kropidlo5
15.04.13, 10:35
Kiedys zrobilem taki ekspryment, przeczytalem o nim w jakiejs ksiazce, i efekt zaskoczyl nawet mie. Jakos mi siew przypomnialo i polecam innym- znerwicowanym, aby zrozumiec siebie, i nieznerwicowanym, aby zrozumiec innych. Tylko trzeba zrobic go naprawde, a nie wyobrazic sobie, ze sie go robi.
Nalezy pojsc do lokalu w centrum miasta, zaludnionego, ewentualnie parku pelnego ludzi, dzieci bawiacych sie. Nalezy usiasc samemu i tak, aby byc w miare w poblizu jak najwiekszej grupy ludzi.
Doswiadczenie sklada sie z dwoch kilkuminutowych epizodow. W pierwszym nalezy nic nie robiac przygladac sie otoczeniu, wyobrazajac sobie, ze jest sie osoba niewidzialna. Patrzec na ludzi, wyobrazac sobie, kim sa, o czym rozmawiaja, ile maja lat, czym sie zajmuja, przyjrzec sie interakcjom w grupach.
Nastepnie epizod drugi. Nalezy wyobrazic sobie, ze wszyscy dookola wiedza o moim istnieniu, bo jestem kims znanym albo bo jestem jakos dziwny. Wyobrazic sobie, ze wszystkie rozmowy dookola to rozmowy na moj temat, spojrzenia, smiechy, milczenie- odnosi sie do mojej osoby.
Nastepnie nalezy porownac oba epizody.
Mnie samego wynik tak zaskoczyl, ze jak wyszedlem z pubu to sie smialem sam do siebie.
Powodzenia:)