Jak dementować plotki?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 15:09
Mieszkam na wsi. Tu każdy o każdym wszystko wie. Mnie nie interesuje to wiejskie zycie, staram się żyć swoim zyciem i nie zajmować się tym, kto z kim sypia i kto ma z kim dziecko. Tymczasem sama padłam ofiarą plotek. Jestem z mężem około 2 lat i..SENSACJA!- jeszcze nie jestem w ciąży. Chyba mam prawo decydować , kiedy chcę mieć dziecko. Jeszcze nie jestem gotowa..a te plotki..bardzo mnie dotknęły. W końcu niemiło jest usłyszeć, że jest się.. bezpłodną.
    • kvinna 1. Zachowaj spokój 03.08.04, 15:29
      2. Możesz wygłaszać prelekcje nt. problemu bezpłodności, która dotyka b.wiele
      par (bo dotyka). I później mówić, że leczenie jest kosztowne... I że masz
      nadzieję, że sąsiedzi pomogą Ci zebrać fundusze...

      3. Nie przejmuj się.

      4. Jeśli masz poczucie humoru i odrobinę zdolności aktorskich możesz rozpuścić
      kontrplotkę, że jesteście białym małżeństwem.


      Powodzenia.

      :)
    • Gość: wiruska Re: Jak dementować plotki? IP: *.futuro.pl 03.08.04, 15:45
      Nie przejmuj się, o mnie też plotkują i wiem że to może zaboleć. Nic nie mów i
      nie reaguj to najlepszy sposób. Ja tak przynajmniej reaguje, chociaż
      wewnętrznie aż mnie skręca. Chyba niechcesz być odbierana jak E.Górniak?

      Pomysl o zmianie zamieszkania. W miescie owszem też się plotkuje, ale nie tak
      jak na wsi.
    • vielonick Re: Jak dementować plotki? 03.08.04, 15:48
      olewac
      im bardziej bedziesz dementowac tym skutek bedzie przeciwny

    • Gość: Moni Re: Jak dementować plotki? IP: *.telprojekt.pl 03.08.04, 20:28
      Historya prawdziwna z dedykacją dla Ciebie:
      Osiągnąwszy wiek uroczy 19-tu wiosen kolega mój, chowany w kręgach wielce
      przyzwoitych i kształcunych, a także wysoce moralnych jął pojawiać się z równie
      obytą panną. Szeroka wieść jednak ogłosiła, iż panna owa nagle oto w pasie
      przybyła. Przyczynę wkrótce oskryto. Wśród przyjaciól nastąpiło poruszenie -
      czas się szykować na wesele! No, jakosik długo czekali na zaproszenie więc
      wziąwszy się na odwagę sami o termin zapytali. Młodzieniec podał - a jakże.
      Tyle tylko, że ... wesela nie było, ciąży nie było... Cóż za zawód. Plotkarze
      niektórzy to się nawet później rumienili.

      Pomysł z białym małżeństwem - genialny!
    • procesor Re: Jak dementować plotki? 03.08.04, 23:49
      Nie dementuj.

      Jak masz poczucie humoru sama puszczaj plotki na swój temat, im dziksze tym
      lepsze.. ;)

      Nie przejmuj się że przypisuja ci bezpłodność. To sie zdziwią jak kiedyś w
      ciąży będziesz..
      • Gość: można sie przyzwyc Re: Jak dementować plotki? IP: *.dezamet.com.pl / *.dezamet.com.pl 04.08.04, 11:22
        A co maja robić jesli to ich główna rozrywka. Trzeba byc wyrozumiałym i
        przyzwyczaic sie. Czasami coś samemu zmyśleć, aby mieć tez w tym swój udział.
        Samo zycie...
    • alfika Re: Jak dementować plotki? 04.08.04, 11:51
      dlaczego chcesz dementować plotki???
      dlaczego dotykają Cię najpospolitsze wymysły znudzonych, czekających na
      sensacje ludzi?

      a moze zostawić i spokojnie żyć swoim życiem?...
    • kryzolia Wcale nie padłaś 04.08.04, 12:00
      "ofiarą" plotek. Poza tym plotek sie nie dementuje, to w zasadzie nie jest
      możliwe. Ofiarą sie jest wtedy gdy plotka robi komus krzywdę, a Tobie się nic
      nie stało, mogłaś mieć najwyżej ubaw. Wszędzie tak jest, nie tylko na wsi.
      Ludzie to lubią. Niech sobie gadają.... taka rozrywka
      • Gość: W pod.sytuacji Re: Jak dementować plotki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:15
        Kryzolia napisała :
        >Ofiarą sie jest wtedy gdy plotka robi komus krzywdę, a Tobie się nic nie stało
        > mogłaś mieć najwyżej ubaw
        Ubaw?Dzięki za taką rozrywkę,najgorszemu wrogowi jej nie życzę.Nic się nie
        stało?Jak to nic.A uszczerbek na psychice?To nic? Ciągła nerwówka,myślenie o
        tym,że nie można udowodnić swojej niewinności,że nie jest się w stanie myśleć o
        niczym innym,tylko o krzywdzie jaką się doznało.To nic?Jestem ofiarą plotek
        rozumiem ten problem doskonale.Trzeba ,to olać ,ale łatwo powiedzieć.
        • alfika Re: 04.08.04, 13:26
          być w porządku czy przypodobywać się innym? - oto jest pyyyyytanie...
        • kryzolia Coś Ci sie pomieszało 04.08.04, 13:41
          Wrzuciłaś (łeś) wszystko do jednego garnka. Przeciez jaka krzywdę się wyrządza
          plotką że jest sie z własnym mężem w ciąży? (przynajmniej tak wynika z treści).
          Zgadzam sie: plotkami trzeba sie brzydzić,wyrządzają w wielu wypadkiach
          prawdziwą krzywdę, ale żeby sie tym zamartwiać i dementowac: krzycząc : NIe
          jestem w ciąży z mężem, będę kiedyś jak będę chciała!!!!!! Nie mówiąc o tym że
          ta plotka sama się unieszkodliwiła , bo jej aktorka po prostu w ciąży nie jest.
    • Gość: Ala Re: Jak dementować plotki? IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.08.04, 13:35
      Nie mieszkam na wsi ale mieszka tam moja babcia. Jestem u niej często bo jest
      już starszą osobą. No i ja i moja bacia też jesteśmy oplotkowywane np. jakie
      studia skończyłam, gdzie się podział facet z którym odwiedzałam babcię przez
      ostatnie 5 lat itp. itd :O)))

      Powiem Ci, że naprostsze sposoby są czasami najlepsze: dystans do Siebie,
      uśmiech na twarzy i wyrozumiałość wobec tych, którzy plotkują (miłe dzień
      dobry, cczasami z nimi porozmawiać). TO DZIAŁA.
      • Gość: Moni Re: Jak dementować plotki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:05
        A na dokładkę można dostrzec, że nikt kuku nie chce Ci zrobić. Ci ludzie po
        prostu są Ciebie ciekawi. Sama po ślubie zamieszkałam w miejscu, gdzie wszyscy
        się znali i ja jedna byłam obca. Wydawało mi się, że wszystko o mnie wiedzą i
        interpretują po swojemu. Potem ich poznałam i ...polubiłam. Plotkowali o
        wszystkim i o wszystkim. Tyle tylko, że mieli wobec siebie mnóstwo dobrych
        uczuć, pomagali sobie, pilnowali samochodów. Kiedyś taka jedna to wręcz mnie
        śledziła. Gdy zaczęłam mówić jej wyjątkowo wylewnie "dzień dobry", okazało
        się ,że strasznie chce ze mną pogadać, czegoś się o mnie dowiedzieć i pochwalić
        się, że jej córka miała zajęcia z moim mężem. Była całkiem fajna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja