jak odejść od żony mając małe dziecko

    • Gość: Asik Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 03.08.04, 20:47
      Tak sobie Robercie pomyślałam, że najlepiej powiedz po prostu żonie, że kochasz
      inną i chcesz z tamtą być. Może sama Ci pomoże:-)
      A, jeśli naprawdę nie chcesz tego robić, to nigdy jej nie mów, że ją zdradziłeś.
      Nie wiem, czy ja sama byłabym wstanie żyć z kimś, kto mnie zdradził.
      Nie chciałabym tego doświadczyć mając jeszcze dziecko.
      • koncowka Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 04.08.04, 00:36
        1. Mowi sie ze raz sie zyje i pasja czesto sie nie zdarza, to trzeba za nia isc
        (tylko cyutuje)

        2. rodzice sie wprost nienawidzili.Ale zostali dla nas.
        Klocili sie, wyzywali.
        Mama miala kochanka. Ojciec staral sie ja pozyskac wydajac kupe pieniedzy na
        nia. Dla nas ciagle brakowalo pieniedzy. Cala nasz 5tka dzieci wolala by by sie
        rozstali. Spokoj by zapanowal i kazde z rodzicow by zabiegalo o nasze wzgledy.

      • obrotowy Poczekac, az dorosnie.... 07.04.18, 16:11
        a ze 14 lat minelo od twojego pytania - to stwierdzam, ze juz mozesz :)
    • mskaiq Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 04.08.04, 04:18
      Mysle ze musisz powiedziec prawde Zonie. Nie mozna pozostawac w zwiazku ktory
      nie ma sensu bo z tego nic dobrego nie wyjdzie. Wazne jest aby Twoje rozstanie
      z Zona odbylo sie w taki sposob aby nie miala pretensji do Ciebie. To jest
      mozliwe chociaz nie zawsze latwe. Zostajac Jej przyjacielem bedziesz nadal
      Ojcem dla Dziecka. Mysle ze wszystko zalezy od Ciebie, wiele spraw musisz
      ustawic we wlasciwy sposob, inaczej wszystko Ci sie rozleci.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: Alka NIE ODCHODZ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.04, 05:15
      Oj Robert ty sie zwyczajnie zakochales w tej drugiej, bo zona zajeta ciaza,
      rodzeniem, karmieniem i kupkami. A tamta wolna, wypoczeta, pachnaca i zadbana.
      No to fakt, tylko jak bedzie wygladac ta druga jak i ona bedzie zajeta: ciaza,
      rodzeniem, karmieniemi kupkami. Chyba ze nie bedziecie miec dzieci. O to ci
      chodzi??? KAZDE ZAKOCHANIE MIJA. Przeradza sie w cos innego, w zwyczajna
      milosc, przyjazn i wspolnote. Nie odchodz od zony i dziecka. Nie krzywdz ich.
      Ich krzywda predzej czy pozniej stanie na drodze twojej i tamtej kobiety.
      Malzenstwo i ojcowstwo to nie jest zabawa, igraszka. Badz odpowiedzialna glowa
      domu. Pozdrawiam.
    • Gość: Upka Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 05:38
      Wypij kielicha z kumplami, a nerwowy nastrój minie.
      Facet powinien byc twardy a nie miętki :-)
      A Ty jakiś taki galeretowaty: "kocham, jestem zdołowany, wariuję, jestem
      podły" ... no jak jakaś nastolatka
    • Gość: sofika Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: 150.254.89.* 04.08.04, 10:56
      Ja jestem w takim ukladzie ta trzecia tylko znacznie dluzej. Po takim czasie
      sam juz nie wiem czy to ja jestem w stanie udziwgnac ciezar tego uczucia.
      Kocham i tez prawie zwariowalam w doslownym tego znaczeniu. Teraz szukam
      spokoju, on sie ciagle miota i nie wie co dalej, bo jak tu nikogo nie zranic.
      Odejsc nie potrafie, oslabic uczucie pewnie mozna. Ja podjelam wyzwanie i
      rozwalilam swoj zwiazek, rozwiodlam sie, a o on ciagle wyczekuje, tylko na co?
      zastanow sie czego chcesz i czy warto rezygnowac z tego na rzecz nownosci i
      swiezosci. Kazda nowe uczucie jest piekne, ale nad kazdym trzeba pracowac. Nie
      wiem jakie byly przeslanki wejscia w zwiazek malzenski i decyzji by z niego
      odejsc, ale to Ty musisz szczerze na nie odpowiedziec. Powiem Ci tylko, ze moja
      decyzja o odejsciu od meza, pomimo tego co czulam i czuje do tego mezczynzy, z
      ktorym teraz jestem, bardzo mnie bolala. Spedzilam z tym czlowiekem szmat czasu
      i okropnie go zranilam decydujac sie na pozostawienie go samemu sobie. Jednak z
      drugiej strony czuje psychiczny luz, ze kocham jednego mezczyzne i tylko jestem
      dla niego.
      Proponuje wyjedz na tydzien, sam!! przemysl spokojnie i wroc i dzialaj
      konsekwetnie, tu sie inaczej nie da.
    • karioka2 Ja to znam 04.08.04, 11:41
      Zanim podejmiesz ostateczna decyzje, pamietaj, ze dlugo ( albo zawsze )
      bedziesz mial wyrzuty sumienia.
      Jesli juz czujesz, ze krzywdzisz zone, nie ludz sie, ze to minie. Twoją szansa
      na szczesliwe zycie z nowa partnerka jest spokoj .. twojej zony.
      Od dojrzalosci zony zalezy tez spokoj waszego dziecka.

      Poslubilam mezczyzne z niechlubna przeszloscia. Rozwiodl sie z byla zona, kiedy
      uznal ze jej nie kocha - po 11 latach malzenstwa ( biorac slub byli bardzo
      mlodzi). By nie robic z niego kompletnego drania, dodam, ze nie ukladalo sie
      miedzy nimi od ladnych kilku lat. Nie chcial oszukiwac.
      Nasze drogi spotkaly sie w trakcie jego rozwodu.
      Jestesmy malzenstwem. Choc kochamy sie - jestesmy nieszczesliwi.
      Byla zona nie pogodzila sie (4 lata) z rozwodem. Kiedy dowiedziala sie o tym,
      ze maz uklada sobie zycie po rozwodzie - oszalala ze zlosci. Nie oszczedza tez
      dziecka.
      Moj maz - odpowiedzialny za te sytuacje - probuje godzic przeszlosc z
      terazniejszoscia. Z marnym rezultatem.

      Na nieszczesciu szczescia nie zbudujesz.

      K





    • Gość: Sławek Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:18
      Robercie powiem ci jak mężczyzna mężczyznie - masz 32 lata, a zachowujesz się
      jak 15 letni gówniarz... Przestań sie wydurniać i skup sie na rodzinie. Do
      k...wy nędzy przecież jesteś mężczyzną, mężem i ojcem! Gdzie twój honor,
      poczucie odpowiedzialności za dziecko i swoją kobietę?!
      Wstydz się waść!
      • Gość: beatapl Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: 217.11.136.* 04.08.04, 13:41
        Rozumiem z postu ze decyzja jest podjeta odejdz wiec tak by odbylo sie to
        najmniejszym kosztem emocjonalnym dla rodziny. Utrzymuj kontakt z dzieckiem.
        Najwazniejsze jest w zyciu wlasnie szczescie, nie ogladajsie na innych. Pomysl.
        Meczyc sie iles tam lat w zwiazku majac perspektywe wielkiej milosci
        • Gość: Agawa Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:34
          " Najwazniejsze jest w zyciu wlasnie szczescie, nie ogladajsie na innych.
          Pomysl.
          > Meczyc sie iles tam lat w zwiazku majac perspektywe wielkiej milosci"

          Przepraszam,nie chcę rzucać kamieniem,ale jak czytam takie teksty,to mi się
          robi niedobrze.Co się z Wami ludzie porobiło?
          To jest po prostu straszne...
          Własne szczęście,własny koniec nosa,a inni się nie liczą.Liczę się tylko ja i
          moja dobra zabawa.
          Życie to nie przejażdżka rollercasterem.Nie żyjemy sami,w buszu.Żyjemy wśród
          ludzi.Nasze szczęście,które oznacza nieszczęście najbliższych?
          Jasne,każdy ma prawo do szczęścia w życiu,ale nie kosztem innych.
          Jest takie ładne słowo "odpowiedzialność".Niestety,nie każdemu znane z autopsji.
          Teraz za późno na ględzenie.Mleko się rozlało,piwo się nawarzyło.Trzeba teraz
          coś z tym zrobić.I nie myśleć tylko o sobie.
    • mskaiq Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 04.08.04, 16:57
      Nie mozna dawac radosci innym jesli nie ma jej w nas samych. Pozostac w zwiazku
      z osoba ktorej sie nie kocha to zabijanie radosci w sobie a rownoczesnie
      odbieranie jej i Zonie i Dziecku.
      Jesli chodzi o wyrzuty sumienia to sa one tylko wtedy kiedy ktos zostal
      skrzywdzony przez nas. Czasem pozostanie z kims w zwiazku moze krzywdzic
      bardziej niz zakonczenie takiego zwiazku.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: matka Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 18:37
      ciągnąc małżeństwo na siłę najbardziej skrzywdzisz dziecko,

      chcesz żeby pamiętało rozwód rodziców, chyba lepiej rozejść się teraz
      nie wiem moze się mylę
      ale z obserwacji dzieci koleżanek po rozwodach jakoś te zupełne bąble lepiej
      to znoszą
      starszym dzieciom łamie się świat

      wiec jesli jedyną rzeczą która cię trzyma przy zonie jest dziecko, będziesz
      świnią gdy odejdziesz jak będzie miało kilka lat zamiast teraz
    • Gość: Agata Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.08.04, 19:22
      Moim zdaniem powinieneś szybko "wyjść" z tej miłości - sprawdz to na innej
      panience. A zonie nic narazie nie mów o swoich eksperymentach, a może się
      okazać, że to tylko wielkie zauroczenie. Wiem co mówię.
      Pozdrawiam
    • Gość: daisy_s Re Uciac se chooja...bo to za duzo dla ciebie. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 04.08.04, 21:03
      Jedyna osoba ktora bedzie cierpiec i to przez wiele lat bedzie twoje
      dziecko...moze tez zona. Facet, ty jestes nie wyzyty kutas i nic wiecej. Co cie
      tak wzielo w tej nowej dupie? Cycki,usmiech...umiala przycisnac i podrapac po
      plecach i dupie w odpowiednim momencie zanim orgazma dostales?Za takimi
      szczegolsmi zycia troche rozsadniejszy skurwysyn idzie do agencji.A ty co?
      Mlody golab jestes i nic wiecej- wez sobie kutaska w raczke i swierszczyk przed
      oczka i zrob sobie takie onani ze gwiazdki zobaczysz przed oczkami....to cala
      tajemnica.Po co dla chwilowych uniesien psuc zycie swojemu dziecku i zonie,
      glupi kutasie...co powiesz dziecku za pare lat? Jak wytlumaczysz to co zrobiles?
      Pizda byla mokra 25 minut!!Dlatego synku!znasz kurwe zbyt krotko aby podejmowac
      decyzje o zyciu kilku osob, tak ze daj szanse swojej rodzinie .Bydlaku.
      Mam nadzieje ze najedzie cie ciezka ciezarowka z nawozem swinskim i skonczysz
      rozplaszczony na jezdni jak zwykla glizda. Bo nia jestes.Pierdol sie dalej na
      boku ale pamietaj- seksu nie traktuje sie serio i dla dup glowy sie nie traci -
      Uzywaj kondomy bo ta nowa cipa, moze ci jeszcze zrobic dziecko aby cie usadzic
      i przyspieszyc decyzje...tak jest glizdo, uwazaj na siebie...
    • Gość: ja Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 21:06
      zwyczajnie,

      uczciwie

      jesli nie kochassz zony w takiej chwili waszego związku, chwili wyjatkowej i
      jednak bardzo wzmacniającej więż, to nie łudz sie, że pokochasz ją gdy emocje
      zwiazane z dzieckiem opadną
    • Gość: kotka Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:50

      duzo zalezy od twojej zony , czy zycie bez miłośći dla zasad jej odpowiada,

      po jakimś czasie takiego zycia żona przestanie cie kochać, ale tez może trwać w
      imię zasad,

      jęsli ciągle będziesz się miotał kochanka odjedzie nawet jak kocha , tak juz
      jest , nie będzie pewna czy ją kochasz
      • fredzia10 Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 05.08.04, 10:44
        No i to by było najlepsze rozwiązanie tej sytuacji.
        Znudzona kochanka rzuca Roberta i biedaczyna nie będzie już musiał się
        męczyć z podejmowaniem decyzji.
    • zosienka23 za kazda decyzje zapłacisz 05.08.04, 10:41
      Prawda jest taka,ze nikt Ci tu nie pomoze,bo nikt nie zna szczegolow Twej
      historii. Na pierwszy rzut oka rzeczywiscie wyglada to,ze to Ty jestes ten
      zły bo myslisz o zostawieniu zony i malego dziecka i pewnie idziesz do
      jakiejs "latwej panienki".Ale to schemat.a wiem,ze zycie nie jest tak
      proste,by byc pasmem schematow.Sam fakt,ze masz rozterki swiadczy ze taki
      najgorszy nie jestes. Wiec to juz dobre,ze decyzja bedzie przemyslana, choc
      baaardzo trudna. Musisz wziac pod uwage uczucia do zony. Sprobuj sobie
      przypomniec Wasze poczatki, czy wtedy czules, ze to Milosc.Dlaczego sie z
      nią ożeniłeś?Jesli powodem byly uczucia to jest duza szansa na ich
      odgrzanie, a teraz przechodzisz jakis kryzys, zapaść....i tak może być z
      każdą kobietą (trzeba pracować na związkiem, bycie dwojga ludzi nie jest
      tylko sielanką).
      Pomysl tez o uczuciach zony do Ciebie. Moze to oddalenie dotyczy Was obojga,
      czy widzisz w niej tylko dobrego czlowieka?Ale czasem cos wygasa......
      Dobrym wyjsciem byloby danie sobie czasu. Zerwanie z tą nową kobietą, próba
      odgrzania uczuć w małżeństwie...jesli mimo starań i wysiłków, dalej byś
      czuł, ze sie meczysz, czujesz źle, kochasz tamtą..to powinienes odejsc.
      Bycie ze soba tylko dla dziecka wlasnie to dziecko krzywdzi najbardziej. Ono
      czuje brak milosci. Zostajac z zona nie kochajac jej, bedziesz "uciekal"z
      domu, poswiecisz sie moze pracy (co da Ci poczucie wywiazania z obowiazku
      ojca-zapewniasz byt rodzinie itd)a tak naprawde dziecko nie ebdzie Cie czulo
      przy sobie.
      Znam przypadki, kiedy ojcowie po rozwodzie byli lepszymi ojcami niz
      wczesniej-jak juz sie widywali z dzeickiem to tak na 100%, wykorzystywali
      kazda godzine spotkania, lepiej sie dogadywali z dziecmi itd.
      Z tym, ze opcja "daj sobie czas i sprobuj" krzywdzi te drugą kobietę...to
      nie odrazu jakas "suka",ktora kradnie mężów.Wobec niej musisz tez byc fair.
      Czy ona jest zdecydowana,ze chce byc z Toba?Czy ona uniesie ten balast razem
      z Toba?
      Wspolczuje Ci serdecznie, bądz mężczyzną, a to nie tylko oznacza zostan z
      zona. Szczesciem byloby gdybys umial ja na nowo pokochac...odkopac
      zapomniane uczucie (jesli ono jest) Zycie w rodzinie niesie duzo szczescia,
      ale jesli to jest kosztem "udawania" to nikt nie ebdzie szczesliwy. Za kazdą
      decyzję słono zapłacisz...to jest jedyna pewność w tej historii!
      • Gość: juka Re: za kazda decyzje zapłacisz IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 10:43
        "Z tym, ze opcja "daj sobie czas i sprobuj" krzywdzi te drugą kobietę...to nie
        odrazu jakas "suka",ktora kradnie mężów.Wobec niej musisz tez byc fair. Czy ona
        jest zdecydowana,ze chce byc z Toba?Czy ona uniesie ten balast razem z Toba?"
        Tak to tez bardzo wazne!
        Znam faceta, ktory po 10 latach małżeństwa (syn 8 lat) zakochał sie w innej.
        Jego małżeństwo od początku było bez miłości, ale w nim trwał własnie ze
        wzgledu na odpowiedzialnosc, zobowiązania..itd, ale o szczesciu mowy nie bylo.
        Zona Ok, dobra matka, calkiem ladna, ..itd...ale nie umial jej pokochac,
        chociaz sie staral. Padaly slowa o rozwodzie,ale trwali...bo dziecko...i tak do
        nastepnej sprzeczki. Facet zakochał sie za to bez pamieci w innej..wcale sie o
        to nie starajac..to nie jakis podryw i poszlo.... nagle znalazla sie w jego
        zyciu inna kobieta, ktora po czasie pokochal i tylko z nia widzial swoja
        przyszlosc. to byla raczej taka platoniczna milosc oparta na wyznanicah, a nie
        romansie, łózku. Zdecydowal sie rozwiesc, jego zona przyjeła to..z ulgą. Sama
        szybko sobie znalazla adoratora. Rozwiesc nie tyle co dla tej drugiej kobiety
        (...bo ona choc go chyba tez kochala to nie chciala dawac mu nadziei,by tym
        sposobem zachecac go do rozwodu, zabierac komus meza i ojca), ale dzieki tej
        drugiej zauwazyl co to Milosc, ze mozna byc szczesliwym, a nie
        tylko "odpowiedzialnym". Spotykal sie z ta druga, snul wizje malzenstwa z nia,
        zakladania rodziny. Ale ta druga kobieta mimo starań nie umiala byc z
        czlowiekiem po rozwodzie...to dla niej za duzo. Zostawila go, ale on..mimo
        wszystko rozwiodl sie. Jest juz dlugi czas sam, bal sie zawsze samotnosci, ale
        wybral ja,by nie zyc juz w oszustwie, klamstwie, kocha caly czas te druga.
        mysli o niej, nie szuka sobie innej kobiety, ale zyje mu sie lzej,bo nie musi
        jzu udawac przed calym swiatem, ze jest szczesliwy z zona. A z synem ma
        naprawde dobry kontakt, zona ma innego mężczyznę. Oboje twierdzą, że to trwało
        za długoo.

        Moze ta historia nie na temat, ale swiadczy o tym, ze nie zawsze sprawdza sie
        jakis schemat..bo czy tak naprawde mozna mowic o schemtach, szufladkowac
        innych, kazda historia jest tak naprawde inna..
        Powodzenia Robercie
    • Gość: odejść Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:08
      zwyczajnie. spakować się i odejść. najlepiej jeszcze powiedz żonie, że Cie
      ogranicza, pokłóć się z nią, żeby sama odeszła, bo jeszcze zacznie wywoływać w
      tobie wyrzuty sumienia... no i się możesz żle poczuć i trzeba ci będzie
      współczuć.
    • Gość: reja Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 23:01
      zycie jest jak telenowela, ale jest piękne
      daj sobbie szansę na szczęście, badz uczciwy wobec siebie i zony
      powodzenia
    • Gość: olga Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:53
      byłam tą trzecią,
      mój ukochany nie odszedł od żony, nie wiem czy jest szczęśliwy,
      ale ja bardzo cierpiałam i jeszcze czuję ból,
      pamiętaj że trzecia też jest człowiekiem, który w tym układzie też cierpi jeśli
      ciebie kocha,
      • Gość: Aga Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 06.08.04, 12:31
        Może i ta trzecia też jest człowiekiem, ale jakim? Nie mam dobrego zdania o
        kobietach, które rozbijają cudze związki.Piszesz, że cierpiałać. No i bardzo
        dobrze. Należało się.Następnym razem nie znajdź sobie faceta wolnego.Pozdrawiam.
      • fredzia10 Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 06.08.04, 12:32
        Ta trzecia cierpi na własną prośbę. No, chyba ,że nie była świadoma,
        że ukochany ma żonę i dziecko( w co wątpię).
        Lepiej stosować zasadę nie zadawać się z żonatymi i już.
        Żal mi Cię Olgo, ale cóż to Twój ukochany wybrał żonę, a nie Ciebie, tak to
        czasem bywa ...
        • organika Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 06.08.04, 14:13
          > Ta trzecia cierpi na własną prośbę.
          No i co z tego że na wlasną prośbę? Ale cierpi.
          Osmieliłabyś się to samo powiedzieć żonie, ktora swoim postępowaniem/
          zaniedbaniem/whatever spowodowała, że mąż ja przestał kochać?
          Ona placze bo cierpi a Ty jej walisz w oczy "cierpisz na własną prośbę,
          wiedziałas że tak będzie"

          Człowiek ma to do siebie że popełnia błędy, dokonuje błędnych wyborow a potem -
          jest placz i cierpienie. I dotyczy to wszystkich, nie tylko ŻON.

          Dziewczyna zrobiła błąd wchodząc w chory ukladd ale to nie znaczy że masz ty,
          czy ktokolwiek inny wyśmiewać jej cierpienie.

          Jestem pewna ze w podanym przeze mnie przykładzie żonę bys pocieszała.
          A cierpienie tej dziewczyny ktora tu pisała cię najwyraźniej cieszy.
          • Gość: Aga Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 06.08.04, 15:10
            Pocierpi,pocierpi i przestanie.Najważniejsze żeby wyciągnęła odpowiednie
            wnioski i przestała włzić buciorami w cudze związki.
            • kajka27 Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 06.08.04, 15:25
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > Pocierpi,pocierpi i przestanie.Najważniejsze żeby wyciągnęła odpowiednie
              > wnioski i przestała włzić buciorami w cudze związki.


              na tej samej zasadzie
              zona "pocierpi pocierpi i przestanie"
              najwazniejsze zeby wyciagnela wnioski i np
              -nie brala byle jakiego meza bo ja czas czy dziecko goni,
              -nie zyla w byle-jakim malzenstwie
              itp farmazony

              maz tez pocierpi pocierpi i przestanie
              -czy wybierze jedna czy druga, na to samo babka wrozyla
              wnioski tez sobie moze wyciagac

              ba! nawet dziecko "pocierpi pocierpi i przestanie"
              a jak po 20-paru latach dalej bedzie cierpiec przez dziecinstwo ktore mu
              zafundowali "odpowiedzialni" rodzice to co najwyzej sie go wysle na
              psychoterapie,

              tak to z "cierpieniem" jest.
              • Gość: daisy_s Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.08.04, 15:51
                Bardzo cyniczne i plytkie masz podejscie co do cudzych uczuc. Ciekawe gdzie
                glowe chowasz kiedy zycie tobie zadaje cierpienie. Kiedys sama przezyjesz to
                COS, co nauczy cie szacunku dla ludzkiego cierpienia. Wtedy to nie bedzie taka
                prosta rymowanka.
                • kajka27 Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 06.08.04, 16:05
                  Gość portalu: daisy_s napisał(a):

                  > Bardzo cyniczne i plytkie masz podejscie co do cudzych uczuc. Ciekawe gdzie
                  > glowe chowasz kiedy zycie tobie zadaje cierpienie. Kiedys sama przezyjesz to
                  > COS, co nauczy cie szacunku dla ludzkiego cierpienia. Wtedy to nie bedzie
                  taka
                  > prosta rymowanka.


                  z łaski swojej - skieruj to do Agi -to jej filozofia "cierpienia"
                  • kajka27 ps 06.08.04, 16:07
                    choc niedokladnie,
                    dla niej prawdziwie cierpia tylko osoby z wpisem "mezatka" w dowodzie
      • Gość: juka Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.04, 15:43
        zgadzam sie z ORganika. Nikt nie powinien cierpiec, ale zycie to nie bajka
        niestety. Nie mzona nikogo oceniac jesli sie nie zna sytuacji. Bo ze ktos ma
        etykietke "zona" a ktos "kochanka" to jzu nie daje prawa by oceniac kto jest
        dobry a kto zly. Pewnie ze malzenstwo na pierwszym planie, ale zycie uklada sie
        roznie, mysle, ze Olga nie planowala ze zakocha sie zonatym i potem po nim
        pocierpi. Mysle ze na jakies potepienie (ale czy my ludzie w ogole mamy prawo
        potepiac innych?kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien...ale to inna
        historia) zasluguje ktos kto z premedytacja, podstepem rozbija cos dobrego,
        zwiazek kochajacyh sie ludzi, tylko czy taki zwiazek latwo rozbic? Gdzie ejst
        milosc ktos tzreci nie ma wstepu....
    • Gość: magda Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 15:39
      w takim układzie wszyscy cierpią jednakowo, kochanka też, dlatego robienie
      jakis ruchów wbrew sobie dla zasad jest komplentną bzdurą , bo trauma trwa
      nadal i kochanka cierpi bez sesnsu o moze nawet streacić całe swe zaufanie.

      no chyba że twym celem jest właśnie zniechęcenie kochanki i swtedy z ogonkiem
      podkulonym do zony , ale Ty Robercie chyba nie z tych
    • Gość: tea Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 17:56
      ależ wy wszystkie mądre,dobre i wszystkowiedzące...
      załóżcie sobie lepiej jakieś "koło gospodyń wiejskich" i tam przekupy sie
      przekrzykujcie...chłopak napisał,bo szukał rady,pomocy,a wy wszyscy (prawie) z
      mordami na niego..."a to Polska właśnie"!!!!
    • Gość: ala Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 19:58
      jeśli nie kochasz to nigdy nie będziesz z nią prawdziwie szczęśliwy, bądż
      uczciwy i odjedz kiedy dziecko jest malutkie, nie chcesz chyba pokazać mu farsy
      związku

      trzymaj się
    • Gość: zzz Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 18:50
      bądz uczciwy wobec siebie i innych, uspokój się i nie podejmuj raptownych
      decyzji ,
      może to tylko kryzys pojawienia się dziecka ?

    • vreuffen Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 08.08.04, 00:31
      Można darować sobie tą pisaninę. On i tak nic z tego nie zrozumie.
      Szkoda żony i dziecka - tak czy siak ten baran je skrzywdzi.
      vR
    • Gość: mi Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:27
      Robercie i jak Ci dziasiaj minęła niedziela , z rodzinką w kosciele czy z
      kochanka na łące

      a moze jedno i drugie
    • kamfora Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 08.08.04, 21:59
      Tak mi teraz przyszło do głowy:
      Może mógłbyś spróbować odejść od żony zabierając również dziecko?.
      Wtedy miałbyś wszystkich, których kochasz blisko siebie.

      Może czas skończyć z tą tradycją pozostawiania dziecka zawsze z matką?
      Może nawet lepiej byłoby dla dziecka(dzieci) pozostawać razem z tym z rodziców,
      które porzuca tego drugiego? A porzuconego odwiedzać, na dotychczasowych
      zasadach, które jedynie dla ojców przewidziane?.

      Co o takim rozwiazaniu myślicie?
      • Gość: daisy_s Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.08.04, 19:07
        Ty kopnieta kobylo! Nie dosc, ze kobieta bezlitosnie oszukana to jeszcze facet
        ma zabrac jej dziecko?!!! Jak ty myslisz, gdzie sa twoje uczucia?!
        • kamfora Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 09.08.04, 22:25
          Gość portalu: daisy_s napisał(a):

          > Nie dosc, ze kobieta bezlitosnie oszukana to jeszcze facet
          > ma zabrac jej dziecko?!!!

          Dziecko nie jest niczyją własnością - ani jej, ani jego.

          Zamiast kopać - warto pomyśleć.
          • blue379 Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 09.08.04, 22:44
            Ej kamfora! a ja pomyślałam i przyłączam się do daisy_s i uważam że naprawdę
            pie....nięta jesteś! pomyśl jak poczułaby się jego opuszczona żona: po pierwsze
            będzie w szoku jak mąż jej powie że ją zostawia(a załóżmy że ona baaardzo go
            kocha), poczuje się oszukana, może świat jej się zawali, a potem ma stracić
            jeszcze dziecko?? za co? to robert poleciał na inną (no a o błędach żony nic
            nie mówił, wydaje się że ma wyrzuty sumienia więc chyba NIE uważa żony za
            współwinną za kryzys ich związku..) No to byłoby conajmniej niesprawidliwe -
            odejść do innej i jeszcze zabrać dziecko - no, po rozum do głowy!! Tak do
            ostatniej kropli zabrać komuś wszystko, cale jego szczęście, rozp....olić jego
            świat - to tylko bezuczuciowe potwory potrafią
            • kamfora Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 09.08.04, 23:00
              blue379 napisała:

              > Ej kamfora! a ja pomyślałam i przyłączam się do daisy_s i uważam że naprawdę
              > pie....nięta jesteś!

              Prawdę mówiąc - nie oczekiwałam aż tak dogłębnej analizy mojej osoby na
              podstawie jednego pomysłu :-)
              A chodziło mi o skupienie się na dobru dziecka, a nie na tym, co będzie czuła
              matka, gdy zostanie jej "odebrany" i mąż dziecko. Dziecko nie jest maskotką na
              pocieszenie.
              Czy jest różnica między dzieckiem wychowanym przez matkę porzuconą a
              wychowanym przez matkę, która sama odeszła/porzuciła?
              • blue379 Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 09.08.04, 23:39
                No wiesz, ja nie chciałabym być wychowywana przez ojca który NIE potraktował
                swej rodziny na poważnie, rozejrzał się za inną, i zostawił moją mamę dla innej
                baby - tym bardziej że mama nic, a przynajmniej niewiele, by w tym kryzysie
                zawiniła.. Nie wiem czemu sądzisz że dziecko lepiej by się wychowywało z ojcem
                i jego kochanką?? Z resztą, maskotką by było gdyby nonstop zmieniało miejsce
                zamieszkania, jakby nagle zamieszkało z ojcem i z tą babą - to nowe miejsce i
                nowi ludzie.. a na dodatek brak zrozumienia malucha dla całej tej sytuacji..
                Wiadomo - dziecko jest najważniejsze. ale poza tym uczucia tej kobiety - matki
                dziecka - też się liczą, no nie??
                • kamfora Re: jak odejść od żony mając małe dziecko 10.08.04, 07:08
                  blue379 napisała:

                  > No wiesz, ja nie chciałabym być wychowywana przez ojca który NIE potraktował
                  > swej rodziny na poważnie, rozejrzał się za inną, i zostawił moją mamę dla innej
                  > baby

                  No, ale jakoś nikt nie ma wątpliwości tego rodzaju, w przypadku gdy to mama
                  rozejrzy się za innym i zostawi tatę dla innego dziada
                  (jeśli baba - to może być i dziad;-)
                  Przecież kobiety odchodzą dzisiaj ze związków tak samo często,jak mężczyźni,
                  czyż nie?.
                  • Gość: Blue379 Do kamfory IP: *.net.pulawy.pl 10.08.04, 12:39
                    Oczywiście, masz rację!
                    Chcę, żebys wiedziała, że ja nie bronię kobiet! - ja potępiam KAŻDĄ osobę,
                    która traktuje dluższy związek dorosłych ludzi NIEPOWAŻNIE.

                    Wiadomo, że są też głupie baby, które puszczają się na prawo i lewo. No ale..
                    przeczytaj moje listy do kini - ok?
    • Gość: Moni Re: jak odejść od żony mając małe dziecko IP: *.telprojekt.pl 08.08.04, 23:00
      Ale emocje. Dawno Cię tu Robercie nie ma, ale wątek Ci się toczy, co?
      Zadne tam problemy. Zdrada to dopiero temat...
Pełna wersja