynie co tam w pracy, jak na urlopie i opowiadam o sobie. Czasem jej milczenie traktuję jako dezaprobatę tego co mówię, ale pewnie tak nie jest. Rozmawiamy tez o naszych odczuciach jeśli akurat uczestniczymy np. w jakimś... że się wyrażę "wydarzeniu kulturalnym".

      Ale jej głębsze przemyślenia, jej problemy są mi nie znane. I właśnie często milczy. Raz pod koniec takiego spotkania, gdy było dużo milczenia oświadczyłam, ze już muszę wracać do domu. Była szczerze rozczarowana, ze już koniec (a ja myślałam, że nie miała ochoty na to spotkanie i się nudziła).

      Chyba czasem niektórzy ludzie lubią tak pomilczeć. Choć jak się nie zna przyczyny tego milczenia to nie wiadomo jak się zachować. No więc ja wtedy "nawijam" o sobie ;)
      • aqua48 Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 16:05
        A dla mnie jednak, mimo wszystko ta osoba zachowuje się w sposób bardzo niegrzeczny. Można nie chcieć się wywnętrzać nie lubić opowieści o swoim życiu, za to lubić słuchać co się zdarzyło u osoby do której przyjechaliśmy. Ale sytuacja kiedy najpierw wypytuję o rozmaite szczegół, a potem cichaczem wymykam się, korzystając z chwilowego wyjścia gospodarza do kuchni jest dla mnie absolutnym nadużyciem. Gospodarz słusznie może w takiej sytuacji czuć się wykorzystany. Bo on jest skrępowany konwenansem.
        Proponuję, jeśli nie chcesz rezygnować z zapraszania tej osoby - zrób raz tak samo - jeśli przyjedzie i zacznie Cię wypytywać, zamiast odpowiedzi powiedz, że idziesz wstawić wodę na kawę i zostaw nieoczekiwanie gościa samego, wymykając się po cichu z domu na trzy godziny, a potem zapytaj go jak się czuł w tej sytuacji, czy komfortowo?
        • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 16:58
          agua48 kiedy ja właśnie próbowałam takiego sposobu tzn. wyjścia z pokoju i zajłam się rozmową z domownikiem, jak myślisz jaka była reakcja? Dokładnie taka jak poprzednio, tyle, że wyjscie nastąpiło po moim powrocie do pokoju!!!Owszem była potem rozmowa na ten temat, dostałam odpowiedz, jednoznacznie twierdzącą, że jestem niegrzeczna i wobec tego, skoro zajmowała mnie tamta osoba to musiało tak się stać.Tłumaczyłam,że to była zwykła wymiana informacji pomiędzy domownikiem, nic nie dało.Jestem w kropce.
      • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 17:07
        Malwi.2 widzę podobieństwo sytuacji, nie wiem jednak jak długo trwa Twoja znajomość, moja długo, wobec tego to staje się już że tak powiem wkurzające.Dlaczego?Doszło do tego, że podczas rzadkiej wymiany zdań dotyczącej mówienia o sobie, dowiedziałam się,że to ja gadam tylko o sobie i nie dopuszczam do głosu!!!wyobrażasz sobie, robiłam to, ponieważ byłam pytana, robiłam to, by nie było niezręcznie, ot co, podobnie jak Ty.Więc uważaj, abyś i Ty nie dowiedziała się po czasie, że po prostu nie dopuszczasz do głosu. Bez względu na to co zrobię, co powiem, jestem winna zaistniałej sytuacji...
        • aqua48 Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 17:17
          gotarmul napisała:

          > staje się już że tak powiem wkurzające.
          > Bez względu na to co zrobię, co pow
          > iem, jestem winna zaistniałej sytuacji...

          To powtórzę, po co Ci taki gość i taka znajomość? Jesteś traktowana niegrzecznie i przedmiotowo. Powiedziałabym, że wręcz wykorzystywana, przez kogoś kto nie widzi nic poza końcem własnego nosa.
          Jeśli chcesz się spotykać z tą osoba nadal to nie zapraszaj jej do domu, spotykajcie się w kawiarni z której w każdej chwili każde z Was będzie mogło spojrzeć na zegarek, przeprosić i wyjść.
          • szaman.ka Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 18:33
            Nie możesz jej wprost zapytać ;dlaczego znika bez pożegnania ?
            • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 16.04.13, 20:01
              Pytałam.Czuje się urażona.Wciąz jest czymś urażona.Najpierw osoba ta znikała, ale zaraz po powrocie do domu były smsy.tel.Po jakims czasie znikała na kilka dni, brak smsów.Potem znikała na kilka tyg,brak smsów, po kilku dniach smsy.Przyjazd znowu coś ją uraziło, znikała na miesiące i tak jest do dnia dzisiejszego.Owszem, były deklaracje przyjazdu, ale ja nie zgadzam się, mam dość tej huśtawki, nie potrafię już rozmawiać, nie potrafię otwierać się przed kimś takim, kto przyjeżdza do mnie na "zwiad"jak to określam.
              • krokodil123 Re: Ciągłe ucieczki! 17.04.13, 15:00
                "ale ja nie zgadzam się, mam dość tej huśtawki, nie potrafię już rozmawiać, nie potrafię otwierać się przed kimś takim, kto przyjeżdza do mnie na "zwiad"jak to określam. "

                Uważam że bardzo dobrze zrobiłaś.
                Ja może nie za pierwszym razem (wtedy bym zbaraniała) ale już za drugim nie wpuściłabym do domu.
                W końcu jak tak strasznie się męczy, czuje się nagabywana wręcz musi się ratować ucieczką to nie warto przedłużać jej męki i rozterki.
                Lepiej niech się spotyka i gości tam gdzie jest i przyjemnie i dbać o nogi i zdrowie, wszak kiedyś podczas ucieczki może się przewróci.
        • malwi.2 Re: Ciągłe ucieczki! 17.04.13, 08:55
          Moja znajomość trwa 10 lat (mamy obie trzydzieści kilka). Z tym, że ta moja znajomość nie jest dla mnie w żaden sposób męcząca. Moja znajoma nigdy mnie w żaden sposób nie uraziła, żadnych pretensji do mnie nie miała, nie szuka nigdy powodu do konfliktu.

          Nie zadaje też wnikliwych pytań, sama opowiadam. Ale zwykle rozmawiamy na jakieś tematy neutralne (mamy dużo wspólnych tematów). A jak ona nie ma ochoty rozmawiać to po prostu opowiadam co u mnie. Choć tak jak napisałam czasem jak ona milczy zastanawiam się, że może nie podoba jej się to o czym powiedziałam. Może ją jednak uraziłam?? Nie wyraża ona swojego zdania i stąd moje domysły

          Pewnie czasem coś powiem nie tak, ale przyjaźń trwa. Ja się już przyzwyczaiłam do tego, że ta znajoma jest skryta, tajemnicza i to nie tylko ja tak uważam.

          Jeśli chodzi o Twoją znajomą to przyczyny ucieczki wydają się być jasne. Twoja znajoma podczas waszej rozmowy wyczuwa jakiś atak na swoją osobę, czuje się urażona, niezrozumiana i dlatego wychodzi z domu bez słowa. I pewnie tu jest problem. Problem jest w tym, czemu ona tak wszystko bierze do siebie.

          Być może po wielu latach Waszej znajomości dzieje się tak, że Ty widząc na progu konfliktowego gościa już od pierwszej wymiany zdań przekazujesz mu ze swej strony jakieś negatywne uczucia. I pewnie coraz trudniej jest zarówno Tobie jak i jej zachować spokój podczas spotkania.

          Może przed następną wizytą weź kilka głębszych oddechów i podczas rozmowy nie daj się wyprowadzić z równowagi. Staraj się prowadzić rozmowę na neutralne tematy. Nie dopytuj się swojego gościa o sprawy na które nie chce rozmawiać. A jeśli Ci zarzuci, że się nie interesujesz co u niego albo że za dużo mówisz o sobie, postaraj się w jakiś spokojny sposób wytłumaczyć.

          Pewnie łatwo mi to pisać – sama nie wiem, czy bym dała tak radę. Ale wszelkie kłótnie z tą osobą problemu nie rozwiążą (wszystko na to wskazuje). Ewentualnie możesz znajomość zerwać. Ale Twoja znajoma widać kontaktu z Tobą potrzebuje.
          • aqua48 Re: Ciągłe ucieczki! 17.04.13, 11:09
            malwi.2 napisała:

            > Być może po wielu latach Waszej znajomości dzieje się tak, że Ty widząc na prog
            > u konfliktowego gościa już od pierwszej wymiany zdań przekazujesz mu ze swej st
            > rony jakieś negatywne uczucia.
            > Może przed następną wizytą weź kilka głębszych oddechów i podczas rozmowy nie d
            > aj się wyprowadzić z równowagi. Staraj się prowadzić rozmowę na neutralne temat
            > y. Nie dopytuj się swojego gościa o sprawy na które nie chce rozmawiać. A jeśl
            > i Ci zarzuci, że się nie interesujesz co u niego albo że za dużo mówisz o sobie
            > , postaraj się w jakiś spokojny sposób wytłumaczyć.

            No, chwileczkę, czy autorka wątku ma prowadzić specjalną terapię dla tego gościa? To on ją odwiedza w domu, a zatem powinien zachowywać się zgodnie z zasadami dobrego wychowania oraz dostosować do zasad panujących u gospodarzy. Jeśli ona czuje się przez niego wykorzystywana, a na wszelkie uwagi na ten temat gość nie reaguje, to najwyższy czas na zerwanie, lub ograniczenie relacji do spotkań na neutralnym gruncie (pisałam wcześniej o przeniesieniu spotkań do kawiarni) gdzie KAŻDA ze stron będzie mogła wyjść w dowolnym czasie jak jej się nie spodoba tok rozmowy. Nie dajmy się wykorzystywać! Gościnność nie na tym polega. Przyjaźń i koleżeństwo też nie.




    • l_witch_l Ta osoba jest... 16.04.13, 21:54
      Po prostu zle wychowana...
      I po co ci znajomsc z nia?
    • paco_lopez Re: Ciągłe ucieczki! 17.04.13, 21:35
      na po prostu dziwak, z którym nikt nie może wytrzymać. takich osób jest coraz więcej.
      • q_k_b Re: Ciągłe ucieczki! 17.04.13, 22:14
        paco_lopez napisał:

        > na po prostu dziwak,


        z którym nikt nie może wytrzymać.
        -------
        • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 25.05.13, 14:06
          ludzie trzymajcie mnie!!!!Znowu to samoooo !!!!
          • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 08.06.13, 18:45
            Nadal milczy ,tym razem zero reakcji z jej strony. Psychoza?
            • krokodil123 Re: Ciągłe ucieczki! 09.06.13, 12:55
              gotarmul napisała:

              > Nadal milczy ,tym razem zero reakcji z jej strony. Psychoza?


              Nie rozumiem o co ci chodzi? Co konkretnie wymagasz od tej osoby?
              Odniosłam wrażenie ze jest to twoja luźna znajomość a nie szczególnie bliska osoba powiedzmy partnerka.
              To co ona robi jest nieciekawie dla ciebie i odbierasz to negatywne.

              Oki-teraz zrobiła to samo o ty od 25.05 czekasz kiedy się odzewie i nad tym rozmyślasz, zastanawiasz się i tym żyjesz. Dlaczego?
              Nie możesz to olać i potraktować tej osoby jako dziwaka albo odciąć całkowicie kontakty.
              Jak zadzwoni za miesiąc to w ogóle nie odbierać i po sprawie?
              • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 10.06.13, 22:22
                Rozumiem, jednak jestem osobą, która nie lubi niedomówień,sytuacji niewyjaśnionych, ja tak naprawdę nie wiem dlaczego tym razem to nastąpiło!!!Weszła ,moje dwa zdania, zwyczajne, bez wyrzutów, zwykła wymiana słów,rozmowa.nagle bach... już była za drzwiami. Myślę jednak,że to natręctwo,choroba psychiczna.Męczy mnie to!!! Jak pomóc takiej osobie, skoro nie można w żaden sposób się skontaktować?
                • marcin905 Re: Ciągłe ucieczki! 11.06.13, 15:37
                  Czy w tej osobie jest COKOLWIEK ciekawego? Z tego co piszesz wynika że jest koszmarnie nudna i na dodatek po**bana. Spędź czas z kimś sympatycznym i nie baw się w terapeutę bo nie masz wykształcenia skoro korzystasz z tego forum. Nie przejmuj się wrakiem psychicznym który nawet nie daje sobie pomóc.
                  • marcin905 Re: Ciągłe ucieczki! 11.06.13, 15:37
                    No chyba że to Twoja miłość to pardon :D
                • malwi.4 Re: Ciągłe ucieczki! 11.06.13, 16:00
                  nie pomożesz komuś, kto nie chce sobie pomóc, ani jemu tego nie przetłumaczysz, ze pomocy potrzebuje, ja bym nie próbowała się z nią kontaktować, akceptuj jej zachowanie, przyjedzie, zostanie kilka dni to ok, wyjdzie bez słowa, ok, nie dzwoń, nie pisz smsów, może ona czuje, ze Ty tą chęcią zrozumienia jej przekraczasz jej granicę, może jak tego nie będziesz robić, ona poczuje się swobodnie i zamiast myśleć o obronie przed Twoim atakiem "pomocy" sama się otworzy
                  • aqua48 Re: Ciągłe ucieczki! 13.06.13, 12:41
                    Jeśli nie możesz znieść takiego zachowania to po prostu jej to powiedz i zerwij, albo bardzo ogranicz kontakty. Nie zmienisz tej osoby, ani ona sama nie zmieni swego zachowania jeśli tego bardzo nie zechce. A na razie skoro ją tolerujesz to po co ma chcieć?
                    • gotarmul Re: Ciągłe ucieczki! 13.06.13, 22:19
                      Swięta prawda aqua48.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja