Gość: socjo
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
26.07.04, 20:38
Witam, pisze na ten temat i potrzebuje wypowiedzi par (małzenstwa lub wolne
zwiazki), dla ktorych seks nie jest najwazniejsza rzecza na swiecie w
kontekscie bycia razem. Nie unikaja go ale tez nie potrzebuja go tak bardzo,
nie swiruja na punkcie "musimy czesto bo inaczej bedzie to oznaczac ze dzieje
sie z nami cos niedobrego". Nie chodzi tu o przypadki kiedy ludzie sa
znudzeni soba, maja zaburzenia seksualne albo nieusatysfakcjonowani seksem z
partnerem/-rką szukaja łozkowej rekompensaty na boku. Szukam młodych ludzi
ktorzy nie odczuwaja presji seksu, dobrze im z tym podejsciem do siebie,
potrafia byc ze soba, okazywac sobie uczucie i bliskosc takze w inny sposob.
Film na dvd, zwykle przytulenie, rozmowa kiedy leza wieczorem w lozku,
realizacja wlasnych pasji w czasie wolnym... Czesto odkladaja seks na weekend
bo w tygodniu sa zbyt zmeczeni praca.
Pary ktore spelniaja ww warunki i chciałyby sie wypowiedzec na ten temat
prosze o maile na priva: sacreble@gazeta.pl
Pozdrawiam :)