p.a.d.a.l.c.o.w.a
02.08.04, 21:44
.... czy da się pisać / mówić bez nich? Czy uzywanie wulgaryzmów jest
wymuszone bezsilnością? złością? czy jest to TYLKO styl=signum temporis?
Czy pominięcie wulgaryzmów w wypowiedzi zubaża ją w istotny sposób? Czy można
swą wypowiedź wzbogacić inaczej, niz poprzez wulgaryzmy? czy to wymaga
większego wysiłku intelektualnego? Zrobiłam sobie "zabawę" z wypowiedziami
kilku forumowiczów...przekopiowałam ich wypowiedzi do worda i wykasowałam
wulgaryzmy. Została uboga "kanwa". A gdzie treść?sens?...TYLKO w wulgaryzmach?
Ktoś pomoże mi to rozwikłać?...bo z lenistwa myślowego się ciut
zkałapućkałam.