komandos57
02.08.04, 00:09
Starbucks Coffee.Wchodze z KIMS tam na kawe.Kupujemy.....siadamy.Nieopodal
siedza 3 kobiety w wieku moze....35-40 lat.Jezyk.....,sporawy wyczuwalny
akcent,zmieniaja go szybciutko ze wzgledu na nas na.........POLSKI.Tez byk by
sie poszczal ze smiechu ......."ja,o ja,on ma kara"Siedzomy w odleglosci 2
metrow.Damy sa elegancko ubrane,tapeta o malo polikow nie urwie i nie obwali
sie kawalem.I mowia o facetach.Ta(nie TA_),siedzaca twarza do mnie obrzuca
mnie co chwile wzrokiem,lyska w moje krocze.Jedna blondy wiodla prym.Mowila
ze w Kanadzie nie ma dzentelmenow,ze kogos,kogo ona zna to prawdziwy
dzentelmen tylko zniszczony,bo tak pije.Dopowiedziala ze nie jest pewna co on
pije.I wtedy zaczela sie czesc przedstawienia......jedna z nich powiedziala
ze wygolila se broszke bo faceci tak lubia,ta przeorka mowi ze ona musi sobie
wygolic,ze nie wiedziala ze faceci tak lubia.I powtorzyla pytanie....czy
rzeczywiscie faceci tak lubia?Trzecia weszla w rozmowe i poradzila zeby ta
blondy,przeorka wyszla za jakiegos CEO,ze wtedy nie bedzie musiala pracowac
tylko bedzie jezdzic po swiecie.Potem jeszcze byl dialog jak cycuchy podniesc
na bacznosc.I wtedy moj kompan wplatal polskie slowo i panie zaniemowily.I po
5 minutach zostal po nich smrod.
Pierwszy raz udalo mi sie cos takiego slyszec.WY forumowki to maly pryszcz.