Smutno mi

IP: *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 13:44
    • Gość: Jagoda Re: Smutno mi IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 13:53
      A czemóż to?
      Taka piękna pogoda a Ty smutna?
      • Gość: Ninka Re: Smutno mi IP: *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 15:30
        Nie wiem, nigdy nie mialam takiego dziwnego nastroju, gdy za oknem bylo tak
        pieknie.
        • Gość: Susan Re: Smutno mi IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 21.08.01, 15:51
          Ja wiem czy tak pięknie? Żeby o choćby te parę stopni
          mniej...
          Nie smuć się, to na pewno przez upał :-))) Bedzie
          dobrze!
      • zycie Re: Smutno mi 08.09.01, 16:14
        Smutno mi? Raczej jestem wśkiekła na los. Gdybym mogła go złapać, skopałam bym
        mu tyłek. Życie jakie obecnie prowadzę przypomina raczej Alo Mac Bil. Nie
        wiadomo co jest rzeczywistością, co snem. Od kilku lat składam książki,
        czasopisam. Już 3 razy próbowałam zrobić to zupełnie sama, bez pośredników. Ale
        zawsze, gdy upływało pół roku szukania zleceń - coś się zdarzało- wszystko
        szlag trafiał. To tak jakbym otwierała nowe drzwi i nie wiedziała co dalej. I
        znowu stoję nad urwiskiem. Wiatr wieje (łeb mi urywa), deszcz pada (chodzę po
        ulicach wieczorami i płaczę), grzmoty walą (to ja uderzam w drzewa i kamienie).
        Walczę z wiatrakami (bo mam problemy finansowe).
        Często chodzę na spotkania - by przekonać ludzi, że dobrze mogę wykonać swoją
        pracę. Poza składaniem książek,czasopism jestem też wykładowcą różnych
        programów komputerowych.
        Kończy się pół roku i gówno. Wszystko znika. Jak za sprawą różdżki. I od nowa
        zaczynam. Co robię źle. Nie wiem.
        Fakt co jakiś czas coś dzieje się w moim życiu.
        Najpierw śmierć mamy. Teraz choroba męża. Jest po operacji mózgu. Czuję się
        taka samotna. Wszystkie decyzje te małe i duże muszę podejmować sama. Dobre i
        złe. Wesołe i smutne. Jestem smutna? - nie, jestem okropnie wściekła. Co robię
        źle? Moje życie to ciągła walka z przeciwnościami życia. Jak sobie z tym
        poradzić? Co zrobić żeby to zmienić. Oczywiście nie zmienie choroby męża. Ale
        jeżeli los kopie mi tyłek z jednej strony, to czy musi również z drugiej. Czy
        nie można mieć chociaż kropelki zadowolenia. Bez pracy, którą kocham, nie umiem
        sobie poradzić z tymi wszystkimi problemami. W pracy zatracam się. Przechodzę
        na zupełnie inny wymiar czasu. Jestem tylko ja i mój komputer. A i to nie jest
        mi dane w nadmiarze. Od sierpnia znowu szukam.
        Nie znam powodu dlaczego ci smutno, ale uwierz mi, że jest mi nie tylko smutno,
        ale jestem też wśkiekła.
        Ale opowiem Ci jak w dniu operacji męża było mi smutno.
        Ponieważ denerwowałam się okropnie koleżanka poradziła mi wziąć lek (Deprim
        ziołowy)1 tabletkę. No i zrobiłam to, tylko że wzięłam 3. I nastąpił dramat. Po
        oeracji męża profesor podchodzi do mnie, i z bardzo poważna miną mówi mi o
        stanie zdrowia mojego męża. A ja po trzech tabletkach deprimu mam uśmiech
        przyklejony na twarzy. Jak byś się wtedy czuł/a. Dopiero wtedy byłam nie tylko
        smutna ale i wściekła.
        Może ktoś przeczyta moją spowiedź. Z nikim nie rozmawiam tak jak teraz. Może
        ktos odpowie mi na moje pytania. Może nie?

        ŻYCIE? Przeznaczenie?
    • Gość: Cumella Re: Smutno mi IP: *.uni.lodz.pl 21.08.01, 15:55
      A pamiętasz tę piosenkę: "Nie zmąci mej radości żaden cień, wschodzące słonko
      śmieje się, co za dzień1?" Gdy bywa mi żle, zawsze nucę ją sobie w myślach.
      • Gość: Z Re: Smutno mi IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 21.08.01, 16:41
        Precz smutek w szelki. Tylko gdzie dostać takie szelki?
    • Gość: Ninka Re: Smutno mi IP: *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 16:44
      Dziekuje, dziekuje. Juz mi mniej smutno... Ale smutno.
      • Gość: Jagoda Re: Smutno mi IP: 192.168.10.* / 213.25.194.* 21.08.01, 17:44
        Dobrym sposobem na smutek, sa słodycze. Sama sparwdziłam. PA
        • Gość: uu Re: Smutno mi IP: *.ipt.aol.com 21.08.01, 17:53

          ale najlepszym sposobem jest milosc.tesknisz za nia prawda?
          • Gość: wesolek Re: Smutno mi IP: 10.10.10.* / *.mr.com.pl 22.08.01, 10:13
            " P
            • Gość: alka Re: Smutno mi IP: 10.10.10.* / *.mr.com.pl 22.08.01, 10:27
              Usniechy numeru;
              "Przychodzi policjant do ksiegarni;
              -Prosze cos gleboko intelektualnego, pobudzalacego do myslenia.
              -Moze Kafke?
              -Nie, dziekuje. Juz dzisiaj pilem!
              -"-

              Idzie policjant ulica z kielbasa w pupie.
              Ktos mu delikatnie zwraca na to uwage.
              -Wiem, odpowiada, ale dentysta kazal mi gryzc druga strona."
              -"-
              Czy choc troche sie usmiechnelas?
              Jesli nie, to stan przed lustrem i tak dlugo mow sobie ze jestes wesola az w to
              sama uwierzysz i zaczniesz sie usmiechac mimo wszystko.
              pozdrawiam
              • Gość: ninka Re: Smutno mi IP: *.unregistered.formus.pl 22.08.01, 10:44
                Usmiechelam sie lekko, dzieki za pomysl z lusterkiem - przetestuje
    • Gość: mirka Re: Smutno mi IP: *.prasabalt.gda.pl 22.08.01, 15:23
      Przychodzi asystent ds.personalnych do szefa z plikiem dokumentów:
      - Zrobiłem wstępną selekcję. To są dokumenty osób, z którymi warto się spotkać.
      Szef bierze plik, odmierza połowę i sru do kosza. Drugą część oddaje
      podwładnemu:
      - Z tymi ludźmi się spotkamy.
      - jak to? Ależ oni wszyscy spełniają kryteria...
      - Proszę pana. Nam tu nie potrzeba ludzi, którzy mają pecha.

      Uśmiechnęłaś się, choć trochę?:)
      • repo Re: Smutno mi 22.08.01, 21:06
        Ale fajny ten dowcip o rekrutacji...Ja właśnie szukam pracy...He...He...A
        znacie ten: Wchodzi baba do windy a tam schody!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja