no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie załamię

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.04, 22:23
to sie dzis dowiedziałam..." no i na TYCH studiach nie nauczyli cie słuchac
jak ktos mówi?.."

Było to po tym jak mówił mi ,ze wie jak się pisze pracę magisterską ,a j a
spokojnie mu powiedziałam ,że ,ja pisałam i raczej troche lepiej znam problem
srodowisko studenckie chocby z racji po prostu studiowania co jest raczej
przezyciem ,a nie opisem przezycia.Bo on Twierdził ,zę wie jak się pisze
prace ,bo znajomi mu mówili(!!!!) ,ze to jest pzrepisywanie książek i to bez
sensu.A ja mu na to ,że każdy kto studiuje pisze pracę magisterska jesli chce
miec ukonczone studia,a nie kupuje pracy ,która ktos napisze ,bo to dziecinne
i nieuczciwe po prostu.A on powiedział ,ze bez sensu siedziec w biliotece
czasem pół roku.Ja na to ,ze seminarium magisterskie i póltora roku trwa....a
on ,że bez sensu siedziec tyle w biliotekach ,zeby przepisac ksiązki:):):)i
ze jak ktos umie to trzeba mu dac napisać taka prace za pieniadze..A ja na to
jesli ktos idzie na studia to liczy się z pisaniem nudnej niepotrzebnej pracy
magisterskiej:):):) A on po co sie meczyc skoro ktos moze to za nas
zrobic...a ja nato to po co w ogóle się meczyć na studiach i tyle się uczyć???
no i potem sie dwoiedziałam to o czym na wstępie napisałam.
kiedy mu powiedziałam ,że przesadził..powiedział ,ze wie jak sie pisze prace
magisterska ,bo znajomi mu mówili,więc co ja tak się obnosze ze swoimi
studiami.A on nie ma studiów i one do niczego mu sa niepotrzebne.
KUrcze odczułam potęzna przepaść moralno-intelektualną.
    • wykrywacz.klamcow Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 28.07.04, 22:48
      Mozna miec wiecej ciekawych rzeczy do powiedzenia bedac po zawodowce niz po studiach, choc
      prawdopodobnie nie jest to przypadek Twojego chlopaka :"P

      Praca magisterska = przepisywanie z ksiazek. Coz, jak ktos pisze ja na temat na ktory nie ma NIC do
      powiedzenia, to pewnie tak ona wyglada.
      • Gość: elka Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.04, 23:10
        hahah pamietam jak kolezanka ,która nie rodziła opowiadała kolezance,która
        rodziła miesiąc wcześniej na czym polega poród,kiedy młoda matka zwróciła
        uwage ,ze raczej jest inaczej -to kolezanka bezdietna krzyknęła - nie mow jak
        wyglada poród ja dobrze wie, .Na to tamta ,ale iwesz ja rodziłam ,a bezdietna
        krzyknęła "No i co ztego!"
        sytuacja analogiczan .oczywiście masz racje,ale trzeba byc otwartym...a nie
        jedna pani dugiej pani - jakas paranoja.ja mieszkałam w akademiku i on mi mowił
        jak wyglda zycie w akademiku ,bo kiedys pomieszkiwał miesiąc.a ja prawie trzy.i
        powiedział,zeby nic nie mowiłam,bo nie mam pojecia jak zyycie w akademiku
        wyglada.
        hahhahaha o moichegazminach sie jeszce i profesorach nie wypowiadał.
    • nie-zadziwiona Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 29.07.04, 12:01
      I Ty dziewczyno masz tytuł magistra????
      Nooooo, jeżeli takich własnie mamy magistrów, to nie dziwota....
      Od kogoś, kto ukończył studia, do tego z tytułem magistra, więcej należy
      wymagać w dziedzinie pisania.... - "jego ładu i składu":):)
      "Ciężko-strawna" pisownia, cięzkie piórko w rączce trzymiesz...:(:(
      • Gość: elka do nie- zdziwionej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 13:34
        słuchaj...jesteś wredna suka.
        • malvvina Re: do nie- zdziwionej 29.07.04, 13:36
          nie badz wulgarna - co ci to przynosi ?

          > słuchaj...jesteś wredna suka.
          • Gość: elka Malwina IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 14:00
            no sorry ,ale widzisz napisałam o problemie..a tu popatrz...nie znosze takich
            ludzi ,nie znosze.Nie znosze jak ktos lubi pojeździc dla zasady.poniżej lune
            równiez...to jest taki rodzaj złosliwości za ,który powinno sie wieszać.Masz
            racje emocje niepotrzebne.
            • lune tralala 29.07.04, 14:24
              Gość portalu: elka napisał(a):

              > no sorry ,ale widzisz napisałam o problemie..a tu popatrz...nie znosze takich
              > ludzi ,nie znosze.Nie znosze jak ktos lubi pojeździc dla zasady.poniżej lune
              > równiez...to jest taki rodzaj złosliwości za ,który powinno sie wieszać.Masz
              > racje emocje niepotrzebne.


              A o jakim problemie napisalas ? pogrywasz sobie z tego faceta, przepisujesz na
              forum dialogi - o co ci chodzi ? ja mu powiedzialam a on na to .....

              chcesz na forum punktowac go "za glupote, za niewiedze, za bunczuczne
              przekonanie, ze on wie - choc nie wie" ? to malutkie jest, Elka ;

              lune

              ps. a niech tam, moge wisiec za zlosliwosc :))



              • Gość: elka słuchaj lune IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 14:43
                słuchaj..oco ci chodzi?nie podoba ci sie mój problem to się nie
                odzywaj.Uważam ,ze jestes małostkowa,zimna ,a o empatii nie słyszałas..nie
                znosze takich ludzi jak ty i nie- zdziwiona.
                • lune Re: słuchaj lune 29.07.04, 15:16
                  Gość portalu: elka napisał(a):

                  > słuchaj..oco ci chodzi?nie podoba ci sie mój problem to się nie
                  > odzywaj.Uważam ,ze jestes małostkowa,zimna ,a o empatii nie słyszałas..nie
                  > znosze takich ludzi jak ty i nie- zdziwiona.


                  O !

                  Nie lubisz ludzi ktorzy sa wobec ciebie krytyczni ; chcesz ich wieszac od
                  razu ; masz w zyciu ciezko, chyba ;
                  Umiejetnosc wspol-odczuwania to cos co sie ma zawsze czy miewa okazjonalnie,
                  jak sadzisz ? czy sama jestes empatyczna - w kazdej sytuacji - nawet z tym
                  facetem od ktorego oddziela cie przepasc "moralno-intelektualna" ?

                  lune

        • lune ;) mial racje ? 29.07.04, 13:45
          Gość portalu: elka napisał(a):

          > słuchaj...jesteś wredna suka.


          chyba nie wszystkiego mozna sie nauczyc na studiach :)))))


          lune
    • mika_forum Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 29.07.04, 12:44
      Ty przypadkiem za nim sie nie wiaz na stale. Prymityw i to z kompleksami (Ty po
      studiach, On nie, oj da ci do wiwatu)- nie zeby to sie nigdy nie sprawdzalo,
      ale widac, ze jego dreczy ten temat.
      • zorba4 Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 29.07.04, 14:00
        elka a jakie studia masz?
        • marusia_ogoniok mgr...wiem że czujesz to co ja.... 29.07.04, 14:16
          Zaraz, zaraz... suczki... widzę, że pragnienie pozyskania kolejnej bździągwy na
          forum jest silniejsze od pragnienia szczęścia dla niej.... hahahahaha.......tak
          szczęścia.... Pomyślcie bździary z rękawa piszące.... dziewczę skończyło
          studia.... nie znalazł się nikt na roku ...uuuu, wydziale...uuuuuuuuuuuuu,
          uczelni....uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, który zechciałby na stałe
          wkładać swego człona w tę niewyparzoną buźkę. W końcu trafił się... analfabeta?
          No i cóż.... choja ma! A co ona bez choja pocznie? Gdzie znajdzie lepszego,
          skoro na tej magisterce nie znalazła, co? Chcecie ją pod most wpędzić czy do
          siebie...tu, aby z Az-em po nocach bździła?
          • Gość: elka ????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 14:49
            Wy macie kompleksy.Normalnie po prostu.Uwazacie się za lepszych.ha dobre.Ot .no
            prosze sobie odreagować ktos cos jeszce ma do powiedzenia???Cos równie
            ekscytującego?
            • zorba4 Re: ????? 29.07.04, 15:08
              Gość portalu: elka napisał(a):

              > Wy macie kompleksy.Normalnie po prostu.Uwazacie się za lepszych.ha
              dobre.Ot .no
              >
              Wy?? Ja najnormalniejsze w swiecie zadalem pytanie -
              "jakie masz studia"
              • Gość: elka do zorby IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 15:22
                sorry,to było nie do Ciebie.Skonczyłam romanistykę.
    • desperacja Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 29.07.04, 15:16
      a czy on ma jakies studia? I czemu Cie popedza z ta praca magisterska?
      • Gość: elka do desperacji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 15:25
        nie ma.nigdy w zyciu nie oceniałam nikogo po tym czy ma dyplom czy nie.Nie wiem
        im dłuzej go znam tym bradziej zauważam więcej spraw,które mnie przerażają.Mamy
        tak odmienne zdanie.Bo nie chodzi o to czy ja skonczyłam cos czy nie ,a o to
        czy jest sie uczciwym czy nie.
    • triss_merigold6 Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 29.07.04, 15:26
      Prymityw pszenno-buraczany. Można się pośmiać, do łóżka iść nawet jak ładny ale
      nie wiązać na stałe.
      • Gość: elka do triss IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 15:36
        wiesz ja sama już zgłupiałam,to była rozmowa ,która mnie powaliła na
        łopatki.Długo potem zastanawiałam sie co on mówił???Sama namawaiałam go na
        skonczenie studiów.I powiedziała,ze kiedyś chciał studiowac anglistykę,ale
        zrezygnował ,bo po co ma się uczyć o Szekspirze skoro chce poznac tylko
        język.Był to taki szczyt,ze mnie zatkało.Problem nasz to niestey podejście do
        zycia..spraw uczciwości ,szacunku do nauki ,ciekawośc świata.Smutne
        to.Smutne ,ze tak mi się rzuciło na to ,że on dobry i spokojny i łafodny ,ze
        nie słuchałam wcześniej tego co mówi.Może po prostu ,no nie..on się
        maskował .Bardzo mu zależąło ,zeby mi imponowąć.A teraz jak się w miare
        ułozyło,to co jakis czas wychodzą sparwy jak z kosmosu.Myslimy zupełnie
        inaczej.I to jest straszne jak można sie różnic i jednocześnie po prostu kochać.
        • triss_merigold6 Re: do triss 29.07.04, 15:43
          Poszukaj w archiwum f.kobieta dłuugiego wątku o mezaliansie coś "ja studia - on
          zawodówka czy może się udać". Tam było sporo sensownych wypowiedzi na temat
          różnic nie tyle w wykształceniu formalnym co w ogólnych pogladach na świat,
          ludzi, rolę wiedzy w życiu itd.
          Jeśli to typ, który najpierw chce Ci zaimponować a potem zdołować to wiej.
          Serio. Widziałam takie układy w których kobiecie nieustannie wypominano studia
          (że niby taka uczona a życia nie zna) a facet był sfrustrowanym, prymitywnym
          chamem. Pewnych rzeczy nie zmienisz, nie przekonasz do sensu nauki dla samej
          przyjemności poznawania kogoś dla kogo ma to wymiar tylko materialny tj. można
          kupić dyplom bo po co się męczyć.
          Żal mi Ciebie ale skoro jesteście z dwóch różnych światów to o kompromisie nie
          mam mowy (jaki kompromis w tym wypadku?). Będziecie się męczyć i Ty i on.
          • Gość: elka Re: do triss IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 17:11
            wiesz co,na poczatku ja Mu tyle dodałam:):):) klasycznie milczenie wzięłam za
            mądrośc..zauważyłam ,ze na uzytek ludzi udaje porżadnego ,a jak nie
            patrza..to..strasznie chce robić wrażenie..czyli ma to znaczenie dla niego co o
            nim mówia...orzez przypadek dowiedziałam się ,że mówił jakims ludziom ,ze
            utrzymuje się z pisania do gazet...a to bzdura.
            Więc problem jest nie tylko w róznicach wwykształceniu,ale także środowiska w
            jakim bylismy wychowaniu,szacunku do przeszłości,do zasad pewnych...
            Ja w zasadzie rzadko kiedy uzywam tytułu,rzadko mówię,ze mam studia,bo po co????
            Najgorsze jest to ,że to po prostu dzieli.on mnie w czasie rozmowy tamtej
            chciał tak upodlic,ze powiedziałam " jestem dumna,że skonczyłam studia"wiem jak
            to brzmi.Myślsłąm ,że może sie zagalopował,ze przeprosi ,że xle
            zzrozumiałąm ,że nie to chciał powiedziec..ale on we wszytskim ma racje choć
            nie ma jej .On nie przeprasza,to kolejna sparwa.aaaaa..no tak jest.
        • zorba4 Re: do triss 29.07.04, 23:44
          a gdzie poznalas tego glupka?
        • Gość: sol_bianca mezalians mezaliansem, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 16:19
          Róznica w wykształceniu często bywa przeszkodą, ale nie musi. Podstawą udanego
          związku jest w takim wypadku (o ile mam prawo się wypowiadać, bo sama nie byłam
          w takie sytuacji, hłe hłe) zrozumienie i szacunek dla drugiej osoby. A on, mam
          wrażenie, tego zrozumienia i szacunku do ciebie nie ma, skoro usiłuje
          zdeprecjonować to, co robisz, tylko dlatego, że sam wybrał inną drogę życia.
          Chyba jednak ma jakieś kompleksy (a może sama nieświadomie dałaś mu do
          zrozumienia, że czujesz się lepsza? albo tak odbiera całkiem niewinne rozmowy
          np. kiedy opowiadasz o swojej uczelni?), i próbuje zanegować twoje osiągnięcia.
          Bradzo nieładne postępowanie, i źle wróży na przyszłość (jeżeli ma tendencje do
          zazdrości, będzie zazdrościł wszystkich kolejnych twoich sukcesów).
        • cossa Re: do triss 30.07.04, 23:02
          to o Szekspirze ma sens.. :)))

          pozdr.cossa
    • vielonick pytanko 29.07.04, 19:44
      a jak to sie stalo,
      ze inteligentna, wyksztalcona kobieta
      ma/miala? za faceta takiego, hm, palanta...?
      • Gość: elka Re: pytanko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 22:16
        widzisz ja nie myślę,ze jestem wykształcona czy inteligentna..bo to smieszne..
        ja sie zastanawiam jak mogłam nie zauwazycwcześniej ,że dziela nas róznice w
        widzeniu swiata.. ja ludzi dziele na fajnych i niefajnych.Ciekawych i
        nieciekawych.Wiesz jaki on był ciepły cierpliwy i tolerancyjny .Tak mi sie
        wydawało ,a teraz okazuje się ,że on nie miał swojego zdania,milczał ,bo nie
        miał co powiedzieć.A no i myslałam ,że jak ludziom jest fajnie ze sobą tak
        bardzo jak nam to naparwde nie ma żadnych problemów.Ale tak naiwnych jest
        strasznie duzo prawda?no i ja też...niestety..
        • vielonick Re: pytanko 30.07.04, 14:52
          bo widzisz mozliwosci sa dwie
          - albo to rzeczywiscie palant, burak, ignorant i glupek
          z ktorym nic nie da sie zrobic
          - albo fajny, dobry czlowiek (jak go widzialas wczesniej)
          ale poczul sie urazony Twoimi wypowiedziami i "wybuchnal"

          Ty go znasz i sama ocenisz najlepiej
          z czego wynikala jego reakcja

          a mocca sie nie przejmuj, to idiotka,
          nie po raz pierwszy pokazala na tym forum ze nie wie co czytac
          (chociaz odnosze wrazenie, ze ostatnio przechodzi sama siebie)
    • cossa Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 29.07.04, 19:45
      a z ciekawosci.. czy uwazasz,
      ze Twoja praca magisterska wniosla swiezy powiew
      w rozwoj nauki?
      czy raczej byla czyms co sprawilo, ze masz po prostu dyplom?

      prace bywaja rozne
      nie wiem jak jest na humanistycznych studiach
      ale na technicznych jest cala fura wynikow doswiadczen
      i ich analiza, ktorej w ksiazce sie nie znajdzie
      (choc jak zwykle zalezy)
      wiec w duzej mierze praca pisana jest samodzielnie

      jesli wrocicie do tej rozmowy to mozesz posluzyc sie przykladem
      moje blogoslwienstwo masz ;)

      a na marginesie:
      krytyczne uwagi Twojego postu
      moze odnosily sie do formy Twojej wypowiedzi?
      i forma w postaci malo-strawnej do Ciebie wrocila :)

      pozdr.cossa
      • Gość: elka do cossy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.04, 22:09
        nie sadzę ,zeby wniosła :):):):)praca była moim spojrzeniem indywidualnym( choc
        teraz mysle,że troche zabawnym) na pewien problem ,ale sama wszytsko
        skonstruowałam ,sama dochodziłam do wszytskiego.Pamiętam jak w bliotece
        spotykałam znajom,ych i szlismy na kawę i zmęczeni patrzylismy na siebie klnąc
        pod nosem,ze tyle robotyu jeszce mamy :):)..nie chciało mi się tego
        robic ...ale jakos sie nad tym za bardzo nie zastanawiałam..trzeba było napisać
        i juz..ja lubie się uczyć..w moim domu studia to był naturalny etap to była
        oczywistość...u mnie dużo sie czytało ,interesowano sie swiatem..ceniło
        wiedzę ..nawet trudno mi o tym pisać ,bo to było normalne ..nie iwem ,czy
        jeszce bede z nim rozmawiac o tym..bo pewnie cos by miał na ten temat do
        powiedzenia i jakis kontrargument....dla mnie były wazne rozmowy z
        promotorem ,bo niezwykłego promotora miałam ...a.. takie tam..śmieszne
        rzeczy ..dużo wazniejsze rzeczy robiłam po studiach,,jak to zreszta bywa:):):)a
        bez studiów ,bez przygotowania nie mogłabym tego robic.ot co..i nie chodzi
        tytuł czy jak niektórzy uważają papier...
        Niewiem czemu tak mnie zaatakowano tu na forum..jak pisałam tytułowy post
        byłam oszołomiona ,pełna emocji... wiesz to jakbys mówiła o np jakims
        wstrząsajacym wydarzeniu ,a ktos ci mowi ..powinnams zmienić
        uczesanie...dlatego tez tak zareagowałam jak E.Górniak.Po prostu.
    • moc_ca Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 30.07.04, 12:36
      Dziękuję riebionku, za wskazanie mi niezwykle uroczego wątku, jakoś ominęłam go
      wczoraj przeczytawszy post inicjujący, uznalam autorkę za zbyt malutką
      i płaską osobę a post nie wart uwagi! Następne wpisy i dyskusja wydobyły z elki
      jeszcze większe pokłady małości, miałkości i nicości! :-)

      ps.
      Podoba mi się pytanie vielonicka:
      "a jak to sie stalo,
      ze inteligentna, wyksztalcona kobieta
      ma/miala? za faceta takiego, hm, palanta...?"

      i stwierdzenie marusi:
      "dziewczę skończyło
      studia.... nie znalazł się nikt na roku ...uuuu, wydziale...uuuuuuuuuuuuu,
      uczelni....uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, który zechciałby na stałe
      wkładać swego człona w tę niewyparzoną buźkę. W końcu trafił się... analfabeta?"
      :-))))
      do elki:
      Nie zastanawiasz się czasami nad stwierdzeniem że jeśli co najmniej trzy osoby
      wyrażają opinię różną od Twojej to racja prawdopodobnie leży po ich stronie?
      Zawsze obrażasz każdego kto ma inne zdanie, na temat, niż Ty?


      • zlewozmywak1 Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 30.07.04, 12:47
        Mocca nie przesadzasz ty przypadkiem z nastawami na swoim radiu. maruśka ma
        jeden profil na problem każdego. Przeczytałaś ty wszystko o czym ela napisała.
        Ja pytanie vielonika zrozumiałem wprost. Czytaj wszystkie wpisy dokładnie to
        zobaczysz, ze odpowiedź jest, a tobie sie zaraz wydaje, że vielonik ironizuje.
        • moc_ca Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 30.07.04, 13:01
          zlewozmywak1 napisał:

          > Mocca nie przesadzasz ty przypadkiem z nastawami na swoim radiu. maruśka ma
          > jeden profil na problem każdego. Przeczytałaś ty wszystko o czym ela
          napisała.
          > Ja pytanie vielonika zrozumiałem wprost. Czytaj wszystkie wpisy dokładnie to
          > zobaczysz, ze odpowiedź jest, a tobie sie zaraz wydaje, że vielonik ironizuje.

          Teraz Ty mnie nie zrozumiałeś, zlewozmywaku.
          Odczytałam pytanie vielonicka absolutnie poważnie, mnie również zastanawia
          jak to się stało ze kobieta tak inteligentna i wyksztalcona jak elka jest
          partnerką kompletnego ignoranta.
          Jeśli chodzi o maruśkę to muszę powiedzieć że właśnie Ty odczytujesz ją zbyt
          jednoznacznie, jej profil jest identyczny dla każdego ale przesłanie
          ZAWSZE przemyślane, trafione i wartościowe. Tylko forma w jakiej je podaje
          jest nieestetyczna, równiez dla mnie ale to mój problem a nie maruśki, prawda?
          Myślę że i tym razem jej wypowiedź trafnie ocenia elkę i jej związek.
          • Gość: elka Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 13:16
            mocca jestes fałszywa.dwie wypowiedzi,przedzielone postem zlewozmywaka...i jak
            rózne...jak ktos zauważy ,ze komus podstawiasz nogę,to zaraz się czerwienisz i
            głupio tłumaczysz ,ze to nie to co widział ,ale co innego.Superkapo zciebie.
      • Gość: daga Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 19:17
        Nooooo, ale teraz pojechałaś ostro: "Nie zastanawiasz się czasami nad
        stwierdzeniem że jeśli co najmniej trzy osoby
        wyrażają opinię różną od Twojej to racja prawdopodobnie leży po ich stronie?"
        Ciekawe co by na to powiedział np Mikołaj Kopernik?
    • pospolita_dziwka co to za parszywy bełkot? 30.07.04, 13:17
      Gość portalu: elka napisał(a):

      > to sie dzis dowiedziałam..." no i na TYCH studiach nie nauczyli cie słuchac
      > jak ktos mówi?.."
      >
      > Było to po tym jak mówił mi ,ze wie jak się pisze pracę magisterską ,a j a
      > spokojnie mu powiedziałam ,że ,ja pisałam i raczej troche lepiej znam problem
      > srodowisko studenckie chocby z racji po prostu studiowania co jest raczej
      > przezyciem ,a nie opisem przezycia.Bo on Twierdził ,zę wie jak się pisze
      > prace ,bo znajomi mu mówili(!!!!) ,ze to jest pzrepisywanie książek i to bez
      > sensu.A ja mu na to ,że każdy kto studiuje pisze pracę magisterska jesli chce
      > miec ukonczone studia,a nie kupuje pracy ,która ktos napisze ,bo to dziecinne
      > i nieuczciwe po prostu.A on powiedział ,ze bez sensu siedziec w biliotece
      > czasem pół roku.Ja na to ,ze seminarium magisterskie i póltora roku trwa....a
      > on ,że bez sensu siedziec tyle w biliotekach ,zeby przepisac ksiązki:):):)i
      > ze jak ktos umie to trzeba mu dac napisać taka prace za pieniadze..A ja na to
      > jesli ktos idzie na studia to liczy się z pisaniem nudnej niepotrzebnej pracy
      > magisterskiej:):):) A on po co sie meczyc skoro ktos moze to za nas
      > zrobic...a ja nato to po co w ogóle się meczyć na studiach i tyle się uczyć???
      > no i potem sie dwoiedziałam to o czym na wstępie napisałam.
      > kiedy mu powiedziałam ,że przesadził..powiedział ,ze wie jak sie pisze prace
      > magisterska ,bo znajomi mu mówili,więc co ja tak się obnosze ze swoimi
      > studiami.A on nie ma studiów i one do niczego mu sa niepotrzebne.
      > KUrcze odczułam potęzna przepaść moralno-intelektualną.

      Ja także odczuwam "potężną przepaść intelektualną".

    • lune ze tez mi sie chce w taki upal z wyszukiwarka 30.07.04, 13:20
      no ale moze ktos sobie przeczyta ; moze nawet autorka ;))

      oczywiscie ze to nie wszystkie wpisy Elki na forum, powiedzialabym nawet ze
      tendencyjnie wybralam ; juz taka zimna i zlosliwa bywam

      lune



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10250288&a=10288399
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13870048&a=13877323
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13877779&a=13912918
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14262560&a=14265692
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14291497&a=14291497
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14311806&a=14322155
      • zlewozmywak1 Re: ze tez mi sie chce w taki upal z wyszukiwarka 30.07.04, 14:09
        No i co to kurwa ma być. Wiesz, przesle ci swoje zdjęcie jak majac 2 lata
        chodze z gołym tyłkiem w chustce na głowie i pcham wózek z lalkami.Podlinkuj to
        tutaj. Wytłumacz jaki cel miały te linki. To ze jestes złośliwa nie wystarcza
        mi.
        • lune ;) 30.07.04, 14:20
          no i po co sie zloscic ?
          jesli nie chce ci sie czytac - nie czytaj ;

          to sa wpisy Elki z ostatnich miesiecy

          bez komentarza (mojego)

          zimna zlosliwosc zarzucila mi autorka :) moze i ma troche racji ?

          nie chce mi sie spierac dzisiaj

          pzdr. lune
          • Gość: elka Lune ...no i co ja mam ci powiedziec? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 14:46
            niestety...bardzo chciałas byc złosliwa czy tryumfująca...tylko dwa ostanie
            linki sa moje.Jestes ..a zreszta...ile trzeba miec w sobie no nie wiem..długo
            szukłaś???duzo miałas radości umieszczając te linki tu???Masz satysfację??????
            Ty jestes po prostu niedobrym człowiekiem.
            • lune Re: Lune ...no i co ja mam ci powiedziec? 30.07.04, 14:59
              Gość portalu: elka napisał(a):

              > niestety...bardzo chciałas byc złosliwa czy tryumfująca...tylko dwa ostanie
              > linki sa moje.Jestes ..a zreszta...ile trzeba miec w sobie no nie wiem..długo
              > szukłaś???duzo miałas radości umieszczając te linki tu???Masz satysfację??????
              > Ty jestes po prostu niedobrym człowiekiem.


              Sorry jesli nie wszystkie sa twoje (nie zrobilam tego rozmyslnie, myslalam ze
              to ty)
              krotko szukalam ;
              bez specjalnej uciechy ;

              lune

              • Gość: elka Re: Lune ...no i co ja mam ci powiedziec? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 15:07
                teraz sorry????teraz????
              • moc_ca Re: Lune 30.07.04, 15:17
                lune napisała:

                > krotko szukalam ;
                > bez specjalnej uciechy ;
                >
                > lune
                >

                Lune, nie tłumacz proszę że nie jesteś wielbłądem (przeciez to ona, ten sam
                nick i to samo IP),
                a każde tłumaczenie powala osobowość. :-)
                pozdrawiam
                • lune Re: Lune 30.07.04, 15:42
                  moc_ca napisała:


                  > Lune, nie tłumacz proszę że nie jesteś wielbłądem (przeciez to ona, ten sam
                  > nick i to samo IP),
                  > a każde tłumaczenie powala osobowość. :-)
                  > pozdrawiam


                  Tez mi sie zdawalo ze to samo IP ale - po poscie Elki pomyslalam ze moze
                  faktycznie to nie ona - wiec przeprosilam (nie sprawdzajac ponownie tych
                  linkow). Nie mam ochoty sie spierac dzisiaj. Ale o worku pokutnym nie ma mowy.

                  lune
                  • Gość: elka Re: Lune IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 19:02
                    no dwie przyjaciółki ,które sie rozumieja na forum..trzymajcie sie razem
                    dziewczynki..
                    zastanów sie nim rzucisz oskarzenie jedna z drugą.Obie jesteście wyjatkowe
                    mendy.Niewiele myśla, rzucą oskarżenie.
                    Nie tylko ja mam o was takie zdanie ,bo na oślep walicie wszytskich ,żeby
                    dotknąć ,zranić...
                    • lune rozumiem ze upal jest 30.07.04, 19:12
                      we Wroclawiu, u mnie tez ; letnia goraczka dopada i forum

                      ale gdzie ja jakies oskarzenia na ciebie rzucalam ?
                      na oslep w dodatku ;

                      ochlon dziewczyno

                      lune
                      • Gość: elka Re: rozumiem ze upal jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 20:21
                        hahaha dobre...ochłoń - uwielbiam to okreslenie..
    • allte Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała 30.07.04, 18:55
      A cóż to za intelektualistka wzięła ciszę za mądrość? :-)
      • Gość: elka ostatnie zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 20:17
        zastanawiam sie skąd w niektórych z was tyle jadu,takiej bezinteresownej
        złośłliwości .Zasatanawiające jest to podważanie kazdego słowa.To jakas dziwna
        mieszanka kompleksów i sadyzmu..Nie tylko ja to zauważyłam.Nie leczę tu swoich
        kompleksów ,bo nie mam powodów ich mieć.
        Myślałam ,że jest to miejsce , w którym mozna byc szczerym moze nawet do
        smieśzności i naiwności,że mozna byc odrobinę wysłuchanym.Niwiele jest
        osób ,które starały sie zrozumieć o co mi chodzi.I to dziwne ,bo tak sie dzieje
        jeśli mówi sie o wykształceniu.To zastanawiające jak to budzi agresję.
        Najczęściej u ludzi ,którzy nie maja tego wykształcenia.
        Nawet ostani post był bez sensu zjadliwy,czy ja choc raz mówiłąm o sobie
        intelektualistka?? Ktos mi wytłumaczy po co to takie pytanie???Ja wiem ,zeby
        przypieprzyc ,zeby lepiej się poczuć.
        Ale tez na przykładzie mojego watku mozna pzresledzić reakcje lune..najpierw
        napastliwa do bólu ,a potem jak ktos zwórci uwage,ze cos niefajnie.. ogon pod
        siebie i ucieka ,a potem jak ktos sie pojawi ,kto ma takie zdanie jak ona
        znowu wychodzi z jamy.Dziecinada.I jakas słąbość charakteru straszna.I ta
        poza..ojej dziśś nie chce dyskusji.....po co ta poza?
        • lune :))))))))))))))))))) 30.07.04, 22:00
          Gość portalu: elka napisał(a):

          > Ale tez na przykładzie mojego watku mozna pzresledzić reakcje lune..najpierw
          > napastliwa do bólu ,a potem jak ktos zwórci uwage,ze cos niefajnie.. ogon pod
          > siebie i ucieka ,a potem jak ktos sie pojawi ,kto ma takie zdanie jak ona
          > znowu wychodzi z jamy.Dziecinada.I jakas słąbość charakteru straszna.I ta
          > poza..ojej dziśś nie chce dyskusji.....po co ta poza?


          No widzisz Elka ...
          zadalam ci kilka pytan ; wkleilam linki do twoich postow ;
          dlaczego tak reagujesz ?

          masz jakis problem ale nie chcesz o nim pisac, piszesz obok -
          a on i tak wylazi ; nie tylko ja to widze ;

          lune

          ps. ogon pod siebie bo goraco ;))
          • moc_ca Re: :))))))))))))))))))) 31.07.04, 09:50
            lune napisała:

            > Gość portalu: elka napisał(a):
            >
            > > Ale tez na przykładzie mojego watku mozna pzresledzić reakcje lune..najp
            > ierw
            > > napastliwa do bólu ,a potem jak ktos zwórci uwage,ze cos niefajnie.. ogon
            > pod
            > > siebie i ucieka ,a potem jak ktos sie pojawi ,kto ma takie zdanie jak on
            > a
            > > znowu wychodzi z jamy.Dziecinada.I jakas słąbość charakteru straszna.I ta
            >
            > > poza..ojej dziśś nie chce dyskusji.....po co ta poza?
            >
            >
            > No widzisz Elka ...
            > zadalam ci kilka pytan ; wkleilam linki do twoich postow ;
            > dlaczego tak reagujesz ?
            > masz jakis problem ale nie chcesz o nim pisac, piszesz obok -
            > a on i tak wylazi ; nie tylko ja to widze ;
            > lune
            >
            > ps. ogon pod siebie bo goraco ;))

            eetam, ja nie widzę ogona pod Tobą, nawet kiedy gorąco, nosisz go jak
            chorągiewkę i szabelkę. Tak jest dobrze bo on ładny jest! :-)))))
        • allte Re: ostatnie zdanie 31.07.04, 00:25
          Widzisz, kiedy ktoś byle żart bierze za złośliwość, sadyzm i efekt kompleksów,
          to najpewniej oznacza, że niezbyt pewnie czuje sie w roli, w której występuje.

          Tu nie ma nic do rozumienia - jest jasne o co Ci chodzi. Chciałaś publicznie
          załamac ręce nad panem X, który w Twojej ocenie jest głupszy niż Ty i
          oczekiwałaś kiwających ze zrozumieniem głów. A ja zauważyłam zabawną
          rozbieżność między Twoja deklaracją na temat dobrego
          samopoczucia 'intelektualnego' a Twoją życiową decyzją n/t wyboru partnera.

          > Nawet ostani post był bez sensu zjadliwy,czy ja choc raz mówiłąm o sobie
          > intelektualistka??

          Przepraszam, ale co to ma do rzeczy?

          > Ktos mi wytłumaczy po co to takie pytanie???Ja wiem ,zeby
          > przypieprzyc ,zeby lepiej się poczuć.

          Wiesz, ja staję do zawodów raczej w innych kategoriach :-)
    • Gość: ryb Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 31.07.04, 10:56
      To jest straszne...Wczoraj wieczorem mialem identyczna sytuacje. Robilem biznes
      plan dla znajomego. Trudny jak cholera, bo dziwny biznes i zajmowalo mi to
      troche czasu. Moja malzonaka na to: z czym ty sie tak meczysz? Mowie ze robie
      biznes plan i mam problemy. A ona: phi, tez mi problem, biznes plan. Zapytalem
      sie grzecznie: A robilas biznes plan kiedys? Ona: Nie, ale czytalam o tym,
      bardzo proste...trzeba napisac duzo glupot i powstawiac jakies liczby ktore
      przyjda ci do glowy. W tym momencie sie wkurzylem. Zeby sie zrelaksoowac,
      powiedzialem zonie, ze dzisiaj ja zrobie kolacje. Ona: Oszalales? przeciez nie
      potrafisz gotowac. Ja do niej:Wezme ksiazke i zrobie cos. I zrobilem...Paskudne
      to bylo ale zjadlem, zeby nie pokazac ze cos mi z ta kolacja nie wyszlo. Po
      kolacji moja zona mi powiedziala: Ty zrobiles kolacje, to ja dokoncze twoj
      biznes plan...Zgodzilem sie.
    • Gość: Moni Re: no i co ,że po studiach...:):):):)ja sie zała IP: *.telprojekt.pl 31.07.04, 11:54
      No poczytałam sobie te wypowiedzi i Toje odpowiedzi i zastanawiam się, czego Ty
      właściwie oczekujesz od forumowiczów. Bo ja mam wrażenie, że potwierdzenia
      słuszności swioch odczuć. Totalnie odrzucasz krytykę niezależnie od tego czy
      życzliwa, czy wredna i złośliwa (choć taka też może nieść wiele prawdy o Tobie -
      ino ciężko ją przyjąć).
      Istnieją dwie mozliwości:
      1. Masz rację całkowitą i brak Ci wiary w słuszność swoich odczuć. Szukasz tu
      wsparcia, by móc odejść od człowieka, który Cię zawiódł. Przyznam, że mniej
      wierzę w tę wersję, choć nie jsest ona wykluczona, bo to co piszesz o facecie
      nie przedstawia go jako człowieka bez kompleksów.
      2. Totalnie jesteś nieświadoma tego, że oceniasz ludzi właśnie na podstawie
      atrybutów zewnętrznych - tu mogę na przykład powołać się na Twoje zachęcanie go
      do studiów. Na Boga, po co? Facet wygląda tak jakby się przed Tobą i takimi
      zakusami bronił. Jakbyś go chciała wcześniej na siłę przekonać. Jakby Twoje
      własne studia miały dodoać Ci wartości, a on nie bardzo to zauważał. Dlaczego
      tak sądzę? Ano strasznie nadmiarowo reagujesz tu na opinie innych. Może po
      prostu pozwól sobie cieszyć się swoimi sukcesami, być z nich dumna i przestań
      czekać, aż ktoś to doceni. Wystarczy, że zrobisz to sama.


      Rozpisałam się. Ale Ty sama lepiej wiesz jaka jest prawda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja