kropidlo5
08.06.13, 19:59
Do pracy w fabryce przychodzi dwoch nowych pracownikow. Po jakims czasie okazuje sie, ze wiekszosc pracownikow jest leniwa i zwala obowiazki na innych, taka kultura pracy. Menadzerowie nie wnikaja w to, co i kto robi, ma byc zrobione.
Pracownik A pracuje uczciwie, wychodzac z zalozenia, ze placa mu za prace a to co robia pozostali nie interesuje go. W efekcie wykonuje podwojna prace, bo nadrabia zaniedbania i zaleglosci innych. Menadzerowie nic z tym nie robia, bo praca jest wykonana, a A zdaza ze wszystkim.
Pracownik B obserwuje co sie dzieje i nie chce pracowac wiecej niz inni. Domaga sie rownego podzialu pracy. Idze ze skarga do menadzera, jednak ten mowi mu, ze co robia inni pracownicy nie jest jego sprawa a on ma placone za prace, wiec ma robic tyle, ile moze. PRacownik odwoluje sie dalej, w koncu zwalnia sie.
Ktory czlowiek- A czy B- jest osoba dojrzala i zachowuje sie prawidlowo?