rybapila55
28.05.13, 21:45
Moj ukochany Przyjaciel zostal porzucony przez dziewczyne, ktora bardzo kochal po 3 latach zwiazku. Minelo juz dwa lata od tego zdarzenia, a on ciagle ja kocha i bardzo cierpi..Ona od rozstania nie chciala nidgy wiecej z nim rozmawiac mimo jego blagan, prosb, wysylania kwiatow i prezentow...On nigdy nie zrozumial dlaczego ona odeszla i uciela calkowicie kontakt. Twierdzi, ze sie nie otrzasnal z tego koszmaru, bo nie mogl odbyc normalnej "zaloby" po rozstaniu (poniewaz ona uparcie milczala)...On jakby ciagle zyje w zawieszeniu..od dwoch lat....Jak mu pomoc? Boje sie, ze zrobi sobie cos zlego:( Moze gdybym skontaktowala sie z nia i wplynela na nia jakos, by chociaz z nim pogadala raz, czy to by pomoglo? Znalazlam ja na portalu spolecznosciwym, moglabym napisac...Boje sie tylko ze mu to jeszcze bardziej zaszkodzi..Jak mu pomoc?:(